<?xml version='1.0' encoding='UTF-8'?><?xml-stylesheet href="http://www.blogger.com/styles/atom.css" type="text/css"?><feed xmlns='http://www.w3.org/2005/Atom' xmlns:openSearch='http://a9.com/-/spec/opensearchrss/1.0/' xmlns:georss='http://www.georss.org/georss' xmlns:gd='http://schemas.google.com/g/2005' xmlns:thr='http://purl.org/syndication/thread/1.0'><id>tag:blogger.com,1999:blog-1714626531813872117</id><updated>2012-02-16T16:10:07.040+01:00</updated><category term='banany'/><category term='święta Bożego Narodzenia'/><category term='kruszonka'/><category term='tarta'/><category term='ogród botaniczny'/><category term='tosty'/><category term='Oreo'/><category term='tuńczyk'/><category term='serek'/><category term='crumble'/><category term='brokuły'/><category term='jagody'/><category term='sałatka'/><category term='korzenne'/><category term='biała czekolada'/><category term='marchewka'/><category term='maliny'/><category term='mak'/><category term='beza'/><category term='krajanka'/><category term='muffiny'/><category term='kruche ciasto'/><category term='otręby owsiane'/><category term='obiad'/><category term='płatki owsiane'/><category term='białka'/><category term='cynamon'/><category term='UJ'/><category term='kajmak'/><category term='ciastka'/><category term='herbaciane ciasto'/><category term='sery'/><category term='pistacje'/><category term='dynia'/><category term='owoce'/><category term='ciasto przekladane'/><category term='tort'/><category term='urodziny'/><category term='otręby pszenne'/><category term='zdrowe'/><category term='orzechy włoskie'/><category term='truskawki'/><category term='ciastka maślane'/><category term='orzechy'/><category term='krakersy'/><category term='słone korpusy'/><category term='przekąski'/><category term='rabarbar'/><category term='dania z kurczakiem'/><category term='słone przekąski'/><category term='krem czekoladowy'/><category term='ryba'/><category term='ciasto'/><category term='migały'/><category term='gruszki'/><category term='pieczywo'/><category term='dania mięsne'/><category term='kuchnie orientu'/><category term='gorzkie kakao'/><category term='granola'/><category term='Kraków'/><category term='masa z kaszy manny'/><category term='jabłka'/><category term='prezent'/><category term='rodzynki'/><category term='inne mięsa'/><category term='masa maślana'/><category term='bakalie'/><category term='ciasto czekoladowe'/><category term='przetwory'/><category term='rurki'/><category term='worth seeing'/><category term='foto'/><category term='ciasto drożdżowe'/><category term='naleśniki'/><category term='ryż'/><category term='Dukan'/><category term='mąka pełnoziarnista'/><category term='how to...'/><category term='sernik'/><category term='teoria'/><category term='żurawina'/><category term='dżem'/><category term='makaron'/><category term='graham'/><category term='konkurs'/><category term='bułki'/><category term='masa krówkowa'/><category term='zupa'/><category term='apple pie'/><category term='masło orzechowe'/><category term='ananas'/><category term='gorzka czekolada'/><category term='słodko-kwaśne'/><category term='galaretka'/><category term='ricotta'/><category term='dania z warzywami'/><category term='pierniczki'/><category term='czekolada'/><category term='gofry'/><category term='kokos'/><category term='orzeszki'/><category term='chleb'/><category term='ciastka kruche'/><category term='pieczywo słodkie'/><category term='deser'/><category term='pasta'/><category term='karmel'/><category term='ekstrakt herbaciany'/><category term='śniadanie'/><category term='śliwki'/><category term='życzenia'/><title type='text'>Fuzja Smaków</title><subtitle type='html'></subtitle><link rel='http://schemas.google.com/g/2005#feed' type='application/atom+xml' href='http://fuzjasmakow.blogspot.com/feeds/posts/default'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1714626531813872117/posts/default?max-results=100'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://fuzjasmakow.blogspot.com/'/><link rel='hub' href='http://pubsubhubbub.appspot.com/'/><link rel='next' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1714626531813872117/posts/default?start-index=101&amp;max-results=100'/><author><name>Arvén</name><uri>http://www.blogger.com/profile/11849785369507033630</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='21' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/-yzxOahnJlq0/TyWDBmpvMbI/AAAAAAAAAMM/ux9BB7xId2g/s220/DSC039d11%2B-%2BKopia.jpg'/></author><generator version='7.00' uri='http://www.blogger.com'>Blogger</generator><openSearch:totalResults>112</openSearch:totalResults><openSearch:startIndex>1</openSearch:startIndex><openSearch:itemsPerPage>100</openSearch:itemsPerPage><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1714626531813872117.post-7441872806813258875</id><published>2012-02-10T00:10:00.001+01:00</published><updated>2012-02-10T00:10:00.342+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='przekąski'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='słone przekąski'/><title type='text'>Krucho-drożdżowe paszteciki (z ciasta zatapianego)</title><content type='html'>&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://i963.photobucket.com/albums/ae120/fuzjasmakow/DSC03857.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="426" src="http://i963.photobucket.com/albums/ae120/fuzjasmakow/DSC03857.jpg" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: left;"&gt;Pisałam rok temu o imprezach, na których najważniejsze jest zatańczenie nóg i dobra zabawa.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: left;"&gt;Nadal oczywiście utrzymuję swoje stanowisko, że oprócz jedzenia istotniejsze jest podczas takich spotkań korzystanie z czasu ze znajomymi ;)&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: left;"&gt;Są jednak też imprezy, a raczej spotkania rodzinne, podczas których Ciocie-Gospodynie zadbają starannie o to, by goście opuścili dom najedzeni po uszy, i jeszcze z gustownym pakunkiem pełnym ciasta "na drogę". Na domówce szeroko pojętej "młodzieży" najmilej widzianym prowiantem jest wszystko, co znajduje się w szklanych opakowaniach bądź puszkach i znajduje się w stanie ciekłym ;) (choć przy takich mrozach może nieco zmieniać stan skupienia podczas transportu). Paszteciki, krokieciki i barszczyki natomiast to właśnie zawsze wspólny mianownik hucznie świętowanych Ciociowych imienin.&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: left;"&gt;Jeżeli macie ochotę zrobić coś na ciepło na jakąś imprezę albo po prostu - zjeść coś dobrego w towarzystwie filiżanki aromatycznego barszczu po długim, mroźnym spacerze - upieczcie je. Z mojego ulubionego, topionego ciasta drożdżowego :-)&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://i963.photobucket.com/albums/ae120/fuzjasmakow/DSC03852.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="426" src="http://i963.photobucket.com/albums/ae120/fuzjasmakow/DSC03852.jpg" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;2 jajka &lt;br /&gt;500g mąki&lt;br /&gt;5 dkg drożdży&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;1/2 łyżeczki soli&lt;br /&gt;1 łyżeczka cukru&lt;br /&gt;3/4 kostki margaryny &lt;br /&gt;1/2 szklanki gęstej śmietany  &lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: left;"&gt;Drożdże rozetrzeć z cukrem i odrobiną mąki, zostawić na 5-10 minut. Następnie posiekać margarynę z mąką, dodać jajka i śmietanę, a na końcu wlać drożdże i zagnieść ciasto. Włożyć je do foliowego worka (może być czysta reklamówka, ważne aby była duża i w miarę szczelna. Nie polecam worków strunowych - rosnące ciasto po prostu go rozerwie i ciasto będzie wymagało wyławiania ;-) ) i wrzucić do ciepłej wody. Ciasto jest gotowe, kiedy wypłynie na wierzch.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;Farsz:&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;2 cebule&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;Kilka łyżek masła&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;700g chudego gotowanego mięsa&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;sól, pieprz&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: left;"&gt;Cebule pokroić w kostkę i podsmażyć na maśle. Mięso (można wykorzystać np. to ugotowane z rosołu) zmielić i wymieszać z podsmażoną cebulką. Doprawić do smaku solą i pieprzem.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: left;"&gt;Ciasto wyłożyć na podsypaną mąką stolnicę, podzielić na cztery równe części. Każdą z nich rozwałkować lub rozciągnąć na podłużny pasek średniej grubości, na środku ułożyć farsz i zalepić z boku. Ciasto kroić w niewielkie romby po skosie, układać na blasze wyłożonej papierem do pieczenia.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: left;"&gt;Paszteciki przed upieczeniem smarować rozmąconym jajkiem i posypywać startym żółtym serem. Piec przez ok. 20-25 minut, do zrumienienia. Podawać z barszczem czerwonym.&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://i963.photobucket.com/albums/ae120/fuzjasmakow/DSC03864.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="640" src="http://i963.photobucket.com/albums/ae120/fuzjasmakow/DSC03864.jpg" width="426" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1714626531813872117-7441872806813258875?l=fuzjasmakow.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://fuzjasmakow.blogspot.com/feeds/7441872806813258875/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://fuzjasmakow.blogspot.com/2012/02/krucho-drozdzowe-paszteciki-z-ciasta.html#comment-form' title='Komentarze (18)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1714626531813872117/posts/default/7441872806813258875'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1714626531813872117/posts/default/7441872806813258875'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://fuzjasmakow.blogspot.com/2012/02/krucho-drozdzowe-paszteciki-z-ciasta.html' title='Krucho-drożdżowe paszteciki (z ciasta zatapianego)'/><author><name>Arvén</name><uri>http://www.blogger.com/profile/11849785369507033630</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='21' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/-yzxOahnJlq0/TyWDBmpvMbI/AAAAAAAAAMM/ux9BB7xId2g/s220/DSC039d11%2B-%2BKopia.jpg'/></author><thr:total>18</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1714626531813872117.post-5564482502997907210</id><published>2012-02-05T18:50:00.000+01:00</published><updated>2012-02-05T18:50:34.545+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='dania z warzywami'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='zupa'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='brokuły'/><title type='text'>Termosowa zupa bagienna.</title><content type='html'>&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://i963.photobucket.com/albums/ae120/fuzjasmakow/DSC03697.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="640" src="http://i963.photobucket.com/albums/ae120/fuzjasmakow/DSC03697.jpg" width="426" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: left;"&gt;Mam wrażenie, że zima nas zaskoczyła.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: left;"&gt;I o dziwo, w tym roku najmniej zaskoczeni poczuli się jednak kierowcy! Rokrocznie byli porażeni faktem, że w ostatnich dniach listopada pojawiały się śnieżne opady, a tym razem, gdy biały puch zaatakował w styczniu, nareszcie byli na to przygotowani. Tym razem jednak, nawet przy tym przelotnym śniegu, słupek rtęci na termometrze nie wędrował niebezpiecznie w dół.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: left;"&gt;A tu nagle budzimy się, w swych piżamach z krótkim rękawem i bosymi stopami, z ustami powleczonymi fioletem. I odkrywamy porażający fakt, że jest -20.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: left;"&gt;I że komunikacja miejska w Dużym Mieście umarła, bo szyny powyskakiwały z powodu mrozu na miasto. (Kocham zimą autobusy!! Nie dość że ciepło, to jeszcze praktycznie nie mają opóźnień :D). I wtedy, cóż tu dużo mówić, sięgamy na samo dno szafy. Podkoszulek, koszula, sweterek, grube swetrzysko, na wierzch szalik - o zgrozo, jeszcze płaszcz. Nie wiem jak Wy, ale moje przypłaszczowe guziki z trudem się dopinają, gdy mam pod spodem sześć warstw ubrań. A potem chodzę jak robot i nie jest to, jak w przypadku Króla Juliana, wstrząsający performęs, tylko raczej powooolna próba przemieszczania się z miejsca na miejsce. Nagle budynek mojej szkoły jest gdzieś w okolicach koła podbiegunowego. A to pech.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: left;"&gt;I wtedy robimy, co następuje. Ubieramy ciepłe majtki! Żadne tam sexy nie ma racji bytu w styczniowy poranek przy -30. A potem rajstopy. (też nienawidzę rajstop pod dżinsami, ffuu). Dwie pary skarpet. Dżinsy. Ze dwie podkoszulki. Swetry sztuk dwa. Grube swetrzysko na wierzch. I jesteśmy gdzieś przy finiszu; jeszcze tylko płaszcz i jesteśmy gotowi do wyjścia! A jeśli możecie się jeszcze ruszać, wróćcie do kuchni i zapakujcie w termos trochę brokułowej zupy, która nosi u nas miano bagiennej. Bagienny oryginał był co prawda z groszku i robiła go Nigella, ale u nas na razie pod tą nazwą funkcjonuje krem z brokułów. W wersji stacjonarnej robimy zadymę i smażymy grzanki. Na maśle.&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: left;"&gt;W końcu jest -30.&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://i963.photobucket.com/albums/ae120/fuzjasmakow/DSC03702b.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="426" src="http://i963.photobucket.com/albums/ae120/fuzjasmakow/DSC03702b.jpg" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;300ml bulionu*&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;500g brokuła&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;sól, pieprz&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: left;"&gt;Brokuła obgotowujemy w lekko osolonej wodzie. Bulion - czy z kostki, czy będący resztką niedzielnego obiadu, obojętnie - lekko podgrzewamy. Brokuła wrzucamy do bulionu, traktujemy blenderem, doprawiamy do smaku solą i pieprzem. I już. To chyba najłatwiejsza zupa na świecie, i nie wierzę że ktoś może jej nie lubić ;)&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: left;"&gt;Na grzanki najlepiej nadają się bułki, przynajmniej moim zdaniem - paryskie, weki (czy jak na to mówią w różnych częściach kraju) pokrojone w kostkę i rzucone na masło.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: left;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: left;"&gt;* Jak dla mnie zupa-krem to taka, w której łyżka staje. Zawsze i tak zaczynam od mniejszej ilości bulionu i potem ewentualnie dolewam - Wam też tak radzę, w ten sposób łatwo odkryjecie jaka konsystencja odpowiada Wam najbardziej.&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1714626531813872117-5564482502997907210?l=fuzjasmakow.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://fuzjasmakow.blogspot.com/feeds/5564482502997907210/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://fuzjasmakow.blogspot.com/2012/02/termosowa-zupa-bagienna.html#comment-form' title='Komentarze (29)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1714626531813872117/posts/default/5564482502997907210'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1714626531813872117/posts/default/5564482502997907210'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://fuzjasmakow.blogspot.com/2012/02/termosowa-zupa-bagienna.html' title='Termosowa zupa bagienna.'/><author><name>Arvén</name><uri>http://www.blogger.com/profile/11849785369507033630</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='21' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/-yzxOahnJlq0/TyWDBmpvMbI/AAAAAAAAAMM/ux9BB7xId2g/s220/DSC039d11%2B-%2BKopia.jpg'/></author><thr:total>29</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1714626531813872117.post-4628896383747557803</id><published>2012-02-02T00:01:00.004+01:00</published><updated>2012-02-02T08:11:09.312+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='ciastka kruche'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='ciastka'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='ciastka maślane'/><title type='text'>It's five o'clock, sir.</title><content type='html'>&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://i963.photobucket.com/albums/ae120/fuzjasmakow/DSC03970a.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="640" src="http://i963.photobucket.com/albums/ae120/fuzjasmakow/DSC03970a.jpg" width="426" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: left;"&gt;Anglia wywołuje w nas automatyczne skojarzenie - deszcz, mgła, London Eye, czerwone autobusy i słynna Madame Tussaud's z jej figurami woskowymi.&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: left;"&gt;Anglik natomiast to enigmatyczny jegomość z laseczką, podkręconym wąsem, przyodziany w tweed i stale noszący na-wszelki-wypadek parasol. Bez poczucia humoru. (A raczej, o angielskim poczuciu humoru, co jednak zmienia postać rzeczy)&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: left;"&gt;Kuchnia brytyjska za to już jest mniej znana i mniej popularna, głównie z tego powodu że opiera się na niedostępnych w Polsce półproduktach. Lubujemy się za to w herbatach pod uroczą nazwą "English breakfast", parzymy hektolitry Earl Grey'a i celujemy w sławetne five o'clock.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: left;"&gt;O five o'clock chodzą swoiste legendy, z tymi o żołnierzach przerywających wojowanie o piątej po południu włącznie. Książę William ponoć przylatywał ze szkoły na herbatkę u Babci, na piątą po południu.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: left;"&gt;Dziś mamy maślane ciastka (znakomite zresztą, chyba najlepsze kruche maślane jakie do tej pory upiekłam) z dodatkiem gorzkiej czekolady. W kształcie takim, że odpowiednią porą do ich spożycia jest tylko piąta po południu. A dziś - siadając z talerzykiem na kolanach, warto zastosować się do słów tak wielkiej i skromnej osoby :&lt;strong&gt; "Przechodniu, wyjmij z teczki mózg elektronowy i nad losem Szymborskiej podumaj przez chwilę."&lt;/strong&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://i963.photobucket.com/albums/ae120/fuzjasmakow/DSC03933.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="426" src="http://i963.photobucket.com/albums/ae120/fuzjasmakow/DSC03933.jpg" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;b&gt;Ciastka:&lt;/b&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;1 żółtko&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;115g masła&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;szczypta soli&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;30g cukru pudru&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;130g pszennej mąki&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;1/2 łyżeczki ekstraktu waniliowego&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;b&gt;Polewa:&lt;/b&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;100g gorzkiej czekolady 70%&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: left;"&gt;Miękkie masło utrzeć na puszystą masę, a następnie stopniowo dodawać cukier puder. Dodać żółtko i ekstrakt waniliowy, zebrać masę z boków misy. Mąkę przesiać, wymieszać z solą i powoli mieszać z ubitym masłem. Powstała masa nie będzie raczej przypominać typowego ciasta kruchego - należy ją wstawić do lodówki i pozostawić na ok. godzinę. Po tym czasie będzie wymagała jedynie regularnego podsypywania, aby bez problemu się poddawać wycinaniu i modyfikacjom ;) W każdym ciastku, jeśli chcecie zrobić torebki herbaty, zawczasu zróbcie mały otwór na nitkę. Ciasteczka piec 10-15 minut, do zrumienienia.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: left;"&gt;Czekoladę rozpuścić w kąpieli wodnej. Wystudzone ciasteczka maczać do połowy w czekoladzie i odkładać na papier do pieczenia. Pozostawić do zastygnięcia (co może potrwać nawet całą noc, w zależności od grubości polewy).&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: left;"&gt;Do ciastek doczepić przygotowane wcześniej etykietki lub, nie bawiąc się w detale, po prostu spożyć :-)&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://i963.photobucket.com/albums/ae120/fuzjasmakow/DSC03976a.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="640" src="http://i963.photobucket.com/albums/ae120/fuzjasmakow/DSC03976a.jpg" width="426" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;P.S Powstanie Stonehenge nie jest już tajemnicą!! :D&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://i963.photobucket.com/albums/ae120/fuzjasmakow/2514_0512_500.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="220" src="http://i963.photobucket.com/albums/ae120/fuzjasmakow/2514_0512_500.jpg" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;A ponieważ wkręcono mnie w serialową zabawę...dziękuję&amp;nbsp;&lt;a href="http://slodkieinspiracje.blogspot.com/2012/01/chlebek-fitness.html"&gt;Mani&lt;/a&gt; za nominację i się przyznaję ;-)&lt;br /&gt;Oglądam seriale maniakalnie, aczkolwiek idę swoim tokiem i zawsze jestem dwa sezony do tyłu (na razie tylko z "Plotkarą" jestem na bieżąco :D). No, ale z tych które w miarę regularnie:&lt;br /&gt;&lt;ul align="left"&gt;&lt;li&gt;&lt;div&gt;&lt;i&gt;&lt;b&gt;Chirurdzy -&amp;nbsp;&lt;/b&gt;&lt;/i&gt;McDreamy, McSteamy i wszyscy pozostali - trudno ich nie lubić. Chyba żaden serial nie budzi we mnie takich emocji podczas oglądania. No i te przypadki medyczne! :D&lt;/div&gt;&lt;/li&gt;&lt;li&gt;&lt;i&gt;&lt;b&gt;Plotkara&amp;nbsp;&lt;/b&gt;&lt;/i&gt;bo zawsze miło popatrzeć na genialnie ubrane bohaterki i przystojnych panów :&amp;gt; &lt;u&gt;I'm Chuck Bass!&amp;nbsp;&lt;/u&gt;(przyznać się, komu nie miękną kolana na ten tekst?)&lt;/li&gt;&lt;li&gt;&lt;b&gt;&lt;i&gt;Co ludzie powiedzą&amp;nbsp;&lt;/i&gt;&lt;/b&gt;ale to już kompletna, bardzo głęboko zakorzeniona mania. Znam wszystkie odcinki na pamięć, a teksty wyrywkami. Posługujemy się nimi w życiu codziennym w rodzinie :P&lt;/li&gt;&lt;li&gt;&lt;i&gt;&lt;b&gt;Alternatywy 4&amp;nbsp;&lt;/b&gt;&lt;/i&gt;w sumie jak wyżej, kultowymi kwestiami przerzucamy się przy każdej okazji.&amp;nbsp;&lt;/li&gt;&lt;li&gt;&lt;i&gt;&lt;b&gt;Pingwiny z Madagaskaru&amp;nbsp;&lt;/b&gt;&lt;/i&gt;w których zauroczył mnie Król Julian :D I jestem jego ortodoksyjną, oddaną fanką! (Tak, Jego i jego Królewskich Stóp :D). A zatem...zatańczmy Kongę! Zasysajcie muzyczkę!! :D:D&lt;/li&gt;&lt;/ul&gt;&lt;div align="left"&gt;P.S Ale tak naprawdę to wcale nie mam czasu. Niee.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Chętnie się dowiem co oglądają &lt;a href="http://fantazjemagdyk.blogspot.com/"&gt;Magda&lt;/a&gt;,&amp;nbsp;&lt;a href="http://poranneinspiracje.blogspot.com/"&gt;Sylwia&lt;/a&gt;,&amp;nbsp;&lt;a href="http://strawberriesfrompoland.blogspot.com/"&gt;Ania&lt;/a&gt;,&amp;nbsp;&lt;a href="http://mojkuchennyswiat.blogspot.com/"&gt;Ewa&lt;/a&gt; i&amp;nbsp;&lt;a href="http://dusiowa-kuchnia.blogspot.com/"&gt;Dusia&lt;/a&gt;.&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1714626531813872117-4628896383747557803?l=fuzjasmakow.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://fuzjasmakow.blogspot.com/feeds/4628896383747557803/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://fuzjasmakow.blogspot.com/2012/02/its-five-oclock-sir.html#comment-form' title='Komentarze (53)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1714626531813872117/posts/default/4628896383747557803'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1714626531813872117/posts/default/4628896383747557803'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://fuzjasmakow.blogspot.com/2012/02/its-five-oclock-sir.html' title='It&apos;s five o&apos;clock, sir.'/><author><name>Arvén</name><uri>http://www.blogger.com/profile/11849785369507033630</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='21' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/-yzxOahnJlq0/TyWDBmpvMbI/AAAAAAAAAMM/ux9BB7xId2g/s220/DSC039d11%2B-%2BKopia.jpg'/></author><thr:total>53</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1714626531813872117.post-7192163460269880879</id><published>2012-01-29T09:33:00.000+01:00</published><updated>2012-01-29T09:33:00.220+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='ciastka'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='płatki owsiane'/><title type='text'>Ciastka najbardziej adekwatne na ten dzień. ANZAC biscuits.</title><content type='html'>&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://i1132.photobucket.com/albums/m579/foodmess/DSC03848.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="426" src="http://i1132.photobucket.com/albums/m579/foodmess/DSC03848.jpg" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: left;"&gt;Kiedy jako dwunastolatka po obejrzeniu popularnej wtedy komedii romantycznej &lt;em&gt;'Wimbledon'&lt;/em&gt; zafascynowałam się tenisem, chyba wszyscy sądzili że to kolejna moja chwilowa pasja. Włącznie ze mną, bo po tym jak miałam już być pianistką, gitarzystką, baletnicą, fotografem, aktorką i malarką nie sądziłam że cokolwiek zainteresuje mnie na dłużej niż kilka miesięcy, do momentu gdy coś przestanie mi wychodzić doskonale i będę musiała włożyć w to więcej wysiłku i pracy aniżeli czerpać przyjemności.&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: left;"&gt;Trudno zatem uwierzyć, że osiem lat później wywijanie rakietą i bieganie po korcie (nawet gdy pod balonem temperatura w styczniu jest tak niska, że przy oddychaniu z ust lecą obłoczki) sprawia mi masę radości. A oglądanie tych, którzy grają najlepiej na świecie - zwłaszcza podczas tych czterech największych imprez w ciągu roku - wzbudza jeszcze więcej emocji.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: left;"&gt;Stąd też uważam, że właśnie dziś, do męskiego finału Australian Open (na który to zresztą ostrzę sobie zęby, bo pojedynek Djokovic vs. Nadal mam nadzieję będzie ciekawszy od obu półfinałów. Choć miliongodzinowego finału Nadal vs. Federer z 2009 to chyba nic nie pobije) należy zasiąść z miseczką ciasteczek ANZAC na podorędziu. Tak. :-)&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://i1132.photobucket.com/albums/m579/foodmess/DSC03839.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="498" src="http://i1132.photobucket.com/albums/m579/foodmess/DSC03839.jpg" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;span style="font-size: xx-small;"&gt;na podstawie&amp;nbsp;&lt;a href="http://www.bbcgoodfood.com/recipes/3803/anzac-biscuits"&gt;ANZAC z BBCGF&lt;/a&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;85g górskich płatków owsianych&lt;/span&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;1 łyżeczka sody oczyszczonej&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;85g wiórek kokosowych&lt;/span&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;1 łyżka golden syrupu&lt;/span&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;100g mąki pszennej&lt;/span&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;60g cukru pudru&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;100g masła&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;1 żółtko&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: left;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;Masło roztopić i odstawić do ostygnięcia. Mąkę, płatki owsiane i wiórki kokosowe wsypać do jednej miseczki i wymieszać. Dodać golden syrup i żółtko. Sodę wymieszać z dwoma łyżeczkami gorącej wody, wlać do suchych składników, na końcu dodać przestudzone masło. Wszystkie składniki połączyć, wykładać na wyłożoną papierem do pieczenia blaszkę porcje ciasta odpowiadające jednej czubatej łyżeczce w odstępach ok. 2 cm. Piec ok. 8-10 minut, do zrumienienia.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://i1132.photobucket.com/albums/m579/foodmess/DSC03851.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="426" src="http://i1132.photobucket.com/albums/m579/foodmess/DSC03851.jpg" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;span style="font-size: x-small;"&gt;P.S Drobne zmiany po prawej ;-)&lt;/span&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1714626531813872117-7192163460269880879?l=fuzjasmakow.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://fuzjasmakow.blogspot.com/feeds/7192163460269880879/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://fuzjasmakow.blogspot.com/2012/01/ciastka-najbardziej-adekwatne-na-ten.html#comment-form' title='Komentarze (25)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1714626531813872117/posts/default/7192163460269880879'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1714626531813872117/posts/default/7192163460269880879'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://fuzjasmakow.blogspot.com/2012/01/ciastka-najbardziej-adekwatne-na-ten.html' title='Ciastka najbardziej adekwatne na ten dzień. ANZAC biscuits.'/><author><name>Arvén</name><uri>http://www.blogger.com/profile/11849785369507033630</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='21' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/-yzxOahnJlq0/TyWDBmpvMbI/AAAAAAAAAMM/ux9BB7xId2g/s220/DSC039d11%2B-%2BKopia.jpg'/></author><thr:total>25</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1714626531813872117.post-786127700713960723</id><published>2012-01-22T09:41:00.001+01:00</published><updated>2012-01-22T09:41:01.008+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='mąka pełnoziarnista'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='ciastka'/><title type='text'>Słodkie pełnoziarniste kanapki z dżemem truskawkowym.</title><content type='html'>&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://i1132.photobucket.com/albums/m579/foodmess/DSC02711a.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="426" src="http://i1132.photobucket.com/albums/m579/foodmess/DSC02711a.jpg" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;Niezbyt wiele potrzeba, żeby z prostych (choć smacznych też solo) grahamowych krakersów wyczarować małe, słodkie cuda. Kanapki brzmią nieciekawie, zwłaszcza gdy człowiek się nimi żywi w nadmiarze (a jako naród mamy powinowactwo do kanapkowania o poranku i wieczorem. Kanapujemy się w międzyczasie), ale już słodkie kanapki brzmią zupełnie inaczej. Sekret tkwi w niezwykle prostym zabiegu, do którego potrzebny będzie wam słoiczek dżemu, tabliczka czekolady i odrobina masła. A jeśli nie macie nawet ochoty brudzić garnka i paprać się z przygotowaną własnoręcznie polewą, użyjcie tej ze sklepu. Jasne, że smak nie będzie taki sam. Ale nie będę upierała się przy ekologicznym gotowaniu i bojkocie półproduktów, mając w magicznej szafce puszki masy kajmakowej i kostki rosołowe. Teraz więc sięgamy do naszej puszki, w której skryliśmy wczoraj pełnoziarniste krakersy (taak, coś tam jeszcze smętnie się obija na dnie), otwieramy dżem (domowy albo i nie), zlepiamy dwa ciasteczka w jedną, pyszną kanapkę, i po wierzchu pokrywamy czekoladowymi paskami. I jest bosko :)&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://i1132.photobucket.com/albums/m579/foodmess/sweetgrahamcrackersandwiches1.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="478" src="http://i1132.photobucket.com/albums/m579/foodmess/sweetgrahamcrackersandwiches1.jpg" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;Baza:&amp;nbsp;&lt;a href="http://www.fuzjasmakow.blogspot.com/2012/01/powroty-sa-najtrudniejsze-sodkie.html"&gt;Słodkie pełnoziarniste krakersy&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;Dodatkowo:&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;Słoiczek dżemu (malinowego lub truskawkowego)&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;Tabliczka mlecznej czekolady +łyżka masła (rozpuścić i połączyć)&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;lub gotowa polewa&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: left;"&gt;Dwa kruche ciasteczka przełożyć dżemem, zlepić, polać po wierzchu czekoladą. Gotowe :)&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://i1132.photobucket.com/albums/m579/foodmess/DSC02710a.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="640" src="http://i1132.photobucket.com/albums/m579/foodmess/DSC02710a.jpg" width="426" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1714626531813872117-786127700713960723?l=fuzjasmakow.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://fuzjasmakow.blogspot.com/feeds/786127700713960723/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://fuzjasmakow.blogspot.com/2012/01/sodkie-penoziarniste-kanapki-z-dzemem.html#comment-form' title='Komentarze (25)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1714626531813872117/posts/default/786127700713960723'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1714626531813872117/posts/default/786127700713960723'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://fuzjasmakow.blogspot.com/2012/01/sodkie-penoziarniste-kanapki-z-dzemem.html' title='Słodkie pełnoziarniste kanapki z dżemem truskawkowym.'/><author><name>Arvén</name><uri>http://www.blogger.com/profile/11849785369507033630</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='21' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/-yzxOahnJlq0/TyWDBmpvMbI/AAAAAAAAAMM/ux9BB7xId2g/s220/DSC039d11%2B-%2BKopia.jpg'/></author><thr:total>25</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1714626531813872117.post-5148261310412371754</id><published>2012-01-21T00:02:00.000+01:00</published><updated>2012-01-21T00:02:00.098+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='deser'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='mąka pełnoziarnista'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='ciastka'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='graham'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='krakersy'/><title type='text'>Powroty są najtrudniejsze. Słodkie pełnoziarniste krakersy.</title><content type='html'>&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://i963.photobucket.com/albums/ae120/fuzjasmakow/DSC02689a.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="640" src="http://i963.photobucket.com/albums/ae120/fuzjasmakow/DSC02689a.jpg" width="426" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: left;"&gt;Napisanie czegokolwiek po dość długiej (bo nie ukrywajmy, długiej) przerwie jest trudne. Trochę wstyd, że tak Was zostawiłam. Bez słowa. Nawet nie wiadomo, czy żyję. Nie było czasu, a gdy znalazł się czas to znów nie było nastroju. Wiedząc, że napiszę coś równie wesołego i podnoszącego na duchu jak mowa pożegnalna na uroczystościach pogrzebowych, wolałam nie dzielić się z resztą świata który interesuje się Fuzją moimi smutami związanymi z bezsensownością studenckiej egzystencji.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: left;"&gt;Utknęłam między podręcznikami a nerwowym polowaniem na wpisy do indeksu i karty zaliczeń, w dodatku ze śmiesznie wykrzywioną od prób prawidłowego wymówienia robaczków /æ ɛ ɪ ɒ ʌ/ twarzą, będąc potwornie niewyspaną i codziennie przysięgając sobie, że "dziś położę się wcześniej spać".&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: left;"&gt;Między chwilami zwątpienia a nadmierną wręcz ekscytacją jutrem - grahamowe krakersy. Ciąg dalszy nastąpi ;)&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;strong&gt;Słodkie Pełnoziarniste Krakersy&lt;/strong&gt;&lt;strong&gt;&lt;br /&gt;&lt;/strong&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;250g mąki pszennej&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;150g mąki pełnoziarnistej&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&amp;nbsp;70g zarodków pszennych&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;70g cukru brązowego&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;220g masła&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;2 łyżki miodu&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;1 łyżeczka cynamonu&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;1/2 łyżeczki soli&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;3/4 łyżeczki sody oczyszczonej&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: left;"&gt;Miękkie masło utrzeć na puszystą masę z cukrem trzcinowym. Zarodki pszenne podprażyć na suchej patelni do momentu, gdy lekko się zrumienią i zaczną roztaczać przyjemny, zbożowy aromat. W misce wymieszać mąki, zarodki pszenne, sól oraz sodę oczyszczoną i cynamon. Do utartego masła dodać dwie łyżki miodu. Suche składniki delikatnie wmieszać do utartego masła. Zagnieść gładkie, aczkolwiek dość twarde ciasto, podzielić je na dwie równe części i zawinąwszy w folię spożywczą, odstawić na 30 minut do lodówki.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: left;"&gt;Dwie duże blaszki wyłożyć papierem do pieczenia, a następnie wylepić ich spody ciastem w taki sposób, by jego warstwa była wszędzie równomierna. Delikatnie ponacinać ciasto tak, aby utworzyło 24 prostokąty, nie przecinając go jednak do końca. Widelcem lub szpikulcem nakłuć krakersy. Ponownie wstawić do lodówki na około 30 minut.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: left;"&gt;Ciasteczka piec przez 15-20 minut, do chwili gdy się zrumienią. Następnie delikatnie je rozłamać wzdłuż nacięć...i jeść.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: left;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://i963.photobucket.com/albums/ae120/fuzjasmakow/DSC02685a.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="640" src="http://i963.photobucket.com/albums/ae120/fuzjasmakow/DSC02685a.jpg" width="426" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1714626531813872117-5148261310412371754?l=fuzjasmakow.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://fuzjasmakow.blogspot.com/feeds/5148261310412371754/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://fuzjasmakow.blogspot.com/2012/01/powroty-sa-najtrudniejsze-sodkie.html#comment-form' title='Komentarze (25)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1714626531813872117/posts/default/5148261310412371754'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1714626531813872117/posts/default/5148261310412371754'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://fuzjasmakow.blogspot.com/2012/01/powroty-sa-najtrudniejsze-sodkie.html' title='Powroty są najtrudniejsze. Słodkie pełnoziarniste krakersy.'/><author><name>Arvén</name><uri>http://www.blogger.com/profile/11849785369507033630</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='21' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/-yzxOahnJlq0/TyWDBmpvMbI/AAAAAAAAAMM/ux9BB7xId2g/s220/DSC039d11%2B-%2BKopia.jpg'/></author><thr:total>25</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1714626531813872117.post-3476223879659200639</id><published>2012-01-07T09:41:00.000+01:00</published><updated>2012-01-07T09:41:00.487+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='deser'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='gofry'/><title type='text'>Gofry bez 1000W mocy - takie, co to wychodzą zawsze.</title><content type='html'>&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://i963.photobucket.com/albums/ae120/fuzjasmakow/DSC03725.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="640" src="http://i963.photobucket.com/albums/ae120/fuzjasmakow/DSC03725.jpg" width="426" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: left;"&gt;Dla wielu osób gofry to smak wakacji. I to fakt, najłatwiej jest je dostać na nadmorskich deptakach czy promenadach w górskich miasteczkach, stanowiących epicentrum kultury, życia towarzyskiego i kulinarnych doznań jednocześnie. Pierwsze swoje gofry pamiętam chyba z zimowych wyjazdów do Rabki, gdzie w wyjątkowo śnieżne zimy (tak! kiedyś zimą nawet padał śnieg, niesamowite) posilałam się nimi między nieskończonymi zjazdami na sankach. Potem gofrownice były dostępne w każdym niemal sklepie ze sprzętem AGD, problem był tylko ze zdobyciem dobrego przepisu. Jedyne gofry, które jako-tako przypominały te dobrze znane z gór musiały być przeze mnie robione na bazie gotowej mieszanki w wygodnej butelce, do której wystarczyło tylko dolać mleka, zakręcić butelkę i wymieszać. Pozostałe próby kończyły się dziubaniem drewnianym szpikulcem w przywierającej do gofrownicy masie. I szybko tego procederu zaniechałam.&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: left;"&gt;A potem dowiedziałam się, że jak gofrownica ma moc poniżej 1000W, to choćby nie wiem co, i tak nic z tego nie wyjdzie. Niedawno Mama przyniosła najlepszy przepis na gofry jakiego próbowaliśmy. Są chrupiące, ale delikatne w środku. Na 750W mocy.&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: left;"&gt;Więc jeśli nie macie wymarzonego tysiąca watów, to nie spisujcie swojej gofrownicy na straty ;-)&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://i963.photobucket.com/albums/ae120/fuzjasmakow/gofrydiptych.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="480" src="http://i963.photobucket.com/albums/ae120/fuzjasmakow/gofrydiptych.jpg" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;3 jajka&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;5 łyżek oleju&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;2 szklanki mleka&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;2 szklanki mąki pszennej&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: left;"&gt;Jajka rozdzielić, białka ubić ze szczyptą soli na sztywną pianę. Pozostałe składniki wymieszać razem w misce, dodać pianę do masy i starannie połączyć, wpuszczając do powstałej masy dużo powietrza. Gofrownicę rozgrzać. Przy dwóch pierwszych partiach wafli dobrze jest delikatnie posmarować płytki niewielką ilością oleju - potem będą bez problemu odchodzić. Ciasto, jak pewnie słusznie ktoś zauważy, nie ma w składzie cukru - zapewniam Was, że późniejsze dodatki takie jak bita osłodzona śmietana, cukier puder, dżem czy krem czekoladowy będą stanowiły idealną równowagę dla gofrów.&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://i963.photobucket.com/albums/ae120/fuzjasmakow/DSC03728.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="640" src="http://i963.photobucket.com/albums/ae120/fuzjasmakow/DSC03728.jpg" width="460" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: left;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1714626531813872117-3476223879659200639?l=fuzjasmakow.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://fuzjasmakow.blogspot.com/feeds/3476223879659200639/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://fuzjasmakow.blogspot.com/2012/01/gofry-bez-1000w-mocy-takie-co-to.html#comment-form' title='Komentarze (39)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1714626531813872117/posts/default/3476223879659200639'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1714626531813872117/posts/default/3476223879659200639'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://fuzjasmakow.blogspot.com/2012/01/gofry-bez-1000w-mocy-takie-co-to.html' title='Gofry bez 1000W mocy - takie, co to wychodzą zawsze.'/><author><name>Arvén</name><uri>http://www.blogger.com/profile/11849785369507033630</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='21' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/-yzxOahnJlq0/TyWDBmpvMbI/AAAAAAAAAMM/ux9BB7xId2g/s220/DSC039d11%2B-%2BKopia.jpg'/></author><thr:total>39</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1714626531813872117.post-2106018847451953104</id><published>2011-12-31T10:30:00.000+01:00</published><updated>2011-12-31T10:30:02.044+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='bakalie'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='ciasto'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='ciasto przekladane'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='beza'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='masa maślana'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='kruche ciasto'/><title type='text'>Ciasto na Nowy, lepszy (?) rok. Bogate ;-)</title><content type='html'>&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://i1132.photobucket.com/albums/m579/foodmess/DSC03600.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="426" src="http://i1132.photobucket.com/albums/m579/foodmess/DSC03600.jpg" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: left;"&gt;Przerwę międzyświąteczną w tym roku sponsoruje mi firma Toshiba, lokalny dostawca internetu oraz Georg Purvis, wraz ze swoją nieziemsko napisaną encyklopedią zespołu Queen. W międzyczasie mam wyrzuty sumienia, że zamiast uczyć się fonetyki, gramatyki opisowej i praktycznej zajmuję się przepisywaniem tego, co napisali już inni, ale w formie nawigowanej prezentacji (ha! konstruktywne użycie PowerPointa - praktyczne umiejętności zdobyte na filologii). A jak jestem sama w domu, chociaż przez chwilę, to paplam do wyimaginowanej publiki o &lt;em&gt;ghost town&lt;/em&gt; w Prypeci i katastrofie w Czarnobylu. Po angielsku. (i to również jest częścią świątecznej pracy domowej). Między tym wszystkim były też święta, były prezenty, było śmiganie po stoku - w deszczu i nocą. Były niespodzianki, wiadomości złe i dobre, doświadczyłam też czegoś tak niezwykłego jak zagięcie czasoprzestrzeni! Bo jakoś mogłabym przysiąc, że dopiero był wtorek....&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: left;"&gt;&lt;em&gt;Pysznotka&lt;/em&gt; pojawia się u nas na każde święta (dla Taty główny punkt programu i największa ciastowa atrakcja ;) i wydaje mi się, że nadaje się idealnie również na Nowy Rok - w końcu na Sylwestra wszystko musi być najlepsze, największe i najbardziej...epickie? (hmm, odwiedzanie w międzyczasie 9gag powoduje wyraźne zubożenie zasobów słownictwa w języku ojczystym) A już na pewno najgłośniejsze. Nie ma imprezy gdzie tynk ze ścian nie leci i nie ma świętowania północy bez piętnastu minut nieustannego huku.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: left;"&gt;Więc placek też na bogato. Naprawdę na bogato. Bakaliowo, maślano i jeszcze lekko krucho ;)&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://i1132.photobucket.com/albums/m579/foodmess/pysznotkadiptych.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="480" src="http://i1132.photobucket.com/albums/m579/foodmess/pysznotkadiptych.jpg" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;strong&gt;Ciasto kruche:&lt;/strong&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;400g mąki&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;200g margaryny&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;100g cukru pudru&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;2 łyżki kwaśnej śmietany&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt; 4 żółtka [białka zachować] &lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;2 łyżeczki proszku do pieczenia&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;strong&gt;dodatkowo:&lt;/strong&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;Słoiczek powideł śliwkowych&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: left;"&gt;Z podanych składników zagnieść gładkie ciasto, odstawić na 30 minut do lodówki. Podzielić na dwie równe części, wylepić ciastem dużą blaszkę wyłożoną papierem do pieczenia (moja ma wymiary 35x24cm) i każdą część posmarować powidłami.&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;strong&gt;Beza&lt;/strong&gt;:&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;6 białek [4 z ciasta +2 dodatkowe]&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;3/4 szklanki cukru kryształu&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;strong&gt;Bakalie&lt;/strong&gt; w ilościach dowolnych, adekwatnych do waszych upodobań - My najczęściej wrzucamy kolorowego &lt;strong&gt;kandyzowanego ananasa&lt;/strong&gt; lub &lt;strong&gt;papaję&lt;/strong&gt;, zawsze około 1/4 szklanki grubo posiekanych &lt;strong&gt;orzechów włoskich, rodzynek.&lt;/strong&gt; Można spokojnie wrzucić też daktyle, posiekane suszone morele.&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: left;"&gt;Białka ubić na sztywno ze szczyptą soli, następnie stopniowo dodawać cukier i ubijać do momentu, gdy kryształki przestaną zgrzytać. Wsypać bakalie i delikatnie je rozprowadzić w pianie. Masę z białek podzielić na pół, wyłożyć na kruchych plackach z powidłami i zapiekać przez ok. 45 minut.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;strong&gt;Masa maślana:&lt;/strong&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;3 jajka&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;100g masła&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt; 1/2 litra mleka &lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;1/2 szklanki cukru&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;3/4 szklanki mąki pszennej&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;1 opakowanie cukru wanilinowego&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: left;"&gt;W 1/4 litra mleka roztrzepać cukier, mąkę, cukier wanilinowy, jajka. Resztę mleka zagotować i na gotujące się wlać masę z cukrami, mąką i jajkami. Gotować na wolnym ogniu aż zgęstnieje, cały czas mieszając. Potem korzystając z miksera dodać miękkie masło i wmiksować je w masę.&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: left;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: left;"&gt;Ciasto montuje się dość prosto - upieczone placki z bezą przekładać masą maślaną i odstawić do stężenia. Kroi się najlepiej następnego dnia, smakuje - tuż po przełożeniu, ale przynajmniej jeśli ja je kroję to przypomina krajobraz po bitwie, a nie gustowny kawałek ciasta ;)&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://i1132.photobucket.com/albums/m579/foodmess/DSC03599.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="426" src="http://i1132.photobucket.com/albums/m579/foodmess/DSC03599.jpg" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1714626531813872117-2106018847451953104?l=fuzjasmakow.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://fuzjasmakow.blogspot.com/feeds/2106018847451953104/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://fuzjasmakow.blogspot.com/2011/12/ciasto-na-nowy-lepszy-rok-bogate.html#comment-form' title='Komentarze (33)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1714626531813872117/posts/default/2106018847451953104'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1714626531813872117/posts/default/2106018847451953104'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://fuzjasmakow.blogspot.com/2011/12/ciasto-na-nowy-lepszy-rok-bogate.html' title='Ciasto na Nowy, lepszy (?) rok. Bogate ;-)'/><author><name>Arvén</name><uri>http://www.blogger.com/profile/11849785369507033630</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='21' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/-yzxOahnJlq0/TyWDBmpvMbI/AAAAAAAAAMM/ux9BB7xId2g/s220/DSC039d11%2B-%2BKopia.jpg'/></author><thr:total>33</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1714626531813872117.post-3664105203413704972</id><published>2011-12-24T00:06:00.001+01:00</published><updated>2011-12-24T00:06:00.287+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='święta Bożego Narodzenia'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='życzenia'/><title type='text'>...wszystkiego, co najlepsze i najpiękniejsze.</title><content type='html'>&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://i963.photobucket.com/albums/ae120/fuzjasmakow/0920100514095027722.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="640" src="http://i963.photobucket.com/albums/ae120/fuzjasmakow/0920100514095027722.jpg" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: left;"&gt;...wreszcie nadeszły. Teraz pozostaje już tylko jutro upleść kilkanaście/kilkadziesiąt/kilkaset (niepotrzebne skreślić) pierogów/uszek, wietrzyć się na progu domu wypatrując pierwszej gwiazdki, popatrywać nerwowo w stronę piętrzących się pod drzewkiem kolorowych paczuszek...i po prostu odpocząć, ciesząc się czasem spędzonym z rodziną. Nadszedł czas, by wyciągnąć kopytka i usiąść na kanapie z talerzykiem pełnym własnoręcznie upieczonych placków. Nadszedł czas, by zregenerować siły po bieganinie ostatnich dni.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: left;"&gt;Posłuchajcie, jak to zwykle u mnie w tym sezonie, Queen, i zapomnijcie na trzy dni o diecie.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: left;"&gt;A jeśli coś idzie nie po Waszej myśli i macie wątpliwości...&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-IY28CWNuHpI/TvTv2pB_6SI/AAAAAAAAAL0/yDY2HHsORfk/s1600/27014364_large.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" src="http://4.bp.blogspot.com/-IY28CWNuHpI/TvTv2pB_6SI/AAAAAAAAAL0/yDY2HHsORfk/s1600/27014364_large.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&amp;nbsp;;)&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: left;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: left;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: left;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: left;"&gt;&lt;span style="font-size: xx-small;"&gt;P.S. Wpadnijcie pojutrze pochwalić się, co znaleźliście pod choinką ;-)&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1714626531813872117-3664105203413704972?l=fuzjasmakow.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://fuzjasmakow.blogspot.com/feeds/3664105203413704972/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://fuzjasmakow.blogspot.com/2011/12/wszystkiego-co-najlepsze-i.html#comment-form' title='Komentarze (22)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1714626531813872117/posts/default/3664105203413704972'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1714626531813872117/posts/default/3664105203413704972'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://fuzjasmakow.blogspot.com/2011/12/wszystkiego-co-najlepsze-i.html' title='...wszystkiego, co najlepsze i najpiękniejsze.'/><author><name>Arvén</name><uri>http://www.blogger.com/profile/11849785369507033630</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='21' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/-yzxOahnJlq0/TyWDBmpvMbI/AAAAAAAAAMM/ux9BB7xId2g/s220/DSC039d11%2B-%2BKopia.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/-IY28CWNuHpI/TvTv2pB_6SI/AAAAAAAAAL0/yDY2HHsORfk/s72-c/27014364_large.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>22</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1714626531813872117.post-3513992688961321093</id><published>2011-12-20T00:01:00.002+01:00</published><updated>2011-12-20T00:01:01.095+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='pierniczki'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='ciastka'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='święta Bożego Narodzenia'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='prezent'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='korzenne'/><title type='text'>Dla zapominalskich - pierniczki bez leżakowania (gingerbread men cookies)</title><content type='html'>&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://i963.photobucket.com/albums/ae120/fuzjasmakow/DSC03512.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="426" src="http://i963.photobucket.com/albums/ae120/fuzjasmakow/DSC03512.jpg" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: left;"&gt;Należycie do tych osób, które przygotowują pierniczki w listopadzie, układają je starannie z ćwiartkami jabłka w metalowych puszkach i czekają aż zmiękną na tyle, by polukrowane mogły stanowić jadalny prezent od serca? A może każdego grudnia przysięgacie sobie, że za rok na pewno upieczecie ciastka o stosownym czasie,by móc nimi kogoś obdarować?&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://i963.photobucket.com/albums/ae120/fuzjasmakow/DSC03521.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="426" src="http://i963.photobucket.com/albums/ae120/fuzjasmakow/DSC03521.jpg" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: left;"&gt;Jakby nie było - może potrzebujecie na gwałt przepisu na sprawdzone pierniczki, które będą gotowe do zjedzenia od razu po wyciągnięciu z piekarnika - a dzień po nie zamienią się w kamienie. Udekorowane sprawdzą się doskonale w roli prezentu, a całkiem nagie...można pochłaniać bezkarnie, bez wyrzutów sumienia że właśnie zjadło się małe dzieło sztuki ;)&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://i963.photobucket.com/albums/ae120/fuzjasmakow/DSC03535.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="640" src="http://i963.photobucket.com/albums/ae120/fuzjasmakow/DSC03535.jpg" width="426" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: left;"&gt;Ciastka są banalnie proste w wykonaniu - przepis jest podobny do tego na klasyczne kruche ciastka, ale zawiera miód i Golden Syrup, które nadają wypiekom charakterystycznego smaku. Pomimo dodatku miodu ciasto nie twardnieje, lecz pozostaje kruche na zewnątrz i miękkie w środku.&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://i963.photobucket.com/albums/ae120/fuzjasmakow/DSC03533.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="426" src="http://i963.photobucket.com/albums/ae120/fuzjasmakow/DSC03533.jpg" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: left;"&gt;Rozpropagowane przez twórców Shreka, Ciastki robią furorę nie tylko wśród dzieci, ale i nieco starszych wielbicieli - przygód Zielonego Stwora i słodkich, korzennych wypieków. Ciastkowe foremki kupiłam w Accessorize (tak. w sklepie z biżuterią :D) i tym samym stałam się posiadaczką całej ciastkowej rodziny ;)&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://i963.photobucket.com/albums/ae120/fuzjasmakow/DSC03508.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="426" src="http://i963.photobucket.com/albums/ae120/fuzjasmakow/DSC03508.jpg" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: left;"&gt;Zwykle dekorowałam wypieki domowym lukrem, zrobionym z gorącej wody, cukru pudru i odrobiny soku z cytryny - tym razem jednak wyszedł mi jakiś niespecjalny, nie chciał tężeć i po kilku(nastu) udekorowanych ciastkach poddałam się. Kupiłam zwykły lukier i jakość pracy od razu podskoczyła w górę :D Ponadto do dekoracji użyłam cukrowych perełek i drobnych kolorowych bez.&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://i963.photobucket.com/albums/ae120/fuzjasmakow/gingerbreadmaendyptych.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="504" src="http://i963.photobucket.com/albums/ae120/fuzjasmakow/gingerbreadmaendyptych.jpg" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://i963.photobucket.com/albums/ae120/fuzjasmakow/gingerbreadmandyptych.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://i963.photobucket.com/albums/ae120/fuzjasmakow/gingerbreadmanrecipe.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="426" src="http://i963.photobucket.com/albums/ae120/fuzjasmakow/gingerbreadmanrecipe.jpg" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;...a niektórym ciastkom fundujemy postrzał w głowę i wieszamy na choince ;)&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://i963.photobucket.com/albums/ae120/fuzjasmakow/DSC03540.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="426" src="http://i963.photobucket.com/albums/ae120/fuzjasmakow/DSC03540.jpg" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1714626531813872117-3513992688961321093?l=fuzjasmakow.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://fuzjasmakow.blogspot.com/feeds/3513992688961321093/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://fuzjasmakow.blogspot.com/2011/12/dla-zapominalskich-pierniczki-bez.html#comment-form' title='Komentarze (36)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1714626531813872117/posts/default/3513992688961321093'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1714626531813872117/posts/default/3513992688961321093'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://fuzjasmakow.blogspot.com/2011/12/dla-zapominalskich-pierniczki-bez.html' title='Dla zapominalskich - pierniczki bez leżakowania (gingerbread men cookies)'/><author><name>Arvén</name><uri>http://www.blogger.com/profile/11849785369507033630</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='21' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/-yzxOahnJlq0/TyWDBmpvMbI/AAAAAAAAAMM/ux9BB7xId2g/s220/DSC039d11%2B-%2BKopia.jpg'/></author><thr:total>36</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1714626531813872117.post-6977831016133372923</id><published>2011-12-15T00:02:00.002+01:00</published><updated>2011-12-15T00:02:00.142+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='ciasto'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='orzechy włoskie'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='masa z kaszy manny'/><title type='text'>Nie ma świąt bez Orzechowca!</title><content type='html'>&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://i963.photobucket.com/albums/ae120/fuzjasmakow/DSC03957.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="426" src="http://i963.photobucket.com/albums/ae120/fuzjasmakow/DSC03957.jpg" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: left;"&gt;Powrót do domu ze szkoły ostatniego dnia przed przerwą świąteczną miał zawsze kilka wspólnych mianowników - rokrocznie próg szkoły przekraczaliśmy wszyscy w niezwykle dobrych nastrojach, posileni paluszkami i barszczem z torebki (czasy podstawówki i gimnazjum) lub najlepszymi na świecie kluskami z makiem, które robiła specjalnie dla nas od 5 rano (!) moja koleżanka z Liceum. A kiedy już dotarłam do domu (który to powrót zwykle zajmował mi wtedy około godziny, bo przecież nie będziemy się widzieć TAK długo! a dla porównania, normalnie wracałam do domu minut pięć) to rokrocznie napotykałam na stole cienkie, miodowe blaty do orzechowca. Nie ma świąt bez Orzechowca, przynajmniej dla mnie. Odkąd pamiętam - od czasów podstawówki właśnie, co roku pojawiał się na naszym stole. Nie mam pojęcia co sprawiło, że tak bardzo polubiłam to ciasto. Być może fakt, że było takie "wyczekane" - potrzebowało dnia, a najlepiej dwóch żeby miodowe blaty zmiękły i ciasto się nie kruszyło przy krojeniu. O dziwo, kiedy miałam osiem czy dziewięć lat zachowanie spokoju i nie "sprawdzanie" czy też blaty już przypadkiem nie zmiękły szło mi lepiej niż teraz...Ciasto nie należy do tych najbardziej pracochłonnych - a nawet jeśli sprawi nieco kłopotu (można wyjść czasem z siebie przy wałkowaniu spodów) to zrekompensuje to smakiem. Stanowczo zachęcam - wprowadźcie nową tradycję świąteczną i zacznijcie piec Orzechowca ;)&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://i963.photobucket.com/albums/ae120/fuzjasmakow/DSC03958.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="426" src="http://i963.photobucket.com/albums/ae120/fuzjasmakow/DSC03958.jpg" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;strong&gt;Miodowe Blaty:&lt;/strong&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;3 całe jajka&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;100g masła&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;100g miodu&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;1 szklanka cukru&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;750g mąki pszennej&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;4 łyżki kwaśnej śmietany&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;1,5 łyżeczki sody oczyszczonej&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: left;"&gt;Ze wszystkich składników zagnieść gładkie, błyszczące ciasto. Podzielić je na pięć równych części (najlepiej do tego użyć wagi). Przygotować duże blaszki, wykładając je papierem do pieczenia. Ciasto rozwałkować i wylepić nim blaszki - powstaną bardzo cienkie placki. Piec je przez ok. 8-10 minut do zrumienienia.&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;strong&gt;Masa:&lt;/strong&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;100g masła&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;500ml mleka&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;1/2 szklanki cukru&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;16g cukru wanilinowego&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;5 czubatych łyżek kaszy manny&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: left;"&gt;Mleko z cukrem i cukrem wanilinowym zagotować, wsypać kaszę mannę. Gotować przez chwilę aż zgęstnieje, następnie dodać pokrojone w kostkę masło i starannie je wmieszać w masę. Odstawić do przestygnięcia - najlepiej przekładać blaty letnią masą.&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;strong&gt;Polewa orzechowa:&lt;/strong&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;120g masła&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;80g cukru&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;2 łyżki miodu&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;200g posiekanych orzechów&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: left;"&gt;Masło, miód i cukier połączyć w rondelku, dosypać posiekane orzechy i połączyć. Prażyć przez dłuższą chwilę ciągle mieszając. Polewę wykładać należy gorącą.&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;strong&gt;Dodatkowo:&lt;/strong&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;Słoik powideł śliwkowych&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: left;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: left;"&gt;Ciasto przekładać w następujący sposób : ciasto -&amp;gt; powidła -&amp;gt; ciasto -&amp;gt; masa -&amp;gt; ciasto -&amp;gt; powidła -&amp;gt; ciasto -&amp;gt; masa -&amp;gt; &lt;strong&gt;gorąca &lt;/strong&gt;polewa&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: left;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: left;"&gt;Ciasto najlepiej smakuje kolejnego dnia, kiedy miodowe blaty zmiękną.&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: left;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1714626531813872117-6977831016133372923?l=fuzjasmakow.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://fuzjasmakow.blogspot.com/feeds/6977831016133372923/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://fuzjasmakow.blogspot.com/2011/12/nie-ma-swiat-bez-orzechowca.html#comment-form' title='Komentarze (39)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1714626531813872117/posts/default/6977831016133372923'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1714626531813872117/posts/default/6977831016133372923'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://fuzjasmakow.blogspot.com/2011/12/nie-ma-swiat-bez-orzechowca.html' title='Nie ma świąt bez Orzechowca!'/><author><name>Arvén</name><uri>http://www.blogger.com/profile/11849785369507033630</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='21' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/-yzxOahnJlq0/TyWDBmpvMbI/AAAAAAAAAMM/ux9BB7xId2g/s220/DSC039d11%2B-%2BKopia.jpg'/></author><thr:total>39</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1714626531813872117.post-939244561522991458</id><published>2011-12-05T11:25:00.000+01:00</published><updated>2011-12-05T11:25:00.308+01:00</updated><title type='text'>-naście po raz przedostatni...Bardzo dekadencki tort czekoladowo-orzechowy</title><content type='html'>&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://i963.photobucket.com/albums/ae120/fuzjasmakow/DSC03409.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="640" src="http://i963.photobucket.com/albums/ae120/fuzjasmakow/DSC03409.jpg" width="426" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: left;"&gt;Czas jest brutalny. I ucieka. A im bardziej ucieka, tym częściej wszyscy dookoła nam powtarzają, żeby się tym zbytnio nie przejmować i wcale nie myśleć o tym upływie czasu. Nie wiem kiedy TO się stało, nie wiem kiedy upłynęło dziewiętnaście lat i nie zauważyłam momentu w którym nagle zauważam że jakoś tak się porobiło, że już nie jestem "tą najmłodszą". Młodsi ode mnie - co do niedawna brzmiało abstrakcyjnie - nagrywają płyty, piszą książki i robią kariery. Z wieloma rzeczami się godzę, ale nadal trudno mi jakoś się oswoić z nadmierną prędkością upływającego czasu. Jakby ktoś zdecydowanie za szybko wprawił machinę świata w ruch i z każdym rokiem jeszcze dodawał jej pędu. Zimą jest dużo (za dużo) czasu na takie myślenie. Zbyt długie wieczory, które się zaczynają tuż po piętnastej. Wtedy można usiąść. Z talerzykiem pełnym bardzo czekoladowego tortu. I myśleć.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: left;"&gt;Zauważyłam, że na anglojęzycznych stronach oraz u Nigelli bardzo popularne jest nazywanie tego typu, bogatych w czekoladę ciast "dekadenckimi". W tym przypadku jest to myślę całkowicie uzasadnione...&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://i963.photobucket.com/albums/ae120/fuzjasmakow/DSC03418.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="426" src="http://i963.photobucket.com/albums/ae120/fuzjasmakow/DSC03418.jpg" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;Tort orzechowo-czekoladowy&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;strong&gt;Biszkopt kakaowy:&lt;/strong&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;5 jajek&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;1 szklanka cukru&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;2 łyżeczki kakao&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;1 łyżeczka proszku do pieczenia&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;2 budynie czekoladowe (na 0,5l mleka)&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: left;"&gt;Budyń wsypać do szklanki razem z kakao, szklankę dopełnić mąką pszenną. Jajka rozdzielić - białka ubić na sztywno, dodając następnie cukier, a żółtka wymieszać z proszkiem do pieczenia. Podrośnięte żółtka dodać do ubitych białek, następnie dodać stopniowo przesianą mąkę z proszkiem budyniowym i kakao. Masą wypełnić tortownicę o średnicy 26cm, piec 30-35 minut. Następnie, gorący, wciąż w blaszce - rzucić na podłoże (rzecz jasne zabezpieczone kocem lub inną grubszą materią). Ponownie wstawić do piekarnika i pozostawić tam placek do ostygnięcia.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;strong&gt;Biszkopt orzechowy&lt;/strong&gt;:&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;4 jajka&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;2 łyżki bułki tartej&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;1/2 szklanki cukru&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;1 łyżka mąki pszennej&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;1 łyżeczka proszku do pieczenia&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;150g zmielonych orzechów włoskich&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: left;"&gt;Białka ubić na sztywno z odrobiną soli, następnie dodać cukier. Żółtka wymieszać z proszkiem do pieczenia, lekko podrośnięte połączyć z ubitymi białkami. Dodać następnie mąkę, bułkę tartą, zmielone orzechy i starannie wymieszać. Masę wylać do tortownicy o średnicy 26cm, piec 25 minut, rzucić na podłoże, znów wstawić do piekarnika i pozostawić do ostygnięcia.&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;strong&gt;Masa czekoladowa&lt;/strong&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;100g masła&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;100g cukru pudru&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;300ml śmietany 36%&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;300g gorzkiej czekolady&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: left;"&gt;Połamaną czekoladę, śmietankę, masło i cukier umieścić w rondelku, na małym ogniu rozpuścić i zagotować, stale mieszając by się nie przypaliła. Gdy masa zacznie bulgotać należy ją odstawić i pozostawić na całą noc (nie chować do lodówki). Kolejnego dnia jedynie zmiksować przed przełożeniem, nie dodając już żadnych dodatkowych składników.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;strong&gt;Masa orzechowa&lt;/strong&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;2 jajka&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;100g masła&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;1/2 szklanki cukru&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;3/4 szklanki śmietany 36%&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;150g zmielonych orzechów włoskich&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: left;"&gt;Zagotować śmietanę z orzechami i cukrem na niewielkim ogniu. Następnie dodać ubite na pianę jajka, gotować przez dłuższą chwilę ciągle mieszając. Następnie dodać pokrojone w kostkę masło i gotować do całkowitego połączenia się składników.&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://i963.photobucket.com/albums/ae120/fuzjasmakow/DSC03423.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="426" src="http://i963.photobucket.com/albums/ae120/fuzjasmakow/DSC03423.jpg" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;Montaż tortu:&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: left;"&gt;Kakaowy biszkopt przekroić na dwie części. Na pierwszym blacie, uprzednio skropiwszy go mocną kawą z dodatkiem alkoholu wysokoprocentowego rozsmarować masę orzechową. Biszkopt orzechowy posmarować z jednej strony cienką warstwą powideł śliwkowych, przyłożyć powidłami do masy orzechowej. Na biszkopt orzechowy wyłożyć masę czekoladową - pozostawiając nieco do pokrycia wierzchu tortu (o ile nie macie innej wizji artystycznej). Drugi czekoladowy blat posmarować resztą powideł (zużyć można cały słoik o ile ktoś ma ochotę) i przyłożyć go powidłami do masy czekoladowej. Tort z wierzchu wygładzić pozostałą masą czekoladową i odstawić na ok. godzinę w chłodne miejsce (nie do lodówki, o ile nie mamy tropikalnego upału w kuchni).&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: left;"&gt;I konsumować. Rozpływając się z zachwytu ;) Masa czekoladowa jest bezapelacyjnie najlepszą jaką kiedykolwiek jadłam. Nie jest zdecydowanie za słodka, anielsko lekka, puszysta, przypominająca konsystencją mus. Ideał.&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://i963.photobucket.com/albums/ae120/fuzjasmakow/DSC03407.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="426" src="http://i963.photobucket.com/albums/ae120/fuzjasmakow/DSC03407.jpg" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: left;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1714626531813872117-939244561522991458?l=fuzjasmakow.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://fuzjasmakow.blogspot.com/feeds/939244561522991458/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://fuzjasmakow.blogspot.com/2011/12/nascie-po-raz-przedostatnibardzo.html#comment-form' title='Komentarze (31)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1714626531813872117/posts/default/939244561522991458'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1714626531813872117/posts/default/939244561522991458'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://fuzjasmakow.blogspot.com/2011/12/nascie-po-raz-przedostatnibardzo.html' title='-naście po raz przedostatni...Bardzo dekadencki tort czekoladowo-orzechowy'/><author><name>Arvén</name><uri>http://www.blogger.com/profile/11849785369507033630</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='21' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/-yzxOahnJlq0/TyWDBmpvMbI/AAAAAAAAAMM/ux9BB7xId2g/s220/DSC039d11%2B-%2BKopia.jpg'/></author><thr:total>31</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1714626531813872117.post-3878117132304282829</id><published>2011-12-02T22:26:00.001+01:00</published><updated>2011-12-02T22:29:31.656+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='bułki'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='ciasto drożdżowe'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='cynamon'/><title type='text'>Korvapuustit, niedobór zimy i turboprędkość.</title><content type='html'>&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://i1132.photobucket.com/albums/m579/foodmess/DSC02742.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="640" src="http://i1132.photobucket.com/albums/m579/foodmess/DSC02742.jpg" width="426" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: left;"&gt;Należę do tej niesamowitej, wyjątkowo nielicznej i odsuniętej na margines grupy społeczeństwa, która uwielbia zimę. Jest nas wyjątkowo niewiele, bo jakoś znaczna część ludzi uważa, że zima to tylko brudny śnieg, rower w piwnicy, zatłoczone autobusy i zmarznięte ręce. A technika poszła wprzód. Są podręczne termofory w pasiastych sweterkach. Są siłownie, jak brakuje roweru (choć to nie to samo, wiem). A sporty zimowe nie mają sobie równych - odkąd zaczęłam jeździć na desce nie mam już żadnego powodu by znielubić krótkie, zimowe dni, bo nawet po zmroku stoki są otwarte. Śnieg, śnieg, śnieg! Dużo śniegu, którego tak bardzo mi brakuje. Rok temu o tej porze (pięć najczęściej wypowiadanych przeze mnie słów) śniegu było po kolana. Przynajmniej u mnie. Zima za to to jeszcze cynamon. Pierniki. Lepkie, słodkie nadzienie zawinięte w miękkie, drożdżowe ciasto. Niczego więcej nie potrzeba do szczęścia. Rok temu piekłam klasyczne amerykańskie Cinnamon Rolls. W tym roku - fińskie Korvapuustit - co znaczy nic więcej jak "małe bułki w kształcie uszek" ;)&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://i1132.photobucket.com/albums/m579/foodmess/korvapuustitsklejka.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="506" src="http://i1132.photobucket.com/albums/m579/foodmess/korvapuustitsklejka.jpg" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;span style="font-size: xx-small;"&gt;znalezione na blogu&amp;nbsp;&lt;a href="http://elrasbaking.blogspot.com/2011/06/korvapuustit-finnish-cinnamon-buns.html"&gt;Elry&lt;/a&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;Ciasto:&lt;/span&gt;&lt;span style="font-size: xx-small;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;300g mąki&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;50g cukru pudru&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;7g suchych drożdży&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;120ml letniej wody&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;1/2 łyżeczki soli&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;60g niesolonego masła&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;1 duże rozbite jajko +żółtko&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;Nadzienie:&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;50g brązowego cukru&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;60g niesolonego masła&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;1 łyżka cynamonu (zawsze daję ok. 2)&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;Glazura:&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;1 rozbite jajko +1 łyżka mleka&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: left;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;Drożdże wymieszać w letniej wodzie i pozostawić na pięć minut. Masło rozpuścić i ostudzić, lekko przestudzone dodać do drożdży, następnie dodawać masło, jajka, sól i stopniowo dodawać mąkę. Wyrobić gładkie, nieklejące się ciasto - niekoniecznie zużywając całe 300g mąki. Ciasto zawinąć w folię, odstawić na przynajmniej &lt;b&gt;2 godziny&lt;/b&gt; do wyrośnięcia. Po tym czasie wyłożyć je na oprószoną mąką powierzchnię i rozwałkować na prostokąt o wymiarach ok. 30x60 cm.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: left;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;Masło, którego użyjemy do nadzienia powinno być miękkie, ale zdecydowanie nie płynne. Należy je rozsmarować równomiernie na cieście a następnie posypać cukrem wymieszanym z cynamonem. Ciasto zwinąć, zaczynając od dłuższej krawędzi i przeciąć na ok. 12 równych części, tnąc po skosie (tak aby powstałe bułeczki z jednej strony były szersze, a z drugiej wąskie). Następnie, używając np. drewnianej okrągłej rączki od łyżki, przycisnąć środek każdej bułki tak, aby brzegi się podniosły tworząc coś na rodzaj uszu. Bułeczki wyłożyć na blachę wyłożoną papierem do pieczenia i pozostawić na 40 minut do wyrośnięcia.&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: left;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;Przed pieczeniem każdą z bułeczek posmarować delikatnie przygotowaną glazurą, posypać perłowym cukrem i piec 8-10 minut w temperaturze (jak mówią w przepisie) 200°C.&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://i1132.photobucket.com/albums/m579/foodmess/DSC02750.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="640" src="http://i1132.photobucket.com/albums/m579/foodmess/DSC02750.jpg" width="426" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;Nie gwarantuję, że perspektywa takich bułeczek posiadanych w kuchni i tylko czekających, by je zabrać ze sobą na drugie śniadanie wygna Was z łóżka od razu po pierwszym sygnale budzika. A jeśli nie...no cóż. Zróbcie to, co ja i Homer Simpson robimy codziennie!&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://i1132.photobucket.com/albums/m579/foodmess/tumblr_ltfwryPZ4Y1qgchb0o1_500_large.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="237" src="http://i1132.photobucket.com/albums/m579/foodmess/tumblr_ltfwryPZ4Y1qgchb0o1_500_large.jpg" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-ubtExtPnfjw/TtlCOVmBd8I/AAAAAAAAALo/h8TPHAZLMng/s1600/tumblr_ltfwryPZ4Y1qgchb0o1_500_large.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;span style="font-size: xx-small;"&gt;źródło - otchłanie tumblr.&lt;/span&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1714626531813872117-3878117132304282829?l=fuzjasmakow.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://fuzjasmakow.blogspot.com/feeds/3878117132304282829/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://fuzjasmakow.blogspot.com/2011/12/korvapuustit-niedobor-zimy-i.html#comment-form' title='Komentarze (31)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1714626531813872117/posts/default/3878117132304282829'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1714626531813872117/posts/default/3878117132304282829'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://fuzjasmakow.blogspot.com/2011/12/korvapuustit-niedobor-zimy-i.html' title='Korvapuustit, niedobór zimy i turboprędkość.'/><author><name>Arvén</name><uri>http://www.blogger.com/profile/11849785369507033630</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='21' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/-yzxOahnJlq0/TyWDBmpvMbI/AAAAAAAAAMM/ux9BB7xId2g/s220/DSC039d11%2B-%2BKopia.jpg'/></author><thr:total>31</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1714626531813872117.post-4065889662469944738</id><published>2011-11-26T17:27:00.000+01:00</published><updated>2011-11-26T17:27:49.482+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='ciastka'/><title type='text'>Ciastka w oczekiwaniu na zimę.</title><content type='html'>&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://i1132.photobucket.com/albums/m579/foodmess/DSC03668.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="426" src="http://i1132.photobucket.com/albums/m579/foodmess/DSC03668.jpg" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: left;"&gt;Nie ma chyba niczego gorszego od nocy w towarzystwie perkusisty ukrytego w okolicach potylicznych Twojej głowy, zatkanego - a jednocześnie, o zgrozo, cieknącego - nosa oraz odgłosów zepsutego Trabanta wydawanych przez płuca, oskrzela i caały układ oddechowy. A nie - jeszcze warto dorzucić załzawione, piekące oczy i wrażenie, że temperatura zaraz rozsadzi Ci czaszkę, choć termometr wskazuje na książkowe 36,6. Spędziłam wyjątkowo długą godzinę - od trzeciej do niemal czwartej nad ranem, wisząc to głową w dół, to znów zwieszając nogi poza łóżko. Z tego kwadrans spędziłam na dywagowaniu czy warto wstać po termometr i przekonać się, czy mam gorączkę. Potem piętnaście minut delektowałam się gwizdem zimowego wiatru i stwierdziłam, że na pewno zaczyna padać śnieg. Coby sobie nie zepsuć niespodzianki, po drodze po termometr nie wyjrzałam przez okno - bo miło będzie rano podnieść rolety i stwierdzić że pada. Śnieg.&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: left;"&gt;Ale wstałam rano, i chociaż nadal trochę wiało - podniesienie rolety przyniosło rozczarowanie. Śniegu nie było. Nie wiem czemu aż tak bardzo na niego czekam, bo marznięcie na przystankach już teraz jest wyjątkowo uporczywe i muszę poruszać palcami u stóp jadąc autobusem, bo ostatnio trafiam na same nieogrzewane pojazdy.&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: left;"&gt;Chociaż nie, chyba wiem. Wczoraj, z głosem przyduszonego buldoga i w krótkiej przerwie między kichnięciami miałam jeszcze siłę pytać kiedy otworzą stoki ;)&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: left;"&gt;W oczekiwaniu na zimę zatem - klasyczne amoniaczki. Od siebie dodam - poniżej podane proporcje "wystarczają" na upieczenie sześciu blach ciastek. Naprawdę wielu ciastek.&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://i1132.photobucket.com/albums/m579/foodmess/amoniaczki.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="480" src="http://i1132.photobucket.com/albums/m579/foodmess/amoniaczki.jpg" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;5 jajek&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;1,5 kg mąki&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;200g margaryny&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;2 szklanki cukru&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;1 szklanka śmietany 18%&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;50g amoniaku (tak, całe jedno opakowanie ;)&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: left;"&gt;Pięć całych jajek, amoniak, cukier i śmietanę wymieszać razem w misce (można ewentualnie dodać również garstkę mąki). Zaczyn pozostawić na noc. Następnego dnia pieczenie zacząć od połączenia posiekanej margaryny z mąką, a następnie dodać zaczyn z amoniakiem. Wyrobić gładkie ciasto, wykrawać ciasteczka i piec na złoty kolor na blasze wyłożonej papierem do pieczenia.&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1714626531813872117-4065889662469944738?l=fuzjasmakow.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://fuzjasmakow.blogspot.com/feeds/4065889662469944738/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://fuzjasmakow.blogspot.com/2011/11/ciastka-w-oczekiwaniu-na-zime.html#comment-form' title='Komentarze (30)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1714626531813872117/posts/default/4065889662469944738'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1714626531813872117/posts/default/4065889662469944738'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://fuzjasmakow.blogspot.com/2011/11/ciastka-w-oczekiwaniu-na-zime.html' title='Ciastka w oczekiwaniu na zimę.'/><author><name>Arvén</name><uri>http://www.blogger.com/profile/11849785369507033630</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='21' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/-yzxOahnJlq0/TyWDBmpvMbI/AAAAAAAAAMM/ux9BB7xId2g/s220/DSC039d11%2B-%2BKopia.jpg'/></author><thr:total>30</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1714626531813872117.post-6721575494897423610</id><published>2011-11-20T12:21:00.002+01:00</published><updated>2011-11-20T12:21:00.116+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='muffiny'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='jabłka'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='karmel'/><title type='text'>No to sto. I jedziem dalej!</title><content type='html'>&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://i1132.photobucket.com/albums/m579/foodmess/DSC03242a.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="640" src="http://i1132.photobucket.com/albums/m579/foodmess/DSC03242a.jpg" width="426" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: left;"&gt;100 postów. Ponad 200 obserwatorów. Niespełna 200 fanów strony na facebooku. Półtora roku.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: left;"&gt;Z jednej strony żadne wydarzenie, w końcu pisze się te posty i nie przywiązuje wagi do cyferek. Z drugiej strony, znaczy to że zostawiłam tutaj na blogu solidny kawałek historii. Upiekłam dziesiątki muffinek, ciast, nieco mniej ciastek. Wypiekłam kilogramy mąki, zużyłam nieprzyzwoite ilości masła, usiadłam do laptopa przynajmniej sto razy o najdziwniejszych porach dnia i nocy a przede wszystkim - oddałam temu miejscu niezwykłą część swojego serca.&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: left;"&gt;Od momentu pojawienia się pierwszych, nieśmiałych prób blogowania i marnych zdjęć do miejsca w którym jestem teraz upłynęło półtora roku. A ja nie jestem już na pewno tą samą osobą, której zrodził się w głowie szatański pomysł założenia bloga w momencie gdy nastąpiła gwałtowna ekspansja kulinarnej blogosfery ;)&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: left;"&gt;Na setny post - cupcake. Częstujcie się - i dziękuję, że jesteście :)&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://i1132.photobucket.com/albums/m579/foodmess/caramelisedapplesmuffins.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="502" src="http://i1132.photobucket.com/albums/m579/foodmess/caramelisedapplesmuffins.jpg" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;b&gt;Karmelizowane jabłka:&lt;/b&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;400g jabłek&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;70g masła&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;1/2 szklanki cukru&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;1/2 łyżeczki imbiru&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;1/2 łyżeczki cynamonu&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;Masło rozpuścić z cukrem na niewielkim ogniu. Podgrzewać aż zacznie delikatnie brązowieć. Jabłka obrać, pokroić w niewielką kostkę i wrzucić do karmelu. Dusić przez dłuższą chwilę aż lekko zmiękną.&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;b&gt;Muffiny:&lt;/b&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;jajko&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;90ml oleju&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;100g cukru&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;250ml mleka&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;1/2 łyżeczki sody&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;250g pszennej mąki&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;2 łyżeczki proszku do pieczenia&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: left;"&gt;W jednej misce wymieszać mąkę, sodę, proszek do pieczenia i cukier. W drugiej rozbić jajko, połączyć z mlekiem i olejem. Mokre składniki wlać do suchych i niedbale wymieszać, pozostawiając w masie grudy. Przygotować formę na 6 muffinek, wykładając ją papilotkami. Wypełnić je do 1/3 wysokości ciastem, następnie umieścić około łyżki karmelizowanych jabłek na środku babeczki. Zalać jabłka ciastem do nieco więcej niż 3/4 wysokości. Muffiny piec przez ok. 20-25 minut kontrolując stopień przypieczenia. Pozostawić do całkowitego wystygnięcia.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;b&gt;Karmelowy serek&lt;/b&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;50g masła&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;1/2 szklanki cukru&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;100ml śmietanki 30%&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;200g serka śmietankowego (np. Philadelphia)&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;Karmel przygotowujemy podobnie jak ten do karmelizowanych jabłek - cukier i masło rozpuścić na patelni, odczekać aż zacznie nabierać głębokiej, miodowej barwy i &amp;nbsp; wtedy dolać śmietankę, nieustannie mieszając. Nawet jeśli cukier znów się skrystalizuje tworząc grudki, późniejsze podgrzewanie karmelu spowoduje, że ponownie się rozpuszczą. Sam proces wlewania śmietanki do gorącego karmelu przebiega dość gwałtownie, więc radzę uważać ;) Karmel pozostawić na dłuższą chwilę do ostygnięcia. Następnie cztery-pięć łyżek karmelu wymieszać z serkiem (tak, aby powstała masa lekko słona w smaku, przełamana słodyczą karmelu), a część karmelu pozostawić do dekoracji. Wystudzone muffiny udekorować masą z serka, a potem karmelem. O dziwo - najlepiej smakują kolejnego dnia. Jeśli chcecie podać je drugiego dnia, przechowujcie same muffiny w temperaturze pokojowej, a krem w lodówce.&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://i1132.photobucket.com/albums/m579/foodmess/DSC03254a.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="426" src="http://i1132.photobucket.com/albums/m579/foodmess/DSC03254a.jpg" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;P.S. Dziękuję bardzo za wyróżnienia - tych faktów trochę zebrałam w poście poświęconym One Lovely Blog Award w lipcu tego roku -&amp;gt;&amp;nbsp;&lt;a href="http://fuzjasmakow.blogspot.com/2011/07/one-lovely-blog-avard-osma-prawda.html"&gt;klik!&lt;/a&gt; i wszelkie próby dogrzebania się do faktów jeszcze nie znanych byłyby po prostu przejawem megalomanii ;-)&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: left;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1714626531813872117-6721575494897423610?l=fuzjasmakow.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://fuzjasmakow.blogspot.com/feeds/6721575494897423610/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://fuzjasmakow.blogspot.com/2011/11/no-to-sto-i-jedziem-dalej.html#comment-form' title='Komentarze (40)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1714626531813872117/posts/default/6721575494897423610'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1714626531813872117/posts/default/6721575494897423610'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://fuzjasmakow.blogspot.com/2011/11/no-to-sto-i-jedziem-dalej.html' title='No to sto. I jedziem dalej!'/><author><name>Arvén</name><uri>http://www.blogger.com/profile/11849785369507033630</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='21' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/-yzxOahnJlq0/TyWDBmpvMbI/AAAAAAAAAMM/ux9BB7xId2g/s220/DSC039d11%2B-%2BKopia.jpg'/></author><thr:total>40</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1714626531813872117.post-7162422420126477362</id><published>2011-11-11T20:48:00.001+01:00</published><updated>2011-11-11T20:50:53.786+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='pieczywo'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='chleb'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='ciasto drożdżowe'/><title type='text'>Le świeży chleb. Chrup chrup. Me gusta.</title><content type='html'>&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://i963.photobucket.com/albums/ae120/fuzjasmakow/DSC03153.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="640" src="http://i963.photobucket.com/albums/ae120/fuzjasmakow/DSC03153.jpg" width="432" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: left;"&gt;Dźwięk chrupania jest najwspanialszym na świecie. No dobra, może po AC/DC. Ale tam też trochę chrupią.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: left;"&gt;Nie ma niczego przyjemniejszego od chrupiącego, świeżego chleba. Koniecznie jeszcze ciepłego, bo &lt;i&gt;"nie jedz ciepłego chleba, bo będzie cię brzuch bolał!"&amp;nbsp;&lt;/i&gt;brzmiące rykoszetem w głowie sprawia, że smakuje jeszcze lepiej. Nie tylko smakuje, ale jeszcze chrupie. Po prostu pełen serwis.&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: left;"&gt;Świeży śnieg, lub świerzy śnieg. Tu też są dwa przyjemne momenty. Pierwszy, kiedy odsłaniasz zasłony/podnosisz rolety/wstajesz z łóżka i widzisz tą niezwykłą jasność na zewnątrz. I okazuje się, że wynika z niczego innego jak z jeszcze cienkiej ale nieskalanej piachem, żwirem ani śladami stóp warstewki śniegu. A potem wychodzisz na zewnątrz i mróz powoduje, że z każdym krokiem śnieg wydaje charakterystyczne skrzypienie. Lub chrupanie. Chrup chrup. Zupełnie jak na tej grafice ;)&amp;nbsp;&lt;a href="http://i1.kwejk.pl/site_media/obrazki/2011/11/c43563a27c339a07442874018c87784e.jpg"&gt;Klik! Me gusta.&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: left;"&gt;Chrupie też śnieg pod snowboardem. I na moment, kiedy znów go usłyszę czekam od jakiś trzech tygodni każdego dnia. Myślę sobie, że chcę JUŻ na stok. Chcę już stanąć u szczytu stoku i przechylić ciało, słysząc pod deską skrzypienie śniegu. W chwili gdy pokonujesz pierwszy opór i zaczynasz jechać, nie ma już skrzypienia. Jest jednostajny szum. Bardziej lubię ten moment, w którym wszystko się zaczyna.&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: left;"&gt;Ostatnio role się odwróciły. Październik upłynął mi pod znakiem niemocy twórczej. Bieganina, pierwsze kolokwia, panika, nerwy. Kiedy wracałam do domu myślałam tylko o tym, że mam do zrobienia to to i tamto. Piekłam mało, za to zawsze kiedy przyjeżdżałam na weekend czekało na mnie coś słodkiego. Dzisiaj rano za to Mama upiekła mi chleb. No, ja też miałam czynny udział. Wymieszałam suche składniki ;) To doskonały chleb dla niecierpliwych - rośnie 15 minut, a nie da się przy nim nawet ubrudzić rąk. Zapach jest boski. Chrupanie przy pierwszej, gorącej kromce - jeszcze lepsze.&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://i963.photobucket.com/albums/ae120/fuzjasmakow/chlebzziarnami.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="496" src="http://i963.photobucket.com/albums/ae120/fuzjasmakow/chlebzziarnami.jpg" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;1kg +3 szklanki mąki&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;3 łyżeczki soli&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;1 łyżeczka cukru&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;garść otrąb pszennych&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;po 2 garście ziaren słonecznika i pestek dyni&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;5dkg drożdży rozpuszczonych w niewielkiej ilości letniej wody&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;1-2 łyżki octu&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;1 litr ciepłej wody&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: left;"&gt;W dużej misce wymieszać drewnianą łyżką mąkę, ziarna słonecznika, pestki dyni, otręby, sól i cukier. Drożdże rozpuszczone w niewielkiej ilości wody dodać &lt;b&gt;niewyrośnięte&lt;/b&gt; do mąki, a następnie dodać jeszcze ocet. Masę zalać ciepłą - &lt;u&gt;nie gorącą!&lt;/u&gt; - wodą. Składniki wymieszać razem drewnianą łyżką aż do dokładnego połączenia. Ciasto zostawić w misce (równie dobrze się sprawdzi pokaźnych rozmiarów garnek) i nakryte czystą, suchą ściereczką odstawić na 15 minut do wyrośnięcia. Ciasto odgazować i podzielić na dwie części. Dwie keksówki natłuścić i przełożyć do blaszek, dociskając je delikatnie do dna. Umoczoną w czystej wodzie dłonią wygładzić powierzchnię chleba (&lt;u&gt;dzięki czemu utworzy się chrupiąca skórka&lt;/u&gt;). Włożyć niewyrośnięte do piekarnika, piec ok. 1 godziny. Regularnie kontrolować stan wypieczenia skórki, bo potrafi w ciągu sekund się solidnie przypiec. Jeśli zanadto się przyrumieni, a chleb nie będzie wydawał pustego odgłosu gdy się go postuka, przykryć wierzch folią aluminiową i kontynuować pieczenie.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: left;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;I krótki morał na koniec...&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://i963.photobucket.com/albums/ae120/fuzjasmakow/249692_2144075243141_1284043504_2658665_7804452_n_large.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="337" src="http://i963.photobucket.com/albums/ae120/fuzjasmakow/249692_2144075243141_1284043504_2658665_7804452_n_large.jpg" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;span style="font-size: x-small;"&gt;źródło :&amp;nbsp;&lt;a href="http://weheartit.com/"&gt;we heart it&lt;/a&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1714626531813872117-7162422420126477362?l=fuzjasmakow.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://fuzjasmakow.blogspot.com/feeds/7162422420126477362/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://fuzjasmakow.blogspot.com/2011/11/le-swiezy-chleb-chrup-chrup-me-gusta.html#comment-form' title='Komentarze (36)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1714626531813872117/posts/default/7162422420126477362'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1714626531813872117/posts/default/7162422420126477362'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://fuzjasmakow.blogspot.com/2011/11/le-swiezy-chleb-chrup-chrup-me-gusta.html' title='Le świeży chleb. Chrup chrup. Me gusta.'/><author><name>Arvén</name><uri>http://www.blogger.com/profile/11849785369507033630</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='21' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/-yzxOahnJlq0/TyWDBmpvMbI/AAAAAAAAAMM/ux9BB7xId2g/s220/DSC039d11%2B-%2BKopia.jpg'/></author><thr:total>36</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1714626531813872117.post-506007487911320300</id><published>2011-11-05T00:42:00.000+01:00</published><updated>2011-11-05T00:42:43.978+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='przekąski'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='krakersy'/><title type='text'>Makowe krakersy. Na wynos.</title><content type='html'>&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://i963.photobucket.com/albums/ae120/fuzjasmakow/DSC02581a.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="426" src="http://i963.photobucket.com/albums/ae120/fuzjasmakow/DSC02581a.jpg" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: left;"&gt;Człowiekowi się wydaje, że nawet jak pojedzie do dużego miasta i nagle powrót do domu będzie trwał godzinę, to i tak będzie miał czas na przygotowywanie jedzenia.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: left;"&gt;Życie natomiast ma to do siebie, że bardzo szybko weryfikuje rozmaite "wydawaniasię". Nagle docenia się wszystko, co można zapakować w papierową torebkę, wrzucić do torby i wyciągnąć w jakiejś-tam chwili przerwy. Na przykład gdy autobus był tak załadowany, że szpilki nie wetkniesz i stoisz na przystanku czekając na kolejny. Albo, dajmy na to, tenże autobus właśnie odjechał. W takich sytuacjach, zwłaszcza gdy zbliżają się godziny szczytu a człowiek od rana podtrzymywany jest przy życiu krakowskim obwarzankiem, myśli koncentrują się w okolicach pierogów, ciepłych zup, misek pełnych makaronu z sosem pomidorowym i wszystkiego, co powszechnie jest uznawane za comfort food. A w zasięgu wzroku tylko obwarzanki. Precle. I jeszcze więcej obwarzanków. I wtedy dobrze jest odsunąć torbę i wyciągnąć sobie coś swojego. Na przykład takie krakersy. Raczej nie rozgrzeją. Ale za to doskonale nadają się do chrupania w towarzystwie ;-)&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://i963.photobucket.com/albums/ae120/fuzjasmakow/poppyseedcrackers.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="640" src="http://i963.photobucket.com/albums/ae120/fuzjasmakow/poppyseedcrackers.jpg" width="414" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;1 łyżka cukru&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;1 łyżka masła&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;1 łyżka ziaren maku&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;3 łyżki mleka&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;3 łyżki śmietany 12%&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;160g mąki pszennej&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;1/4 łyżeczki soli&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;oraz:&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;1 łyżka mleka +1 łyżka śmietany 12%&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: left;"&gt;&amp;nbsp;Przesianą mąkę pszenną wymieszać z solą, makiem i cukrem. Dodać roztarte w palcach masło i delikatnie wymieszać. Następnie dodać ziarna maku, mieszaninę złożoną z trzech łyżek mleka i trzech łyżek śmietany. Zagnieść gładkie, twarde ciasto i wyłożyć je na oprószoną mąką stolnicę.Ciasto rozwałkować na średniej grubości prostokąt, wykroić z niego kwadraty (krakersy będą takiej grubości, jakiej jest ciasto - niewiele urosną w trakcie pieczenia). Krakersy przenieść na blaszkę wyłożoną papierem do pieczenia. Przygotować glazurę - jedną łyżkę śmietany wymieszać z łyżką mleka. Posmarować nią krakersy i posypać gruboziarnistą solą. A jeśli gruboziarnista akurat wyszła, to zwykła też da radę. Nie będzie wyglądała tak uroczo, ale smakowo wyjdzie na to samo ;) Krakersy piec przez ok. 20 minut, do chwili gdy się zrumienią. Warto do nich zaglądać, bo przypalone stają się dosyć twarde.&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://i963.photobucket.com/albums/ae120/fuzjasmakow/DSC02588a.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="640" src="http://i963.photobucket.com/albums/ae120/fuzjasmakow/DSC02588a.jpg" width="426" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1714626531813872117-506007487911320300?l=fuzjasmakow.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://fuzjasmakow.blogspot.com/feeds/506007487911320300/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://fuzjasmakow.blogspot.com/2011/11/makowe-krakersy-na-wynos.html#comment-form' title='Komentarze (41)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1714626531813872117/posts/default/506007487911320300'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1714626531813872117/posts/default/506007487911320300'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://fuzjasmakow.blogspot.com/2011/11/makowe-krakersy-na-wynos.html' title='Makowe krakersy. Na wynos.'/><author><name>Arvén</name><uri>http://www.blogger.com/profile/11849785369507033630</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='21' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/-yzxOahnJlq0/TyWDBmpvMbI/AAAAAAAAAMM/ux9BB7xId2g/s220/DSC039d11%2B-%2BKopia.jpg'/></author><thr:total>41</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1714626531813872117.post-4555290782065639557</id><published>2011-10-28T00:47:00.007+02:00</published><updated>2011-10-28T17:40:04.229+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='makaron'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='dynia'/><title type='text'>Dyniowe debiuty i spacer po podświadomości.</title><content type='html'>&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://i1132.photobucket.com/albums/m579/foodmess/DSC02729.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="510" src="http://i1132.photobucket.com/albums/m579/foodmess/DSC02729.jpg" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;Jesień jest piękna. Wyjątkowo w tym roku łaskawa.&lt;br /&gt;Ciepłe powietrze porusza wciąż pełnymi różnobarwnych liści koronami drzew. Tyle tych liści na chodnikach, nieuprzątniętych, póki jest sucho - szeleszczących pod nogami i zgrabnie otulających cały brud na kostce brukowej i trawnikach. W lesie jesień jest jeszcze piękniejsza - szczególnie w mieszanym. Polany niczym złociste dywany przetykane jaskrawą czerwienią, ostatnie promienie ciepłego słońca i zapach wciąż rozgrzanych drzew iglastych. Resztki lata, te ostatnie podrygi, z jesienią w jej najpiękniejszym czasie. Spacerowałam przez ten las, w grubym wełnianym swetrze i długim szaliku, którego frędzlowaty koniec powiewał gdy biegłam w stronę słońca.&lt;br /&gt;A potem rozległa się budzikowa melodyjka.&lt;br /&gt;I kiedy uchyliłam niepewnie jedną powiekę, nie było słońca. Ani światła. Ani liści. Właściwie to nie było nic, bo o 5:30 - przynajmniej w mojej strefie czasowej - jest środek nocy. A jednak dzisiaj, stopniowo przesuwając się coraz bliżej krawędzi łóżka celem zmuszenia się do wstania, rozpoczęłam o tej nieludzkiej porze dzień. I udałam się, a jakże, przez pół miasta na Szkolenie Biblioteczne. A w drodze doszłam do wniosku, że gdybym miała normalnie zajęcia tam gdzie dziś, i zawsze o ósmej rano, to moja kariera akademicka ległaby w gruzach. Głównie z powodu tragicznych deficytów snu.&lt;br /&gt;Z makaronem ma to niewiele wspólnego. A w ogóle, to jak na makaron przystało jest mało fotogeniczny. To danie z gatunku tych, które po kryjomu wyjadasz w postaci półgotowej, zanim dodasz wszystkie potrzebne przyprawy, a potem nie potrafisz zrobić mu zdjęcia, bo jest totalnie niefotogeniczne.&lt;br /&gt;Taki jest ten makaron. Nie zrobicie mu ładnego zdjęcia. Ale połowę wyjecie z durszlaka tuż po odcedzeniu, kiedy jeszcze parzy w usta.&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;b&gt;Makaron z dynią&lt;/b&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;span style="font-size: x-small;"&gt;(za przepisem &lt;b&gt;ursbak, &lt;/b&gt;wyszukanym przez moją Mamę&lt;b&gt;)&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;b&gt;&lt;br /&gt;&lt;/b&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;750g mąki pszennej&lt;/span&gt;&lt;b&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/b&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;250g puree z dyni&lt;/span&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;5 jaj&lt;/span&gt;&lt;span style="font-size: x-small;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: left;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;Miąższ dyni kroimy na kawałki, dusimy na małym ogniu aż zmięknie i traktujemy blenderem do powstania gładkiej masy. Do miski wsypujemy mąkę, w zagłębienie wbijamy jajka i dodajemy dynię. Zarobić ciasto, które docelowo powinno być gładkie, sprężyste ale nie twarde. Kroimy je w dowolny kształt - mnie najbardziej pasowało tagliatelle. Gotujemy krótko w osolonej wodzie i wykorzystujemy jako bazę do sosów, bądź - najlepiej - zjadamy po prostu z masłem.&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;A tak off topic:&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;Gdańsk poza blog forum można zwiedzić ze mną&amp;nbsp;&lt;a href="http://xculturevulture.blogspot.com/2011/10/gdansk-poza-blogowaniem-turystyczny.html"&gt;tutaj&lt;/a&gt;&lt;/span&gt; ;)&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1714626531813872117-4555290782065639557?l=fuzjasmakow.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://fuzjasmakow.blogspot.com/feeds/4555290782065639557/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://fuzjasmakow.blogspot.com/2011/10/dyniowe-debiuty-i-spacer-po.html#comment-form' title='Komentarze (29)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1714626531813872117/posts/default/4555290782065639557'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1714626531813872117/posts/default/4555290782065639557'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://fuzjasmakow.blogspot.com/2011/10/dyniowe-debiuty-i-spacer-po.html' title='Dyniowe debiuty i spacer po podświadomości.'/><author><name>Arvén</name><uri>http://www.blogger.com/profile/11849785369507033630</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='21' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/-yzxOahnJlq0/TyWDBmpvMbI/AAAAAAAAAMM/ux9BB7xId2g/s220/DSC039d11%2B-%2BKopia.jpg'/></author><thr:total>29</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1714626531813872117.post-3681260984902288081</id><published>2011-10-20T01:34:00.002+02:00</published><updated>2011-10-20T01:34:00.122+02:00</updated><title type='text'>Niewidocznie. Blog Forum Gdańsk.</title><content type='html'>&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://i963.photobucket.com/albums/ae120/fuzjasmakow/DSC02874.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="426" src="http://i963.photobucket.com/albums/ae120/fuzjasmakow/DSC02874.jpg" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: left;"&gt;18 godzin w autobusie, 48 najszybszych w życiu godzin w Gdańsku, pełne 12 godzin snu w sztywnej hotelowej pościeli i spacery o ósmej rano po starówce, pan przewodnik po Stoczni który chciał mnie na siłę wysłać na wycieczkę i najbardziej pozytywnie zakręcony hostel w którym byłam.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: left;"&gt;I Blog Forum, na które się wybrałam, a wymieniam na końcu.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: left;"&gt;Wracając układałam w myślach tekst. Co napiszę, w jakiej kolejności, o czym, tu ironicznie, tu z żalem.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: left;"&gt;Siadając teraz, przy wybranych zdjęciach i z chwilą wolnego czasu który mogę poświęcić w końcu na napisanie posta (dzięki któremu dowiecie się przy okazji, że żyję i mam się nieźle, choć wychodzę z domu o 9 i wracam o 20) nagle nie wiem, co mam napisać.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: left;"&gt;Było fajnie? Banalnie.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: left;"&gt;Panele i dyskusje w których brałam udział były ciekawe, jasne. Poza, o czym wspomnieli już wszyscy, wykładem inauguracyjnym którego autorką była Rebecca Blood. Nie wiem dlaczego, ale brnęłam przez ten wykład w towarzystwie&amp;nbsp;&lt;a href="http://www.jedzonkomalucha.pl/"&gt;Asi&lt;/a&gt; jak przez coś wyjątkowo męczącego i nie mogłam się powstrzymać od spoglądania na zegarek. Wiem, to niekulturalne. Blogowy Hyde Park uważam za dobrą ideę, można skojarzyć osobę z prowadzoną przez nią stroną i to Ty - jako autor, masz wpływ na to w jaki sposób będą postrzegać Twój blog po prezentacji.&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: left;"&gt;Mogłabym wylewać tutaj żale na temat postrzegania blogerek kulinarnych jako pomniejszej, niezbyt istotnej grupy blogującej o mydle i powidle, niczym, że być może mamy nieco ograniczone horyzonty myślowe itd. Odniosłam nieprzyjemne wrażenie że traktuje się nas mniej poważnie aniżeli blogerów zajmujących się recenzjami iPadów, iPhonów i kontaktujących się ze sobą wyłącznie przez facebooka - trudno. Może jeszcze zbyt wiele spraw biorę do siebie. Ale żali nie będzie, bo nawet jeśli przez konferencję przeszłam niewidoczna i nie zaznaczyłam w żaden super-znaczący sposób swojej obecności, to zebrałam pewne przeżycia, wywłóczyłam się po Gdańsku, spędziłam cudowny weekend i kupiłam kolejny magnes na lodówkę do kolekcji "magnesów z miejsc odwiedzonych".&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: left;"&gt;&lt;span style="font-size: xx-small;"&gt;Może jestem za młoda.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: left;"&gt;&lt;span style="font-size: xx-small;"&gt;Może jednak zbyt kontaktowa, otwarta, może wręcz natrętna w próbach poznania nowych ludzi.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: left;"&gt;&lt;span style="font-size: xx-small;"&gt;Może już mam to do siebie, że tak szybko jak energicznie zawieram nowe znajomości, równie prędko wyparowuję z pamięci.&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: left;"&gt;&lt;span style="font-size: xx-small;"&gt;Bywa.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://i963.photobucket.com/albums/ae120/fuzjasmakow/DSC02817-Kopia.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="426" src="http://i963.photobucket.com/albums/ae120/fuzjasmakow/DSC02817-Kopia.jpg" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: left;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;Organizacyjnie należą się wielkie ukłony w stronę miasta Gdańsk. Moim zdaniem - perfekcja w każdym calu. Wybrane miejsce również mnie zaskoczyło, patrząc na zdjęcia w Internecie raczej nie spodziewałam się szału, a szał był - w środku. Naprawdę ciekawa miejscówka, choć nadal ciągnęło mnie w stronę Stoczni :P Bardzo podobała mi się też otwarta postawa krążących po konferencji osób odpowiedzialnych za organizację, przyjmujących wszystkie sugestie i będących nastawionych w stosunku do nas i naszej opinii z ciekawością. Minus? No, tutaj już bardziej zabawnie, schody. Jeśli kiedykolwiek będziecie uczestniczyć po miesiącach bezczynności w zajęciach ze stepu, dopilnujcie byście kolejnego dnia nie byli zmuszeni do wspinania się po dziesiątkach schodków.&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;span style="font-size: xx-small;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://i963.photobucket.com/albums/ae120/fuzjasmakow/blablabalabaksdf-Kopia.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="472" src="http://i963.photobucket.com/albums/ae120/fuzjasmakow/blablabalabaksdf-Kopia.jpg" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: left;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;Wspomniana wyżej Rebecca, która była chyba najsłabszym punktem całego programu konferencji. Obronną ręką wyszły wszelkiej maści "ringi" dla mnie opinie bardzo ciekawe, budujące, chociaż z ringiem miało to, jak ktoś napisał, niewiele wspólnego. Przekazywane treści były określone przez jakieś granice i to było nieco odczuwalne - ale poruszana tematyka w przeważającej części ciekawa, poparta dobrą i solidną argumentacją w większości przypadków słusznie wybranych prelegentów.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://i963.photobucket.com/albums/ae120/fuzjasmakow/DSC02819-Kopia.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="426" src="http://i963.photobucket.com/albums/ae120/fuzjasmakow/DSC02819-Kopia.jpg" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: left;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;Prelegentka Ewelina bardzo na plus. Obrona i atak godne pozazdroszczenia ;)&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://i963.photobucket.com/albums/ae120/fuzjasmakow/DSC02821.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="426" src="http://i963.photobucket.com/albums/ae120/fuzjasmakow/DSC02821.jpg" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: left;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;Dzień II zaczęłam od spaceru po Gdańsku i na konferencję dotarłam już po prelekcji Rafała Bryndala (czego teraz sama nie wiem czy żałuję czy nie), ale za to trafiłam na ring ze Skibą w roli głównej. Miłe zaskoczenie.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://i963.photobucket.com/albums/ae120/fuzjasmakow/DSC02920.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="426" src="http://i963.photobucket.com/albums/ae120/fuzjasmakow/DSC02920.jpg" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: left;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;Dla mnie najbardziej atrakcyjnym punktem programu były warsztaty fotografii kulinarnej. Masa cennych porad, dotyczących zarówno stylizacji jak i używania światła, wypunktowanie najpopularniejszych błędów (dobrze swoją drogą wiedzieć co człowiek zrobił nie tak przy zdjęciach które uważał za idealne ;-) ). Z miejsca pozdrawiam&amp;nbsp;&lt;a href="http://lawendowydom.blogspot.com/"&gt;Beatę i Lubo&lt;/a&gt;, niezwykłe ciepłe, otwarte i gotowe do dzielenia się swoją wiedzą osoby. To była dla mnie pierwsza okazja do pracy w warunkach studyjnych i przyznam, że było mi na początku dość nieswojo ale potem...efekt ostateczny wyszedł zadowalający i jak dla mnie, jest bardzo w porządku ;) Miejsca pracy:&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://i963.photobucket.com/albums/ae120/fuzjasmakow/DSC02928.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="426" src="http://i963.photobucket.com/albums/ae120/fuzjasmakow/DSC02928.jpg" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;GD&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://i963.photobucket.com/albums/ae120/fuzjasmakow/DSC02918.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="426" src="http://i963.photobucket.com/albums/ae120/fuzjasmakow/DSC02918.jpg" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;Jestem BTF&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://i963.photobucket.com/albums/ae120/fuzjasmakow/DSC02832.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="640" src="http://i963.photobucket.com/albums/ae120/fuzjasmakow/DSC02832.jpg" width="426" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;Nie jechałam osiemnaście godzin by mieć o czym opowiadać, wieczór integracyjny przespałam w hotelowym łóżku odbijając sobie kompletnie zarwaną noc poprzednią, zaskakująco wiele szczegółów uciekło mi po drodze z pamięci zanim zdołałam je zapisać. Dziękuję - za osobiste zaproszenie, za to że pomimo pierwotnej odmowy jednak dostałam miejsce gdy zdecydowałam się pojechać, za wspólne pchanie do autobusu w towarzystwie &lt;a href="http://bookmeacookie.blogspot.com/"&gt;Kuchareczki&lt;/a&gt;, a panu który siedział w autobusie za mną - za kameralny koncert chrapania o trzeciej nad ranem.&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;Do rychłego usłyszenia - tym razem będzie pewnie bardziej kulinarnie, bo w kwestii BFG to mogę tylko wspomnieć o nieprzyzwoicie dobrych ciastkach francuskich.&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: left;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1714626531813872117-3681260984902288081?l=fuzjasmakow.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://fuzjasmakow.blogspot.com/feeds/3681260984902288081/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://fuzjasmakow.blogspot.com/2011/10/niewidocznie-blog-forum-gdansk.html#comment-form' title='Komentarze (13)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1714626531813872117/posts/default/3681260984902288081'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1714626531813872117/posts/default/3681260984902288081'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://fuzjasmakow.blogspot.com/2011/10/niewidocznie-blog-forum-gdansk.html' title='Niewidocznie. Blog Forum Gdańsk.'/><author><name>Arvén</name><uri>http://www.blogger.com/profile/11849785369507033630</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='21' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/-yzxOahnJlq0/TyWDBmpvMbI/AAAAAAAAAMM/ux9BB7xId2g/s220/DSC039d11%2B-%2BKopia.jpg'/></author><thr:total>13</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1714626531813872117.post-8955204340724590994</id><published>2011-10-08T00:36:00.000+02:00</published><updated>2011-10-08T00:36:04.708+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='deser'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='obiad'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='ryż'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='jabłka'/><title type='text'>Pierwszy deszczowy weekend. Ryżowy pudding z jabłkami.</title><content type='html'>&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://i963.photobucket.com/albums/ae120/fuzjasmakow/DSC08598.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="640" src="http://i963.photobucket.com/albums/ae120/fuzjasmakow/DSC08598.jpg" width="404" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="left"&gt;Przez cały tydzień jesień wysyłała sprzeczne komunikaty - o poranku, by lepiej się ubrać w płaszcz niż cienką kurtkę. W południe, by rozbierać się do rosołu i denerwować, że musimy ten płaszcz ze sobą wszędzie targać. Dzisiaj od rana postawiła sprawę jasno, fundując pierwszy deszczowy weekend. Od rana siąpiło. A kiedy biegłam do szkoły, upychając w torbie nieco rozmoknięte wydanie &lt;em&gt;Metra&amp;nbsp;&lt;/em&gt;lodowate krople deszczu wpadały mi wprost za kołnierz płaszcza, wędrując wraz z dreszczami po plecach. I lało przez cały dzień, co jakiś czas zmieniając tylko intensywność. Lubię deszcz.&lt;/div&gt;&lt;div align="left"&gt;Albo inaczej - lubię go, gdy jestem u siebie w domu. Lubiłam, kiedy miałam do szkoły trzy minuty piechotą. I głównie obserwowałam go z okna. Teraz uczestniczę w WUPP (Wielkomiejska Ucieczka Przed Deszczem) co objawia się sprintem w wysokich obcasach po wyślizganym bruku na Karmelickiej (auć) i jazdą w tramwajach tak ekstremalnie zapchanych, że z chwilą gdy wsiadają kolejne tłumy na przystanku człowiek się zastanawia, czy też pojazd ten w ogóle ruszy teraz z miejsca. W czwartek - wczorajszy, ciepły i słoneczny czwartek, kiedy nawet cienką kurtkę porzuciłam na rzecz marynarki - cały dzień miałam ochotę na ryż na mleku. Zapiekany z jesiennymi, cynamonowymi jabłkami. Dzisiaj, pod galerią, ktoś wetknął mi w dłoń, tak jak i setkom pozostałych przechodniów, jabłko z etykietką Tymbarku. Mała rzecz, a cieszy w pierwszy deszczowy piątek tej jesieni.&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://i963.photobucket.com/albums/ae120/fuzjasmakow/milkyricsepudding1.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="524" src="http://i963.photobucket.com/albums/ae120/fuzjasmakow/milkyricsepudding1.jpg" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="center"&gt;200g ryżu&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div align="center"&gt;750ml mleka&lt;/div&gt;&lt;div align="center"&gt;1 laska wanilii&lt;/div&gt;&lt;div align="center"&gt;1 łyżka masła&lt;/div&gt;&lt;div align="center"&gt;6 łyżek cukru&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div align="center"&gt;4 słodkie jabłka&lt;/div&gt;&lt;div align="center"&gt;2 łyżki cynamonu&lt;/div&gt;&lt;div align="left"&gt;Ryż wysypać na sitko i starannie przepłukać go kilka razy do momentu, gdy woda z płukania będzie czysta. Następnie przesypać go do rondelka, zalać mlekiem, dodać 4 łyżki cukru i laskę wanilii. Ryż gotować do miękkości, regularnie go mieszając co kilka minut by nie przywarł do dna garnuszka. W tym czasie przygotować jabłka - obrane ze skórki zetrzeć na tarce o grubych oczkach, wymieszać z cynamonem i dwiema łyżkami cukru. Formę żaroodporną wysmarować masłem, wyłożyć na spód połowę ryżu, następnie całość jabłek i drugą część ryżu. Zapiekać w piekarniku przez 15-25minut.&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://i963.photobucket.com/albums/ae120/fuzjasmakow/DSC08597.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="640" src="http://i963.photobucket.com/albums/ae120/fuzjasmakow/DSC08597.jpg" width="426" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="center"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1714626531813872117-8955204340724590994?l=fuzjasmakow.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://fuzjasmakow.blogspot.com/feeds/8955204340724590994/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://fuzjasmakow.blogspot.com/2011/10/pierwszy-deszczowy-weekend-ryzowy.html#comment-form' title='Komentarze (27)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1714626531813872117/posts/default/8955204340724590994'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1714626531813872117/posts/default/8955204340724590994'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://fuzjasmakow.blogspot.com/2011/10/pierwszy-deszczowy-weekend-ryzowy.html' title='Pierwszy deszczowy weekend. Ryżowy pudding z jabłkami.'/><author><name>Arvén</name><uri>http://www.blogger.com/profile/11849785369507033630</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='21' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/-yzxOahnJlq0/TyWDBmpvMbI/AAAAAAAAAMM/ux9BB7xId2g/s220/DSC039d11%2B-%2BKopia.jpg'/></author><thr:total>27</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1714626531813872117.post-5890591167547105981</id><published>2011-09-24T00:51:00.005+02:00</published><updated>2011-09-24T00:51:00.509+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='serek'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='owoce'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='deser'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='gruszki'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='ricotta'/><title type='text'>Od wczoraj mamy jesień!? Gruszki, orzechy i serek w deserze na jesienny wieczór...</title><content type='html'>&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://farm7.static.flickr.com/6153/6175434847_c6468819f2_b.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="640" src="http://farm7.static.flickr.com/6153/6175434847_c6468819f2_b.jpg" width="426" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="justify" class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&amp;nbsp;Budzę się tuż po szóstej, po czterech godzinach snu. W pokoju półmrok. Kiedy latem wstawałam czasem o piątej by napić się wody, nie musiałam potykać się o wszystkie sprzęty. Słońce było wtedy już na tyle wysoko, że w kuchni panoszyły się pierwsze promienie słońca. Dni są coraz krótsze i trudno się pogodzić &amp;nbsp;z nadciągającą jesienią.&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt;Wróć! Od wczoraj mamy właśnie kalendarzową jesień...&lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt;Nie powinny więc dziwić ani pierwsze kolorowe liście. Ani coraz krótszy dzień i mętny, pogrążony w mgle poranek. Dni nie pachną już rozgrzanym asfaltem i uwięzionymi w zbyt małej przestrzeni spalinami. Pachną palone liście, a okolice ogródków działkowych zasnute są leniwym dymem, który pachnie TAK charakterystycznie tylko raz do roku. Na przełomie lata i jesieni.&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt;Pamiętaliście w ogóle o tym pierwszym dniu jesieni? Ja nie. Od momentu gdy człowieka nie zmuszają już do powtarzania wykutych na pamięć (wówczas najważniejszych na świecie) czterech dat rozpoczęcia kalendarzowych pór roku zacierają się granice. Dla mnie lato przecież powinno wciąż trwać, bo mam wakacje. Dziwię się zatem, pomimo zdrowego rozsądku, gdy wstaję rano i nie widzę za oknem szalejącego o dziewiątej rano upału. Teraz za to zaczynają się pojawiać wszystkie skarby jesieni - dostałam wczoraj torbę wielkich jak piłki do golfa orzechów włoskich. Są gruszki, jabłka i śmiesznie tani winogron. Jeszcze trochę i w sklepach żurawina znów będzie po 14zł za kilogram i będę ją dodawać do wszystkiego co przygotowuję. Kończą się arbuzy, których mam w tym roku niedosyt. Za mało.&lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt;Dzisiaj pieczone gruszki - zawsze pieczone owoce kojarzyły mi się z jesienią, gdy wyciągałam wieczorami blaszkę pełną pomarszczonych jabłek wypełnionych łyżeczką miodu i orzechem włoskim. Ostatnio spróbowałam z gruszkami i serkiem typu ricotta - dodając też od siebie orzech na dno. Boskie.&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="center"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://i1132.photobucket.com/albums/m579/foodmess/pearsrictotta.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="640" src="http://i1132.photobucket.com/albums/m579/foodmess/pearsrictotta.jpg" width="404" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="center"&gt;2 łyżki miodu&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div align="center"&gt;2 dojrzałe gruszki&lt;/div&gt;&lt;div align="center"&gt;110g serka ricotta&lt;/div&gt;&lt;div align="center"&gt;4 całe połówki orzecha włoskiego&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div align="center"&gt;+ 2 łyżki miodu i łyżeczka cynamonu do posypania&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div align="left"&gt;&amp;nbsp;Gruszki umyć, przeciąć wzdłuż na pół i wyciąć gniazda nasienne. Powstałe zagłębienia delikatnie powiększyć tak, aby nie przebić skórki. Serek ricotta rozgnieść z miodem. W dołku umieścić połówkę orzecha i wypełnić otwór serkiem (przyjmijmy wersję "na bogato" ;-) ). Gruszki umieścić w naczyniu żaroodpornym i polać po wierzchu miodem oraz posypać cynamonem. Zapiekać ok. 15-25 minut do momentu, gdy stracą jędrność a serek się zrumieni.&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://i1132.photobucket.com/albums/m579/foodmess/DSC02147.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="434" src="http://i1132.photobucket.com/albums/m579/foodmess/DSC02147.jpg" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="center"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="left"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1714626531813872117-5890591167547105981?l=fuzjasmakow.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://fuzjasmakow.blogspot.com/feeds/5890591167547105981/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://fuzjasmakow.blogspot.com/2011/09/od-wczoraj-mamy-jesien-gruszki-orzechy.html#comment-form' title='Komentarze (36)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1714626531813872117/posts/default/5890591167547105981'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1714626531813872117/posts/default/5890591167547105981'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://fuzjasmakow.blogspot.com/2011/09/od-wczoraj-mamy-jesien-gruszki-orzechy.html' title='Od wczoraj mamy jesień!? Gruszki, orzechy i serek w deserze na jesienny wieczór...'/><author><name>Arvén</name><uri>http://www.blogger.com/profile/11849785369507033630</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='21' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/-yzxOahnJlq0/TyWDBmpvMbI/AAAAAAAAAMM/ux9BB7xId2g/s220/DSC039d11%2B-%2BKopia.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://farm7.static.flickr.com/6153/6175434847_c6468819f2_t.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>36</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1714626531813872117.post-4821641092241867118</id><published>2011-09-21T00:38:00.000+02:00</published><updated>2011-09-21T00:38:34.598+02:00</updated><title type='text'>...raz jeszcze.</title><content type='html'>&lt;div align="left"&gt;Krówka i Czokośliwka doczekały się nowej odsłony. Chcecie sprawdzić, jak teraz wyglądają?&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://i1132.photobucket.com/albums/m579/foodmess/DSC02436.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="426" src="http://i1132.photobucket.com/albums/m579/foodmess/DSC02436.jpg" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="center"&gt;&lt;a href="http://fuzjasmakow.blogspot.com/2010/11/sodkie-i-sone-krowka.html"&gt;Krówka&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://i1132.photobucket.com/albums/m579/foodmess/DSC02443.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="640" src="http://i1132.photobucket.com/albums/m579/foodmess/DSC02443.jpg" width="426" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="center"&gt;&lt;a href="http://fuzjasmakow.blogspot.com/2010/08/czokosliwka-pierwsze-sliwkoprzetworstwo.html"&gt;Czokośliwka&lt;/a&gt;&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1714626531813872117-4821641092241867118?l=fuzjasmakow.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://fuzjasmakow.blogspot.com/feeds/4821641092241867118/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://fuzjasmakow.blogspot.com/2011/09/raz-jeszcze.html#comment-form' title='Komentarze (20)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1714626531813872117/posts/default/4821641092241867118'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1714626531813872117/posts/default/4821641092241867118'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://fuzjasmakow.blogspot.com/2011/09/raz-jeszcze.html' title='...raz jeszcze.'/><author><name>Arvén</name><uri>http://www.blogger.com/profile/11849785369507033630</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='21' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/-yzxOahnJlq0/TyWDBmpvMbI/AAAAAAAAAMM/ux9BB7xId2g/s220/DSC039d11%2B-%2BKopia.jpg'/></author><thr:total>20</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1714626531813872117.post-1465524856936878345</id><published>2011-09-14T00:14:00.001+02:00</published><updated>2011-09-14T00:16:26.467+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='przetwory'/><title type='text'>100% dżemu w dżemie - brzoskwinia i jabłko w słoiku zamknięte.</title><content type='html'>&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://kuchnia.bobyy.pl/gfx/00/02/c6/08/image-0jkn6xn_jpg/thumb_800x600_10.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="640" src="http://kuchnia.bobyy.pl/gfx/00/02/c6/08/image-0jkn6xn_jpg/thumb_800x600_10.jpg" width="426" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="left"&gt;Badania na temat zawartości procentowej cukru w cukrze, jak doskonale wiemy, zostały już przeprowadzone. Właściwie to teraz przeprowadzono badania dotyczące zawartości dokładnie wszystkiego we wszystkim. I wychodzi na to, że więcej mięsa niż w pasztecie jest w karmie dla kota, że mleko nie jest mlekiem, a masło to nawet obok masła nie leżało. Tylko czekolada coś się mocno trzyma, ale tutaj przemysł zawsze ma potężny rynek zbytu. Sama ja, nieśmiało podejrzewam, wyrabiam sowitą normę. Temat dżemów również jest ciekawy, bowiem rynek marmolad na przykład poczyna sobie całkiem nieźle, produkując marmoladę różaną bez grama róży. Jest natomiast pewna magia, którą chętnie wykorzystują autorzy poczytnych książek, w otwieraniu słoiczka własnych przetworów. Najczęściej są to konfitury; konfitury, których u mnie w rodzinie nikt nigdy nie robił. Dlatego zawsze dziwiłam się, jak w tych książkach bohaterowie zajadali się konfiturami w ramach deseru. Było to dla mnie coś bardzo podobnego do dżemu, i chociaż domowe powidła czy dżem smakują doskonale wyjadane wprost ze słoiczka, to deserem mi to raczej nie pachniało. Dopiero niedawno, zaczytując się w proporcjach składników, dotarło do mnie że konfitura to chyba najbardziej deserowa z przetworowych propozycji. Dzisiaj będzie dżem - dżem tak klasyczny, że aż zęby bolą. Bez cukru żelującego, bez cukru wanilinowego i bez aromatów. Czysty, nieskazitelny smak najlepszych brzoskwiń i polskich jabłek, w zgranej symfonii smaków.&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-X5FoHKDD98k/Tm_OoulsC9I/AAAAAAAAAKY/hIXfpFKWmgw/s1600/jampeachapple.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="590" src="http://4.bp.blogspot.com/-X5FoHKDD98k/Tm_OoulsC9I/AAAAAAAAAKY/hIXfpFKWmgw/s640/jampeachapple.jpg" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="center"&gt;1 kg brzoskwiń&lt;/div&gt;&lt;div align="center"&gt;500g jabłek&lt;/div&gt;&lt;div align="center"&gt;500g cukru&lt;/div&gt;&lt;div align="center"&gt;1 szklanka wody&lt;/div&gt;&lt;div align="left"&gt;Przygotować owoce : obrać ze skórki brzoskwinie i jabłka. Pozbawić pestek. Jabłka zetrzeć na tarce o grubych oczkach, brzoskwinie pokroić w grubą kostkę. Cukier zagotować z wodą, jabłka natychmiast wrzucić do syropu aby nie ściemniały i przez chwilę gotować. Gdy masa zacznie wrzeć, zmniejszyć ogień i przykryć garnek. Następnie dodać brzoskwinie i razem gotować przez ok. 3 godziny, co jakiś czas mieszając. Po tym czasie zdjąć garnek z ognia i pozostawić do kolejnego dnia. Następnego dnia zagotować dżem, znów zmniejszyć płomień i gotować jeszcze przez 2 godziny - lub dłużej, do momentu gdy łyżeczka dżemu wyciągnięta na spodeczek tężeje w dość krótkim czasie. Dżem nakładamy do umytych i wysuszonych słoików, zamykamy i wciąż gorący ! wkładamy do garnka wyłożonego bawełnianą ściereczką i wypełnionego wodą. Od momentu zagotowania się wody pasteryzujemy dżem przez ok. 10 minut. Wyciągamy, ustawiamy słoiki do góry dnem i dajemy im ostygnąć.&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://kuchnia.bobyy.pl/gfx/00/02/c6/31/image-1h1g0kn_jpg/thumb_800x600_10.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="640" src="http://kuchnia.bobyy.pl/gfx/00/02/c6/31/image-1h1g0kn_jpg/thumb_800x600_10.jpg" width="426" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="center"&gt;&lt;span style="font-size: x-small;"&gt;A pozostając w temacie utrwalania lata...&lt;a href="http://xculturevulture.blogspot.com/2011/09/moze-morze.html"&gt;może morze?&lt;/a&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1714626531813872117-1465524856936878345?l=fuzjasmakow.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://fuzjasmakow.blogspot.com/feeds/1465524856936878345/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://fuzjasmakow.blogspot.com/2011/09/100-dzemu-w-dzemie-brzoskwinia-i-jabko.html#comment-form' title='Komentarze (37)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1714626531813872117/posts/default/1465524856936878345'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1714626531813872117/posts/default/1465524856936878345'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://fuzjasmakow.blogspot.com/2011/09/100-dzemu-w-dzemie-brzoskwinia-i-jabko.html' title='100% dżemu w dżemie - brzoskwinia i jabłko w słoiku zamknięte.'/><author><name>Arvén</name><uri>http://www.blogger.com/profile/11849785369507033630</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='21' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/-yzxOahnJlq0/TyWDBmpvMbI/AAAAAAAAAMM/ux9BB7xId2g/s220/DSC039d11%2B-%2BKopia.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/-X5FoHKDD98k/Tm_OoulsC9I/AAAAAAAAAKY/hIXfpFKWmgw/s72-c/jampeachapple.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>37</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1714626531813872117.post-6170957842281987832</id><published>2011-09-10T00:45:00.001+02:00</published><updated>2011-09-10T00:45:00.169+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='sałatka'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='obiad'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='dania z kurczakiem'/><title type='text'>Seler naciowy niecałkiem dietetyczny; najlepsza chrupiąca sałatka.</title><content type='html'>&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://i1132.photobucket.com/albums/m579/foodmess/DSC02038.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="426" src="http://i1132.photobucket.com/albums/m579/foodmess/DSC02038.jpg" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt;Jeśli macie w otoczeniu kogoś, kogo seler naciowy w zęby przy jedzeniu kole, zaserwujcie mu taką właśnie sałatkę. Gwarantuję, że upomni się o to danie w przyszłości niejednokrotnie...Z selerem naciowym to jest trochę tak, że nie kojarzy nam się z czymś dobrym. Dajmy na to, do seansu filmowego raczej niechętnie siadalibyśmy z łodygami selera naciowego w dłoni (poza tym chrupie i zagłusza). &amp;nbsp;A i prawdopodobieństwo pojawienia się na twarzy błogiej rozkoszy towarzyszącej, dajmy na to spożywaniu kolejnych kostek czekolady jest nikłe. Aż do ubiegłego roku nie lubiłam selera naciowego - &lt;strong&gt;bo tak&lt;/strong&gt;. Mogłoby się wydawać że ktoś w moim wieku powinien &amp;nbsp;przejawiać większy entuzjazm ku rzeczom nowym i nieznanym, a jednak te tajemnicze zielone łodygi niezbyt mnie przekonywały. Seler istniał gdzieś w osobnej galaktyce właśnie do momentu spróbowania tej sałatki - nagle stał się cudownie smaczny (solo nie bardzo, doskonale gra w zespole) i przy okazji chrupie, a ja ten element bardzo we wszelkich pastach i sałatkach lubię (co chyba nietrudno zauważyć).&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt;Tyle tytułem przydługawego wstępu - teraz trzeba się wybrać do sklepu i nabyć, co następuje:&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://i1132.photobucket.com/albums/m579/foodmess/salatkakurczakseler.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="640" src="http://i1132.photobucket.com/albums/m579/foodmess/salatkakurczakseler.jpg" width="388" /&gt;&amp;nbsp;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;1/4 cebuli&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;1 zielone jabłko&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;4-6 łodyg selera&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;2 łyżki orzechów włoskich&lt;/div&gt;&lt;div align="center"&gt;&amp;nbsp;1 podwójny filet z kurczaka&lt;/div&gt;&lt;div align="center"&gt;sos:&lt;/div&gt;&lt;div align="center"&gt;1 łyżeczka soku z cytryny&lt;/div&gt;&lt;div align="center"&gt;1/2 szklanki majonezu&lt;/div&gt;&lt;div align="center"&gt;1 łyżka miodu prawdziwego&lt;/div&gt;&lt;div align="center"&gt;1 łyżeczka suszonego estragonu&lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt;Filet z kurczaka podzielić, lekko rozbić i ułożyć na blasze do pieczenia. Piec bez przypraw przez ok. 25 minut (kontrolować, nie dopuścić do wysuszenia brzegów). Jabłko, cebulę i selera pokroić w kostkę. Orzechy włoskie posiekać, wszystko razem wymieszać w misce. Wszystkie składniki sosu wymieszać do uzyskania gładkiej konsystencji, połączyć ze składnikami sałatki. Można umieścić w waflowych foremkach ;-) Lub spożywać klasycznie, wedle uznania.&lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt;Sałatka kolejnego dnia może potrzebować dodatkowej łyżki lub dwóch majonezu, żeby nadać jej pożądaną konsystencję ;)&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://i1132.photobucket.com/albums/m579/foodmess/DSC02031.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="640" src="http://i1132.photobucket.com/albums/m579/foodmess/DSC02031.jpg" width="425" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="center"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="left"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1714626531813872117-6170957842281987832?l=fuzjasmakow.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://fuzjasmakow.blogspot.com/feeds/6170957842281987832/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://fuzjasmakow.blogspot.com/2011/09/seler-naciowy-niecakiem-dietetyczny.html#comment-form' title='Komentarze (14)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1714626531813872117/posts/default/6170957842281987832'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1714626531813872117/posts/default/6170957842281987832'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://fuzjasmakow.blogspot.com/2011/09/seler-naciowy-niecakiem-dietetyczny.html' title='Seler naciowy niecałkiem dietetyczny; najlepsza chrupiąca sałatka.'/><author><name>Arvén</name><uri>http://www.blogger.com/profile/11849785369507033630</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='21' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/-yzxOahnJlq0/TyWDBmpvMbI/AAAAAAAAAMM/ux9BB7xId2g/s220/DSC039d11%2B-%2BKopia.jpg'/></author><thr:total>14</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1714626531813872117.post-5762091926432064880</id><published>2011-09-06T00:43:00.000+02:00</published><updated>2011-09-06T00:43:53.869+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='śniadanie'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='ryba'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='pasta'/><title type='text'>13 kilogramów ryby i chrupiąca pasta z makrelą</title><content type='html'>&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://i963.photobucket.com/albums/ae120/fuzjasmakow/DSC02027.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="640" src="http://i963.photobucket.com/albums/ae120/fuzjasmakow/DSC02027.jpg" width="426" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="left"&gt;O rybach, jak o wszystkim, statystyczny Polak wie wszystko. Że są zdrowe, zawierają kwasy takie, takie i jeszcze takie, że nawet jak tłuste, to prozdrowotne. A te chude to znów niskokaloryczne i dobrze przygotowane to nawet na dietę. I wspomagają mózg, i w ogóle same dobra w tych rybach. NO CHYBA ŻE to była ryba karmiona tym a tym, to wtedy gromadzi w tkankach same niezdrowe związki. Albo jest niewiadomego pochodzenia, albo nie można określić jej wieku. A tuńczyk to nie dość, że na wyginięciu, to jeszcze w gratisie rtęć. I w sumie wychodzi na to, że te ryby już nie takie fajne.&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div align="left"&gt;Ostatnio przeczytałam, że statystyczny (nieistniejący rzecz jasna) mieszkaniec Polski zjada &lt;strong&gt;trzynaście kilogramów&lt;/strong&gt; ryb rocznie. W zeszłym roku, łącznie z wigilijnym karpiem, w sumie zjadłam może z 300g ryby. Chyba, że puszkowany tuńczyk się liczy, ale tam ponoć więcej rtęci. Kto zjadł moje pozostałe 12 i pół kilo??&lt;/div&gt;&lt;div align="left"&gt;Dostałam kilka opakowań waflowych foremek Vafini i postanowiłam je nadziać tą pastą z wędzonej makreli. Jak się przedstawiają warunki prozdrowotne wędzonych makrel nie wiem - pasta ta natomiast jest kremowa, ale dzięki prażonym ziarnom słonecznika przyjemnie chrupie. A foremki uważam za genialny wynalazek na wszelkiego rodzaju imprezy - można je nadziać i nie martwić się potem o zmywanie ton talerzy po sałatkach. Same plusy ;-)&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://i963.photobucket.com/albums/ae120/fuzjasmakow/fishfod1.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="640" src="http://i963.photobucket.com/albums/ae120/fuzjasmakow/fishfod1.jpg" width="394" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="center"&gt;&lt;span style="font-size: xx-small;"&gt;za przepisem z "Palce Lizać" z moimi zmianami&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="center"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;sól, pieprz&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="center"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;1 czerwona cebula&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="center"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;150g serka śmietankowego&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="center"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;1/2 pęczka świeżej pietruszki&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="center"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;50g uprażonych ziaren słonecznika&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="center"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;1 wędzona makrela o wadze ok. 200g&lt;/span&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="left"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;Makrelę obrać ze skóry, pozbawić ości i rozdrobnić w misce. Czerwoną cebulę drobno posiekać, wrzucić do ryby i dodać serek śmietankowy. Pietruszkę drobno posiekać, słonecznik uprażony wcześniej na suchej patelni dodać do masy, pozostawiając ok. 2 łyżek do dekoracji. Pastę doprawić do smaku solą i pieprzem, składniki połączyć razem widelcem do uzyskania gładkiej konsystencji. &amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://i963.photobucket.com/albums/ae120/fuzjasmakow/DSC02034.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="640" src="http://i963.photobucket.com/albums/ae120/fuzjasmakow/DSC02034.jpg" width="426" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="center"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;...kolejne nadziane pomysły już wkrótce ;)&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="left"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1714626531813872117-5762091926432064880?l=fuzjasmakow.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://fuzjasmakow.blogspot.com/feeds/5762091926432064880/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://fuzjasmakow.blogspot.com/2011/09/13-kilogramow-ryby-i-chrupiaca-pasta-z.html#comment-form' title='Komentarze (24)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1714626531813872117/posts/default/5762091926432064880'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1714626531813872117/posts/default/5762091926432064880'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://fuzjasmakow.blogspot.com/2011/09/13-kilogramow-ryby-i-chrupiaca-pasta-z.html' title='13 kilogramów ryby i chrupiąca pasta z makrelą'/><author><name>Arvén</name><uri>http://www.blogger.com/profile/11849785369507033630</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='21' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/-yzxOahnJlq0/TyWDBmpvMbI/AAAAAAAAAMM/ux9BB7xId2g/s220/DSC039d11%2B-%2BKopia.jpg'/></author><thr:total>24</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1714626531813872117.post-8575959791912163399</id><published>2011-09-05T19:34:00.001+02:00</published><updated>2011-09-05T19:37:39.151+02:00</updated><title type='text'>65th</title><content type='html'>&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-tNoKKMf-zS8/TmUEC9DGouI/AAAAAAAAAJo/9QyApbS13eQ/s1600/ef18da45cdce8ce0a4a005626fbae0a4.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="450" src="http://4.bp.blogspot.com/-tNoKKMf-zS8/TmUEC9DGouI/AAAAAAAAAJo/9QyApbS13eQ/s640/ef18da45cdce8ce0a4a005626fbae0a4.jpg" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="center"&gt;&lt;em&gt;"He gave people proof that a man could achieve his dreams—made them feel that through him they were overcoming their own shyness, and becoming the powerful figure of their ambitions. And he lived life to the full. He devoured life. He celebrated every minute. &lt;b&gt;And, like a great comet, he left a luminous trail which will sparkle for many a generation to come."&lt;/b&gt;&lt;/em&gt;&lt;br /&gt;&lt;div align="right"&gt;Brian May&lt;b&gt;&amp;nbsp;&lt;/b&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1714626531813872117-8575959791912163399?l=fuzjasmakow.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://fuzjasmakow.blogspot.com/feeds/8575959791912163399/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://fuzjasmakow.blogspot.com/2011/09/65th.html#comment-form' title='Komentarze (4)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1714626531813872117/posts/default/8575959791912163399'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1714626531813872117/posts/default/8575959791912163399'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://fuzjasmakow.blogspot.com/2011/09/65th.html' title='65th'/><author><name>Arvén</name><uri>http://www.blogger.com/profile/11849785369507033630</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='21' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/-yzxOahnJlq0/TyWDBmpvMbI/AAAAAAAAAMM/ux9BB7xId2g/s220/DSC039d11%2B-%2BKopia.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/-tNoKKMf-zS8/TmUEC9DGouI/AAAAAAAAAJo/9QyApbS13eQ/s72-c/ef18da45cdce8ce0a4a005626fbae0a4.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>4</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1714626531813872117.post-5877865615878062853</id><published>2011-09-01T21:30:00.000+02:00</published><updated>2011-09-01T21:30:34.775+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='deser'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='obiad'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='ciasto drożdżowe'/><title type='text'>1 września, pierwsze początki, pierwsza klasa. I kluski na parze w piątek.</title><content type='html'>&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://i963.photobucket.com/albums/ae120/fuzjasmakow/DSC08526.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="640" src="http://i963.photobucket.com/albums/ae120/fuzjasmakow/DSC08526.jpg" width="436" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="left"&gt;&lt;strike&gt;Obudziłam się dzisiejszego poranka&amp;nbsp;&lt;/strike&gt;Obudziły mnie dzisiejszego poranka odgłosy charakterystyczne dla placu budowy, który rozkłada się pod naszym domem od jakiś pięciu lat. Zawsze w wakacje. Zawsze, gdy mam wolne. Panowie ruszyli z wielkimi łopatami zgarniać kamienie z &lt;strong&gt;wspaniałego, czarnego, lśniącego asfaltu&lt;/strong&gt;, produkując przy tym donośne i upierdliwe SKRZYYYB, SKRAAAB itp. wdzierające się dramatycznie w mój miękki, pastelowy i puszysty sen. (Następnie zaś, zgodnie z relacją mojej mamy, przemieścili się na murek pod spółdzielnię GS aby spożyć śniadanie) Leniwie wyciągnęłam rękę z kołdry i spojrzałam na telefon. 8:15.&lt;/div&gt;&lt;div align="left"&gt;Po raz pierwszy od dwunastu lat pierwszego września nie wstałam o siódmej i nie powlokłam się do łazienki, wycierając po drodze dłonią ostatnie resztki snu spod powiek. Po prostu przewróciłam się na drugi bok i spróbowałam wyprzeć odgłosy budowy z mojej podświadomości. Wstałam o dziewiątej i patrzyłam na zdążających do szkoły młodszych znajomych. I nagle, o dziwo, zatęskniłam za tą szkołą.&lt;/div&gt;&lt;div align="left"&gt;Tyle było tych pierwszych września; tak samo jak kolekcja butów przedstawiały wszystkie etapy buntu, romantycznych natchnień i fascynacji pewnymi grupami kulturowymi do których przynależałam w poszukiwaniu siebie. Pamiętam to pierwsze rozpoczęcie, pełne niepewności i ciekawości. Koszulę z żabotem i czarne, eleganckie buty na których metce było napisane : pantofle szkolne. I były boskie, bo nosiłam je z uporem maniaka chyba ze trzy lata. Były początki września tak słoneczne, że szłam na rozpoczęcie ubrana w białą sukienkę i - do dziś to pamiętam - baleriny, które na drodze do szkoły (tak pi razy drzwi 300m) obtarły mnie do krwi. Nie założyłam ich nigdy więcej. &amp;nbsp;Rok temu lało jak z cebra, a wszystkie buty na obcasie które posiadałam były zamszowe. Poszłam w glanach.&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div align="left"&gt;Nic już nie będzie takie samo. Od października każdy poniedziałek będę zaczynać z myślą, że w piątek czeka mnie powrót do domu, i do niego będę odliczać dni.&lt;/div&gt;&lt;div align="left"&gt;W podstawówce biegłam co tchu w poniedziałek na stołówkę i czytałam jadłospis na nadchodzący tydzień. I jeśli - zawsze w piątek - pojawiały się tam kluski na parze, to do nich odliczałam pozostałe dni. Bo tak pokochałam te dziwne kluchy o miękkiej, sprężystej skórce i puszystym wnętrzu, które parzyły palce gdy próbowaliśmy się do nich czym prędzej dobrać.&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://i963.photobucket.com/albums/ae120/fuzjasmakow/DSC08548.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="482" src="http://i963.photobucket.com/albums/ae120/fuzjasmakow/DSC08548.jpg" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="center"&gt;2 jajka&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div align="center"&gt;50g masła&lt;/div&gt;&lt;div align="center"&gt;2 łyżki cukru&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div align="center"&gt;250ml mleka&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div align="center"&gt;1/2 łyżeczki soli&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div align="center"&gt;500g mąki pszennej&lt;/div&gt;&lt;div align="center"&gt;30g świeżych drożdży&lt;/div&gt;&lt;div align="left"&gt;Drożdże rozkruszyć w kilku łyżkach letniego mleka &amp;nbsp;i zasypać łyżką cukru. Delikatnie wymieszać i odstawić do wyrośnięcia. Masło roztopić i pozostawić do ostygnięcia. W tym czasie do sporej miski przesiać mąkę, dodać sól, letnie mleko, łyżkę cukru i wbić dwa jajka. Następnie dodać przestudzone masło, wyrośnięty rozczyn drożdżowy i wyrobić dłonią ciasto (powinno odchodzić od ręki, ale nie musi być idealnie gładkie i na pewno będzie się nieco kleić). Do tego dobrze jest przygotować sobie jeszcze ok. 100g mąki i w razie potrzeby podsypywać nią delikatnie zaczyn. Odstawić do wyrośnięcia na 30 minut. Ciasto powinno do tego czasu urosnąć - gotowe dzielimy na około 15 części. W początkowej fazie buchty powinny być wielkości piłki do ping-ponga, w przeciwnym razie urosną do monstrualnych rozmiarów. Naprawdę. Powinny się Wam mieścić w zagłębieniu dłoni, ustalmy że każdy robi kluski dla siebie, więc jego dłoń powiedzmy odpowiada 1/3 przewidzianej porcji, zależnie oczywiście od apetytu ;-) Uformowane kluski pozostawić pod przykryciem ponownie do wyrośnięcia na 30 minut.&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div align="left"&gt;Przygotowujemy garnek do gotowania na parze lub obwiązujemy zwykły garnek czystą gazą. Gotujemy wodę i układamy po 3-4 pampuchy. Pierwsze kluski dobrze jest parować ok. 10 minut - każde kolejne można o minutę krócej. Nie należy trzymać ich zbyt długo - potrafią naciągnąć zbyt wiele pary i po wystudzeniu skurczyć się i nieestetycznie zmarszczyć. A przede wszystkim, stracą smak.&lt;/div&gt;&lt;div align="left"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="left"&gt;Sposobów spożywania pampuchów są tysiące i każdy ma jakiś swój styl. Ja najbardziej lubię je podane z bułką tartą na maśle. Z czasów szkolnych pamiętam śmietankę na słodko i cukier kryształ w roli dodatków. W sezonie można podawać je z musem truskawkowym lub z każdych innych łatwo dostępnych owoców. Na zdjęciu powyżej przedstawiona jest moja ulubiona metoda spożywania klusek ;-)&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://i963.photobucket.com/albums/ae120/fuzjasmakow/DSC08539.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="426" src="http://i963.photobucket.com/albums/ae120/fuzjasmakow/DSC08539.jpg" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="center"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1714626531813872117-5877865615878062853?l=fuzjasmakow.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://fuzjasmakow.blogspot.com/feeds/5877865615878062853/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://fuzjasmakow.blogspot.com/2011/09/1-wrzesnia-pierwsze-poczatki-pierwsza.html#comment-form' title='Komentarze (35)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1714626531813872117/posts/default/5877865615878062853'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1714626531813872117/posts/default/5877865615878062853'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://fuzjasmakow.blogspot.com/2011/09/1-wrzesnia-pierwsze-poczatki-pierwsza.html' title='1 września, pierwsze początki, pierwsza klasa. I kluski na parze w piątek.'/><author><name>Arvén</name><uri>http://www.blogger.com/profile/11849785369507033630</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='21' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/-yzxOahnJlq0/TyWDBmpvMbI/AAAAAAAAAMM/ux9BB7xId2g/s220/DSC039d11%2B-%2BKopia.jpg'/></author><thr:total>35</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1714626531813872117.post-6459521910588203554</id><published>2011-08-31T23:24:00.000+02:00</published><updated>2011-08-31T23:24:42.274+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='foto'/><title type='text'>analog(l)ove</title><content type='html'>&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://i963.photobucket.com/albums/ae120/fuzjasmakow/Skan_004-Kopia.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="640" src="http://i963.photobucket.com/albums/ae120/fuzjasmakow/Skan_004-Kopia.jpg" width="434" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="center"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://i963.photobucket.com/albums/ae120/fuzjasmakow/Skan_007-Kopia.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="640" src="http://i963.photobucket.com/albums/ae120/fuzjasmakow/Skan_007-Kopia.jpg" width="432" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="center"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://i963.photobucket.com/albums/ae120/fuzjasmakow/Skan_006-Kopia.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="640" src="http://i963.photobucket.com/albums/ae120/fuzjasmakow/Skan_006-Kopia.jpg" width="428" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="center"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="center"&gt;...i inne eksperymenta (&lt;a href="http://xculturevulture.blogspot.com/"&gt;klik&lt;/a&gt;)&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1714626531813872117-6459521910588203554?l=fuzjasmakow.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://fuzjasmakow.blogspot.com/feeds/6459521910588203554/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://fuzjasmakow.blogspot.com/2011/08/analoglove.html#comment-form' title='Komentarze (6)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1714626531813872117/posts/default/6459521910588203554'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1714626531813872117/posts/default/6459521910588203554'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://fuzjasmakow.blogspot.com/2011/08/analoglove.html' title='analog(l)ove'/><author><name>Arvén</name><uri>http://www.blogger.com/profile/11849785369507033630</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='21' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/-yzxOahnJlq0/TyWDBmpvMbI/AAAAAAAAAMM/ux9BB7xId2g/s220/DSC039d11%2B-%2BKopia.jpg'/></author><thr:total>6</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1714626531813872117.post-7907112175188883186</id><published>2011-08-25T00:45:00.000+02:00</published><updated>2011-08-25T00:45:08.325+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='ciastka'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='muffiny'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Oreo'/><title type='text'>Mamy nowy asfalt. I muffiny Oreo. Asfaltowe.</title><content type='html'>&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://i963.photobucket.com/albums/ae120/fuzjasmakow/DSC01827.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="424" src="http://i963.photobucket.com/albums/ae120/fuzjasmakow/DSC01827.jpg" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="left"&gt;Jakimś cudem ciastka Oreo są czarne.&lt;/div&gt;&lt;div align="left"&gt;Dokładnie tak jak nowy, błyszczący, wciąż pachnący smołą i tajemniczymi substancjami asfalt, który rozwinięto dzisiaj na ulicy przy której mieszkam. Ot tak po prostu, w ciągu jednego popołudnia, kiedy z nieba lał się żar, robotnicy rozwijali kolejne kilometry czarnej, błyszczącej nawierzchni. Teraz ten asfalt wije się czarną, lśniącą wstęgą między powybijanymi chodnikami z podniszczonej kostki brukowej, szarymi blokami i wciąż pachnącymi nowością pawilonami handlowymi.&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div align="left"&gt;Jedyne co rozwijało się dzisiaj w mojej kuchni to punkty do kreatywności (+5) oraz punkty wiedzy o stanie skupienia ciał w upale (+5 dla mnie i tyleż samo dla Mamy). No i punkty do przekorności, jakieś +100, za upieczenie najbardziej czekoladowych ciastek w swojej karierze w momencie, gdy nad południową Polskę dotarła pierwsza tego lata fala upałów, po długiej i wyczerpującej jesieni.&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div align="left"&gt;Na prośbę Karoliny, którą umieściła na moim facebookowym fanpage'u (ha! Sama jestem dumna z tego, jak nowocześnie to zabrzmiało) propozycję muffinek z ciastkami Oreo w środku zaczęłam kombinować. Półśrodki nie wchodziły w grę - miało być megaczekoladowo i tak, żeby po jednej muffinie człowiek miał dość czekolady aż do kolejnego poranka (kiedy wchodzi do kuchni, otwiera lodówkę i już wie, że na śniadanie zje TEGO muffina). Chyba najpopularniejsze cupcake'i &amp;nbsp;z Oreo to te, które wieńczy połówka ciasteczka wbita triumfalnie w Oreowy krem. A Karolina (a ja nie będę wcale udawała, że nie) chciała mieć Oreo jeszcze w środku. Ja dodałam do tego superczekoladowe ciasto.&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div align="left"&gt;I wyszło mi coś, co śmiało wpisałabym na listę kulinarnych odkryć tego roku, chociaż wydawałoby się że nie ma banalniejszej rzeczy nad czekoladowe muffiny.&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://i963.photobucket.com/albums/ae120/fuzjasmakow/oreosk1.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="640" src="http://i963.photobucket.com/albums/ae120/fuzjasmakow/oreosk1.jpg" width="404" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="center"&gt;&lt;strong&gt;Ciasto&lt;/strong&gt; /propocje na 7 muffinek/:&lt;/div&gt;&lt;div align="center"&gt;50g masła &amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div align="center"&gt;1 średnie jajo&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div align="center"&gt;70g cukru pudru &amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div align="center"&gt;125g mąki pszennej&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div align="center"&gt;1/2 szklanki mleka&lt;/div&gt;&lt;div align="center"&gt;1/4 szklanki maślanki&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div align="center"&gt;2 łyżki gorzkiego kakao&lt;/div&gt;&lt;div align="center"&gt;100g mlecznej czekolady&lt;/div&gt;&lt;div align="center"&gt;1/4 łyżeczki sody oczyszczonej ( w przypadku bardzo gęstej masy do 1/2)&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div align="center"&gt;1 łyżeczka proszku do pieczenia (może być z niewielkim czubkiem. Nie zaszkodzi a pomóc może)&lt;/div&gt;&lt;div align="center"&gt;+szczypta soli&lt;/div&gt;&lt;div align="center"&gt;&lt;strong&gt;+176g ciastek Oreo (do całego wypieku, włącznie z kremem i dekoracją)&amp;nbsp;&lt;/strong&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="left"&gt;Masło rozpuścić w rondelku z grubym dnem razem z połamaną czekoladą, mlekiem i maślanką. Mieszaninę pozostawić do ostygnięcia i przygotować suche składniki : mąkę, cukier puder i kakao przesiać (zwłaszcza to ostatnie, z uwagi na grudki). Dodać proszek do pieczenia i sodę, starannie wymieszać. Do ostudzonej masy z płynnymi składnikami wbić jajko (temperatura masy musi być na tyle niska, aby białko nie zaczęło się ścinać) i rozbić je trzepaczką. Mokre składniki wlać do suchych i mieszać łyżką kilka razy, aby tylko połączyć składniki i nie pozbywać się grudek. Formę do muffinek wyłożyć papilotkami, wypełnić do 1/4 wysokości, w środek wbić połówkę ciasteczka Oreo i dopełnić foremkę do 3/4 całkowitej wysokości. Wstawić do piekarnika na ok. 20 minut, do suchego patyczka. No dobra, relatywnie suchego. ;) Gotowe muffiny wyciągnąć na kratkę i odstawić do &lt;strong&gt;całkowitego&lt;/strong&gt; ostygnięcia.&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div align="center"&gt;&lt;strong&gt;Krem Oreo &lt;/strong&gt;/na 7 muffinek i łakomego dekoratora/&lt;/div&gt;&lt;div align="center"&gt;200ml śmietanki kremówki /30%/&lt;/div&gt;&lt;div align="center"&gt;125g kremowego serka (użyłam Philadelphii*)&lt;/div&gt;&lt;div align="center"&gt;8 pokruszonych ciastek Oreo (potraktowanych blenderem lub wałkiem)&lt;/div&gt;&lt;div align="center"&gt;+opcjonalnie dwie czubate łyżeczki cukru pudru&lt;/div&gt;&lt;div align="left"&gt;Śmietankę ubić na sztywno, dodając pod koniec cukier (ja następnym razem zrezygnuję, to zależy od tego jak słodkie lubicie dodatki). Następnie dodać serek, połączyć mikserem na średnich obrotach. Okruchy z ciastek Oreo wmieszać do masy przy pomocy szpatułki. Masę odstawić do lodówki na godzinę do półtorej, zwłaszcza jeśli dzień jest tak upalny jak dziś. Mój krem tuż po wymieszaniu dosłownie pływał - po wstawieniu do lodówki cudownie tężał i nabierał właściwej konsystencji.&lt;/div&gt;&lt;div align="center"&gt;&lt;strong&gt;Montaż:&lt;/strong&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="left"&gt;Przedstawia się dość prosto. Na każdą muffinę przypada odpowiednia, zależna od Waszego gustu, ilość Kremu Oreo. W czubek kremowej wieży wbić należy drugą połówkę ciasteczka Oreo - i ponownie wstawić do lodówki na ok. godzinę, do (ponownego) stężenia kremu. A następnie zjadać.&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div align="left"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="left"&gt;* Naprawdę nie jestem tak nawiedzona, by do superczekoladowych muffinek ze śmietaną o 30% zawartości tłuszczu i blisko 200 gramami czekoladowych markiz dodawać serek light, chociaż zabawnie to brzmi. Pozostałe dostępne smaki tegoż serka w moim sklepie to Ogórek z Fetą oraz Zioła.&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div align="left"&gt;Pomyślałam sobie, że z tych trzech kombinacji już light będzie się komponował najlepiej ;)&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://i963.photobucket.com/albums/ae120/fuzjasmakow/oreosklejka.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="482" src="http://i963.photobucket.com/albums/ae120/fuzjasmakow/oreosklejka.jpg" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="center"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="center"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="center"&gt;P.S. Wiecie co się dzieje, gdy w jedno miejsce zjadą 144 Fiaty 126p? Ja wiem ;) &lt;a href="http://xculturevulture.blogspot.com/2011/08/co-sie-dzieje-gdy.html"&gt;Klik!&lt;/a&gt;&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1714626531813872117-7907112175188883186?l=fuzjasmakow.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://fuzjasmakow.blogspot.com/feeds/7907112175188883186/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://fuzjasmakow.blogspot.com/2011/08/mamy-nowy-asfalt-i-muffiny-oreo.html#comment-form' title='Komentarze (43)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1714626531813872117/posts/default/7907112175188883186'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1714626531813872117/posts/default/7907112175188883186'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://fuzjasmakow.blogspot.com/2011/08/mamy-nowy-asfalt-i-muffiny-oreo.html' title='Mamy nowy asfalt. I muffiny Oreo. Asfaltowe.'/><author><name>Arvén</name><uri>http://www.blogger.com/profile/11849785369507033630</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='21' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/-yzxOahnJlq0/TyWDBmpvMbI/AAAAAAAAAMM/ux9BB7xId2g/s220/DSC039d11%2B-%2BKopia.jpg'/></author><thr:total>43</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1714626531813872117.post-3853243364557622809</id><published>2011-08-22T00:02:00.000+02:00</published><updated>2011-08-22T00:02:46.616+02:00</updated><title type='text'>Voyage, voyage!</title><content type='html'>&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://i963.photobucket.com/albums/ae120/fuzjasmakow/DSC01158.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="412" src="http://i963.photobucket.com/albums/ae120/fuzjasmakow/DSC01158.jpg" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://i963.photobucket.com/albums/ae120/fuzjasmakow/kite.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://i963.photobucket.com/albums/ae120/fuzjasmakow/DSC01191.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="426" src="http://i963.photobucket.com/albums/ae120/fuzjasmakow/DSC01191.jpg" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://i963.photobucket.com/albums/ae120/fuzjasmakow/kite.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://i963.photobucket.com/albums/ae120/fuzjasmakow/kite.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://i963.photobucket.com/albums/ae120/fuzjasmakow/DSC01386.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="426" src="http://i963.photobucket.com/albums/ae120/fuzjasmakow/DSC01386.jpg" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="center"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://i963.photobucket.com/albums/ae120/fuzjasmakow/DSC01775.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="426" src="http://i963.photobucket.com/albums/ae120/fuzjasmakow/DSC01775.jpg" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="center"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="center"&gt;Nawet najlepsza podróż kończy się w równie dobrym momencie.&lt;/div&gt;&lt;div align="center"&gt;I równie dobrym wydarzeniem.&lt;/div&gt;&lt;div align="center"&gt;&lt;strong&gt;Powrotem do domu.&amp;nbsp;&lt;/strong&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="center"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1714626531813872117-3853243364557622809?l=fuzjasmakow.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://fuzjasmakow.blogspot.com/feeds/3853243364557622809/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://fuzjasmakow.blogspot.com/2011/08/voyage-voyage.html#comment-form' title='Komentarze (19)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1714626531813872117/posts/default/3853243364557622809'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1714626531813872117/posts/default/3853243364557622809'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://fuzjasmakow.blogspot.com/2011/08/voyage-voyage.html' title='Voyage, voyage!'/><author><name>Arvén</name><uri>http://www.blogger.com/profile/11849785369507033630</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='21' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/-yzxOahnJlq0/TyWDBmpvMbI/AAAAAAAAAMM/ux9BB7xId2g/s220/DSC039d11%2B-%2BKopia.jpg'/></author><thr:total>19</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1714626531813872117.post-3296677061619514720</id><published>2011-08-07T21:44:00.000+02:00</published><updated>2011-08-07T21:44:26.542+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='pieczywo'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='bułki'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='ciasto drożdżowe'/><title type='text'>Pełnoziarniste supełki</title><content type='html'>&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://i963.photobucket.com/albums/ae120/fuzjasmakow/Djjjhjhd.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="640" src="http://i963.photobucket.com/albums/ae120/fuzjasmakow/Djjjhjhd.jpg" width="426" /&gt;&lt;/a&gt;&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div align="left" class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="left"&gt;O mojej miłości do pieczywa mogłabym pisać godzinami. &amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div align="left"&gt;Nie jestem jednak jakimś wyjątkowym smakoszem. To znaczy, w towarzystwie dobrego, prawdziwego masła (pytanie : czy istnieje obecnie dobre, prawdziwe masło?) &amp;nbsp;świeże pieczywo zwykle smakuje doskonale. I tego się trzymam, bo jeśli nie piekę akuratnie żadnego domowego chleba czy bułek, to jadam równie dobrze te wypieczone na masową skalę w piekarniach. Czasami nawet te nabite chemią głęboko mrożone kajzerki, które pieką się na miejscu w niektórych sieciówkach. Bo doniesione do domu wciąż ciepłe i chrupiące stanowią całkiem niezłą namiastkę klasycznego, domowego pieczywa.&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div align="left"&gt;Swego czasu miałam niezłą fazę na wyhodowanie własnego zakwasu i pieczenie chleba zakwasowca. Potem sobie przypomniałam, że jadłam zakwasowy chleb. I nawet sama go piekłam. O ile zjadali go z zachwytami pozostali domownicy, o tyle dla mnie nie wyróżniał się niczym szczególnym. Doszłam do konkluzji, że ja po prostu jestem zwierzem drożdżolubnym, najlepsze na świecie są dla mnie puszyste bułeczki, najlepiej jeszcze mleczne - po prostu ideał.&lt;/div&gt;&lt;div align="left"&gt;Dziś przepis na pełnoziarniste bułeczki - pomimo użycia mąki razowej są bardzo puszyste i lekkie. Przepis dotarł do mnie lekko okrężną drogą od Karoliny, a którego źródeł dopatrzyłam się na blogu &lt;em&gt;&lt;a href="http://chleb-i-inne-przepisy.blogspot.com/2010/01/126-bueczki-penoziarniste-izy.html"&gt;Chleb i inne przepisy&lt;/a&gt;&lt;/em&gt;. Przepis udostępniam ze zmianami uwzględnionymi przez pilateskę, która wkleiła je na forum osób stosujących dietę proteinową -&amp;gt;&amp;nbsp;&lt;a href="http://forum.e-day.pl/viewtopic.php?f=11&amp;amp;t=299"&gt;klik&lt;/a&gt; i kilkoma swoimi dodatkami ;-)&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://i963.photobucket.com/albums/ae120/fuzjasmakow/DSC00231.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="640" src="http://i963.photobucket.com/albums/ae120/fuzjasmakow/DSC00231.jpg" width="426" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="center"&gt;&lt;strong&gt;Pełnoziarniste supełki&amp;nbsp;&lt;/strong&gt;&lt;em&gt;/8 bułek o wadze ok. 100g/&lt;/em&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="center"&gt;1 jajko&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div align="center"&gt;150ml ciepłej wody&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div align="center"&gt;150ml ciepłego mleka&lt;/div&gt;&lt;div align="center"&gt;40g otrąb owsianych&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div align="center"&gt;30g świeżych drożdży&lt;/div&gt;&lt;div align="center"&gt;2 płaskie łyżeczki soli&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div align="center"&gt;45g siemienia lnianego&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div align="center"&gt;500g mąki pszennej pełnoziarnistej (drobno mielonej)&lt;/div&gt;&lt;div align="center"&gt;+ 1 jajko do posmarowania i ziarna /mak, słonecznik, sezam, siemię lniane/ do posypania&lt;/div&gt;&lt;div align="left"&gt;Drożdże rozkruszyć w około 1/4 szklanki ciepłego mleka i wymieszać z łyżeczką cukru. Odstawić zaczyn do wyrośnięcia na ok. 15 minut. W tym czasie przesiać mąkę (nie ma to na celu pozbawienia mąki otrąb - po przesianiu mąki wsypujemy do niej również to, co zostaje na sitku), wymieszać ją z otrębami, solą i siemieniem. Następnie wbić jajko, wlać resztę mleka, letnią wodę i zaczyn. Wszystko razem zagniatać do powstania gładkiego, nieklejącego się do rąk ciasta. Przykryć masę suchą, czystą ściereczką i pozostawić do wyrośnięcia do czasu podwojenia objętości (na ok. 1 godzinę). Po tym czasie wyłożyć ciasto na oprószony mąką blat, podzielić na osiem w miarę równych części i formować bułeczki (wszelka dowolność wskazana.). Gotowe bułeczki ułożyć na wyłożonej papierem do pieczenia blasze i odstawić ponownie do wyrośnięcia na ok. 30 minut. Po tym czasie powinny one jeszcze nieco podrosnąć. Wtedy tuż przed pieczeniem posmarować je rozmąconym jajkiem i posypać ziarnami. Piec 12-15 minut w temperaturze 200°C.&lt;/div&gt;&lt;div align="left"&gt;Poniżej załączam sposób formowania supełków:&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://i963.photobucket.com/albums/ae120/fuzjasmakow/suply1.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="640" src="http://i963.photobucket.com/albums/ae120/fuzjasmakow/suply1.jpg" width="442" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="center"&gt;&amp;nbsp;Upraszaczając, wszystko sprowadza się do kilku sprawnych ruchów - po uformowaniu dwóch lub trzech bułeczek będzie wam to szło bardzo sprawnie. Z danej porcji ciasta formujemy średniej grubości wałeczek, następnie zakręcamy jego końce tak, jakbyśmy chcieli uformować precel, tworząc w środku średniej wielkości otwór. Następnie (zdjęcie nr.3) ten zakręcony koniec bułki przekładamy przez otwór i delikatnie zalepiamy do wcześniej powstałej obręczy (która będzie podstawą bułki), aby zapobiec rozpadnięciu się ich w piekarniku.&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1714626531813872117-3296677061619514720?l=fuzjasmakow.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://fuzjasmakow.blogspot.com/feeds/3296677061619514720/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://fuzjasmakow.blogspot.com/2011/08/penoziarniste-supeki.html#comment-form' title='Komentarze (29)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1714626531813872117/posts/default/3296677061619514720'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1714626531813872117/posts/default/3296677061619514720'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://fuzjasmakow.blogspot.com/2011/08/penoziarniste-supeki.html' title='Pełnoziarniste supełki'/><author><name>Arvén</name><uri>http://www.blogger.com/profile/11849785369507033630</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='21' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/-yzxOahnJlq0/TyWDBmpvMbI/AAAAAAAAAMM/ux9BB7xId2g/s220/DSC039d11%2B-%2BKopia.jpg'/></author><thr:total>29</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1714626531813872117.post-4288361405913378830</id><published>2011-07-31T01:53:00.000+02:00</published><updated>2011-07-31T01:53:01.202+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='owoce'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='ciasto'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='beza'/><title type='text'>Placek olimpijski - Dziesięciominutowy pleśniak z jagodami</title><content type='html'>&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://i963.photobucket.com/albums/ae120/fuzjasmakow/DSC00243.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="640" src="http://i963.photobucket.com/albums/ae120/fuzjasmakow/DSC00243.jpg" width="426" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="left"&gt;Ile ja się rok temu nabiedziłam próbując wynaleźć nazwę dla ciasta kruchego przełożonego jagodową masą, a zwieńczonego bezą i chrupiącą kruszonką. Stanęło na&amp;nbsp;&lt;a href="http://fuzjasmakow.blogspot.com/2010/07/jagodowy-obok.html"&gt;jagodowym obłoku.&lt;/a&gt; A potem, kilka miesięcy później odkryłam, że ciasto to było niczym innym jak po prostu pleśniakiem. Mijałam to ciasto dziesiątki razy w przepisowniku Mamy i pytałam ją, dziecięciem będąc, tysiące razy o to ciasto. Tradycji pieczenia go jakoś jednak u nas w domu nie było, dlatego przez BARDZO długi czas było z nim trochę jak z tymi moimi rosnącymi na drzewach arbuzami - zgodnie z nazwą wyobrażałam sobie, że skoro na pewno nie smakuje pleśnią, to zapewne jego wygląd coś takiego sugeruje.&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div align="left"&gt;Otóż okazuje się, że nie.&lt;/div&gt;&lt;div align="left"&gt;Właściwie to nie mogę sobie przypisać ani autorstwa ani wykonawstwa poniższego przepisu, bo moje są tu jedyne zdjęcia. No i zapewnienia, że ciasto jest zaskakująco dobre jak na te dziesięć minut, które potrzeba na jego przygotowanie. To taki placek z gatunku "jadący goście", który można naprędce ukręcić i powitać ich zapachem ciasta, który przyjemnie łaskocze nos już od progu. Placek poczyniła wczoraj moja Mama, kiedy oddaliłam się na jakieś pół godziny jakieś dwieście metrów od domu by pogadać na spokojnie z dawno niewidzianą znajomą. A gdy wróciłam, właśnie połaskotał mnie w nos ten przyjemny zapach domu, ciepła i kruchego ciasta. Owoce można tutaj dowolnie wymieniać - sprawdzą się doskonale i truskawki, i brzoskwinie, i jagody. Mama wykorzystała stojący słoik prażonych jabłek, które zostawiłam po wielkim&amp;nbsp;&lt;a href="http://fuzjasmakow.blogspot.com/2011/07/comfort-food-po-polsku-szarlotka-z.html"&gt;szarlotkowaniu&lt;/a&gt;, kiedy chwilowo mieliśmy dość ciast z jabłkami ;)&lt;/div&gt;&lt;div align="center"&gt;&lt;strong&gt;Ekspresowy pleśniak z owocami&lt;/strong&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="center"&gt;&lt;strong&gt;Ciasto&lt;/strong&gt;:&lt;/div&gt;&lt;div align="center"&gt;5 żółtek&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div align="center"&gt;200g masła&lt;/div&gt;&lt;div align="center"&gt;3/4 szklanki cukru&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div align="center"&gt;16g cukru wanilinowego&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div align="center"&gt;&lt;strong&gt;&amp;nbsp;&lt;/strong&gt;3-4 szklanki mąki pszennej&lt;/div&gt;&lt;div align="center"&gt;2 płaskie łyżeczki proszku do pieczenia&lt;/div&gt;&lt;div align="center"&gt; &lt;/div&gt;&lt;div align="center"&gt;&lt;strong&gt;Owoce&lt;/strong&gt;:&lt;/div&gt;&lt;div align="center"&gt;500g prażonych jabłek&lt;/div&gt;&lt;div align="center"&gt;200-300g jagód&lt;/div&gt;&lt;strong&gt;Beza:&lt;/strong&gt;&lt;br /&gt;&lt;div align="center"&gt;5 białek&lt;/div&gt;&lt;div align="center"&gt;1 szklanka cukru&lt;/div&gt;&lt;div align="center"&gt;2 budynie śmietankowe&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div align="left"&gt;Składniki wymieszać w taki sposób, aby powstała mieszanina o konsystencji kruszonki - stąd tak rozbieżna ilość mąki. Dosypujcie ją w razie potrzeby by uzyskać pożądane ciasto. 3/4 okruchów wysypać na dużą, prostokątną blaszkę wyłożoną papierem do pieczenia. Na okruchy wyłożyć owoce - najpierw jabłka, a potem rozsypać na nich starannie wypłukane jagody. Z pozostałych po przygotowaniu ciasta kruchego białek ubić ze szczyptą soli sztywną pianę, dodając do niej następnie stopniowo szklankę cukru - stale ubijając. Następnie dodać budynie śmietankowe, nie zaprzestając ubijania. Masę z białek wyłożyć na owoce, posypać po wierzchu pozostałą kruszonką i wstawić do piekarnika na ok. 40 minut.&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div align="left"&gt;A zdjęcia są jakie są. Tak to bywa, jak się człowiekowi spieszy do jedzenia ;-)&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://i963.photobucket.com/albums/ae120/fuzjasmakow/DSC00249.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="640" src="http://i963.photobucket.com/albums/ae120/fuzjasmakow/DSC00249.jpg" width="426" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="center"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="center"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="left"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1714626531813872117-4288361405913378830?l=fuzjasmakow.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://fuzjasmakow.blogspot.com/feeds/4288361405913378830/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://fuzjasmakow.blogspot.com/2011/07/placek-olimpijski-dziesieciominutowy.html#comment-form' title='Komentarze (31)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1714626531813872117/posts/default/4288361405913378830'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1714626531813872117/posts/default/4288361405913378830'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://fuzjasmakow.blogspot.com/2011/07/placek-olimpijski-dziesieciominutowy.html' title='Placek olimpijski - Dziesięciominutowy pleśniak z jagodami'/><author><name>Arvén</name><uri>http://www.blogger.com/profile/11849785369507033630</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='21' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/-yzxOahnJlq0/TyWDBmpvMbI/AAAAAAAAAMM/ux9BB7xId2g/s220/DSC039d11%2B-%2BKopia.jpg'/></author><thr:total>31</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1714626531813872117.post-4227197681345323939</id><published>2011-07-29T22:18:00.001+02:00</published><updated>2011-07-29T23:01:11.684+02:00</updated><title type='text'>One Lovely Blog Avard. Ósma prawda: jestem nudziarą.</title><content type='html'>&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-vXYXmbFhPGw/Ti0vorC5Q7I/AAAAAAAAANE/o_vehrxQtoc/s1600/One_Lovely_Blog_Award.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" src="http://3.bp.blogspot.com/-vXYXmbFhPGw/Ti0vorC5Q7I/AAAAAAAAANE/o_vehrxQtoc/s1600/One_Lovely_Blog_Award.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="left"&gt;Internetowe łańcuszki to nieodłączny element blogosfery. Pojawiają się tak z częstotliwością jednego do roku i zwykle opierają się na tej samej zasadzie - służą lepszemu poznaniu się, dowiedzeniu się czegoś ciekawego o drugiej osobie, którą znamy tylko z tych krótkich, wetkniętych jakby mimochodem w posty kulinarne prawd. Za nominację dziękuję&amp;nbsp;&lt;a href="http://sniadaniowewariacje.blogspot.com/"&gt;Sue&lt;/a&gt;,&amp;nbsp;&lt;a href="http://mindyourfood.blogspot.com/"&gt;asix&lt;/a&gt; ,&amp;nbsp;&lt;a href="http://yobada.blogspot.com/"&gt;Magdzie&lt;/a&gt; ,&amp;nbsp;&lt;a href="http://gotowanie-elzunia.blogspot.com/"&gt;Elżuni,&lt;/a&gt;&amp;nbsp;&lt;a href="http://mojkulinarnypamietnik.blogspot.com/"&gt;Bernadecie,&lt;/a&gt;&amp;nbsp;&lt;a href="http://ciaocialo.blogspot.com/"&gt;turlaczkowi,&lt;/a&gt;&amp;nbsp;&lt;a href="http://mojkuchennyswiat.blogspot.com/"&gt;Ewie&lt;/a&gt;,&amp;nbsp;&lt;a href="http://www.blogger.com/profile/09460266197780232606"&gt;tjarym (owi?) (ie?) ;)&lt;/a&gt; i &lt;a href="http://bykawo.blogspot.com/"&gt;ka.wo&lt;/a&gt;. Niezmiernie mi miło dostać aż tyle wyrazów sympatii :)&lt;/div&gt;&lt;div align="left"&gt;W zasadzie od momentu gdy dostałam pierwszą nominację zaczęło pochłaniać mnie pytanie - co mam napisać. Przeglądając bowiem swoje archiwum celem znalezienia prawd których jeszcze nie ujawniłam, dotarło do mnie, że w pewien sposób dopuściłam się wspomnianego w książce &lt;i&gt;Polka&lt;/i&gt; Manueli Gretkowskiej (notabene jednej z moich ulubionych autorek polskiej prozy) pisarskiego ekshibicjonizmu. Można by rzec, za dużo mnie i za dużo tego, co lubię w każdym moim poście. Żeby podać kilka przykładów - wiecie, że przyznaję się do wyjadania surowej kruszonki [&lt;a href="http://fuzjasmakow.blogspot.com/2010/08/przasny-drozdzowy-placek-ze-sliwkami.html"&gt;klik&lt;/a&gt;], ale już boję się panicznie surowych żółtek&amp;nbsp;&lt;a href="http://fuzjasmakow.blogspot.com/2011/01/ekspresem-do-woch-quasi-tiramisu.html"&gt;[klik]&lt;/a&gt; że kocham kraje północy [&lt;a href="http://fuzjasmakow.blogspot.com/2010/11/adwent-szwecja-i-pepparkakor.html"&gt;klik&lt;/a&gt;], ale najlepsze wakacje spędziłam jak dotąd na Florydzie [&lt;a href="http://fuzjasmakow.blogspot.com/2011/06/letnie-orzezwienie-key-lime-pie.html"&gt;klik&lt;/a&gt;], że wielbię Musierowicz i jej &lt;i&gt;Jeżycjadę &lt;/i&gt;&lt;a href="http://fuzjasmakow.blogspot.com/2010/11/pulchne-bueczki-pippi-ponczoszanki.html"&gt;[klik]&lt;/a&gt;. Byliście przy mnie, gdy przekroczyłam magiczną osiemnastkę [&lt;a href="http://fuzjasmakow.blogspot.com/2010/12/chaos-czasoucieczki.html"&gt;klik]&lt;/a&gt;, gdy piekłam cynamonowe bułki i biegłam z ich pełną torbą pokrzepić pracujących od ośmiu godzin dekorujących studniówkową salę &lt;a href="http://fuzjasmakow.blogspot.com/2011/01/cinnamon-rolls-dugie-miosci-i-sklepy.html"&gt;[klik]&lt;/a&gt;, a potem gdy stańczyłam obcasy na ww. imprezie&amp;nbsp;&lt;a href="http://fuzjasmakow.blogspot.com/2011/01/co-za-wieczor-co-za-noc.html"&gt;[klik]&lt;/a&gt;, gdy zdałam egzamin na prawo jazdy &lt;a href="http://fuzjasmakow.blogspot.com/2011/03/chrust-i-chude-czwartki.html"&gt;[klik]&lt;/a&gt; i gdy wróciłam - we własnym mniemaniu oczywiście na tarczy - po maturach&amp;nbsp;&lt;a href="http://fuzjasmakow.blogspot.com/2011/05/z-pewna-taka-niesmiaosciapuchowy.html"&gt;[klik]&lt;/a&gt;. A ponadto wiecie, że lubię: literaturę, muzykę, kobiece głosy, koncerty, herbatę, podróże, chwilę tuż przed wschodem słońca, rozgwieżdżone letnie niebo, fotografię, leniwe sobotnie poranki i deszcz [&lt;a href="http://fuzjasmakow.blogspot.com/2010/09/lubiekosmos-w-kuchni.html"&gt;klik&lt;/a&gt;].&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div align="left"&gt;W sumie mogłabym teraz powiedzieć, że wiecie o mnie wystarczająco dużo i nie ma sensu żebym tu cokolwiek na swój temat pisała więcej (zwłaszcza że nie omieszkam tego czynić przy okazji pisania kolejnych postów). I w ogóle to oprócz tego co LUBIĘ, to niewiele mogę powiedzieć na swój temat. Patrz prawda ósma i dowiecie się dlaczego ;-) Postanowiłam wynaleźć siedem najzabawniejszych, najdziwniejszych i czasem wręcz nieco żenujących prawd (patrz prawda nr. 3), bo tak z tymi, że nie mam drugiego imienia, to spłynie po Was jak po kaczce. A tak to chociaż może zapamiętacie, że mam dystans do siebie ;-)&lt;/div&gt;&lt;ol&gt;&lt;li align="left"&gt;Posiadam spektrum butów jakiego nie poszczyciłby się chyba sklep obuwniczy. Wracając ze Stanów wieźliśmy ogółem sześć walizek, z czego jedna zawierała wyłącznie buty. Podczas rutynowej kontroli bagażu&amp;nbsp; jedna z pracujących na lotnisku kobiet przyznała, że w życiu nie widziała naraz aż tylu butów... Kolekcję rozpoczynają glany z Okresu Buntowniczego a kończą sandały na obcasie z Okresu Romantycznego Motyla. Posiadam także crocsy z Okresu Lenia, trampki z Czasu Nastolęctwa, sandały z wszelkiej maści czasów urlopowych, a także z pięć par kapci których...&lt;/li&gt;&lt;li align="left"&gt;Nie noszę papci/kapci/laczków. Moje lodowate stopy są już niemal rodzinną urban legend. Uparcie twierdzę, że ja po prostu froteruję podłogi.&amp;nbsp;&lt;/li&gt;&lt;li align="left"&gt;Dwa lata temu w drodze powrotnej z hotelu na lotnisko, podziwiając tureckie krajobrazy rolnicze, doznałam olśnienia. Mianowicie, po siedemnastu latach mojego życia dowiedziałam się, że arbuzy nie rosną na drzewach. Nie pytajcie skąd takie absurdalne przypuszczenie, że doprawdyż mogłyby na tych drzewach rosnąć. Po prostu żyłam w takim przekonaniu i już!&lt;/li&gt;&lt;li align="left"&gt;Mam za sobą doświadczenie zwane "dietą eliminacyjną" które opierało się na tym, że jadłam - uwaga - ZA NAKAZEM LEKARZA mięso z kurczaka i warzywa. Co wykluczał mój jadłospis? Pszenną mąkę, drożdże, nabiał pochodzący z mleka krowiego (a żaden inny nie przeszedł mi przez gardło, zatem nie jadłam nabiału W OGÓLE), owoce, cukier w każdej postaci oraz produkty wysokoprzetworzone. Dieta zakładała również niełączenie węglowodanów z białkami, więc przez dwa miesiące podstawę mojego żywienia stanowiły żytnie chlebki Wasa, brokuły, zielona fasolka, gotowany filet z kurczaka, ekologiczny chleb na zakwasie bez dodatków drożdży, pasztety z ciecierzycy (do których teraz mam przez to szczery uraz) oraz chrupki kukurydziane. Bilans diety to osiem straconych kilogramów, trochę wypadniętych włosów, cera której nie powstydziłaby się Anjelica Huston po charakteryzacji na Morticię Adams (z tą różnicą, że ja miałam taką naturalnie) oraz uraz do organicznej żywności, który chyba nieprędko mi przejdzie.&amp;nbsp;&lt;/li&gt;&lt;li align="left"&gt;Mam także niesamowity uraz do jogi z powodu ww. pana doktora. Każda wizyta (czas na wagę i cenę złota) zaczynała się pytaniem: Czy uprawia pani jogęęę?&amp;nbsp;&lt;/li&gt;&lt;li align="left"&gt;Posiadam całą serię dziwacznych nawyków i skutecznie utrudniających życie dziwactw. Jednym z najzabawniejszych jest to, że gdy wpuszczam wodę do wanny i próbuję prawą nogą jej temperatury - muszę natychmiast dostawić lewą, ponieważ jest jej przecież smutno. Oprócz tego takie tam standardowe - chociaż miałabym zejść z przegrzania nigdy przenigdy nie wystawię nóg ani rąk poza kołdrę dopóki nie zasnę (w ciemności zawsze czają się jakieś ŁAPY), dzień bez czekolady i miętowej herbaty to dzień stracony, wącham książki przed przeczytaniem, nigdy się nie wracam do domu gdy wyjeżdżam i czegoś zapomnę, stale grzebię w torebce chodząc po mieście by upewnić się, że niczego nie zgubiłam po drodze. Opanowałam także do perfekcji zwrot &lt;i&gt;Dzień Dobry, przepraszam za spóźnienie.&lt;/i&gt;&amp;nbsp;&lt;/li&gt;&lt;li align="left"&gt;Jestem uzależniona od grania w scrabble online, oglądania &lt;i&gt;Plotkary&lt;/i&gt; (z oczywistego powodu ujętego zgrabnie w facebookowej grupie - I wish I had GG wadrobe), &lt;i&gt;Grey's Anatomy&lt;/i&gt; (zawsze chciałam być lekarzem!!), &lt;i&gt;Ostrego Dyżuru&lt;/i&gt; (którego nie wolno mi było oglądać gdy byłam dzieckiem, z powodu strasznych &amp;nbsp;scen), &lt;i&gt;Alternatyw 4 &lt;/i&gt;(które też wyrywkami znam na pamięć), &lt;i&gt;Co ludzie powiedzą&lt;/i&gt; (z którego to dialogi służą nam z powodzeniem w rodzinie w codziennym życiu) a ostatnio pokochałam&lt;i&gt; Usta Usta&lt;/i&gt; i zalewałam się łzami podczas dwóch ostatnich odcinków. Ponadto pocinam nałogowo w simsy, a w tak zwanym międzyczasie czytam ogrom książek, a jakich - to można zobaczyć&amp;nbsp;&lt;a href="http://lubimyczytac.pl/profil/6892/breathless"&gt;tutaj&lt;/a&gt;&lt;/li&gt;&lt;li align="left"&gt;Prawda ósma dodatkowa : jestem nudziarą! ;)&amp;nbsp;&lt;/li&gt;&lt;/ol&gt;&lt;br /&gt;Nominowani byli chyba już wszyscy. Poczujcie się więc, Ci którzy dotarli do końca tej epistoły - wyróżnieni. &amp;nbsp;I napiszcie mi coś ciekawego o sobie, a jeśli Was to zawstydza - napiszcie z którym punktem się możecie zidentyfikować ;-)&lt;br /&gt;&lt;ol&gt;&lt;/ol&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1714626531813872117-4227197681345323939?l=fuzjasmakow.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://fuzjasmakow.blogspot.com/feeds/4227197681345323939/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://fuzjasmakow.blogspot.com/2011/07/one-lovely-blog-avard-osma-prawda.html#comment-form' title='Komentarze (11)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1714626531813872117/posts/default/4227197681345323939'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1714626531813872117/posts/default/4227197681345323939'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://fuzjasmakow.blogspot.com/2011/07/one-lovely-blog-avard-osma-prawda.html' title='One Lovely Blog Avard. Ósma prawda: jestem nudziarą.'/><author><name>Arvén</name><uri>http://www.blogger.com/profile/11849785369507033630</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='21' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/-yzxOahnJlq0/TyWDBmpvMbI/AAAAAAAAAMM/ux9BB7xId2g/s220/DSC039d11%2B-%2BKopia.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/-vXYXmbFhPGw/Ti0vorC5Q7I/AAAAAAAAANE/o_vehrxQtoc/s72-c/One_Lovely_Blog_Award.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>11</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1714626531813872117.post-2314444129303791436</id><published>2011-07-25T01:54:00.000+02:00</published><updated>2011-07-25T01:54:43.669+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='owoce'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='bułki'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='pieczywo słodkie'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='jagody'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='ciasto drożdżowe'/><title type='text'>Polska bułka narodowa - Jagodzianki.</title><content type='html'>&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://i963.photobucket.com/albums/ae120/fuzjasmakow/DSC09257.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="640" src="http://i963.photobucket.com/albums/ae120/fuzjasmakow/DSC09257.jpg" width="424" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="left"&gt;Można powiedzieć, że w sumie jedzenie na całym świecie jest takie samo.&lt;/div&gt;&lt;div align="left"&gt;W końcu chleb zawsze będzie chlebem, mleko po prostu mlekiem, a masło wszędzie składa się z tłuszczów. A jednak tak nie jest. To, co jednak różni się najbardziej w większości krajów to pieczywo. W Stanach rządzą cynamonowe bułki wielkości opony od traktora, Szwedzi mają swoje charakterystyczne bułeczki z dodatkiem korzennych przypraw, w Turcji najbardziej smakował mi wyjątkowo lekki chleb pełen powietrznych dziur ;) W Polsce króluje klasyczny pszenny chleb. A latem jagodzianki. Z osiem czy dziewięć lat temu, kiedy jeździliśmy z rodzicami do niewielkiej mieściny położonej nad polskim morzem - dokładnie takiego miejsca, jakie lubimy, pozbawionego tłumów, jarmarcznych straganów ciągnących się kilometrami wzdłuż deptaków i niezliczonych bud z goframi, żelaznym punktem każdej porannej wyprawy na plażę był przystanek przy piekarni i kupno jagodzianek. Wyprawa ta musiała mieć miejsce tuż po ósmej rano, bo w okolicach godziny dziewiątej po jagodziankach pozostawał jedynie zapach. A piekarnia była najzwyklejszym blaszakiem ustawionym na cegłach. Bułki za to były takie, jakie lubiłam i lubię do tej pory najbardziej - wypełnione po brzegi lepkim, brudzącym palce nadzieniem otulonym niezbyt grubą warstwą puszystej drożdżówki. Tamte były lukrowane. Teraz zwycięża miłość do kruszonki i pasuje mi ona do jagodzianek idealnie. Te bułki są pyszną kwintesencją lata - a w ten deszczowy, zimny lipiec komponują się doskonale z ciepłą herbatą, kiedy marzną czubki palców u rąk podczas niekończących się maratonów z dobrą książką.&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://i963.photobucket.com/albums/ae120/fuzjasmakow/berrybunds1.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="640" src="http://i963.photobucket.com/albums/ae120/fuzjasmakow/berrybunds1.jpg" width="410" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="center"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="center"&gt;Ciasto:&lt;/div&gt;&lt;div align="center"&gt;1 jajko&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div align="center"&gt;100g masła&lt;/div&gt;&lt;div align="center"&gt;1 łyżka oleju&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div align="center"&gt;3/4 szklanki mleka&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div align="center"&gt;700g mąki pszennej&lt;/div&gt;&lt;div align="center"&gt;70g świeżych drożdży&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div align="center"&gt;3-4 czubate łyżki cukru pudru&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div align="center"&gt;Nadzienie:&lt;/div&gt;&lt;div align="center"&gt;550g jagód&lt;/div&gt;&lt;div align="center"&gt;2 płaskie łyżki cukru pudru&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div align="center"&gt;1 czubata łyżka mąki pszennej&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div align="center"&gt;Kruszonka:&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div align="center"&gt;2 łyżki cukru kryształu&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div align="center"&gt;2 łyżki zimnego masła&lt;/div&gt;&lt;div align="center"&gt;mąka&lt;/div&gt;&lt;div align="left"&gt;Do rondelka wlać mleko i olej, dodać pokrojone w kostkę masło. Rozpuścić i odstawić do ostygnięcia. W tym czasie starannie wypłukać jagody i pozostawić na durszlaku aby obciekły z wody. Drożdże rozetrzeć z łyżeczką letniej wody i łyżeczką cukru, odstawić do czasu aż zaczną rosnąć. Mieszankę masła z mlekiem wlać do dużej miski w której będziecie wyrabiać ciasto. Dodać do niej przesiany cukier puder, rozbite jajko i zaczyn drożdżowy (ważne, aby drożdże zaczęły już działać). Mokre składniki wymieszać trzepaczką i stopniowo dodawać przesianą (!) mąkę. Gdy ciasto zacznie gęstnieć, wyrabiać je naoliwionymi dłońmi, dosypując mąkę do momentu gdy ciasto będzie gładkie, lśniące i elastyczne. Niekoniecznie wykorzystacie całe 700g - ja zużyłam jej znacznie mniej. Ciasto przykryć czystą ściereczką i odstawić w ciepłe miejsce do podwojenia objętości (od godziny do półtorej).&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div align="left"&gt;Po tym czasie przygotować sobie nadzienie - jagody wymieszać z cukrem pudrem i mąką. Ciasto natomiast wyłożyć na oprószoną mąką stolnicę i uformować wałek, po czym podzielić go na równe części. Najwygodniej jest ważyć kawałki ciasta - ja dzieliłam swoje na części po +- 100g. Każdą porcję ciasta rozciągnąć na placuszek o grubości ok. 5mm, na środek położyć dowolną ilość nadzienia i starannie zalepić brzegi. Następnie delikatnie, by nie zgnieść nadzienia uformować podłużną bułeczkę. Gotowe bułki układać na blasze wyłożonej papierem do pieczenia, pozostawić znów do wyrośnięcia na ok. 30 minut.&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div align="left"&gt;Z podanych składników przygotować kruszonkę dodając tyle mąki, aby uzyskać pożądaną konsystencję. Gotowe bułki posmarować przed upieczeniem rozmąconym jajkiem, posypać kruszonką i wstawić do nagrzanego do 180°C piekarnika na 25-30 minut, do momentu zrumienienia.&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://i963.photobucket.com/albums/ae120/fuzjasmakow/DSC09239.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="640" src="http://i963.photobucket.com/albums/ae120/fuzjasmakow/DSC09239.jpg" width="426" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="center"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="left"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1714626531813872117-2314444129303791436?l=fuzjasmakow.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://fuzjasmakow.blogspot.com/feeds/2314444129303791436/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://fuzjasmakow.blogspot.com/2011/07/polska-buka-narodowa-jagodzianki.html#comment-form' title='Komentarze (28)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1714626531813872117/posts/default/2314444129303791436'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1714626531813872117/posts/default/2314444129303791436'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://fuzjasmakow.blogspot.com/2011/07/polska-buka-narodowa-jagodzianki.html' title='Polska bułka narodowa - Jagodzianki.'/><author><name>Arvén</name><uri>http://www.blogger.com/profile/11849785369507033630</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='21' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/-yzxOahnJlq0/TyWDBmpvMbI/AAAAAAAAAMM/ux9BB7xId2g/s220/DSC039d11%2B-%2BKopia.jpg'/></author><thr:total>28</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1714626531813872117.post-1205403274278479170</id><published>2011-07-16T02:27:00.001+02:00</published><updated>2011-07-16T09:19:55.883+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='owoce'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='ciasto'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='kruche ciasto'/><title type='text'>Comfort food po polsku - szarlotka z kratką.</title><content type='html'>&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://i963.photobucket.com/albums/ae120/fuzjasmakow/DSC09656.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="640" src="http://i963.photobucket.com/albums/ae120/fuzjasmakow/DSC09656.jpg" width="426" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="left"&gt;Comfort food można swobodnie podzielić na kilka grup. Jest takie drobne comfort food, do którego zaliczam na przykład czekoladę. Kilka kostek mlecznej czekolady, pralinki albo słodki batonik idealnie rekompensują jeden zły dzień. Na przykład taki, kiedy człowiek wstaje lewą nogą, potem ucieka mu autobus, do którego gna bez tchu od pół kilometra widząc z daleka że nadjeżdża. Potem w autobusie atakuje go kilka babć, przy wychodzeniu okazuje się, że pada deszcz - a człowiek oczywiście nie ma parasola. Zmoknięty i zdenerwowany dociera do szkoły/pracy, kontynuuje komedię pomyłek i wraca autobusem do domu. A w godzinach szczytu spotyka w autobusie nieprzyzwoitą ilość współpodróżujących. I jeśli ma tego pecha ze swoim nikczemnym wzrostem co ja, że jego nos znajduje się akurat na wysokości pach współstaczy, to nie jest to podróż przyjemna.&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div align="left"&gt;I kiedy się w końcu dociera do domu, kostki czekolady są zbawienne. A zimą, kiedy zmarznięty człowiek dociera do domu, idealnie tutaj sprawdza się kubek pełen kakao.&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://i963.photobucket.com/albums/ae120/fuzjasmakow/applesdiptych.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="482" src="http://i963.photobucket.com/albums/ae120/fuzjasmakow/applesdiptych.jpg" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="center"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="left"&gt;Jest też comfort food, które nadaje się tylko na dołki długotrwałe. Po które sięga się z ulgą, po tym, jak odwiedza się ogród Babci i zbiera kwaskowate papierówki. (Kiedyś gałęzie tej jabłoni były tak długie, że owoce można było rwać wprost z okna. Sprawdzone empirycznie) I tu też jest rzecz zaskakująca - same w sobie mogę papierówki jeść tylko niedojrzałe.&amp;nbsp; Te smakują mi najbardziej. Kiedy robią się żółte, po nadgryzieniu kruche i rozsypujące w ustach - są dla mnie atrakcyjne tylko w roli nadzienia do ciasta. Wróciłam tydzień temu do domu z pełną torbą jabłek. Zrobiłam szarlotkę taką, jak się pamięta z dzieciństwa i którą - pamiętam to do dziś - robiłam nawet pewnego zimowego wieczora podczas jednej z niezliczonych kurtuazyjnych wizyt u mojej Sąsiadki.&lt;/div&gt;&lt;div align="center"&gt;&lt;b&gt;Szarlotka popularna&lt;/b&gt;&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div align="center"&gt;&lt;span style="font-size: xx-small;"&gt;na podstawie przepisu z książki Ciasta, ciastka i ciasteczka&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="center"&gt;Ciasto:&lt;/div&gt;&lt;div align="center"&gt;1 jajko&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div align="center"&gt;150g masła&lt;br /&gt;100g cukru pudru&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div align="center"&gt;350g mąki pszennej&lt;br /&gt;16g cukru wanilinowego&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div align="center"&gt;1,5 łyżeczki proszku do pieczenia&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div align="center"&gt;1 łyżeczka śmietany 12% (opcjonalnie)&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div align="left"&gt;Mąkę przesiać z cukrem pudrem, cukrem wanilinowym i proszkiem do pieczenia na stolnicę. Następnie posiekać zimne masło i wbić jajka. Ciasto zagniatać aż będzie jednolite w przekroju, jeśli będzie się kruszyć i nie będzie dało się uformować z niego gładkiej kuli - dodać łyżeczkę kwaśnej śmietany. Zawinąć ciasto w folię aluminiową i odstawić na minimum 30minut do lodówki. Ciasto podzielić na trzy części. Dwoma wylepić spód i brzegi tortownicy o średnicy 21-22cm, wyłożonej folią aluminiową. Spód nakłuć widelcem i podpiec ok. 10-15 minut, aż stanie się lekko rumiany.&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div align="center"&gt;Nadzienie:&lt;/div&gt;&lt;div align="center"&gt;600g obranych jabłek&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div align="center"&gt;5-6 łyżek cukru brązowego&lt;/div&gt;&lt;div align="center"&gt;1 czubata łyżeczka cynamonu&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div align="left"&gt;Jabłka pokroić w kostkę, umieścić w rondlu i zasypać cukrem. Starannie wymieszać i dusić na niewielkim ogniu aż zmiękną i zaczną się rozpadać. Wtedy dodać cynamon, dusić jeszcze przez ok. 10 minut i wyłączyć, zostawić do ostygnięcia. Nadzienie wyłożyć na podpieczony spód, a na wierzchu ułożyć kratkę zrobioną z trzeciej części pozostałego ciasta. W tym celu należy rozwałkować ciasto dość cienko, na grubość ok. 1-1,5cm i wycinać nożem lub radełkiem podłużne paski. Następnie układać je na owocach w dowolne kształty - najlepiej kratkowe :) Ciasto wstawić ponownie do piekarnika na ok. 15-20 minut, do momentu gdy kratka się zrumieni. Odczekać ok. 1,5 godziny, gdy ciasto nieco stężeje - i kroić na duże, hojne kawały.&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://i963.photobucket.com/albums/ae120/fuzjasmakow/DSC09663.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="426" src="http://i963.photobucket.com/albums/ae120/fuzjasmakow/DSC09663.jpg" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="center"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1714626531813872117-1205403274278479170?l=fuzjasmakow.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://fuzjasmakow.blogspot.com/feeds/1205403274278479170/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://fuzjasmakow.blogspot.com/2011/07/comfort-food-po-polsku-szarlotka-z.html#comment-form' title='Komentarze (34)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1714626531813872117/posts/default/1205403274278479170'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1714626531813872117/posts/default/1205403274278479170'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://fuzjasmakow.blogspot.com/2011/07/comfort-food-po-polsku-szarlotka-z.html' title='Comfort food po polsku - szarlotka z kratką.'/><author><name>Arvén</name><uri>http://www.blogger.com/profile/11849785369507033630</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='21' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/-yzxOahnJlq0/TyWDBmpvMbI/AAAAAAAAAMM/ux9BB7xId2g/s220/DSC039d11%2B-%2BKopia.jpg'/></author><thr:total>34</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1714626531813872117.post-6120982975496978738</id><published>2011-07-11T22:51:00.001+02:00</published><updated>2011-07-11T22:51:42.889+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='owoce'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='ciasto'/><title type='text'>Migdałowe ciasto z agrestem</title><content type='html'>&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://i963.photobucket.com/albums/ae120/fuzjasmakow/DSC09620.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="640" src="http://i963.photobucket.com/albums/ae120/fuzjasmakow/DSC09620.jpg" width="426" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="center"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://i963.photobucket.com/albums/ae120/fuzjasmakow/DSC09629.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="426" src="http://i963.photobucket.com/albums/ae120/fuzjasmakow/DSC09629.jpg" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="center"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="center"&gt;&lt;strong&gt;Migdałowe ciasto z agrestem&lt;/strong&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="center"&gt;&lt;span style="font-size: x-small;"&gt;na podstawie &lt;a href="http://www.telegraph.co.uk/foodanddrink/recipes/7866397/Gooseberry-and-almond-cake.html"&gt;gooseberry and almond cake&lt;/a&gt; &amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="center"&gt;125g masła&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div align="center"&gt;3 duże jajka&lt;/div&gt;&lt;div align="center"&gt;350g agrestu&lt;/div&gt;&lt;div align="center"&gt;80g cukru pudru&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div align="center"&gt;75g mąki pszennej&lt;/div&gt;&lt;div align="center"&gt;75g zmielonych migdałów&lt;/div&gt;&lt;div align="center"&gt;3/4 łyżeczki proszku do pieczenia&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div align="left"&gt;Masło utrzeć z cukrem pudrem na puszystą masę, następnie dodawać stopniowo trzy rozbite wcześniej jajka. Przygotować suche składniki - mąkę pszenną przesiać, starannie połączyć ze zmielonymi migdałami i proszkiem do pieczenia. Suche składniki wmieszać do masy, delikatnie połączyć. Agrest oczyścić, wypłukać i obtoczyć w dwóch łyżkach mąki pszennej i trzech łyżkach cukru pudru. Ciasto wylać do tortownicy o średnicy 20cm wyłożonej folią aluminiową. Na wierzchu ciasta ułożyć warstwę owoców i tak przygotowane ciasto wstawić na ok. 25 minut do piekarnika, aż do momentu gdy zrumieni się na wierzchu. Następnie posypać po wierzchu płatkami migdałowymi, ponownie wstawić do pieczenia na ok. 10 minut. Ostatecznie ciasto piec do suchego patyczka (czyli ok. 35-40 minut). Pozostawić do ostygnięcia, a następnie tuż przed podaniem oprószyć cukrem pudrem.&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://i963.photobucket.com/albums/ae120/fuzjasmakow/DSC09618.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="640" src="http://i963.photobucket.com/albums/ae120/fuzjasmakow/DSC09618.jpg" width="426" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="center"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="center"&gt;&lt;span style="font-size: x-small;"&gt;A do obejrzenia mojej fotograficznej twórczości zapraszam &lt;a href="http://kuferzmarzeniami.blogspot.com/"&gt;tutaj&lt;/a&gt;!&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1714626531813872117-6120982975496978738?l=fuzjasmakow.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://fuzjasmakow.blogspot.com/feeds/6120982975496978738/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://fuzjasmakow.blogspot.com/2011/07/migdaowe-ciasto-z-agrestem_11.html#comment-form' title='Komentarze (33)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1714626531813872117/posts/default/6120982975496978738'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1714626531813872117/posts/default/6120982975496978738'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://fuzjasmakow.blogspot.com/2011/07/migdaowe-ciasto-z-agrestem_11.html' title='Migdałowe ciasto z agrestem'/><author><name>Arvén</name><uri>http://www.blogger.com/profile/11849785369507033630</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='21' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/-yzxOahnJlq0/TyWDBmpvMbI/AAAAAAAAAMM/ux9BB7xId2g/s220/DSC039d11%2B-%2BKopia.jpg'/></author><thr:total>33</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1714626531813872117.post-693651069404069733</id><published>2011-07-10T21:42:00.000+02:00</published><updated>2011-07-10T21:42:39.137+02:00</updated><title type='text'>No to...</title><content type='html'>&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://i963.photobucket.com/albums/ae120/fuzjasmakow/DSC09582.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="426" src="http://i963.photobucket.com/albums/ae120/fuzjasmakow/DSC09582.jpg" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="center"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://i963.photobucket.com/albums/ae120/fuzjasmakow/DSC09571.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="426" src="http://i963.photobucket.com/albums/ae120/fuzjasmakow/DSC09571.jpg" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="center"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://i963.photobucket.com/albums/ae120/fuzjasmakow/krejzolowapszczola.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="480" src="http://i963.photobucket.com/albums/ae120/fuzjasmakow/krejzolowapszczola.jpg" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="center"&gt;&lt;span style="font-size: large;"&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Helvetica Neue&amp;quot;, &amp;quot;Arial&amp;quot;, &amp;quot;Helvetica&amp;quot;, sans-serif;"&gt;LATO!&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="center"&gt;c.d.n :-)&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1714626531813872117-693651069404069733?l=fuzjasmakow.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://fuzjasmakow.blogspot.com/feeds/693651069404069733/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://fuzjasmakow.blogspot.com/2011/07/no-to.html#comment-form' title='Komentarze (20)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1714626531813872117/posts/default/693651069404069733'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1714626531813872117/posts/default/693651069404069733'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://fuzjasmakow.blogspot.com/2011/07/no-to.html' title='No to...'/><author><name>Arvén</name><uri>http://www.blogger.com/profile/11849785369507033630</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='21' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/-yzxOahnJlq0/TyWDBmpvMbI/AAAAAAAAAMM/ux9BB7xId2g/s220/DSC039d11%2B-%2BKopia.jpg'/></author><thr:total>20</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1714626531813872117.post-72989473630663311</id><published>2011-07-07T04:30:00.002+02:00</published><updated>2011-07-07T04:30:00.288+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='owoce'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='ciasto'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='kruszonka'/><title type='text'>Biszkoptowa krajanka z brzoskwiniami</title><content type='html'>&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://i963.photobucket.com/albums/ae120/fuzjasmakow/DSC09134.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="640" src="http://i963.photobucket.com/albums/ae120/fuzjasmakow/DSC09134.jpg" width="426" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="left"&gt;Krajanki nie są dla ludzi, którzy oczekują od ciasta bycia wysokim, pełnym kremów i dodatków wypiekiem udającym tort. Krajanka niczego nie udaje. Jest niska prawie tak jak oklapnięty nieudany zakalec, często kruszy się przy krojeniu, wygląda na pierwszy rzut oka jak tornado w blaszce do pieczenia i z całą pewnością nie zrobiłaby furrory u cioci na imieninach.&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div align="left"&gt;Krajanki mają za to w sobie coś z comfort food - to prawie jak brownie, które pozornie jest nieudane (zakalcuch jakich mało), bo tutaj mamy "ciasto" którego wysokość nie przekracza nawet grubości przeciętnego ciastka. &amp;nbsp;Można za to wydłubywać z nich palcami składniki, odrywać nadzienie od spodu, rozkruszać w palcach płatki migdałów i kroić tak, jak nam się podoba. Do niedawna niskie ciasta jakoś mnie nie pociągały. Ot, takie to nijakie trochę. Mieściło się w tej samej kategorii co zbyt wilgotne, ciężkie i trochę zakalcowate ciasta typu "chlebki". Mogę upiec, ale tak sama z siebie to wybiorę coś innego. Rok 2011 jest inny - upływa mi między chlebkami a krajankami - pełnymi dodatków, po brzegi wyładowanych orzechami i owocami. Kiedy przyszedł sezon na moje ulubione z owoców - brzoskwinie, morele i wszystkie inne pestkowce-śliwkowce upycham je w te wypieki, których dopiero się uczę.&lt;/div&gt;&lt;div align="left"&gt;Ta krajanka nie jest typowym wypiekiem typu "squares". Dzięki biszkoptowemu spodowi jest sycąca, ale nie zapychająca z powodu owoców wymieszanych z jogurtem. Od siebie dorzuciłam migdały &amp;nbsp;- połączenie idealne. Nie jest to na pewno popisowe ciasto którym można zdobyć serce wszystkich zebranych na przyjęciu. To raczej dobra rzecz do zjedzenia w towarzystwie bohaterów trylogii Stiega Larssona podczas bardzo deszczowego popołudnia.&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://i963.photobucket.com/albums/ae120/fuzjasmakow/behahh1.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="640" src="http://i963.photobucket.com/albums/ae120/fuzjasmakow/behahh1.jpg" width="398" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="center"&gt;&lt;span style="font-size: x-small;"&gt;na podstawie&amp;nbsp;&lt;a href="http://www.bbcgoodfood.com/recipes/7037/apricot-and-blueberry-crumble-cake"&gt;Apricot and Blueberry Crumble Cake&lt;/a&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="center"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;strong&gt;Ciasto:&lt;/strong&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="center"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;160g cukru*&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="center"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;2 łyżki mleka&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="center"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;3 rozbite jajka&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="center"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;225g mąki pszennej&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="center"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;200g miękkiego masła&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="center"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;1,5 łyżeczki proszku do pieczenia&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="left"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;Masło utrzeć z cukrem na puszystą masę. Następnie dodać przesianą mąkę wymieszaną z proszkiem do pieczenia i stopniowo dodawać do masy, ciągle ucierając. Na końcu dodać jajka wymieszane z mlekiem, starannie połączyć masę aż do pozbycia się grudek. Formę o wymiarach &lt;u&gt;21x30cm&lt;/u&gt; wyłożyć papierem do pieczenia, wylać masę i równomiernie ją rozprowadzić. &amp;nbsp;Ciasto piec w 180°C przez 20-25 minut tak, aby lekko się zrumieniło, ale aby nie doprowadzić do zbrązowienia brzegów.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="center"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;strong&gt;Owoce:&lt;/strong&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="center"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;450-500g brzoskwiń&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="center"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;150g jogurtu waniliowego&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="center"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;2 łyżeczki cukru waniliowego&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="left"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;Brzoskwinie obrać ze skórek i pozbawione pestek pokroić w grube plastry. Zasypać cukrem, połączyć z jogurtem. Owoce wyłożyć na podpieczone ciasto.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="center"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;strong&gt;Kruszonka&lt;/strong&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="center"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;25g zimnego masła&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="center"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;3 czubate łyżki mąki pszennej&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="center"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;3 czubate łyżki cukru demerara&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="center"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;4 łyżki płatków migdałowych&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="left"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;Masło, mąkę i cukier rozcierać w palcach aż do utworzenia się kruszonki. Posypać nią owoce, następnie na wierzchu posypać także płatkami migdałowymi. Tak przygotowane ciasto piec jeszcze przez 15-20 minut, aż do zrumienienia się kruszonki (lub do momentu gdy brzegi ciasta zaczną chwytać brązowy kolor - wtedy niezwłocznie trzeba wyciągnąć ciasto z piekarnika). Ostudzić i kroić w kwadraty lub dowolne formy geometryczne ;-)&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="left"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="left"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;*160g cukru to ilość odpowiednia dla tych osób, które lubią słodkie wypieki &lt;strong&gt;naprawdę&lt;/strong&gt; słodkie ;-) Polecałabym zmniejszenie tej ilości do ok. 100g, wtedy krajanka zachowa przyjemny balans.&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://i963.photobucket.com/albums/ae120/fuzjasmakow/DSC09139.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="640" src="http://i963.photobucket.com/albums/ae120/fuzjasmakow/DSC09139.jpg" width="426" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="center"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="center"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt; &lt;/span&gt;&lt;span style="font-size: x-small;"&gt;&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1714626531813872117-72989473630663311?l=fuzjasmakow.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://fuzjasmakow.blogspot.com/feeds/72989473630663311/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://fuzjasmakow.blogspot.com/2011/07/biszkoptowa-krajanka-z-brzoskwiniami.html#comment-form' title='Komentarze (33)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1714626531813872117/posts/default/72989473630663311'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1714626531813872117/posts/default/72989473630663311'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://fuzjasmakow.blogspot.com/2011/07/biszkoptowa-krajanka-z-brzoskwiniami.html' title='Biszkoptowa krajanka z brzoskwiniami'/><author><name>Arvén</name><uri>http://www.blogger.com/profile/11849785369507033630</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='21' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/-yzxOahnJlq0/TyWDBmpvMbI/AAAAAAAAAMM/ux9BB7xId2g/s220/DSC039d11%2B-%2BKopia.jpg'/></author><thr:total>33</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1714626531813872117.post-8512530900041458122</id><published>2011-07-04T22:23:00.000+02:00</published><updated>2011-07-04T22:23:16.106+02:00</updated><title type='text'>Pomożecie?</title><content type='html'>&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://farm4.static.flickr.com/3426/5708012732_434556d38f_b.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="426" src="http://farm4.static.flickr.com/3426/5708012732_434556d38f_b.jpg" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="left"&gt;Dorosłym wystarcza piękny krajobraz.&lt;/div&gt;&lt;div align="left"&gt;Kontemplacja misternych tworów Matki Natury pochłania ich na długie godziny. Fotografują. Widok. Siebie na tle widoku, znajomych na tle widoku, przelatujące ptaki, płynące leniwie po niebie obłoki.&lt;/div&gt;&lt;div align="left"&gt;Dzieciom widoki nie dają wystarczającej satysfakcji.&lt;/div&gt;&lt;div align="left"&gt;Dzieci potrzebują kolorów i miejsc, w których będą mogły się dobrze bawić.&lt;/div&gt;&lt;div align="left"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="left"&gt;Dzisiaj bez przepisu. Dziś pytam was - &lt;strong&gt;Pomożecie?&amp;nbsp;&lt;/strong&gt;&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div align="left"&gt;Liczę na Was - i na każdy głos, który oddacie, wspomagając budowę placu zabaw w Solcu-Zdroju. Miejsce, w którym wychowała się moja Mama, które jest mi szczególnie bliskie i do którego zawsze wracam. Miejsce, dla którego zawsze mam zarezerwowaną pewną cząstkę mojego serca. Teraz bierze udział w konkursie z okazji setnych urodzin kremu Nivea, w którym nagrodą jest ufundowanie stu placów zabaw na terenie całej Polski.&lt;/div&gt;&lt;div align="left"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="center"&gt;&lt;strong&gt;GŁOSY ODDAWAĆ MOŻNA POD TYM ADRESEM =&amp;gt; &lt;a href="http://100latnivea.pl/glosowanie/plac/592"&gt;klik!&lt;/a&gt;&amp;nbsp;&lt;/strong&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="center"&gt;&lt;strong&gt;możecie oddać JEDEN głos DZIENNIE.&amp;nbsp;&lt;/strong&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="center"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://fc05.deviantart.net/fs35/f/2008/308/e/8/A_lonely_place_by_arvena.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="426" src="http://fc05.deviantart.net/fs35/f/2008/308/e/8/A_lonely_place_by_arvena.jpg" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="left"&gt;&lt;strong&gt;Wiem, że do głosowania należy się zalogować. Wiem, że to wymaga niejako wysiłku. Jednak proszę - to tylko niecała minuta, a potem niecałe 30 sekund które poświęcicie na zagłosowanie. Może za to zmienić dużo w sposobie spędzania czasu przez najmniejszych mieszkańców miasteczka. &amp;nbsp;GŁOSOWANIE TRWA DO PAŹDZIERNIKA - MAMY ZATEM SZANSĘ PRZEBIĆ SIĘ DO PIERWSZEJ SETKI!!&lt;/strong&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="left"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="center"&gt;&lt;strong&gt;Z góry dziękuję za wszystkie oddane głosy.&amp;nbsp;&lt;/strong&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="center"&gt;&lt;strong&gt;Arven.&amp;nbsp;&lt;/strong&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1714626531813872117-8512530900041458122?l=fuzjasmakow.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://fuzjasmakow.blogspot.com/feeds/8512530900041458122/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://fuzjasmakow.blogspot.com/2011/07/pomozecie.html#comment-form' title='Komentarze (7)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1714626531813872117/posts/default/8512530900041458122'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1714626531813872117/posts/default/8512530900041458122'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://fuzjasmakow.blogspot.com/2011/07/pomozecie.html' title='Pomożecie?'/><author><name>Arvén</name><uri>http://www.blogger.com/profile/11849785369507033630</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='21' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/-yzxOahnJlq0/TyWDBmpvMbI/AAAAAAAAAMM/ux9BB7xId2g/s220/DSC039d11%2B-%2BKopia.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://farm4.static.flickr.com/3426/5708012732_434556d38f_t.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>7</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1714626531813872117.post-7136763096932035558</id><published>2011-07-01T23:14:00.000+02:00</published><updated>2011-07-01T23:14:40.773+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='ciastka'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='muffiny'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='kokos'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='pieczywo słodkie'/><title type='text'>Gaz do dechy! ; muffinki Raffaello</title><content type='html'>&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://i963.photobucket.com/albums/ae120/fuzjasmakow/DSC04529.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="640" src="http://i963.photobucket.com/albums/ae120/fuzjasmakow/DSC04529.jpg" width="426" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="left"&gt;Lato się zbuntowało.&lt;/div&gt;&lt;div align="left"&gt;Słońce się schowało, wiatr wyłamuje parasole a krople lodowatego płynu z nieba zawsze znajdą drogę aby spłynąć po&lt;em&gt; tym miejscu&amp;nbsp;&lt;/em&gt;tuż pod karkiem, które wywołuje nieprzyjemny dreszcz. &lt;em&gt;Może jutro będzie ładniej?&lt;/em&gt; za każdym razem, gdy zaciągam rolety i zastanawiam się, jaka będzie jutro pogoda. Krótka nadzieja gdy o poranku łaskocze mnie w nos złośliwy promień słońca i szybkie rozczarowanie, gdy budzę się godzinę później i słyszę monotonny marsz kropel deszczu po blaszanym parapecie.&lt;/div&gt;&lt;div align="left"&gt;Zaklinanie pogody nie jest moją mocną stroną. Prawie nigdy nie dostaję tego, o co proszę. Dlatego chociaż w kuchni mogę mieć tą pozorną kontrolę; trochę tropików w środku zimy (po horrendalnej cenie ale czego się nie robi dla zaspokojenia zachcianek) i orzeźwienia podczas letnich upałów.&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div align="left"&gt;Kiedy przychodzi lato, i to deszczowe lato, mam ochotę na coś, co idealnie łączy pragnienie wakacyjnych smaków z czymś sycącym i trochę rozgrzewającym zziębnięte lipcowym deszczem ciało. Tym są muffinki Raffaello - otulonym kruchym, wilgotnym ciastem migdałem pod czapką z lekkiego czekoladowego kremu. Tropikami i zimową krainą w jednym.&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://i963.photobucket.com/albums/ae120/fuzjasmakow/DSC04507.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="426" src="http://i963.photobucket.com/albums/ae120/fuzjasmakow/DSC04507.jpg" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="center"&gt;&lt;strong&gt;Muffiny Raffaello&lt;/strong&gt; /ok. 10 muffinów/&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div align="center"&gt;1 jajko&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div align="center"&gt;90ml oleju&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div align="center"&gt;80g cukru&lt;/div&gt;&lt;div align="center"&gt;250ml mleka&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div align="center"&gt;250g mąki pszennej&lt;/div&gt;&lt;div align="center"&gt;1/2 łyżeczki sody&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div align="center"&gt;80g wiórek kokosowych&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div align="center"&gt;2 łyżeczki proszku do pieczenia&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div align="center"&gt;oraz migdały w ilości jeden do każdej muffiny&lt;/div&gt;&lt;div align="left"&gt;Migdały zalać wrzącą wodą, zostawić na kilka minut. Po tym czasie ściągnąć brązowe skórki i delikatnie osuszyć. W jednej misce wymieszać jajko, olej i mleko (można także odrobinę esencji waniliowej). W drugiej mąkę, cukier, sodę, proszek do pieczenia i wiórki kokosowe. Wlać mokre składniki do suchych, kilkakrotnie wymieszać aby w cieście pozostały grudki. Formę do muffinek wyłożyć papilotkami, każdą wypełnić do około 2/3 wysokości ciastem i wetknąć do każdej muffiny po jednym sparzonym migdale, wciskając go głęboko w masę. Piec ok. 20-30 minut, do zrumienienia.&lt;/div&gt;&lt;div align="center"&gt;&lt;strong&gt;Krem z białej czekolady&lt;/strong&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="center"&gt;&lt;span style="font-size: x-small;"&gt;cytuję za&amp;nbsp;&lt;a href="http://mojewypieki.blox.pl/2008/09/Tort-makowy-z-kremem-z-bialej-czekolady.html"&gt;dorotus&lt;/a&gt;&lt;a href="http://mojewypieki.blox.pl/2008/09/Tort-makowy-z-kremem-z-bialej-czekolady.html"&gt;&lt;/a&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="center"&gt;&amp;nbsp;100g białej czekolady&lt;/div&gt;&lt;div align="center"&gt;160ml śmietanki kremówki&lt;/div&gt;&lt;div align="left"&gt;Śmietanę kremówkę ubić na sztywno, dodac do niej rozpuszczoną w kąpieli wodnej i ostudzoną białą czekoladę. Powoli wlewać ją do sztywnej śmietany, mieszać starannie do połączenia składników. Masę wstawić do lodówki na minimum pół godziny przed układaniem na muffinach.&lt;/div&gt;&lt;div align="left"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="left"&gt;Aby krem nie spłynął z muffinek muszą one być całkiem wystudzone - najlepiej zrobić to w kilka godzin po wyciągnięciu muffinek z piekarnika. Gotowe, udekorowane kremem muffiny posypać po wierzchu wiórkami kokosowymi - i wciągać.&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://i963.photobucket.com/albums/ae120/fuzjasmakow/DSC04520.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="426" src="http://i963.photobucket.com/albums/ae120/fuzjasmakow/DSC04520.jpg" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="center"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1714626531813872117-7136763096932035558?l=fuzjasmakow.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://fuzjasmakow.blogspot.com/feeds/7136763096932035558/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://fuzjasmakow.blogspot.com/2011/07/gaz-do-dechy-muffinki-raffaello.html#comment-form' title='Komentarze (34)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1714626531813872117/posts/default/7136763096932035558'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1714626531813872117/posts/default/7136763096932035558'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://fuzjasmakow.blogspot.com/2011/07/gaz-do-dechy-muffinki-raffaello.html' title='Gaz do dechy! ; muffinki Raffaello'/><author><name>Arvén</name><uri>http://www.blogger.com/profile/11849785369507033630</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='21' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/-yzxOahnJlq0/TyWDBmpvMbI/AAAAAAAAAMM/ux9BB7xId2g/s220/DSC039d11%2B-%2BKopia.jpg'/></author><thr:total>34</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1714626531813872117.post-4048801133229976727</id><published>2011-06-24T22:38:00.000+02:00</published><updated>2011-06-24T22:38:37.532+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='pieczywo'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='chleb'/><title type='text'>Chleb, który nie może się nie udać. Prosty pszenny chleb z oliwą</title><content type='html'>&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://i963.photobucket.com/albums/ae120/fuzjasmakow/DSC08840.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="640" src="http://i963.photobucket.com/albums/ae120/fuzjasmakow/DSC08840.jpg" width="426" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="left"&gt;Z chlebem jest trochę inaczej niż ze zwykłymi wypiekami. Najprostszy chleb to w sumie mieszanina mąki, drożdży, wody i odrobiny soli. Wymieszane, wyrośnięte i wstawione do piekarnika "zwykłe ciasto" budzi nagle tyle emocji, gdy nazwiemy je chlebem. Nie znam osoby, która piekąc swój pierwszy chleb byłaby pozbawiona wątpliwości. To pierwsze pieczenie zawsze niesie ze sobą tyle różnych emocji - począwszy od ekscytacji z odtwarzania czegoś we własnym domu, potem kiedy po domu zaczyna rozchodzić się zapach, aż w końcu gdy przychodzi pora wyjęcia chleba z piekarnika. To taka nieszkodliwa magia, którą można czynić w domu. Zawsze jest lęk, że się nie udało, i nadzieja, że wyrósł jak szalony. Nie znam niczego przyjemniejszego w pieczeniu od dźwięku, który wydaje chleb kiedy się w niego zastuka. Ani od zapachu świeżo wypieczonego bochenka, z chrupiącą skórką. Tym, którzy dopiero zaczynają swoją przygodę z pieczeniem chleba polecam z czystym sumieniem ten przepis. Wymaga tylko nieco cierpliwości podczas oczekiwania aż wyrośnie - i niczego więcej. &amp;nbsp;Uzyskany wypiek jest bardzo delikatny, z przyjemną, chrupiącą skórką i nadaje się do jedzenia zarówno ze słonymi jak i słodkimi dodatkami.&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://i963.photobucket.com/albums/ae120/fuzjasmakow/olivebread.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="550" src="http://i963.photobucket.com/albums/ae120/fuzjasmakow/olivebread.jpg" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="center"&gt;&lt;span style="font-size: x-small;"&gt;na podstawie&amp;nbsp;&lt;a href="http://www.bbcgoodfood.com/recipes/2060/easy-white-bread"&gt;Easy White Bread&lt;/a&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="center"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;2 łyżeczki soli&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="center"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;500g pszennej mąki&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="center"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;7g suchych drożdży&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="center"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;350ml letniej wody&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="center"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&amp;nbsp;2,5 łyżki oliwy z oliwek&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="left"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;Mąkę przesiać, dodać do niej drożdże oraz sól. Starannie wymieszać, aby rozprowadzić równomiernie drożdże. W mieszaninie zrobić zagłębienie, wlać wodę i oliwę. Zagniatać ciasto aż będzie gładkie i nieklejące (może się okazać, że trzeba będzie podsypać je mąką). Ciasto przełożyć do naoliwionej miski, przykryć czystą ściereczką i odstawić do wyrośnięcia aż podwoi objętość (zwykle zajmuje to około 1 godziny do półtorej, w zależności od ciepłoty miejsca w którym wyrasta). Po upływie tego czasu ponownie zagnieść ciasto i włożyć do wyłożonej papierem do pieczenia tortownicy o średnicy 22cm. Ponownie nakryć ściereczką i odstawić do wyrośnięcia na ok. 1 godzinę. Po upływie tego czasu wierzch chleba oprószyć mąką i naciąć tak, aby rozcięcia uformowały krzyż na górnej powierzchni chleba. Odstawić do wyrośnięcia jeszcze na pół godziny. Do rozgrzanego piekarnika wstawić naczynie żaroodporne z wrzącą wodą i kiedy zacznie parować, wstawić do środka chleb. Piec ok. 30-40 minut, do momentu w którym postukany od spodu bochenek wydaje głuchy odgłos.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://i963.photobucket.com/albums/ae120/fuzjasmakow/DSC08813.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="426" src="http://i963.photobucket.com/albums/ae120/fuzjasmakow/DSC08813.jpg" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="center"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt; &lt;/span&gt;&lt;span style="font-size: x-small;"&gt;&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1714626531813872117-4048801133229976727?l=fuzjasmakow.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://fuzjasmakow.blogspot.com/feeds/4048801133229976727/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://fuzjasmakow.blogspot.com/2011/06/chleb-ktory-nie-moze-sie-nie-udac.html#comment-form' title='Komentarze (28)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1714626531813872117/posts/default/4048801133229976727'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1714626531813872117/posts/default/4048801133229976727'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://fuzjasmakow.blogspot.com/2011/06/chleb-ktory-nie-moze-sie-nie-udac.html' title='Chleb, który nie może się nie udać. Prosty pszenny chleb z oliwą'/><author><name>Arvén</name><uri>http://www.blogger.com/profile/11849785369507033630</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='21' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/-yzxOahnJlq0/TyWDBmpvMbI/AAAAAAAAAMM/ux9BB7xId2g/s220/DSC039d11%2B-%2BKopia.jpg'/></author><thr:total>28</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1714626531813872117.post-7533433832527247431</id><published>2011-06-18T21:29:00.000+02:00</published><updated>2011-06-18T21:29:44.755+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='owoce'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='deser'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='ciasto'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='beza'/><title type='text'>Letnie orzeźwienie - Key Lime Pie</title><content type='html'>&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://i963.photobucket.com/albums/ae120/fuzjasmakow/DSC08766.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="640" src="http://i963.photobucket.com/albums/ae120/fuzjasmakow/DSC08766.jpg" width="425" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="left"&gt;Key Lime Pie to kwintesencja lata, upału i wszędobylskiej wilgoci w powietrzu. Nie byłoby tego ciasta, gdyby nie oddalony od lądu o długość mostu siedmiomilowego Key West, ani bez braku lodówek i świeżego mleka.&amp;nbsp; Nikt tak naprawdę nie wie, kto je wynalazł. Mówi się o "ciotce Sally" jak również o lokalnym poławiaczu gąbek, który jako pierwszy wymyślił to ciasto. Teraz jest to jeden ze znaków rozpoznawczych Key West. Można powiedzieć nawet, że wyspę ogarnęło swoiste "Key Lime Pie'owe" szaleństwo, bo wszystko o zapachu, smaku i kolorze ciasta atakuje z wystaw sklepowych wzdłuż deptaków i uliczek rzadziej uczęszczanych - od smoothies i limenady począwszy, na kosmetykach skończywszy, lawirując po drodze gdzieś pomiędzy ciastem na patyku (!).&amp;nbsp; Z ciekawostek można dodać, że Key Lime Pie jest prawnie uznane za oficjalne ciasto stanu Floryda - a także że próbowano wprowadzić ustawę, zgodnie z którą nazwanie wypieku do którego nie użyto limonek Keys (odmiany o drobniejszych i bardziej okrągłych owocach) jako "Key Lime Pie" będzie złamaniem prawa. Ustawa nie przeszła ;-) Ale rajskie ciasto można spotkać w każdej kawiarence na Key West.&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://farm6.static.flickr.com/5058/5452968007_bcc3a4ebbb_z.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="480" src="http://farm6.static.flickr.com/5058/5452968007_bcc3a4ebbb_z.jpg" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="left"&gt;&amp;nbsp;Pierwszy kawałek Key Lime Pie jadłam właśnie tam, w jego ojczyźnie. Przywiozłam go do domu na rowerze, w plastikowym pudełeczku opatrzonym logo &lt;em&gt;The Blond Giraffe&lt;/em&gt;. Było zaskakujące. Słodkie, ale jednocześnie orzeźwiające. Słodkie na tyle, że po kilku łyżeczkach miało się dość, a jednocześnie działające &amp;nbsp;kojąco na rozpalony i nieprzyzwyczajony do tropikalnych temperatur europejski organizm. Niedawno sprawdzając parę miejsc, w których byłam odkryłam smutny fakt - kryzys zmusił &lt;em&gt;The Blond Giraffe&lt;/em&gt; do zamknięcia ich "&lt;em&gt;Key Lime Pie Factory&lt;/em&gt;", uhonorowanego nagrodami i chyba najpopularniejszego miejsca sprzedającego ciasto na wyspie.&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://i963.photobucket.com/albums/ae120/fuzjasmakow/DSC08753.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="640" src="http://i963.photobucket.com/albums/ae120/fuzjasmakow/DSC08753.jpg" width="426" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="left"&gt;Wszystko, co jest potrzebne do przygotowania Key Lime Pie to trzy składniki - limonki, słodzone mleko skondensowane i jajka. Ponieważ Key West swego czasu nie miał połączenia ze stałym lądem (które teraz stanowi &amp;nbsp;Most Siedmiomilowy, łatwiej było dostać mleko skondensowane od świeżego. Limonki odmiany Keys rosły na każdym kroku (jak i większość cytrusów na wyspie) a kury zapewne były wtedy najpopularniejszym zwierzątkiem domowym, skoro obecnie mają tam swoisty immunitet (kura na skrzyżowaniu rzecz święta). Dawniej ciasto nie było pieczone - dzięki zachodzącej między skondensowanym mlekiem a kwasowym sokiem z limonek reakcji masa cytrusowa sama się ścinała i nie wymagało to pieczenia. Teraz raczej ze względów bezpieczeństwa spożywa się je po upieczeniu, chociaż wersje mrożone również są dostępne.&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://i963.photobucket.com/albums/ae120/fuzjasmakow/keylime.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="640" src="http://i963.photobucket.com/albums/ae120/fuzjasmakow/keylime.jpg" width="402" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="center"&gt;100g masła &amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div align="center"&gt;225g ciastek Digestive bez czekolady&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div align="center"&gt;Masa cytrusowa:&lt;/div&gt;&lt;div align="center"&gt;4 jajka&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div align="center"&gt;1/2 szklanki soku z limonek&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div align="center"&gt;Otarta skórka z jednej limonki&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div align="center"&gt;400g skondensowanego mleka słodzonego&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div align="left"&gt;Ciastka pokruszyć na drobną masę i połączyć z roztopionym, ostudzonym masłem. Powstałą masą wylepić formę do tarty o średnicy 26cm, podpiec przez około 5 minut w piekarniku.&lt;/div&gt;&lt;div align="left"&gt;Limonki sparzyć, zetrzeć z jednej skórkę i wycisnąć sok. Mleko skondensowane przelać do średniej wielkości miski i połączyć starannie z żółtkami jaj. &lt;u&gt;Białka zostawić do wykonania bezy. &lt;/u&gt;&amp;nbsp;Na koniec do masy jajecznej dolać sok z limonek oraz otartą skórkę i mieszać aż do powstania gładkiej, jednolitej masy (poczujecie sami, jak masa się zagęszcza!). Masę wylać na ciasteczkowy spód i zapiekać 20 minut.&lt;/div&gt;&lt;div align="left"&gt;Białka jaj ubić na sztywną pianę, dodać cztery łyżki cukru i nadal ubijać do czasu, gdy piana będzie gładka i lśniąca. Wyciągnąć gorące ciasto z piekarnika, na wierzchu dekoracyjnie ułożyć ubitą pianę i wstawić do piekarnika jeszcze na 15 minut, do zrumienienia się bezy.&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div align="left"&gt;Następnie pozostawić do ostygnięcia na kilka godzin (lub nawet wstawić przed podaniem do lodówki) i podawać kompletnie wystudzone.&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://i963.photobucket.com/albums/ae120/fuzjasmakow/DSC08777.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="640" src="http://i963.photobucket.com/albums/ae120/fuzjasmakow/DSC08777.jpg" width="426" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="center"&gt;&lt;span style="font-size: x-small;"&gt;P.S. Doskonale wiem, że na zdjęciu jest cytryna. Dostawców w moim mieście przerasta niestety zadanie dostarczenia więcej niż trzech dojrzałych limonek jednocześnie ;)&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="center"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1714626531813872117-7533433832527247431?l=fuzjasmakow.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://fuzjasmakow.blogspot.com/feeds/7533433832527247431/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://fuzjasmakow.blogspot.com/2011/06/letnie-orzezwienie-key-lime-pie.html#comment-form' title='Komentarze (43)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1714626531813872117/posts/default/7533433832527247431'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1714626531813872117/posts/default/7533433832527247431'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://fuzjasmakow.blogspot.com/2011/06/letnie-orzezwienie-key-lime-pie.html' title='Letnie orzeźwienie - Key Lime Pie'/><author><name>Arvén</name><uri>http://www.blogger.com/profile/11849785369507033630</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='21' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/-yzxOahnJlq0/TyWDBmpvMbI/AAAAAAAAAMM/ux9BB7xId2g/s220/DSC039d11%2B-%2BKopia.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://farm6.static.flickr.com/5058/5452968007_bcc3a4ebbb_t.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>43</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1714626531813872117.post-1036858921007841858</id><published>2011-06-11T22:44:00.004+02:00</published><updated>2011-06-11T22:44:00.412+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='owoce'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='deser'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='truskawki'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='kruszonka'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='crumble'/><title type='text'>Najlepsze z najlepszych. Letnie crumble z ananasem, truskawką i bananem</title><content type='html'>&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://i963.photobucket.com/albums/ae120/fuzjasmakow/DSC08666.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="640" src="http://i963.photobucket.com/albums/ae120/fuzjasmakow/DSC08666.jpg" width="426" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="left"&gt;Kiedyś, kiedy odkryłam urok kruszonki wydziubywanej palcami z drożdżowego placka, zaczęłam się zastanawiać, czy da się zrobić dobrą kruszonkę bez ciasta. A potem odkryłam crumble i dotarło do mnie, że owszem - da się. Chrupkość swoją bowiem kruszonka uzyskuje podczas wypiekania, kiedy styka się z owocami. Nie od dzisiaj w końcu wiadomo wszystkim kruszonkowyskubywaczom, że najlepsze jej kawałki na placku drożdżowym z owocami to te, które nasiąkły mocno owocowym sokiem. Dzisiaj będzie najprościej, najszybiciej i chyba najbardziej letnio jak się da.&amp;nbsp; Wszystko, czego do tego celu potrzebujemy to dobre owoce, trochę mąki, masła i cukru. Dzisiaj będzie zdrowiej i nieco lżej - będą płatki owsiane, brązowy cukier i owocowa fuzja tropików z najlepszą na świecie polską truskawką.&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://i963.photobucket.com/albums/ae120/fuzjasmakow/crumble1.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="476" src="http://i963.photobucket.com/albums/ae120/fuzjasmakow/crumble1.jpg" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="left"&gt;&amp;nbsp;Crumble ma jeszcze jedną niewątpliwą zaletę - robi się je dosłownie chwilę, piecze nie dłużej niż pół godziny, a zjada - jeszcze ciepłe i w towarzystwie lodów - w kilka chwil. W dodatku daje tyle możliwości - można je zrobić wykorzystując niemal każde owoce, dorzucając do masy orzechy, które przyjemnie chrupią wśród miękkich owoców. A. No i jest niezwykle fotogeniczne ;-)&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://i963.photobucket.com/albums/ae120/fuzjasmakow/crumble.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="532" src="http://i963.photobucket.com/albums/ae120/fuzjasmakow/crumble.jpg" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="center"&gt;&lt;span style="font-size: x-small;"&gt;na podstawie przepisu z &lt;a href="http://www.joythebaker.com/blog/2011/04/strawberry-pineapple-crumble/"&gt;Joy the baker&lt;/a&gt;, z moimi zmianami&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="center"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;3 łyżki mąki&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="center"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;300g truskawek&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="center"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;2 łyżki cukru brązowego &lt;/span&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="center"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&amp;nbsp;1 średniej wielkości ananas&lt;/span&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="center"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;2 średnie banany (ok. 350g w skórkach) &lt;/span&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="center"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;Truskawki, banany i ananasa pokroić (ananasa zgodnie z instrukcjami zawartymi &lt;/span&gt;&lt;a href="http://fuzjasmakow.blogspot.com/2011/06/aananas-moze-jak-kupic-dobrego-ananasa.html"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;tutaj&lt;/span&gt;&lt;/a&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;). Owoce wymieszać w misce i zasypać cukrem oraz mąką, starannie wymieszać i odstawić na bok. Przygotować &lt;/span&gt;&lt;strong&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;kruszonkę:&lt;/span&gt;&lt;/strong&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="center"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;100g masła&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="center"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;1/4 łyżeczki soli&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="center"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;120g mąki pszennej&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="center"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;50g cukru brązowego&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="center"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&amp;nbsp;200g płatków owsianych górskich&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="center"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;Wszystkie składniki wsypać do miski, rozetrzeć palcami aż powstanie kruszonka. Owoce ułożyć w naczyniu żaroodpornym, zasypać równomiernie kruszonką...&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://i963.photobucket.com/albums/ae120/fuzjasmakow/DSC08638.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="426" src="http://i963.photobucket.com/albums/ae120/fuzjasmakow/DSC08638.jpg" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="center"&gt;I wstawić do piekarnika na 30 minut, lub po prostu do momentu w którym masa owocowa będzie bąbelkować pod kruszonką. Sugeruję wstawienie naczynia żaroodpornego (swoje crumble umieściłam w jednej średniej wielkości formie oraz trzech ramekinach) na większą, zwykłą blaszkę do pieczenia, bo masa owocowa pomimo mąki ma tendencje do wychodzenia na spacery po piekarniku po bokach foremek ;)&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://i963.photobucket.com/albums/ae120/fuzjasmakow/DSC08661.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="640" src="http://i963.photobucket.com/albums/ae120/fuzjasmakow/DSC08661.jpg" width="426" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="center"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="center"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1714626531813872117-1036858921007841858?l=fuzjasmakow.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://fuzjasmakow.blogspot.com/feeds/1036858921007841858/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://fuzjasmakow.blogspot.com/2011/06/najlepsze-z-najlepszych-letnie-crumble.html#comment-form' title='Komentarze (35)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1714626531813872117/posts/default/1036858921007841858'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1714626531813872117/posts/default/1036858921007841858'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://fuzjasmakow.blogspot.com/2011/06/najlepsze-z-najlepszych-letnie-crumble.html' title='Najlepsze z najlepszych. Letnie crumble z ananasem, truskawką i bananem'/><author><name>Arvén</name><uri>http://www.blogger.com/profile/11849785369507033630</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='21' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/-yzxOahnJlq0/TyWDBmpvMbI/AAAAAAAAAMM/ux9BB7xId2g/s220/DSC039d11%2B-%2BKopia.jpg'/></author><thr:total>35</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1714626531813872117.post-3206399793925339209</id><published>2011-06-10T21:56:00.000+02:00</published><updated>2011-06-10T21:56:44.323+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='ananas'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='how to...'/><title type='text'>Aa..nanas może! Jak kupić dobrego ananasa i jak go obrać?</title><content type='html'>Dobry, świeży ananas powinien być w smaku jeszcze lepszy niż te z puszki. Na pewno jeszcze bardziej słodki, chociaż nie pływa w słodkim syropie. Pływa za to w soku, który ścieka po nadgarstkach gdy podejmuje się próbę konsumpcji świeżo pokrojonego owocu. Pierwsze podejście do świeżego ananasa mieliśmy z rodzicami jakieś dziesięć lat temu, kiedy to tego typu egzotyczne owoce można było nabyć w większych miastach, w dopiero rozrastających się sieciowych hipermarketach, i za wyższą cenę niż krajowe owoce (gdy teraz taniej można kupić ananasa czy pomarańcze niż jabłka...). I wtedy na długo się do niego zraziliśmy, bo zakupiony owoc był twardy, łykowaty i podczas jedzenia szczypał w język - a po konsumpcji pozostawił na języku tarkę. Ananas poszedł w odstawkę.&lt;br /&gt;Potem pojawił się Pascal i jego słynna porada z wyrywaniem liści z ananasowego pióropusza. I coś w tym faktycznie jest.&lt;br /&gt;Najczęściej wyszukiwane w Internecie frazy zwykle zaczynają się od &lt;em&gt;Jak...&lt;/em&gt; - ja dzisiaj udzielam odpowiedzi na pytanie &lt;em&gt;Jak wybrać i obrać ananasa.&lt;/em&gt;&lt;br /&gt;Chociaż właściwie zastanowimy się jak wybrać &lt;strong&gt;DOBREGO&lt;/strong&gt; ananasa. &lt;em&gt;&amp;nbsp;&lt;/em&gt;&lt;br /&gt;Dzieląc się własnym doświadczeniem oraz wypróbowanymi metodami "prób i błędów" - idziemy na zakupy uzbrojeni w płócienną siatkę (jest najwygodniejsza do transportu ananasa, bo jego pancerna skorupka i twardy pióropusz mogą przebić zwykłe plastikowe reklamówki i ananas popełni nam samobójstwo) i trochę pieniędzy. Polowanie rozpoczynamy zgodnie z zasadą obowiązującą na wszystkich wyprzedażach, w second-handach, a którą wpoiła mi moja mama po krótkim szkoleniu przeprowadzonym przez jej przyjaciółkę ;-) mianowicie - &lt;strong&gt;PATRZ NA PODŁOGĘ&lt;/strong&gt;! Na podłodze bowiem najczęściej stoją skrzynki z owocami, które wg. sklepowej obsługi nie nadają się już do spożycia. Otóż nic bardziej mylnego, najlepsze ananasy znajdziemy właśnie tam. Ogólnie rzecz biorąc wypraktykowałam następujące zasady:&lt;br /&gt;&lt;ul&gt;&lt;li&gt;Skórka ananasa nie może być zielona - chociaż spotkałam się z opinią, że kolor skórki nie ma nic wspólnego z jego dojrzałością. Powinna być lekko brązowawa, barwy mokrego piasku.&lt;/li&gt;&lt;li&gt;Ananas powinien być nieco miękkawy pod naciskiem. Jeśli jest zupełnie twardy, będzie niedojrzały.&lt;/li&gt;&lt;li&gt;Powąchajcie owoc od spodniej strony - jeśli aromat jest lekko winny, oznacza to że ananas zaczyna się psuć. Sama kupuję takie ananasy, po prostu czasem trzeba je zjeść szybciej i odkroić nieco więcej owocu z jednej strony.&lt;/li&gt;&lt;li&gt;Możecie spróbować przeprowadzić test na pióropusz, aczkolwiek jeśli owoc jest już lekko przywiędnięty, wszystkie listki będą się go kurczowo trzymać.&lt;/li&gt;&lt;/ul&gt;Jeśli wybierzecie już swojego idealnego ananasa, ładujemy go do koszyka, potem do naszej eko-torby i przynosimy do domu. &amp;nbsp;Można zostawić go na dzień lub dwa, zanim zajmią się nim na dobre muszki-owocówki. Jeśli pewnego pięknego poranka wejdziecie do kuchni i zostaniecie zaatakowani przez chmarę upierdliwych muszek, możecie być pewni, że wasz ananas osiągnął ostateczne stadium dojrzałości i jest gotowy do spożycia.&lt;br /&gt;Zatem...&lt;br /&gt;&lt;strong&gt;JAK PRZYGOTOWAĆ ANANASA?&amp;nbsp;&lt;/strong&gt;&lt;br /&gt;Potrzebne narzędzia: deska do krojenia i ostry, długi nóż. Opcjonalnie również przyrząd do wycinania gniazd nasiennych z jabłek.&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://i963.photobucket.com/albums/ae120/fuzjasmakow/DSC08603.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="640" src="http://i963.photobucket.com/albums/ae120/fuzjasmakow/DSC08603.jpg" width="426" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="left"&gt;Aby zacząć, układamy ananasa w pozycji horyzontalnej i odcinamy mu stanowczym ruchem pióropusz ( z częścią owocu) oraz dolną część (tą, na której stoi). Jeśli wasz owoc zaczął się już psuć, może zajść konieczność obcięcia większej części.&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://i963.photobucket.com/albums/ae120/fuzjasmakow/DSC08604.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="426" src="http://i963.photobucket.com/albums/ae120/fuzjasmakow/DSC08604.jpg" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="left"&gt;Następnie obieramy wycięty środek ze zdrewniałej skóry. Czynimy to obcinając jednym ruchem z góry na dół, na stojącym w takiej pozycji jak na zdjęciu poniżej owocu skórę o takiej grubości, by na obranym ananasie nie pozostawały brązowe kropki. W nich mogą zdarzyć się sterczące igiełki i napotkanie takiej podczas konsumpcji nie jest niczym przyjemnym.&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://i963.photobucket.com/albums/ae120/fuzjasmakow/DSC08610.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="426" src="http://i963.photobucket.com/albums/ae120/fuzjasmakow/DSC08610.jpg" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="center"&gt;Ciach ciach...&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://i963.photobucket.com/albums/ae120/fuzjasmakow/DSC08614.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="640" src="http://i963.photobucket.com/albums/ae120/fuzjasmakow/DSC08614.jpg" width="426" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="left"&gt;Ewentualne resztki skóry - właśnie te drobne brązowe kropki, warto jest wyciąć mniejszym nożykiem. Są naprawdę twarde...&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://i963.photobucket.com/albums/ae120/fuzjasmakow/DSC08617.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="640" src="http://i963.photobucket.com/albums/ae120/fuzjasmakow/DSC08617.jpg" width="426" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="left"&gt;Konieczne jest także wycięcie zdrewniałego środka z ananasa, który jest na tyle twardy, że zjedzenie go jest niewykonalne, a na pewno niezbyt przyjemne. Można do tego celu użyć zwykłego noża o długim ostrzu, jednak znacznie łatwiej można to zrobić przy pomocy przyrządu do wycinania gniazd nasiennych z jabłek.&lt;/div&gt;&lt;div align="left"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="left"&gt;Skoro przebrnęliśmy już przez teorię, jutro zapraszam was na egzamin praktyczny - zrobimy ze świeżego ananasa coś naprawdę dobrego ;-)&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1714626531813872117-3206399793925339209?l=fuzjasmakow.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://fuzjasmakow.blogspot.com/feeds/3206399793925339209/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://fuzjasmakow.blogspot.com/2011/06/aananas-moze-jak-kupic-dobrego-ananasa.html#comment-form' title='Komentarze (21)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1714626531813872117/posts/default/3206399793925339209'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1714626531813872117/posts/default/3206399793925339209'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://fuzjasmakow.blogspot.com/2011/06/aananas-moze-jak-kupic-dobrego-ananasa.html' title='Aa..nanas może! Jak kupić dobrego ananasa i jak go obrać?'/><author><name>Arvén</name><uri>http://www.blogger.com/profile/11849785369507033630</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='21' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/-yzxOahnJlq0/TyWDBmpvMbI/AAAAAAAAAMM/ux9BB7xId2g/s220/DSC039d11%2B-%2BKopia.jpg'/></author><thr:total>21</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1714626531813872117.post-2975740195594717334</id><published>2011-06-06T19:21:00.000+02:00</published><updated>2011-06-06T19:21:27.307+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='ciasto'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='rabarbar'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='krajanka'/><title type='text'>Ostatnie podrygi - jogurtowa krajanka z rabarbarem i orzechowym karmelem. I technika.</title><content type='html'>&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://i963.photobucket.com/albums/ae120/fuzjasmakow/DSC07886.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="426" src="http://i963.photobucket.com/albums/ae120/fuzjasmakow/DSC07886.jpg" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="left"&gt;Facebook ma to do siebie, że oprócz spełniania podstawowej funkcji - pomagania ludziom w nawiązywaniu kontaktu (i tym samym upośledzania naszej naturalnej zdolności do szukania go w rzeczywistym świecie), ma tysiące stron, nie tylko reklamujących konkretnego producenta czy produkt. Są też te, które lubię najbardziej, a do których zapisuję się&lt;i&gt; "bo robię to samo"&lt;/i&gt; albo &lt;i&gt;"faktycznie tak jest...". &lt;/i&gt;&amp;nbsp;Należę do kilku(nastu) takich grup, w tym do jednej, którą polubiłam najbardziej - &lt;strong&gt;Making up nicknames for people you don't know but see all the time.&amp;nbsp;&lt;/strong&gt;Musicie tutaj powstrzymać się od mimowolnego okrzyku oburzenia i zamknięcia strony. Albo nie musicie, ale bardzo bym chciała, żebyście przeczytali ciąg dalszy ;) Przydomki, które ludziom nadaję, nie mają nigdy charakteru złośliwego lub wrednego. Mają zwykle rodowód literacki, filmowy, kulturowy bądź muzyczny, głęboko zresztą zakorzeniony w podświadomości ogólnej. I nie jest to również tak, że całymi dniami siedzę w oknie wypatrując swojej potencjalnej ofiary. Pewnych ludzi po prostu da się zakwalifikować do konkretnej kategorii i czasem trudno jest zwalczyć w sobie ten stereotyp.&lt;br /&gt;Przydługawy ten wstęp prowadzi do kolejnej przydługawej opowieści. Wpisując tytuł, szukałam dobrego określenia na kończący się sezon rabarbarowy. I padło na "ostatnie podrygi" a w głębi mojej głowy od razu odbiło się "...zdechłej ostrygi". To powiedzonko natomiast, dość zabawne, wtłoczył mi do głowy pewien Pan, z którego to rodziną przez absolutny przypadek przebywaliśmy dwa lata temu w jednym hotelu na wakacjach w Turcji. A że hotel był kameralny i mały, a rodaków w nim tyle, co właśnie w naszej grupie - natomiast zachowanie Pana już pierwszego dnia nasunęło konkretny przydomek - tak mi się wzięło na wstęp o facebookowych grupach i "lajkach". I wtedy też pomyślałam, że istniejąca już od roku (!) Fuzja Smaków nie ma też własnej strony na facebooku. Jak widać (mam nadzieję, że widać) po prawej stronie, już ma. Można klikać!&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://i963.photobucket.com/albums/ae120/fuzjasmakow/DSC07870.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="640" src="http://i963.photobucket.com/albums/ae120/fuzjasmakow/DSC07870.jpg" width="426" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="center"&gt;&lt;strong&gt;Jogurtowa krajanka z rabarbarem i orzechowym karmelem&amp;nbsp;&lt;/strong&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="center"&gt;100g masła&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div align="center"&gt;1 duże jajko&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div align="center"&gt;300g rabarbaru&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div align="center"&gt;1 łyżka cynamonu&lt;/div&gt;&lt;div align="center"&gt;225g mąki pszennej&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div align="center"&gt;80g cukru brązowego&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div align="center"&gt;1/2 łyżeczki soli&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div align="center"&gt;130g cukru kryształu&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div align="center"&gt;250g jogurtu naturalnego&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div align="center"&gt;1 łyżeczka proszku do pieczenia&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div align="center"&gt;100g orzechów (użyłam włoskich i laskowych)&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div align="left"&gt;Około 20g masła rozpuścić w rondelku. Zasypać cukrem demerara, &amp;nbsp;cynamonem i wymieszać. Dodać do masy grubo posiekane orzechy i odstawić do wystygnięcia. Resztę masła zmiksować z cukrem kryształem oraz jajkiem na puszystą masę. W misce wymieszać przesianą mąkę, proszek do pieczenia i sól. Do puszystej masy maślanej dodawać stopniowo mieszankę mąki z proszkiem, a na końcu porcjami wlewać jogurt. Na końcu do masy dodać umyty i pokrojony w drobną kostkę rabarbar.&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div align="left"&gt;Blaszkę 33x23cm wyłożyć papierem do pieczenia i wylać na to ciasto. Na cieście ułożyć lekko rozgrzany (ciepłą masę się łatwiej rozkłada) karmel z orzechami. Może okazać się konieczne wykładanie go punktowo, łyżką - niekoniecznie całe ciasto musi być nim pokryte. Krajankę piec ok. 30 minut, do suchego patyczka.&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div align="left"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="left"&gt;Krajanka jaka jest, każdy widzi. Bardzo wilgotna od jogurtu i rabarbaru, miękka - na ciepło bardziej jak pudding, na zimno trochę jak niski biszkopt. Najlepszą w tym wypieku częścią jest bezapelacyjnie orzechowy karmel, i będę z całą pewnością szukać dla niego innych zastosowań, choć doskonale komponuje się z puszystym ciastem i wilgotnym rabarbarem.&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://i963.photobucket.com/albums/ae120/fuzjasmakow/DSC07888.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="426" src="http://i963.photobucket.com/albums/ae120/fuzjasmakow/DSC07888.jpg" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="center"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="center"&gt;Przepis dorzucam do akcji Olciaky, &lt;a href="http://durszlak.pl/akcje/ra-bar-bar"&gt;Ra-bar-bar&lt;/a&gt;.&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1714626531813872117-2975740195594717334?l=fuzjasmakow.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://fuzjasmakow.blogspot.com/feeds/2975740195594717334/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://fuzjasmakow.blogspot.com/2011/06/ostatnie-podrygi-jogurtowa-krajanka-z.html#comment-form' title='Komentarze (27)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1714626531813872117/posts/default/2975740195594717334'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1714626531813872117/posts/default/2975740195594717334'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://fuzjasmakow.blogspot.com/2011/06/ostatnie-podrygi-jogurtowa-krajanka-z.html' title='Ostatnie podrygi - jogurtowa krajanka z rabarbarem i orzechowym karmelem. I technika.'/><author><name>Arvén</name><uri>http://www.blogger.com/profile/11849785369507033630</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='21' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/-yzxOahnJlq0/TyWDBmpvMbI/AAAAAAAAAMM/ux9BB7xId2g/s220/DSC039d11%2B-%2BKopia.jpg'/></author><thr:total>27</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1714626531813872117.post-6073283230795776326</id><published>2011-06-02T23:04:00.000+02:00</published><updated>2011-06-02T23:04:34.202+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='owoce'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='ciasto'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='galaretka'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='ciasto czekoladowe'/><title type='text'>(nie)spodziewajkowe ciasto czekoladowe z owocami i galaretką</title><content type='html'>&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://i963.photobucket.com/albums/ae120/fuzjasmakow/DSC08340.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="426" src="http://i963.photobucket.com/albums/ae120/fuzjasmakow/DSC08340.jpg" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="left"&gt;Czasem łatwo jest przewidzieć, co zostanie podane na przyjęciu.&lt;/div&gt;&lt;div align="left"&gt;Szczególnie latem.&lt;/div&gt;&lt;div align="left"&gt;Na większości imprez imieninowych, urodzinowych czy mniej formalnie, grillach i pogawędkach przy kawie odbywających się w okresie maj-lipiec gwoździem menu jest wtedy &lt;strong&gt;biszkopt z owocami i galaretką. &lt;/strong&gt;Spotykałam się już z tym ciastem w okresie letnim tyle razy będąc czyimś gościem - i naturalnie częstując się nim, że w domu nigdy tego ciasta nie odtwarzam. Jest po prostu tyle ciekawych przepisów do wypróbowania, że - przyznaję szczerze - czasem po prostu szkoda mi czasu na pieczenie czegoś tak oczywistego. Dziwna była więc moja ekscytacja, gdy zobaczyłam to ciasto u&amp;nbsp;&lt;a href="http://mojewypieki.blox.pl/2011/05/Ciasto-czekoladowe-z-owocami-i-galaretka.html"&gt;Doroty&lt;/a&gt;, biorąc pod uwagę jeszcze fakt, że spód wyglądał mi na typowe brownie, a za tym też nie przepadam (chociaż po zjedzeniu tego ciasta mam ochotę zneutralizować w ten sposób kilka tabliczek gorzkiej czekolady zalegających w szafce). Upiekłam je chyba tylko dlatego, że w szafce czekała otwarta połówka 90% czekolady - leżącej tam chyba tylko ze względu na smak i fakt, że nie da się jej zjeść ot tak...;) Na cieście się nie zawiodłam, co więcej - mam zamiar nawet je kilkakrotnie powtórzyć. Spód jest mocnoczekoladowy, ale nie zakalcowaty. Dzięki galaretce wypełnionej owocami - u mnie także rabarbarem, który nadał górnej warstwie chrupkość - ciasto jest doskonale zrównoważone. Gorąco polecam.&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://i963.photobucket.com/albums/ae120/fuzjasmakow/choccake.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="640" src="http://i963.photobucket.com/albums/ae120/fuzjasmakow/choccake.jpg" width="390" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="center"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="center"&gt;Ciasto:&lt;/div&gt;&lt;div align="center"&gt;1 jajko&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div align="center"&gt;1/2 szklanki mleka&lt;/div&gt;&lt;div align="center"&gt;1/2 łyżeczki sody&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div align="center"&gt;1 szklanka mąki pszennej&lt;/div&gt;&lt;div align="center"&gt;1/2 szklanki gorzkiego kakao&lt;/div&gt;&lt;div align="center"&gt;1/2 szklanki kwaśnej śmietany&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div align="center"&gt;1/2 szklanki drobnego cukru&lt;/div&gt;&lt;div align="center"&gt;70ml oleju słonecznikowego&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div align="center"&gt;1/2 łyżeczki proszku do pieczenia&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div align="center"&gt;50g gorzkiej czekolady (użyłam 90%)&lt;/div&gt;&lt;div align="center"&gt;1 łyżeczka ekstraktu z wanilii&lt;/div&gt;&lt;div align="left"&gt;Mleko podgrzać, rozpuścić w nim połamaną czekoladę i odstawić do ostygnięcia. Mąkę pszenną, kakao, sodę i proszek do pieczenia przesiać. Jajko w całości ubić, dodać stopniowo cukier. Następnie wciąż ucierając dodawać olej, śmietanę, ekstrakt waniliowy oraz rozpuszczoną w mleku czekoladę. Potem dodać przesianą mąkę z resztą składników i krótko zmiksować, tylko do połączenia składników. Ciasto przelać do tortownicy wyłożonej papierem do pieczenia (tylko dno), i piec ok. 25-30 minut w temperaturze 160ºC, do suchego patyczka. Ciasto istotnie rośnie "z górką" - można ją ściąć lub odwrócić ciasto czekoladowe do góry nogami. Na cieście zapiąć obręcz tortownicy i przystąpić do dalszego etapu:&lt;/div&gt;&lt;div align="center"&gt;Galaretka owocowa:&lt;/div&gt;&lt;div align="center"&gt;2 galaretki truskawkowe&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div align="center"&gt;500g dowolnych owoców (wykorzystałam truskawki, czereśnie i akcent warzywny - rabarbar)&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div align="left"&gt;Owoce umyć, pokroić i rozłożyć na wystudzonym cieście. Galaretki wcześniej rozpuścić w 750ml wody, odstawić do ostygnięcia. Gdy będą miały konsystencję żelu, zalać nimi owoce i pozostawić - najlepiej na całą noc - do schłodzenia w lodówce.&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://i963.photobucket.com/albums/ae120/fuzjasmakow/choccakedyptyk.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="476" src="http://i963.photobucket.com/albums/ae120/fuzjasmakow/choccakedyptyk.jpg" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="center"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="center"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="center"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1714626531813872117-6073283230795776326?l=fuzjasmakow.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://fuzjasmakow.blogspot.com/feeds/6073283230795776326/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://fuzjasmakow.blogspot.com/2011/06/niespodziewajkowe-ciasto-czekoladowe-z.html#comment-form' title='Komentarze (24)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1714626531813872117/posts/default/6073283230795776326'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1714626531813872117/posts/default/6073283230795776326'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://fuzjasmakow.blogspot.com/2011/06/niespodziewajkowe-ciasto-czekoladowe-z.html' title='(nie)spodziewajkowe ciasto czekoladowe z owocami i galaretką'/><author><name>Arvén</name><uri>http://www.blogger.com/profile/11849785369507033630</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='21' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/-yzxOahnJlq0/TyWDBmpvMbI/AAAAAAAAAMM/ux9BB7xId2g/s220/DSC039d11%2B-%2BKopia.jpg'/></author><thr:total>24</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1714626531813872117.post-382463210946859229</id><published>2011-05-27T21:17:00.001+02:00</published><updated>2011-05-27T21:23:51.735+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='truskawki'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='sernik'/><title type='text'>Dwuwarstwowy sernik truskawkowy</title><content type='html'>&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://i963.photobucket.com/albums/ae120/fuzjasmakow/DSC08196.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="640" src="http://i963.photobucket.com/albums/ae120/fuzjasmakow/DSC08196.jpg" width="426" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="left"&gt;Pierwsze tegoroczne polskie truskawki kupiłyśmy z Mamą we wtorek od przydrożnego sprzedawcy, wracając slalomem między koparkami i innymi pojazdami budowy do domu. Ciężko określić czemu zawdzięczały swój niezwykły smak - temu, że tak dawno ich nie jadłam, temu, że były nasze, polskie, wypieszczone przez słońce a może właśnie spalinom ;) Mimo to teraz kupuję truskawki prawie codziennie, chociaż u mnie nie pojawili się jeszcze sprzedawcy z koszykami, z których wysypują się pełne słońca owoce. Te lubię najbardziej, czasem tak miękkie, że gniotą się nawet podczas przesypywania. Z okazji Dnia Mamy (nie znoszę nazwy Dzień&lt;b&gt; Matki&lt;/b&gt;. brrr) upiekłam sernik wykorzystując te najbardziej majowe z owoców - truskawki. Lojalnie uprzedzam, że jeśli chcecie przygotować coś w piętnaście minut, co będzie można podać zaraz po przygotowaniu - zapomnijcie o tym serniku. Wymaga sporo czasu i poświęcenia, kilku(nastu) pobrudzonych naczyń i długiego odpoczynku przed podaniem. Nie polecam wyciągania go z tortownicy wcześniej niż przed upływem przynajmniej czterech godzin od czasu kiedy całkowicie ostygnie (!) - jest na tyle delikatny, że na pewno się rozleje. Sernik jest niesamowity i zdecydowanie jest moim faworytem wśród letnich wypieków - konsystencją przypomina piankę (jest znacznie delikatniejszy od ptasiego mleczka) i jeśli powiem, że rozpływa się w ustach, to nie będzie w tym nawet odrobiny przesady.&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://i963.photobucket.com/albums/ae120/fuzjasmakow/strawberrychees.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="640" src="http://i963.photobucket.com/albums/ae120/fuzjasmakow/strawberrychees.jpg" width="405" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="center"&gt;&lt;span style="font-size: xx-small;"&gt;na podstawie przepisu Marthy Stewart, z magazynu&lt;/span&gt;&lt;i&gt;&lt;span style="font-size: xx-small;"&gt; Living/lato 2010&lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="center"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;2 jajka&lt;/span&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="center"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;750g truskawek&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="center"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;1/2 szklanki cukru&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="center"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;250g serka mascarpone&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="center"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;Nasiona z jednej laski wanilii&lt;/span&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="center"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;225g ciastek Digestive bez czekolady +3 łyżki rozpuszczonego masła&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="center"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;3 łyżki syropu kukurydzianego (zastąpiłam kilkoma kroplami zwykłego miodu)&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="center"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;750g kremowego serka (użyłam mielonego twarogu Włoszczowa - jest bardzo podobny do kremowych serów, ale po upieczeniu nie staje się "mazisty". Cecha ta, tak bardzo pożądana przez kucharzy zza Oceanu, zupełnie mi nie odpowiada. Wolę serniki w jednym kawałku niż wędrujące po całym talerzyku)&lt;/span&gt;&lt;i&gt;&lt;span style="font-size: xx-small;"&gt;&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="left"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;Truskawki umyć, pozbawić szypułek. Na blasze wyłożonej papierem do pieczenia ułożyć owoce i skropić miodem (moje były na tyle słodkie, że było to dosłownie kilka symbolicznych kropli), wstawić do piekarnika. Piec przez około godzinę do czasu, gdy nieco zmniejszą swoją objętość i puszczą sok. Wraz z sokiem rozgnieść owoce widelcem w miseczce i odstawić do wystudzenia. W tym czasie przygotować spód: ciastka rozgnieść wałkiem lub zmiksować blenderem, połączyć z rozpuszczonym, ostudzonym masłem i wyłożyć masą równomiernie tortownicę o średnicy 21-22cm. Ciastkami nie pokrywać brzegów tortownicy. Odstawić do lodówki na dłuższą chwilę po czym podpiec, aby się lekko zrumienił. Przygotować masę serową : 750g sera zmiksować, aby nabrał kremowej konsystencji. Następnie dodać stopniowo cukier oraz 1/4 łyżeczki soli. Miksować do połączenia, po czym pojedynczo dodać jajka. Potem dodać nasiona wanilii (można użyć kilku kropli ekstraktu waniliowego) oraz serek mascarpone. Miksować jeszcze około trzech minut, do czasu gdy wszystko dokładnie się razem połączy i w masie nie będzie żadnych grudek.&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="left"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;Cztery szklanki masy serowej połączyć mikserem z przestudzonymi truskawkami. Masę truskawkową wylać na podpieczony spód, wygładzić. Na wierzch wykładać białą masę serową tak, aby nie połączyć obu warstw (na początku będzie to dość kłopotliwe, im więcej masy serowej dodacie tym łatwiej będzie wam ją rozprowadzać). Formę dwukrotnie owinąć folią aluminiową i wstawić do naczynia żaroodpornego (lub zwyczajnej blaszki do pieczenia). Zalać do połowy wysokości tortownicy wrzącą wodą i wstawić do piekarnika. Piec przez ok. godzinę. Po tym czasie wyciągnąć sernik z wody, odstawić do ostygnięcia. Gdy przestygnie, wstawić na minimum cztery godziny do lodówki, przy czym najlepiej jest pozostawić go na całą noc.&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://i963.photobucket.com/albums/ae120/fuzjasmakow/DSC08212.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="640" src="http://i963.photobucket.com/albums/ae120/fuzjasmakow/DSC08212.jpg" width="426" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="center"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="center"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt; &lt;/span&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;span style="font-size: x-small;"&gt;Przepis dołączam do akcji:&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-size: x-small;"&gt;&lt;a href="http://durszlak.pl/akcje/co-mamy-dla-mamy-26-maja-dzien-matki-25-30052011?mod=savepub"&gt;Co mamy dla mamy?&lt;/a&gt;&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-size: x-small;"&gt;&lt;a href="http://durszlak.pl/akcje/sernikowo-2-edycja-letnia?mod=savepub"&gt;Sernikowo II - Edycja Letnia&lt;/a&gt;&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1714626531813872117-382463210946859229?l=fuzjasmakow.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://fuzjasmakow.blogspot.com/feeds/382463210946859229/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://fuzjasmakow.blogspot.com/2011/05/dwuwarstwowy-sernik-truskawkowy.html#comment-form' title='Komentarze (34)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1714626531813872117/posts/default/382463210946859229'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1714626531813872117/posts/default/382463210946859229'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://fuzjasmakow.blogspot.com/2011/05/dwuwarstwowy-sernik-truskawkowy.html' title='Dwuwarstwowy sernik truskawkowy'/><author><name>Arvén</name><uri>http://www.blogger.com/profile/11849785369507033630</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='21' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/-yzxOahnJlq0/TyWDBmpvMbI/AAAAAAAAAMM/ux9BB7xId2g/s220/DSC039d11%2B-%2BKopia.jpg'/></author><thr:total>34</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1714626531813872117.post-9126931075771490276</id><published>2011-05-26T22:39:00.002+02:00</published><updated>2011-05-26T22:41:15.758+02:00</updated><title type='text'>Święto Mamy...</title><content type='html'>&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://i963.photobucket.com/albums/ae120/fuzjasmakow/DSC08158.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="640" src="http://i963.photobucket.com/albums/ae120/fuzjasmakow/DSC08158.jpg" width="426" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="center"&gt;Najtrudniej jest sklecić kilka zdań o najprostszych uczuciach.&lt;/div&gt;&lt;div align="center"&gt;&lt;b&gt;Wszystkim Mamom&lt;/b&gt; - tym, które od wielu lat z trudem wychowują, tym, które debiutują i tym, które wciąż oczekują tego pierwszego niezwykłego spotkania&lt;/div&gt;&lt;div align="center"&gt;z okazji Waszego dzisiejszego święta&lt;/div&gt;&lt;div align="center"&gt;Dużo zdrowia, mocnych nerwów (!)&lt;/div&gt;&lt;div align="center"&gt;cierpliwości, ciepła i miłości każdego dnia&lt;/div&gt;&lt;div align="center"&gt;oraz wytrwałości w trudach procesu wychowania ;-)&lt;/div&gt;&lt;div align="center"&gt;&lt;b&gt;A zwłaszcza Mojej, bo wiem, że prędzej czy później to przeczyta :)&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-size: x-small;"&gt;A już jutro zapraszam na... ;&amp;gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1714626531813872117-9126931075771490276?l=fuzjasmakow.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://fuzjasmakow.blogspot.com/feeds/9126931075771490276/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://fuzjasmakow.blogspot.com/2011/05/swieto-mamy.html#comment-form' title='Komentarze (4)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1714626531813872117/posts/default/9126931075771490276'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1714626531813872117/posts/default/9126931075771490276'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://fuzjasmakow.blogspot.com/2011/05/swieto-mamy.html' title='Święto Mamy...'/><author><name>Arvén</name><uri>http://www.blogger.com/profile/11849785369507033630</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='21' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/-yzxOahnJlq0/TyWDBmpvMbI/AAAAAAAAAMM/ux9BB7xId2g/s220/DSC039d11%2B-%2BKopia.jpg'/></author><thr:total>4</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1714626531813872117.post-215622520942875004</id><published>2011-05-20T22:42:00.000+02:00</published><updated>2011-05-20T22:42:47.430+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='ciasto'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='rabarbar'/><title type='text'>Obłędnie zdrowy chlebek rabarbarowo-migdałowy...i media.</title><content type='html'>&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://i963.photobucket.com/albums/ae120/fuzjasmakow/DSC07926f.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="640" src="http://i963.photobucket.com/albums/ae120/fuzjasmakow/DSC07926f.jpg" width="426" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="left"&gt;O tym cieście mogłabym napisać epopeję.&lt;/div&gt;&lt;div align="left"&gt;Ba, ja mogłabym napisać epopeję o samym rabarbarze.&lt;/div&gt;&lt;div align="left"&gt;Właściwie to pojawił się w mojej kuchni w tym roku, bo wcześniej niespecjalnie zauważałam jego obecność. Mama, wychodząc z założenia że jest kwaśny, nigdy mi go nie podsuwała. Sama już poszerzając horyzonty smakowe też raczej po niego nie sięgałam. Rok temu zbiorowy wybuch euforii w blogosferze spowodowany pojawieniem się właśnie rabarbaru mnie ominął, bo jakoś niespecjalnie wtedy miałam ochotę na eksperymenty. W tym postanowiłam, że upiekę coś z rabarbarem. Znalazłam przepis, sporządziłam listę i wyruszyłam na zakupy. I tu zaczęły się schody.&lt;/div&gt;&lt;div align="left"&gt;Bo właściwie to już poddając dokładnym oględzinom w sklepie wszystkie dostępne łodygi doszłam do wniosku, że nie mam pojęcia jaki powinien być idealny rabarbar. Że twardy czy raczej miękki? (choć wyboru wielkiego nie było, bo wszystkie jakoś tak smętnie chyliły się ku dołowi) Powinien mieć więcej zielonego czy czerwonego? I w ogóle czy powinnam wziąć jedną, a grubą łodygę czy kilka drobnych? W sumie to wujek Google też nie udzielił mi odpowiedzi, więc jeśli możecie mi pomóc, będę wdzięczna.&lt;/div&gt;&lt;div align="left"&gt;A potem, tuż po wyjęciu pierwszego ciasta, jogurtowego, moją pierwszą myślą było "skądże w tym warzywie aż tyle wody??". Tego też nadal nie wiem, bo przecież jako taki rabarbar zostaje daleko w tyle porównując go do gruszek czy jabłek niektórych odmian a podmaka w pieczeniu okropnie.&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div align="left"&gt;A potem obtarłam nogi w Potwornie Twardych Balerinkach, Które Próbuję Rozdeptać Od Studniówki szukając orzechów włoskich. Tańszych jak 60 zł za kilo nie znalazłam. Wychodzi na to, że taniej jest kupić migdały, a ja wracałam do domu zastanawiając się, kiedy orzechy włoskie będą cenowo równe z piniowymi. Mam wrażenie, że niedługo.&lt;/div&gt;&lt;div align="left"&gt;Ale mniejsza o to. Co powiecie na ciasto, które składa się w 100% z pełnoziarnistej mąki, zawiera w całości zaledwie 100g brązowego cukru i 60ml oleju - a przy tym smakuje po prostu bosko?&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://i963.photobucket.com/albums/ae120/fuzjasmakow/ciastox4.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="640" src="http://i963.photobucket.com/albums/ae120/fuzjasmakow/ciastox4.jpg" width="408" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="center"&gt;&lt;span style="font-size: xx-small;"&gt;* na podstawie przepisu z &lt;a href="http://sogoodandtasty.blogspot.com/2011/05/rhubarb-walnut-bread.html"&gt;"so good and tasty"&lt;/a&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="font-size: xx-small;"&gt;&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="center"&gt;&lt;strong&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;Ciasto:&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/strong&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="center"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;1 jajko&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="center"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;60ml oleju&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="center"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;400g rabarbaru&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="center"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;1/2 łyżeczki soli&lt;/span&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="center"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;100g brązowego cukru &lt;/span&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="center"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;150ml naturalnej maślanki&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="center"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;100g płatków migdałowych&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="center"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;1/2 łyżeczki ekstraktu waniliowego&lt;/span&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="center"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;190g pełnoziarnistej mąki pszennej&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="center"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;1 płaska łyżeczka sody oczyszczonej&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="center"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;strong&gt;Kruszonka:&lt;/strong&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="center"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;1 łyżka masła&lt;/span&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="center"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;40g płatków owsianych&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="center"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;2 łyżki brązowego cukru&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="center"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;1 płaska łyżeczka cynamonu &lt;/span&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="left"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;Mąkę, sodę oraz sól przesiać do jednego naczynia. W dużej misce wymieszać starannie cukier i olej. Do maślanki natomiast wbić jajko, dodać ekstrakt waniliowy i rozmieszać. Wlać mieszankę z maślanką do cukru i dokładnie połączyć. Delikatnie dodawać mąkę do mokrych składników, cały czas mieszając. Gdy powstanie gładka masa, dodać do niej pokrojony w niewielką kostkę rabarbar i płatki migdałowe. Masę wlać do średniej wielkości keksówki i przygotować kruszonkę - razem połączyć w misce płatki owsiane, zimne masło, cukier i cynamon. Pokryć ciasto po wierzchu kruszonką i piec - ok. 40 minut, po czym zajrzeć i przykryć folią aluminiową, gdyby się przypalało. Ciasto jest gotowe po 50-60 minutach pieczenia - do suchego patyczka.&lt;/span&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://i963.photobucket.com/albums/ae120/fuzjasmakow/DSC07919f.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="426" src="http://i963.photobucket.com/albums/ae120/fuzjasmakow/DSC07919f.jpg" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="center"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;strong&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;A jeśli chodzi o wspomniane w temacie media...Fuzja Smaków tym razem była gościem cyklu portalu we dwoje -&amp;gt;&amp;nbsp;&lt;a href="http://www.we-dwoje.pl/makaron;z;brokulami;i;maslane;buleczki;-;przepisy;kulinarne;z;bloga;fuzja;smakow,artykul,21413.html"&gt;klik!&lt;/a&gt;&lt;/span&gt; Zapraszam do lektury wywiadu ;)&lt;/strong&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="center"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="center"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;A przepis dołączam do&amp;nbsp;&lt;a href="http://durszlak.pl/akcje/ra-bar-bar?mod=add"&gt;Olcikowej akcji Ra-Bar-Bar [owej]&lt;/a&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1714626531813872117-215622520942875004?l=fuzjasmakow.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://fuzjasmakow.blogspot.com/feeds/215622520942875004/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://fuzjasmakow.blogspot.com/2011/05/obednie-zdrowy-chlebek-rabarbarowo.html#comment-form' title='Komentarze (36)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1714626531813872117/posts/default/215622520942875004'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1714626531813872117/posts/default/215622520942875004'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://fuzjasmakow.blogspot.com/2011/05/obednie-zdrowy-chlebek-rabarbarowo.html' title='Obłędnie zdrowy chlebek rabarbarowo-migdałowy...i media.'/><author><name>Arvén</name><uri>http://www.blogger.com/profile/11849785369507033630</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='21' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/-yzxOahnJlq0/TyWDBmpvMbI/AAAAAAAAAMM/ux9BB7xId2g/s220/DSC039d11%2B-%2BKopia.jpg'/></author><thr:total>36</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1714626531813872117.post-4132950212827898797</id><published>2011-05-11T20:00:00.002+02:00</published><updated>2011-05-11T20:00:02.312+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='ciasto'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='białka'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='mak'/><title type='text'>Z pewną taką nieśmiałością...puchowy makownik.</title><content type='html'>&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://i963.photobucket.com/albums/ae120/fuzjasmakow/zmakiem.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="426" src="http://i963.photobucket.com/albums/ae120/fuzjasmakow/zmakiem.jpg" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt;Po maturze nie poszłam na kremówki.&lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt;Wróciłam do domu, zdjęłam szpilki i rozmasowałam obolałe palce. Napiłam się ciepłej herbaty, przejrzałam zeszyt fakultetowy i zjadłam dwie kanapki.&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt;I poszłam na drugą maturę.&lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt;A jak już wróciłam, to było po siedemnastej i wszystkie cukiernie były zamknięte.&lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt;A ja zostałam - nieco zmiażdżona, ogłupiała, z bólem głowy i wrażeniem, że mózg mi się zagotował. Zamiast kremówek zjadłam makowe ciasto, które dzień przed maturą upiekłam "na odstresowanie" a podczas którego robienia nie mogłam powstrzymać się od powtarzania w panice ostatnich lektur.&lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt;Jaki jest największy paradoks mojej matury? Szczerze nie cierpiąc Mickiewicza (wiem przecież, że również wielkim poetą był) napisałam o nim prawie całe wypracowanie na poziomie rozszerzonym. Teraz już niewiele zmienię, bo nie poprawię swojego wyniku, choćbym chciała siłą woli poprzewracać egzaminatorów. Życie powoli toczy się dalej.&lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt;Na kremówki pójdę 30 czerwca, jak odbiorę certyfikat.&lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt;A tuż przed maturą na ostatnią klasową imprezę smażyłam &lt;a href="http://fuzjasmakow.blogspot.com/2010/12/ozeszorzeszki.html"&gt;Orzeszki&lt;/a&gt;, po których zostało mi sporo białek. Poszukałam i na &lt;a href="http://www.cincin.cc/index.php?showtopic=1658"&gt;cincinie&lt;/a&gt; wynalazłam cudowne ciasto makowe.&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt;Zatem...&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div align="center"&gt;Fuzję Smaków otwieram. Znów :-)&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://i963.photobucket.com/albums/ae120/fuzjasmakow/mak.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="426" src="http://i963.photobucket.com/albums/ae120/fuzjasmakow/mak.jpg" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="center"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="center"&gt;&lt;strong&gt;Białkowe ciasto z makiem*&lt;/strong&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="center"&gt;1 szklanka białek&lt;/div&gt;&lt;div align="center"&gt;1 szklanka cukru*&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div align="center"&gt;1 szklanka mąki pszennej&lt;/div&gt;&lt;div align="center"&gt;1 szklanka suchego maku&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div align="center"&gt;1 łyżeczka proszku do pieczenia&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div align="center"&gt;1/2 szklanki ochłodzonego, stopionego masła&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div align="left"&gt;Białka ubić ze szczyptą soli na sztywną pianę, a następnie dodać cukier i stale ubijać. W misce wymieszać przesianą mąkę i proszek do pieczenia. Powoli dosypywać mąkę do białek, następnie dodać mak, wlać masło i starannie wymieszać. Piec w keksówce około 50 minut w temperaturze 220 stopni (sugeruję po ok. 15-20 minutach przykryć wierzch ciasta folią, aby się nie przypaliło). Do masy możecie dodać również rozmaite bakalie - rodzynki, orzechy, suszone morele. Ja akurat byłam na kompletnym "bezbakaliu" ale przyznam szczerze że nawet bez nich ciasto jest zachwycające.&lt;/div&gt;&lt;div align="left"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="left"&gt;* ponieważ dysponowałam tylko 3/4 szklanki białek, zmniejszyłam stosownie proporcje i upiekłam ciasto w keksówce z półokrągłym dnem, o wymiarach 26x10,5 cm a resztę masy wlałam do małej, jednorazowej foremki o wymiarach 16x10,5 cm.&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div align="left"&gt;** zmniejszyłam ilość cukru do jednej szklanki po Nutelli ;-) w dodatku niepełnej, czyli ok. 180g. Jak dla mnie ciasto było jednak zdecydowanie zbyt słodkie i następnym razem (a tych będzie wiele) raczej poprzestanę na ok. 1/2 szklanki.&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://i963.photobucket.com/albums/ae120/fuzjasmakow/makowe.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="640" src="http://i963.photobucket.com/albums/ae120/fuzjasmakow/makowe.jpg" width="426" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://i963.photobucket.com/albums/ae120/fuzjasmakow/makowe.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="center"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1714626531813872117-4132950212827898797?l=fuzjasmakow.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://fuzjasmakow.blogspot.com/feeds/4132950212827898797/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://fuzjasmakow.blogspot.com/2011/05/z-pewna-taka-niesmiaosciapuchowy.html#comment-form' title='Komentarze (29)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1714626531813872117/posts/default/4132950212827898797'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1714626531813872117/posts/default/4132950212827898797'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://fuzjasmakow.blogspot.com/2011/05/z-pewna-taka-niesmiaosciapuchowy.html' title='Z pewną taką nieśmiałością...puchowy makownik.'/><author><name>Arvén</name><uri>http://www.blogger.com/profile/11849785369507033630</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='21' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/-yzxOahnJlq0/TyWDBmpvMbI/AAAAAAAAAMM/ux9BB7xId2g/s220/DSC039d11%2B-%2BKopia.jpg'/></author><thr:total>29</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1714626531813872117.post-6961990415816063279</id><published>2011-04-01T16:11:00.001+02:00</published><updated>2011-04-01T16:12:01.619+02:00</updated><title type='text'>Chwila wytchnienia...</title><content type='html'>&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-w6G-I9j5uh0/TZXcEJwGidI/AAAAAAAAAHw/5hG_pm-SGdI/s1600/DSC08941.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="640" src="http://3.bp.blogspot.com/-w6G-I9j5uh0/TZXcEJwGidI/AAAAAAAAAHw/5hG_pm-SGdI/s640/DSC08941.JPG" width="426" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt;Przez ostatnie dziewięć miesięcy Fuzja Smaków była dość regularnie działającym blogiem. Moim miejscem wytchnienia. Teraz ja potrzebuję wytchnienia od niego. Możliwe, że pojawię się tu już za kilka tygodni, gdy opadną pierwsze emocje i wątpliwości.&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt;Możliwe, że za parę miesięcy.&lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt;Nie chcę zostawiać fałszywych nadziei ani złudzeń.&lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt;To chwila, zaraz wrócę.&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt;Nie wiem, czy to zajmie chwilę. Może dłuższą chwilę.&lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt;Potrzebuję czasu, aby poukładać kilka spraw.&lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt;A kiedy się z nimi uporam - mam nadzieję, że wciąż ktoś będzie na mnie czekać.&lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt;Dziękuję za wsparcie i za to, że przez ostatnie dziewięć miesięcy współtworzyliście to miejsce ze mną.&lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt;Pozdrawiam, całuję, ściskam i ... oby nam się.&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1714626531813872117-6961990415816063279?l=fuzjasmakow.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://fuzjasmakow.blogspot.com/feeds/6961990415816063279/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://fuzjasmakow.blogspot.com/2011/04/chwila-wytchnienia.html#comment-form' title='Komentarze (22)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1714626531813872117/posts/default/6961990415816063279'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1714626531813872117/posts/default/6961990415816063279'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://fuzjasmakow.blogspot.com/2011/04/chwila-wytchnienia.html' title='Chwila wytchnienia...'/><author><name>Arvén</name><uri>http://www.blogger.com/profile/11849785369507033630</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='21' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/-yzxOahnJlq0/TyWDBmpvMbI/AAAAAAAAAMM/ux9BB7xId2g/s220/DSC039d11%2B-%2BKopia.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/-w6G-I9j5uh0/TZXcEJwGidI/AAAAAAAAAHw/5hG_pm-SGdI/s72-c/DSC08941.JPG' height='72' width='72'/><thr:total>22</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1714626531813872117.post-1027306672573411912</id><published>2011-03-25T17:12:00.001+01:00</published><updated>2011-03-25T17:17:56.773+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='makaron'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='obiad'/><title type='text'>Pora na pora; tagliatelle w kremowym sosie</title><content type='html'>&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://i963.photobucket.com/albums/ae120/fuzjasmakow/makpor.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="426" src="http://i963.photobucket.com/albums/ae120/fuzjasmakow/makpor.jpg" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="left"&gt;Por to takie zapomniane warzywo.&lt;/div&gt;&lt;div align="left"&gt;Leży sobie gdzieś na uboczu między wszystkimi innymi warzywami, o kształt też ma akurat taki że idealnie się jest w stanie wkomponować w okoliczności przyrody, &amp;nbsp;wcisną go między kapustę pekińską a selera i będzie jak znalazł. A w kącie można wstawić wiadereczko z wodą i na dobre go ukryć przed wzrokiem pod pióropuszami pietruszki czy szczypiorku. W kuchni polskiej też nie zajmuje zaszczytnego miejsca. &lt;i&gt;Warzywo rosołowe,&amp;nbsp;&lt;/i&gt;cięte na centymetry i dodawane do zupy, po czym starannie odławiane i bezsensownie wyrzucane do śmieci. (U mnie to tam akurat nie ląduje, bo gotowanego pora bardzo lubi Mama ;-) ). Jedni go nie lubią przez ostry smak i zapach, co jest logiczne, bo niesparzony por to prawie jak cebula.&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div align="left"&gt;Lubię pora. Lubię go, na przykład, w sałatce. Albo w takim makaronie. I zapiekanego też, ale o tym innym razem. Ten makaron jest idealny na szybki obiad. Jego przygotowanie nie zajmie wam więcej niż pół godziny, choć trudno go nazwać jednogarnkowym ;-)&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://i963.photobucket.com/albums/ae120/fuzjasmakow/DSC04726.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="426" src="http://i963.photobucket.com/albums/ae120/fuzjasmakow/DSC04726.jpg" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="center"&gt;&lt;b&gt;Tagliatelle w kremowym sosie z porem&amp;nbsp;&lt;/b&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="center"&gt;1 średni por&lt;/div&gt;&lt;div align="center"&gt;1/2 cebuli&lt;/div&gt;&lt;div align="center"&gt;10g masła&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div align="center"&gt;100g śmietanki 30%&lt;/div&gt;&lt;div align="center"&gt;100g drobiowej szynki&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div align="center"&gt;50g twardego żółtego sera&lt;/div&gt;&lt;div align="center"&gt;makaron tagliatelle - w ilości zależnej od waszych preferencji&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div align="left"&gt;Cebulę pokroić w kostkę, pora w plasterki. Wrzucić warzywa na rozgrzane masło, dolać około 1/4 szklanki wody i doprawić do smaku solą oraz pieprzem. Pod przykryciem dusić aż do zmięknięcia, wtedy odkryć i podsmażyć. Dodać pokrojoną w kostkę szynkę, starannie wymieszać. Ciągle mieszając dodać stopniowo śmietankę, dorzucić garść sera i ugotowany al dente makaron. Wszystko razem starannie połączyć i posypać na talerzu startym serem.&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://i963.photobucket.com/albums/ae120/fuzjasmakow/DSC04735.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="426" src="http://i963.photobucket.com/albums/ae120/fuzjasmakow/DSC04735.jpg" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="center"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="center"&gt;Przepis dołączam oczywiście do &lt;a href="http://durszlak.pl/akcje/pora-na-pora?mod=savepub"&gt;porowej akcji&lt;/a&gt;&amp;nbsp;:-)&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1714626531813872117-1027306672573411912?l=fuzjasmakow.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://fuzjasmakow.blogspot.com/feeds/1027306672573411912/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://fuzjasmakow.blogspot.com/2011/03/pora-na-pora-tagliatelle-w-kremowym.html#comment-form' title='Komentarze (31)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1714626531813872117/posts/default/1027306672573411912'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1714626531813872117/posts/default/1027306672573411912'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://fuzjasmakow.blogspot.com/2011/03/pora-na-pora-tagliatelle-w-kremowym.html' title='Pora na pora; tagliatelle w kremowym sosie'/><author><name>Arvén</name><uri>http://www.blogger.com/profile/11849785369507033630</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='21' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/-yzxOahnJlq0/TyWDBmpvMbI/AAAAAAAAAMM/ux9BB7xId2g/s220/DSC039d11%2B-%2BKopia.jpg'/></author><thr:total>31</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1714626531813872117.post-4226275072277417593</id><published>2011-03-22T20:37:00.000+01:00</published><updated>2011-03-22T20:37:13.294+01:00</updated><title type='text'>And the winner is...</title><content type='html'>&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://fc06.deviantart.net/fs71/i/2010/364/4/c/sweet_tooth_by_arvena-d361gy3.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="426" src="http://fc06.deviantart.net/fs71/i/2010/364/4/c/sweet_tooth_by_arvena-d361gy3.jpg" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="center"&gt;Zwycięzcami mojego herbacianego konkursu są:&lt;/div&gt;&lt;div align="center"&gt;&lt;strong&gt;aneecia94 &lt;/strong&gt;- za sernikobrownies ;-)&lt;/div&gt;&lt;div align="center"&gt;&lt;strong&gt;kuradomowawkuchni &lt;/strong&gt;- za chałwę i biszkopty!&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div align="center"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="center"&gt;Proszę o kontakt mailowy i podanie adresu do wysyłki,&lt;/div&gt;&lt;div align="right" class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="https://lh3.googleusercontent.com/-uLALsNlrJzg/TYj6UWqJtNI/AAAAAAAAAHs/K96gkOXx43o/s1600/signature.jpg" imageanchor="1" style="clear: right; float: right; margin-bottom: 1em; margin-left: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="66" src="https://lh3.googleusercontent.com/-uLALsNlrJzg/TYj6UWqJtNI/AAAAAAAAAHs/K96gkOXx43o/s200/signature.jpg" width="200" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="right"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="center"&gt;&lt;strong&gt;&amp;nbsp;&lt;/strong&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1714626531813872117-4226275072277417593?l=fuzjasmakow.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://fuzjasmakow.blogspot.com/feeds/4226275072277417593/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://fuzjasmakow.blogspot.com/2011/03/and-winner-is.html#comment-form' title='Komentarze (3)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1714626531813872117/posts/default/4226275072277417593'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1714626531813872117/posts/default/4226275072277417593'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://fuzjasmakow.blogspot.com/2011/03/and-winner-is.html' title='And the winner is...'/><author><name>Arvén</name><uri>http://www.blogger.com/profile/11849785369507033630</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='21' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/-yzxOahnJlq0/TyWDBmpvMbI/AAAAAAAAAMM/ux9BB7xId2g/s220/DSC039d11%2B-%2BKopia.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='https://lh3.googleusercontent.com/-uLALsNlrJzg/TYj6UWqJtNI/AAAAAAAAAHs/K96gkOXx43o/s72-c/signature.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>3</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1714626531813872117.post-2243969290078913810</id><published>2011-03-21T20:58:00.000+01:00</published><updated>2011-03-21T20:58:39.044+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='pieczywo'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='ciasto drożdżowe'/><title type='text'>Odrywane bułeczki maślane</title><content type='html'>&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://i963.photobucket.com/albums/ae120/fuzjasmakow/DSC06168.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="426" src="http://i963.photobucket.com/albums/ae120/fuzjasmakow/DSC06168.jpg" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="left"&gt;"Chodzą" za wami pewne smaki?&lt;/div&gt;&lt;div align="left"&gt;Za mną ostatnio krok w krok podążała lekka, puszysta drożdżówka. Zastanawiałam się nad chałką, ale po dłuższym zastanowieniu stwierdziłam, że to nie jest to, na co dokładnie mam ochotę. Drożdżowy placek w ogóle odpadał, bo zrobienie go z mrożonymi owocami to pewne znaczące uchybienie, dlatego drożdżowy placek z owocami i kruszonką pozostaje nadal smakiem lata, dojrzałych śliwek i miękkich, soczystych brzoskwini. Szukałam czegoś lekkiego, co smakowałoby znakomicie posmarowane masłem i dżemem, zjedzone w towarzystwie szklanki mleka. Znalazłam te maślane bułki jako jedną z propozycji do WP, wydanie&amp;nbsp;&lt;a href="http://gospodarneszczescie.blogspot.com/2011/03/podsumowanie-wp108-i-zaproszenie-wp109.html"&gt;109&lt;/a&gt;. I w sobotnie popołudnie je popełniłam. To było dokładnie to, czego szukałam. Puszysty, miękki i lekki środek otulony chrupiącą, aksamitną skórką. Brzmi to coniebądź (swoją drogą, bardzo wdzięczne słówko) kiczowato, ale naprawdę smakowało obłędnie - niech najlepszą recenzją będzie to, że w ciągu półgodziny w blaszce poniewierały się już tylko okruszki ;-) Przepis podaję ze swoimi drobnymi zmianami.&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://i963.photobucket.com/albums/ae120/fuzjasmakow/DSC06182.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="426" src="http://i963.photobucket.com/albums/ae120/fuzjasmakow/DSC06182.jpg" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="center"&gt;&lt;strong&gt;Odrywane bułeczki maślane&lt;/strong&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="center"&gt;&amp;nbsp;300g mąki*&lt;/div&gt;&lt;div align="center"&gt;1 duże jajko&lt;/div&gt;&lt;div align="center"&gt;1 łyżeczka soli&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div align="center"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="center"&gt;10g świeżych drożdży&lt;/div&gt;&lt;div align="center"&gt;125ml letniego mleka&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&amp;nbsp;1 i 1/2 łyżeczki cukru&lt;br /&gt;&lt;div align="center"&gt;&amp;nbsp;30g rozpuszczonego masła&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div align="center"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="center"&gt;&lt;strong&gt;Glazura:&lt;/strong&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="center"&gt;&amp;nbsp;2 łyżki rozpuszczonego i ostudzonego masła&lt;/div&gt;&lt;div align="left"&gt;&amp;nbsp;W połowie ciepłego mleka rozkruszyć drożdże i zasypać je cukrem. Pozostawić na ok. 5 minut. W tym czasie wymieszać rozpuszczone i przestudzone masło, jajko i resztę mleka. Przesianą mąkę wymieszać z solą, dodać do niej rozpuszczone drożdże i resztę składników. Zagniatać, aż powstanie gładkie, miękkie i elastyczne ciasto. Ja potrzebowałam podsypać nieco więcej mąki - ciasto pomimo dokładnego wyrobienia dość mocno kleiło mi się do rąk. Ciasto włożyć do miski wysmarowanej masłem, szczelnie przykryć i ostawić na ok. 1,5godziny do czasu, aż podwoi swoją objętość. Z ciasta uformować wałek, podzielić go na 8-9 części (mi wyszło dziewięć), ułożyć plastry jeden za drugim w keksówce wyłożonej papierem do pieczenia. Posmarować wierzch glazurą i ponownie odstawić do wyrośnięcia na ok. 30 minut. Po wyrastaniu jeszcze raz pociągnąć je masłem. Bułeczki pieką się ekspresowo - ok. 15-20 minut w temperaturze 220°C.&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://i963.photobucket.com/albums/ae120/fuzjasmakow/DSC06166.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="640" src="http://i963.photobucket.com/albums/ae120/fuzjasmakow/DSC06166.jpg" width="426" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="center"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="center"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="center"&gt;A już jutro zajrzyjcie po wyniki konkursu ;-)&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1714626531813872117-2243969290078913810?l=fuzjasmakow.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://fuzjasmakow.blogspot.com/feeds/2243969290078913810/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://fuzjasmakow.blogspot.com/2011/03/odrywane-bueczki-maslane.html#comment-form' title='Komentarze (26)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1714626531813872117/posts/default/2243969290078913810'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1714626531813872117/posts/default/2243969290078913810'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://fuzjasmakow.blogspot.com/2011/03/odrywane-bueczki-maslane.html' title='Odrywane bułeczki maślane'/><author><name>Arvén</name><uri>http://www.blogger.com/profile/11849785369507033630</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='21' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/-yzxOahnJlq0/TyWDBmpvMbI/AAAAAAAAAMM/ux9BB7xId2g/s220/DSC039d11%2B-%2BKopia.jpg'/></author><thr:total>26</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1714626531813872117.post-2678850210944621478</id><published>2011-03-18T14:06:00.000+01:00</published><updated>2011-03-18T14:06:40.066+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='konkurs'/><title type='text'>2 tea 2 room 22 / KONKURS</title><content type='html'>&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://i963.photobucket.com/albums/ae120/fuzjasmakow/DSC06091.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="426" src="http://i963.photobucket.com/albums/ae120/fuzjasmakow/DSC06091.jpg" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="left"&gt;Herbata jest dla nas czymś tak oczywistym, że stojąc przed półką pełną kolorowych pudełek bierzemy często pod uwagę tylko dwa czynniki, zanim wrzucimy odpowiednią do koszyka. Producenta i smak. Czasami cenę.&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div align="left"&gt;Zapominamy o całej magii i o tym, co otacza ją w krajach gdzie jest surowcem cenionym na równi ze złotem. Warto jest usiąść spokojnie i poświęcić pół godziny na dobrą książkę w towarzystwie filiżanki dobrej herbaty. Poświęcić czas herbacie, zamiast wypijać jej trzy łyki rano, stojąc na jednej nodze między kuchnią a drzwiami wyjściowymi, bo właściwie już jesteśmy spóźnieni, a trzeba czymś przepchnąć witaminy czy kanapki.&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div align="left"&gt;Są jednak miejsca, w których można odkryć urok herbaty. Uwielbiam chodzić do niewielkich herbaciarni chociażby po to, by pootwierać część z nich i powąchać niezwykłe mieszanki zapachów. Zaskakująco łatwo ulegam magii korzennego aromatu i kawałków suszonych owoców. Marcepanowych śnieżynek i krągłej, rumianej żurawiny.&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://i963.photobucket.com/albums/ae120/fuzjasmakow/DSC06049.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="640" src="http://i963.photobucket.com/albums/ae120/fuzjasmakow/DSC06049.jpg" width="426" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="left"&gt;Dzięki uprzejmości firmy&amp;nbsp;&lt;a href="http://www.herbapol.com.pl/pl/intro"&gt;Herbapol&lt;/a&gt; mogę was skłonić do chwili refleksji nad filiżanką pełną owocowego naparu. Taki właśnie box herbat (pierwsze skojarzenie = wygląda jak ekskluzywne wydanie dyskografii ulubionego zespołu ;-) ) dostałam w prezencie. Z Herbapolem kojarzy mi się dzieciństwo, bo pamiętam moją Mamę, która często kupowała te herbaty. I konkursy, dzięki którym dostałyśmy różne gadżety, w tym herbaciane kubki w kolorze dojrzałej cytryny.&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://i963.photobucket.com/albums/ae120/fuzjasmakow/teas.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="220" src="http://i963.photobucket.com/albums/ae120/fuzjasmakow/teas.jpg" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="left"&gt;W zestawie znajdują się cztery smaki herbat. Wszystkie mocno aromatyczne, nawet po długotrwałym zaparzaniu czuć w nich niezwykle mocny aromat owoców, a nie bibułki. Polecam szczególnie tym, którzy planują zrezygnować ze słodzenia herbaty - same w sobie są tak smaczne, że w ogóle nie wymagają dosładzania. Co się rzadko zdarza, prawda?&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div align="left"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="center"&gt;&lt;strong&gt;&lt;span style="color: #741b47;"&gt;&lt;span style="font-size: large;"&gt;HERBACIANY KONKURS&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/strong&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="left"&gt;Mam do rozdania dwa takie ekskluzywne boxy pełne herbacianych, owocowych aromatów. Zadanie konkursowe polega na odpowiedzeniu na pytanie:&lt;/div&gt;&lt;div align="left"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="center"&gt;&lt;strong&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;span style="color: #741b47;"&gt;Gdybyś miał/a możliwość skomponować własną herbatę, o jakim byłaby smaku?&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/strong&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="center"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="left"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;Na odpowiedzi czekam do poniedziałku, &amp;nbsp;28 marca, do godziny 23:59. &lt;strong&gt;Swoje propozycje zgłaszajcie na adres fuzjasmakow@gmail.com.&amp;nbsp;&lt;/strong&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1714626531813872117-2678850210944621478?l=fuzjasmakow.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://fuzjasmakow.blogspot.com/feeds/2678850210944621478/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://fuzjasmakow.blogspot.com/2011/03/2-tea-2-room-22-konkurs.html#comment-form' title='Komentarze (17)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1714626531813872117/posts/default/2678850210944621478'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1714626531813872117/posts/default/2678850210944621478'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://fuzjasmakow.blogspot.com/2011/03/2-tea-2-room-22-konkurs.html' title='2 tea 2 room 22 / KONKURS'/><author><name>Arvén</name><uri>http://www.blogger.com/profile/11849785369507033630</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='21' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/-yzxOahnJlq0/TyWDBmpvMbI/AAAAAAAAAMM/ux9BB7xId2g/s220/DSC039d11%2B-%2BKopia.jpg'/></author><thr:total>17</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1714626531813872117.post-8447290420806098926</id><published>2011-03-13T12:06:00.001+01:00</published><updated>2011-03-17T15:54:05.623+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='obiad'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='ryż'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='dania z kurczakiem'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='dania mięsne'/><title type='text'>Barney's Monday night rice</title><content type='html'>&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://i963.photobucket.com/albums/ae120/fuzjasmakow/DSC06030.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="426" src="http://i963.photobucket.com/albums/ae120/fuzjasmakow/DSC06030.jpg" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="left"&gt;Zawsze jest problem z poniedziałkowym obiadem.&lt;/div&gt;&lt;div align="left"&gt;Po weekendzie jakoś ciężko wraca się do rzeczywistości i z przejęcia kolejnym tygodniem zdarza się zapomnieć, że po powrocie z pracy czy szkoły wypadałoby coś jeszcze zjeść. Pół biedy, jeśli w niedzielę był rosół, bo stąd już niedaleko do pomidorowej czy do brokułowej zupy-kremu. Zostaje jednak też mięso, i tutaj zwykle jego obróbka wymaga nieco więcej czasu. Można zrobić z niego farsz do krokietów (wszystko fajnie, tylko usmaż człowieku naleśniki po ośmiu godzinach wytężonego skupienia w poniedziałkowe dopołudnie), albo do pierogów czy uszek (analogiczna sytuacja, robótki ręczne kiepsko wychodzą w stanie ogólnego rozbicia). Barney's Monday night rice to propozycja ekspresowa, idealna wręcz na poniedziałkowy obiad. Ja swojego kurczaka podsmażyłam na grillowej patelni, ale równie dobrze można wykorzystać upieczone filety czy ugotowane mięso. Wykorzystałam też zwykły biały ryż, gdyby zastąpić go brązowym - wyszłoby z tego całkiem zdrowe danie. Akurat jeśli ktoś w związku z nadchodzącą wiosną porzuca węglowodany proste ;-)&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://i963.photobucket.com/albums/ae120/fuzjasmakow/dyptykfood.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="478" src="http://i963.photobucket.com/albums/ae120/fuzjasmakow/dyptykfood.jpg" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="center"&gt;&lt;b&gt;Barney's Monday night rice &lt;/b&gt;&lt;i&gt;/dla 3 osób/&lt;/i&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="center"&gt;1 cebula&lt;/div&gt;&lt;div align="center"&gt;sos sojowy&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div align="center"&gt;2 ząbki czosnku&lt;/div&gt;&lt;div align="center"&gt;2 łyżki ketchupu&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div align="center"&gt;1 czubata łyżka curry&lt;/div&gt;&lt;div align="center"&gt;2 jajka + 2 łyżki mleka&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div align="center"&gt;250g ugotowanego ryżu &amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div align="center"&gt;1 podwójny filet z kurczaka (ok.500g)&lt;/div&gt;&lt;div align="left"&gt;Filet z kurczaka przyprawić w sposób odpowiadający waszym preferencjom (ja wykorzystałam ostrą i słodką paprykę, szczyptę chili, pieprz oraz szczyptę gotowej mieszanki przypraw do kurczaka) i usmażyć na niewielkiej ilości tłuszczu. Jajka rozbić, wymieszać z mlekiem i usmażyć omlet. W większej patelni podsmażać pokrojoną w piórka cebulę aż stanie się szklista, wtedy dodać dwa zmiażdżone ząbki czosnku, ketchup i curry. Mieszać przez chwilę, następnie dodać ryż i pokrojony w kawałki filet z kurczaka. Podsmażać do momentu, gdy cały ryż równomiernie zabarwi się od curry. Wtedy dodać jeszcze pokrojony w paski omlet, około połowy łyżki sosu sojowego i starannie wymieszać.&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://i963.photobucket.com/albums/ae120/fuzjasmakow/DSC06033.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="640" src="http://i963.photobucket.com/albums/ae120/fuzjasmakow/DSC06033.jpg" width="426" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="center"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="center"&gt;&lt;span style="font-size: xx-small;"&gt;źródło:&amp;nbsp;&lt;a href="http://www.bbcgoodfood.com/recipes/1848/barneys-monday-night-rice"&gt;BBCgoodFood&lt;/a&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="center"&gt;&lt;i&gt; &lt;/i&gt;&lt;i&gt;&amp;nbsp;&lt;/i&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1714626531813872117-8447290420806098926?l=fuzjasmakow.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://fuzjasmakow.blogspot.com/feeds/8447290420806098926/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://fuzjasmakow.blogspot.com/2011/03/barneys-monday-night-rice.html#comment-form' title='Komentarze (25)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1714626531813872117/posts/default/8447290420806098926'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1714626531813872117/posts/default/8447290420806098926'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://fuzjasmakow.blogspot.com/2011/03/barneys-monday-night-rice.html' title='Barney&apos;s Monday night rice'/><author><name>Arvén</name><uri>http://www.blogger.com/profile/11849785369507033630</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='21' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/-yzxOahnJlq0/TyWDBmpvMbI/AAAAAAAAAMM/ux9BB7xId2g/s220/DSC039d11%2B-%2BKopia.jpg'/></author><thr:total>25</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1714626531813872117.post-3062613159849670923</id><published>2011-03-05T21:06:00.000+01:00</published><updated>2011-03-05T21:06:39.254+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='deser'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='ciastka'/><title type='text'>Chrust i chude czwartki</title><content type='html'>&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://i963.photobucket.com/albums/ae120/fuzjasmakow/chrust.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="426" src="http://i963.photobucket.com/albums/ae120/fuzjasmakow/chrust.jpg" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="left"&gt;W tym roku Tłusty Czwartek (wyjątkowo chudy) sponsorował mi MORD. O tym można przeczytać&amp;nbsp;&lt;a href="http://kuferzmarzeniami.blogspot.com/"&gt;tutaj&lt;/a&gt;, a o rzeczach jeszcze przyjemniejszych napiszę poniżej :-)&lt;/div&gt;&lt;div align="left"&gt;Chrust - bo taki lubimy z Mamą najbardziej, tak kruchy, żeby łamał się w dłoniach gdy podnosi się go do ust - smażymy w domu raz do roku. Nie dlatego, że ciasto wymaga pokładów siły godnych małego atlety. Gdyby ułożyć wzór matematyczny określający problem wentylacji mieszkania po usmażeniu półmiska faworków, na pewno zawierałby w sobie ilość faworków i wprost proporcjonalnie rosnący zapach smażenia wnikający w każdy zakątek mieszkania. Może nawet podniesiony do kwadratu. A potem nie sposób tego wygonić, chociaż stosujemy kompleksowy przeciąg między oknem a wyjściowymi drzwiami, po drodze włączając również wszystkie możliwe wyciągi i okapy kuchenne ;-)&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div align="left"&gt;Nie zmienia to faktu, że lubię kiedy Mama smaży faworki. Bo sama to mogę je wycinać, przewlekać i przygotowywać do smażenia. Ale samego momentu właściwego przygotowywania nie lubię. Dlatego dziś przepis na cztery ręce, w tym roku przygotowywany nawet tylko przez dwie.&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div align="center"&gt;&lt;strong&gt;Chrust&lt;/strong&gt;&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div align="center"&gt;3 żółtka&lt;/div&gt;&lt;div align="center"&gt;1 łyżka octu&lt;/div&gt;&lt;div align="center"&gt;1 łyżka masła&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div align="center"&gt;3 łyżki śmietany&lt;/div&gt;&lt;div align="center"&gt;1 łyżka cukru pudru&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div align="center"&gt;200g mąki pszennej&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div align="left"&gt;Ciasto zagnieść, następnie wyłożyć na stolnicę i uderzać wałkiem do ciasta aż się rozpłaszczy. Kiedy samoistnie przybierze formę sporego prostokąta, złożyć ponownie na pół i uderzać, aż wróci do poprzednich rozmiarów. Znów złożyć na pół i tak kontynuować przez ok. 10 minut. (Sytuacja analogiczna do wałkowania i składania ciasta francuskiego.) Dzięki temu do ciasta dostanie się więcej powietrza i podczas smażenia pojawią się bąbelki powietrza, które nadadzą niezwykłej chrupkości. Ciasto rozwałkować tak cienko, jak tylko się da (niektórzy sugerują nawet przepuszczanie go przez maszynkę do makaronu). Radełkiem lub nożykiem wycinać długie pasy, kroić je na kilka części. W każdym z pasków zrobić niewielkie nacięcie i przeciągnąć przezeń jeden z rogów. Chrust układać na mocno rozgrzanym oleju w głębokiej patelni, smażyć z obu stron na rumiany kolor. Wykładać na wyłożony papierem do pieczenia talerz (wchłonie chociaż część tłuszczu, ale nie łudźcie się zanadto..;-). Po tym, jak nieco przestygną posypywać cukrem pudrem.&lt;/div&gt;&lt;div align="left"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="left"&gt;I wcinać ;-)&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://i963.photobucket.com/albums/ae120/fuzjasmakow/cjr.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="640" src="http://i963.photobucket.com/albums/ae120/fuzjasmakow/cjr.jpg" width="426" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="center"&gt;&amp;nbsp;P.S. Zasadnicza różnica między faworkami a chrustem jest taka, że faworki są grubsze i często drożdżowe. Są bardziej miękkie i w smaku przypominają raczej oponki niż kruchy chrust.&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1714626531813872117-3062613159849670923?l=fuzjasmakow.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://fuzjasmakow.blogspot.com/feeds/3062613159849670923/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://fuzjasmakow.blogspot.com/2011/03/chrust-i-chude-czwartki.html#comment-form' title='Komentarze (22)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1714626531813872117/posts/default/3062613159849670923'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1714626531813872117/posts/default/3062613159849670923'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://fuzjasmakow.blogspot.com/2011/03/chrust-i-chude-czwartki.html' title='Chrust i chude czwartki'/><author><name>Arvén</name><uri>http://www.blogger.com/profile/11849785369507033630</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='21' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/-yzxOahnJlq0/TyWDBmpvMbI/AAAAAAAAAMM/ux9BB7xId2g/s220/DSC039d11%2B-%2BKopia.jpg'/></author><thr:total>22</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1714626531813872117.post-9016978549038255711</id><published>2011-02-25T23:14:00.000+01:00</published><updated>2011-02-25T23:14:31.033+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='makaron'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='obiad'/><title type='text'>5 minut na obiad; makaron z serem mascarpone i suszonymi pomidorami</title><content type='html'>&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://i963.photobucket.com/albums/ae120/fuzjasmakow/mascarponemacs.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="426" src="http://i963.photobucket.com/albums/ae120/fuzjasmakow/mascarponemacs.jpg" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="left"&gt;Włosi są mistrzami prostoty.&lt;/div&gt;&lt;div align="left"&gt;Jakby się tak zastanowić, to kuchnia polska jest fantastyczna. A raczej była. Te kilkaset lat temu, kiedy Kmicic biegał w półtonowej zbroi, możliwe że dał radę spalić pół świńskiej tuszki opieczone na rożnie nad ogniem. Na chwilę obecną, kiedy biegamy najdalej do autobusu, mając za broń przed tłumem jedynie torebki/aktówki/torby z laptopami (niepotrzebne skreślić) i odziani w najmodniejsze trenczyki, raczej nie przysługują się nam talerze pierożków, rzecz jasna konkretnie polanych smażoną cebulką, a jeszcze lepiej - skwarkami.&lt;/div&gt;&lt;div align="left"&gt;Ale nie o tym miałam, bo i ja święta nie jestem, i pierogi ze smażoną cebulką lubię. Nawet bardzo, a najbardziej to "polskie-ruskie". &amp;nbsp;Kuchnia polska jest potwornie czasochłonna. Przynajmniej dla mnie. Nie znam dania, które wymagałoby więcej czasu niż ugotowanie naszego bigosu (litości), upieczenie mięsiwa czy przygotowanie rosołu (już sama nasza zupa narodowa wskazuje na to, że uwielbiamy spędzać w kuchni godziny). W daniach z makaronem, opartych na włoskich recepturach, najpiękniejsze jest to, że całość przygotowania zamyka się w czasie gotowania makaronu. Dzisiaj klasyk, do którego przekonałam się niedawno. Chociaż suszone pomidory same w sobie nadal do mnie nie przemawiają w stu procentach, z serkiem mascarpone tworzą niezwykły duet. W kilka minut, z trzech składników.&lt;/div&gt;&lt;div align="center"&gt;&lt;strong&gt;&amp;nbsp;Makaron z serkiem mascarpone i suszonymi pomidorami &lt;/strong&gt;&lt;em&gt;/porcja dla 1 osoby/&amp;nbsp;&lt;/em&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="center"&gt;2 czubate łyżki sera mascarpone&lt;/div&gt;&lt;div align="center"&gt;6 suszonych pomidorów osuszonych z zalewy&lt;/div&gt;&lt;div align="center"&gt;makaron spaghetti (w ilościach zależnych od was)&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div align="center"&gt;pieprz&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div align="left"&gt;Makaron gotujemy al dente. Podczas gotowania makaronu pokroić w kostkę pomidory. Makaron odcedzić, zachować niewielką ilość wody w rondelku. Dodać do niej serek i mieszać na niewielkim ogniu aż do rozpuszczenia. Wtedy dodać pomidory, doprawić do smaku pieprzem. Makaron dodać do sosu, starannie wymieszać i ułożyć na talerzu.&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div align="left"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="left"&gt;I już. Tak po prostu ;-)&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://i963.photobucket.com/albums/ae120/fuzjasmakow/DSC04685.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="426" src="http://i963.photobucket.com/albums/ae120/fuzjasmakow/DSC04685.jpg" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="center"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1714626531813872117-9016978549038255711?l=fuzjasmakow.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://fuzjasmakow.blogspot.com/feeds/9016978549038255711/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://fuzjasmakow.blogspot.com/2011/02/5-minut-na-obiad-makaron-z-serem.html#comment-form' title='Komentarze (31)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1714626531813872117/posts/default/9016978549038255711'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1714626531813872117/posts/default/9016978549038255711'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://fuzjasmakow.blogspot.com/2011/02/5-minut-na-obiad-makaron-z-serem.html' title='5 minut na obiad; makaron z serem mascarpone i suszonymi pomidorami'/><author><name>Arvén</name><uri>http://www.blogger.com/profile/11849785369507033630</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='21' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/-yzxOahnJlq0/TyWDBmpvMbI/AAAAAAAAAMM/ux9BB7xId2g/s220/DSC039d11%2B-%2BKopia.jpg'/></author><thr:total>31</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1714626531813872117.post-7171974958296627543</id><published>2011-02-20T02:44:00.001+01:00</published><updated>2011-02-20T02:48:56.903+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='obiad'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='ciasto drożdżowe'/><title type='text'>Totally retro; racuchy drożdżowe z jabłkami</title><content type='html'>&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://i963.photobucket.com/albums/ae120/fuzjasmakow/rafg.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="640" src="http://i963.photobucket.com/albums/ae120/fuzjasmakow/rafg.jpg" width="426" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="left"&gt;Młody Człowiek, tak gdzieś pomiędzy siódmym a dziewiątym rokiem życia, czyli między pierwszą a trzecią klasą Szkoły Podstawowej, znajduje się pomiędzy dwoma wyborami. Z jednej strony wciąż trzyma się spódnicy Mamy, z drugiej już ciągnie go do odkrywania świata znajdującego się dalej niż za furtką domu rodzinnego. Szkoła jest pierwszym miejscem w którym zdobywa się doświadczenia. Buduje pierwsze relacje. Spotyka przyjaciół, pierwszych ludzi których całkiem świadomie nie obdarza sympatią. Co kojarzy wam się z czasami Szkoły Podstawowej?&lt;/div&gt;&lt;div align="left"&gt;Ja jako dziecko byłam idealną hybrydą takiego Małego Czlowieka, który wypuszczał się daleko, ale najchętniej tuż po powrocie przytuliłby się do Mamy. Do szkoły chadzałam przez ulicę. A obiady na szkolnej stołówce jadałam do towarzystwa innym dzieciom. Wcale nie dlatego, że Mama nie miała czasu czy ochoty gotować mi ich w domu. Po prostu jedzenie w gronie rówieśników było swego rodzaju atrakcją. Najlepiej pamiętam to, co wyjątkowo mi nie smakowało (taki pech) albo to, co lubiłam najbardziej. Racuchy pamiętam chyba głównie dlatego, że były zwykle w piątki. I to był w sumie jedyny dzień tygodnia, kiedy udawało mi się z wizją nadchodzącego weekendu dotrzeć na stołówkę wtedy, kiedy wydawany obiad był nadal gorący. Od poniedziałku do czwartku pochłonięta eksploracją przyszkolnego podwórka nie miałam nigdy czasu, żeby dotrzeć na czas na obiad. Ale nawet chłodny w doborowym towarzystwie był zjadliwy (bo napisać o nim, że bywał wyśmienity, to nie mam odwagi ;-)&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://i963.photobucket.com/albums/ae120/fuzjasmakow/rau.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="426" src="http://i963.photobucket.com/albums/ae120/fuzjasmakow/rau.jpg" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="center"&gt;&lt;b&gt;Drożdżowe racuchy z jabłkami&lt;/b&gt; &lt;i&gt;/ok. 20 placuszków/&lt;/i&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="center"&gt;1 jajko&lt;/div&gt;&lt;div align="center"&gt;2 jabłka&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div align="center"&gt;szczypta soli&lt;/div&gt;&lt;div align="center"&gt;1-2 łyżki cukru&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div align="center"&gt;500g mąki pszennej &amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div align="center"&gt;50g świeżych drożdży&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div align="center"&gt;1,5 szklanki letniego mleka&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div align="left"&gt;Mąkę przesiać, wymieszać z solą.W środku zrobić zagłębienie, wkruszyć w nie drożdże, zasypać je cukrem i zalać połową mleka.Odstawić na 10-15 minut do wyrośnięcia. Po tym czasie dodać resztę mleka, jajko i pokrojone w kostkę jabłko. Ciasto wyrobić, powinno mieć konsystencję nieco bardziej zwartą niż gęsta śmietana. Odstawić ponownie do wyrośnięcia na tyle, aby podwoiło swoją objętość. Smażyć placuszki dowolnej wielkości (ja zwykle nabieram ok. dwóch łyżek stołowych ciasta na jeden placek) układając ciasto na średnio rozgrzanym oleju i smażyć z obu stron na złoty kolor. Usmażone racuchy osączyć z tłuszczu na papierze śniadaniowym, podawać posypane cukrem pudrem.&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div align="left"&gt;&amp;nbsp;* przepis za&amp;nbsp;&lt;a href="http://kuchareczkaagusia.blogspot.com/2010/04/mala-powtorka-z-rozrywki-czyli-racuchy.html"&gt;Agą&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://i963.photobucket.com/albums/ae120/fuzjasmakow/rahfkj.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="640" src="http://i963.photobucket.com/albums/ae120/fuzjasmakow/rahfkj.jpg" width="426" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="center"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="left"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="left"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="left"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1714626531813872117-7171974958296627543?l=fuzjasmakow.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://fuzjasmakow.blogspot.com/feeds/7171974958296627543/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://fuzjasmakow.blogspot.com/2011/02/totally-retro-racuchy-drozdzowe-z.html#comment-form' title='Komentarze (37)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1714626531813872117/posts/default/7171974958296627543'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1714626531813872117/posts/default/7171974958296627543'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://fuzjasmakow.blogspot.com/2011/02/totally-retro-racuchy-drozdzowe-z.html' title='Totally retro; racuchy drożdżowe z jabłkami'/><author><name>Arvén</name><uri>http://www.blogger.com/profile/11849785369507033630</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='21' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/-yzxOahnJlq0/TyWDBmpvMbI/AAAAAAAAAMM/ux9BB7xId2g/s220/DSC039d11%2B-%2BKopia.jpg'/></author><thr:total>37</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1714626531813872117.post-3848923759780935346</id><published>2011-02-14T19:42:00.000+01:00</published><updated>2011-02-14T19:42:06.851+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='pieczywo'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='chleb'/><title type='text'>Jak pachnie miłość? Najprostszy chleb.</title><content type='html'>&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://i963.photobucket.com/albums/ae120/fuzjasmakow/br2.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="400" src="http://i963.photobucket.com/albums/ae120/fuzjasmakow/br2.jpg" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="left"&gt;Zapach stanowi bardzo istotną część naszego życia.&lt;/div&gt;&lt;div align="left"&gt;Towarzyszy nam przecież od najmłodszych lat i nie bez powodu stanowi jeden z podstawowych zmysłów. Część ludzkości używa go całkiem bezwiednie. Jest też i taka część, dla której świat jest mapą zapachów.&lt;/div&gt;&lt;div align="left"&gt;Mam pamięć zapachową. &amp;nbsp;Bardzo bardzo bardzo wyczuloną. Nie potrzebuję niczego więcej poza zapachem, który kojarzę z danym momentem w swoim życiu czy danym miejscem, żeby do niego powrócić. To takie miłe niespodzianki, kiedy po otwarciu nowego mydła i umyciu nim rąk, przypomina mi się lato zeszłego roku, kiedy kupowałam ciągle jedno i to samo mydło, bo tak podobał mi się jego zapach.&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div align="left"&gt;Zastanawiałam się kiedyś, czy rzeczy (?) niematerialne i nienamacalne mają zapach.&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div align="left"&gt;Doszłam do wniosku, że mają. Tylko nie chodzi tutaj o to, JAK one pachną. Tu raczej właściwym byłoby pytanie: &lt;strong&gt;Czym&lt;/strong&gt; one pachną. Przykładowo, części z Was dzieciństwo skojarzy się z zapachem wypiekanego w domu chleba, innym ze skoszoną trawą, jeszcze innym z gumą balonową czy watą cukrową. Gdy zapytam was o zapach wakacji, możecie odpowiedzieć że to powietrze po burzy w środku upalnego dnia, słony zapach morskiej wody połączony z intensywną wonią igliwia w lesie. &lt;strong&gt;Czym więc, według Was, pachnie miłość?&lt;/strong&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="left"&gt;Nie znam wypieku, który wymaga więcej cierpliwości i uczucia od chleba. To taki wypiek, który swoim pojawieniem się na stole i dźwiękiem noża przecinającego chrupiącą skórkę zapewnia swoiste poczucie bezpieczeństwa i rodzinnego ciepła. Ten, który tutaj pokazuję jest najprostszym z możliwych. Wymaga kilku składników i zaledwie kilkunastu poświęconych minut. Ja upiekłam go w szerokiej blaszce, dlatego pomimo że ciasto rośnie jak szalone, wyszedł dość płaski ;-)&lt;/div&gt;&lt;div align="center"&gt;&lt;strong&gt;Pełnoziarnisty chleb pszenny&amp;nbsp;&lt;/strong&gt;&lt;em&gt;/1 bochenek o wadze ok.750g/&lt;/em&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="center"&gt;czubata łyżeczka soli&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div align="center"&gt;1,25 szklanki letniej wody&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div align="center"&gt;25g świeżych drożdży (1/4 opakowania)&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div align="center"&gt;&amp;nbsp;500g pełnoziarnistej mąki pszennej (użyłam mąki Lubelli)&lt;/div&gt;&lt;div align="left"&gt;W misce rozkruszyć drożdże, zalać częścią wody z połową łyżeczki cukru i dwoma łyżkami mąki. Wymieszać i odstawić na kilkanaście minut. Następnie dodać mąkę, sól i wodę, zagnieść gładkie, nieklejące się ciasto. Odstawić do wyrośnięcia na ok. 20 minut. Po tym czasie uformować z ciasta bochenek (lub dwa mniejsze) i ułożyć w wysmarowanych olejem lub oliwą blaszkach. Przykryć suchą ściereczką i odstawić w ciepłe miejsce na 45-60 minut do podwojenia objętości. Przed upieczeniem zwilżyć chleb wodą (można także posypać go ziarnami) i piec w nagrzanym do 220 stopni piekarniku przez 25-30 minut. Chleb dobrze odchodzi od blaszki dopiero, gdy ostygnie (ja nie mogłam się naturalnie powstrzymać i od wyrywania gorącego chleba z blaszki miałam kolejnego dnia zakwasy w ramionach i poparzone palce ;-). Ma dość zbity miąższ i chrupiącą skórkę, najlepiej smakuje w dniu upieczenia.&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://i963.photobucket.com/albums/ae120/fuzjasmakow/br.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="640" src="http://i963.photobucket.com/albums/ae120/fuzjasmakow/br.jpg" width="426" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="center"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="center"&gt;P.S. Dzięki działalności na portalu &lt;a href="http://kuchnia.bobyy.pl/"&gt;kuchnia.bobyy.pl&lt;/a&gt; moje ciasteczka z migdałami i macerowaną żurawiną już dwukrotnie ukazały się w prasie :-) Można je spotkać w lutowym wydaniu magazynu Samo Zdrowie, oraz najnowszym, marcowym wydaniu Elle.&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://i963.photobucket.com/albums/ae120/fuzjasmakow/pu.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="426" src="http://i963.photobucket.com/albums/ae120/fuzjasmakow/pu.jpg" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="center"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="center"&gt;&lt;em&gt;&amp;nbsp;&lt;/em&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1714626531813872117-3848923759780935346?l=fuzjasmakow.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://fuzjasmakow.blogspot.com/feeds/3848923759780935346/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://fuzjasmakow.blogspot.com/2011/02/jak-pachnie-miosc-najprostszy-chleb.html#comment-form' title='Komentarze (26)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1714626531813872117/posts/default/3848923759780935346'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1714626531813872117/posts/default/3848923759780935346'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://fuzjasmakow.blogspot.com/2011/02/jak-pachnie-miosc-najprostszy-chleb.html' title='Jak pachnie miłość? Najprostszy chleb.'/><author><name>Arvén</name><uri>http://www.blogger.com/profile/11849785369507033630</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='21' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/-yzxOahnJlq0/TyWDBmpvMbI/AAAAAAAAAMM/ux9BB7xId2g/s220/DSC039d11%2B-%2BKopia.jpg'/></author><thr:total>26</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1714626531813872117.post-2400778156742964213</id><published>2011-02-09T23:37:00.000+01:00</published><updated>2011-02-09T23:37:39.892+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='obiad'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='ryż'/><title type='text'>Monokolor; żółty na talerzu</title><content type='html'>&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://i963.photobucket.com/albums/ae120/fuzjasmakow/DSC01678.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="426" src="http://i963.photobucket.com/albums/ae120/fuzjasmakow/DSC01678.jpg" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="left"&gt;Pogoda jaka jest, każdy widzi.&lt;/div&gt;&lt;div align="left"&gt;Niby już nie zima, a na wiosenne botki za chłodno. Niby już wiosna, a chodząc w cienkim płaszczu człowiek wraca do domu wyziębiony...Jedno jest pewne - dni są coraz dłuższe. Nareszcie.&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div align="left"&gt;Przez tą pozorną wiosnę, pozorne ciepło i zwodniczy powiew wiosny od razu wchodząc do sklepu oczekuję wysypujących się na stoisku z warzywami &lt;em&gt;pomidorów o smaku pomidora&lt;/em&gt;, sałaty w normalnej cenie czy brzoskwiń tak miękkich, że nawet doniesienie ich w koszu do domu bez ryzyka, że rozgniotą się po drodze na miazgę jest niemożliwe. A tymczasem zaglądam i zastaję to, to i jeszcze tamto o smaku tektury, w dodatku w astronomicznych cenach. Kiedyś z niecierpliwością czekałam na pierwsze &lt;em&gt;nowe ziemniaki, &lt;/em&gt;bo pojawienie się ich i zjadanie z końcem maja a początkiem czerwca było oficjalnym początkiem lata, &amp;nbsp;innego gotowania i nowych, letnich smaków. Ostatnio odkryłam w sklepie pojemnik z &lt;em&gt;nowymi ziemniakami.&amp;nbsp;&lt;/em&gt;W lutym.&lt;/div&gt;&lt;div align="left"&gt;Jeżeli już mowa o ziemniakach, to oprócz nowych, jedzonych z masłem i koperkiem, nie przepadam za nimi. Szczególnie za smakiem tych obecnych - ani stare, ani nowe, trudne do umieszczenia w jakimkolwiek przedziale. Wolę wybierać inne węglowodany do obiadu. Na przykład ryż.&lt;/div&gt;&lt;div align="left"&gt;W bardzo szałowym kolorze, żeby przełamać szarość na zewnątrz, zanim wybuchnie eksplozja zieleni.&lt;/div&gt;&lt;div align="center"&gt;&lt;strong&gt;Ryż z kurkumą &lt;/strong&gt;/dla 3 osób/&lt;/div&gt;&lt;div align="center"&gt;sól&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div align="center"&gt;masło&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div align="center"&gt;1,5 szklanki wody&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div align="center"&gt;1 szklanka ryżu długoziarnistego&lt;/div&gt;&lt;div align="center"&gt;1/2 puszki kukurydzy konserwowej&lt;/div&gt;&lt;div align="center"&gt;1/2 łyżeczki przyprawy Old Bay&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div align="left"&gt;&amp;nbsp;Ryż wypłukać, wsypać do naczynia żaroodpornego i zalać wodą. Kukurydzę odcedzić z zalewy, dodać do ryżu. Wsypać przyprawę i około łyżeczki-dwóch soli, starannie wymieszać. Na wierzchu zetrzeć kilka wiórek masła, wstawić do piekarnika i piec do odparowania wody (nie mieszać w międzyczasie). Zwykle zajmuje to ok. 20-30 minut. Do samej zapiekanki możecie dodać również seler naciowy, brokuły, zatrzeć wszystko serem żółtym i zapiec z podsmażonym wcześniej kurczakiem. Wszystkie wersje są dobre i wypróbowane przeze mnie ;-) Na zdjęciu akurat shoarma z kurczaka, jedno z najlepiej komponujących się z tym ryżem dań.&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://i963.photobucket.com/albums/ae120/fuzjasmakow/DSC01676.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="640" src="http://i963.photobucket.com/albums/ae120/fuzjasmakow/DSC01676.jpg" width="426" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="center"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="center"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1714626531813872117-2400778156742964213?l=fuzjasmakow.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://fuzjasmakow.blogspot.com/feeds/2400778156742964213/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://fuzjasmakow.blogspot.com/2011/02/monokolor-zoty-na-talerzu.html#comment-form' title='Komentarze (28)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1714626531813872117/posts/default/2400778156742964213'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1714626531813872117/posts/default/2400778156742964213'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://fuzjasmakow.blogspot.com/2011/02/monokolor-zoty-na-talerzu.html' title='Monokolor; żółty na talerzu'/><author><name>Arvén</name><uri>http://www.blogger.com/profile/11849785369507033630</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='21' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/-yzxOahnJlq0/TyWDBmpvMbI/AAAAAAAAAMM/ux9BB7xId2g/s220/DSC039d11%2B-%2BKopia.jpg'/></author><thr:total>28</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1714626531813872117.post-7512445761679369411</id><published>2011-02-04T22:08:00.001+01:00</published><updated>2011-02-04T22:14:19.190+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='ciastka'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='pieczywo słodkie'/><title type='text'>Brioches au Nutella; Światowy Dzień Nutelli</title><content type='html'>&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://i963.photobucket.com/albums/ae120/fuzjasmakow/bricoh.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="640" src="http://i963.photobucket.com/albums/ae120/fuzjasmakow/bricoh.jpg" width="444" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="left"&gt;Jak najbardziej lubicie jeść Nutellę?&lt;/div&gt;&lt;div align="left"&gt;Znam conajmniej kilkanaście sposobów na wykorzystanie tego Boskiego Kremu, a jednak najlepiej smakuje tak czy inaczej wyjadana łyżeczką wprost ze słoiczka. Ja tak potrafię bez umiaru ;-) Nutella niezbyt często gości u mnie w lodówce. To jedna z tych rzeczy, które zamknięte mogą stać u mnie miesiącami, a gdy się je otworzy - znikają momentalnie. Nie inaczej było ze słoiczkiem, który czekał na swoją kolej już od paru tygodni - i dopiero wczoraj został oficjalnie otwarty. Dzisiaj zostało jeszcze trochę do wyskrobania na dnie...&lt;/div&gt;&lt;div align="left"&gt;Najczęściej kupuję Nutellę, jeśli mam konkretny przepis do zrealizowania i wymaga on jej użycia. Jeśli tak sobie po prostu stoi, na pewno w pewnym momencie się poddam i zatopię łyżeczkę w aksamitnej czekoladzie ;-) Na World Nutella Day przygotowałam Brioches au Nutella, czyli po prostu bułeczki z czekoladą. Bardzo maślane, delikatne, a przede wszystkim - baardzo czekoladowe. Tzn. Nutellowe. :-)&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://i963.photobucket.com/albums/ae120/fuzjasmakow/bricoch.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="426" src="http://i963.photobucket.com/albums/ae120/fuzjasmakow/bricoch.jpg" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="center"&gt;&lt;b&gt;Brioches au Nutella&lt;/b&gt; &lt;i&gt;/10 bułeczek/&amp;nbsp;&lt;/i&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="center"&gt;3 jajka&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div align="center"&gt;200ml mleka&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div align="center"&gt;1 łyżeczka soli&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div align="center"&gt;500g mąki pszennej&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div align="center"&gt;150g miękkiego masła&lt;/div&gt;&lt;div align="center"&gt;2 łyżki brązowego cukru&lt;/div&gt;&lt;div align="center"&gt;Nutella do nadziewania&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div align="center"&gt;1/2 łyżeczki drożdży instant (dodałam ok. 3/4)&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div align="left"&gt;Część letniego mleka z łyżką cukru i mąki wymieszać z drożdżami, odstawić na kilka minut. Masło rozetrzeć, dodać jajka i cukier, wymieszać (masa nie połączy się i nie będzie też wyglądać ładnie). Dodać do tego przesianą mąkę, sól, dolać mleko. &lt;b&gt;Ciasto ma być klejące&lt;/b&gt;. &amp;nbsp;Ciasto odstawić do wyrośnięcia na całą noc lub na cały dzień (nie wiem, czy można skrócić okres oczekiwania. Ja nastawiłam ciasto rano i wyciągnęłam bułeczki z pieca wieczorem), następnie wysmarować masłem formę do muffinek. Do każdego zagłębienia włożyć kulkę ciasta wielkości mandarynki, rozciągnąć ją na boki i umieścić w środku czubatą łyżkę Nutelli. Jeśli ciasto będzie się bardzo kleić do rąk, pomaga umoczenie dłoni w oleju. Zakleić ciasto na wierzchu i pociągnąć rozbitym jajkiem. Piec ok. 20 minut w piekarniku nagrzanym do 190°C, do czasu kiedy wetknięty w ciasto patyczek będzie suchy.&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://i963.photobucket.com/albums/ae120/fuzjasmakow/brioches.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="640" src="http://i963.photobucket.com/albums/ae120/fuzjasmakow/brioches.jpg" width="426" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="center"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="center"&gt;&lt;i&gt;A o to i kierowniczka zamieszania ;-)&lt;/i&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://i963.photobucket.com/albums/ae120/fuzjasmakow/nutella.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="426" src="http://i963.photobucket.com/albums/ae120/fuzjasmakow/nutella.jpg" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="center"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1714626531813872117-7512445761679369411?l=fuzjasmakow.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://fuzjasmakow.blogspot.com/feeds/7512445761679369411/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://fuzjasmakow.blogspot.com/2011/02/brioches-au-nutella-swiatowy-dzien.html#comment-form' title='Komentarze (34)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1714626531813872117/posts/default/7512445761679369411'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1714626531813872117/posts/default/7512445761679369411'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://fuzjasmakow.blogspot.com/2011/02/brioches-au-nutella-swiatowy-dzien.html' title='Brioches au Nutella; Światowy Dzień Nutelli'/><author><name>Arvén</name><uri>http://www.blogger.com/profile/11849785369507033630</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='21' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/-yzxOahnJlq0/TyWDBmpvMbI/AAAAAAAAAMM/ux9BB7xId2g/s220/DSC039d11%2B-%2BKopia.jpg'/></author><thr:total>34</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1714626531813872117.post-8843828776490342750</id><published>2011-02-03T18:13:00.000+01:00</published><updated>2011-02-03T18:13:10.847+01:00</updated><title type='text'>Are you ready? ;-)</title><content type='html'>&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://i963.photobucket.com/albums/ae120/fuzjasmakow/tumblr_ksb3d52LJe1qzr04eo1_500.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="482" src="http://i963.photobucket.com/albums/ae120/fuzjasmakow/tumblr_ksb3d52LJe1qzr04eo1_500.jpg" width="640" /&gt;&amp;nbsp;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;...to już jutro ;-)&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div align="center"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1714626531813872117-8843828776490342750?l=fuzjasmakow.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://fuzjasmakow.blogspot.com/feeds/8843828776490342750/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://fuzjasmakow.blogspot.com/2011/02/are-you-ready.html#comment-form' title='Komentarze (15)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1714626531813872117/posts/default/8843828776490342750'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1714626531813872117/posts/default/8843828776490342750'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://fuzjasmakow.blogspot.com/2011/02/are-you-ready.html' title='Are you ready? ;-)'/><author><name>Arvén</name><uri>http://www.blogger.com/profile/11849785369507033630</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='21' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/-yzxOahnJlq0/TyWDBmpvMbI/AAAAAAAAAMM/ux9BB7xId2g/s220/DSC039d11%2B-%2BKopia.jpg'/></author><thr:total>15</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1714626531813872117.post-4478907505740965343</id><published>2011-01-31T22:12:00.000+01:00</published><updated>2011-01-31T22:12:59.604+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='ciastka'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='pieczywo słodkie'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='ciasto drożdżowe'/><title type='text'>Zatapiane rogaliki krucho-drożdżowe</title><content type='html'>&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://i963.photobucket.com/albums/ae120/fuzjasmakow/rog3.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="426" src="http://i963.photobucket.com/albums/ae120/fuzjasmakow/rog3.jpg" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="left"&gt;Większość z Was pomyślała o pączkach :-) W takim okresie jak ten faktycznie o to nietrudno, gdy na myśl o słodyczach przychodzi do głowy głównie smażone drożdżowe ciasto. Pączki jeszcze przede mną...może będę mogła wkrótce się pochwalić osiągnięciami w dziedzinie ich smażenia, na razie musicie zadowolić się rogalikami. Też są drożdżowe, za to nietypowe, bo wyrastają zatopione w ciepłej wodzie. Będąc dzieckiem podziwiałam pływające po powierzchni wody ciasto i zachodziłam w głowę cóż to za magia z tym topieniem ciasta ;) Z tego przepisu Mama robi już od dawna rogale, teraz zdecydowałam się robić je także i ja. Podzielę się kilkoma drobnymi wskazówkami, które zaobserwowałam robiąc je kilkakrotnie&lt;/div&gt;&lt;ul&gt;&lt;li align="left"&gt;im cieńsze będzie rozwałkowane ciasto, tym bardziej drobne i kruche będą później rogaliki. Z grubszego ciasta wyrosną pulchne, drożdżowe ciasteczka.&lt;/li&gt;&lt;li align="left"&gt;najlepsza do wypełnienia jest twarda marmolada, bo mniej jej wypływa podczas zwijania (choć trudno wyeliminować to do końca). Z uporem maniaka i tak będę kupować marmoladę różaną Stovitu, choć nie ma &amp;nbsp;w niej ani grama róży ;-) Ale jest pyszna i idealnie pasuje do rogalików.&lt;/li&gt;&lt;li align="left"&gt;jeśli posmarujecie rogaliki przed upieczeniem rozmąconym jajkiem i posypiecie cukrem kryształem utworzy się na ich powierzchni delikatna chrupiąca skorupka. Niektórzy wolą rogaliki posypywane cukrem pudrem, ja znacznie wolę te z kryształem.&lt;/li&gt;&lt;/ul&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://i963.photobucket.com/albums/ae120/fuzjasmakow/rog.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="480" src="http://i963.photobucket.com/albums/ae120/fuzjasmakow/rog.jpg" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="center"&gt;&lt;strong&gt;Zatapiane rogaliki krucho-drożdżowe &lt;/strong&gt;&lt;em&gt;/ok.40 sztuk/&lt;/em&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="center"&gt;2 jajka&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div align="center"&gt;500g mąki &amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div align="center"&gt;5 dkg drożdży&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div align="center"&gt;1/4 szklanki cukru&lt;/div&gt;&lt;div align="center"&gt;3/4 kostki margaryny&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div align="center"&gt;1/2 szklanki gęstej śmietany &amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div align="left"&gt;Drożdże rozetrzeć z cukrem i odrobiną mąki, zostawić na 5-10 minut. Następnie posiekać margarynę z mąką, dodać jajka i śmietanę, a na końcu wlać drożdże i zagnieść ciasto. Włożyć je do foliowego worka (może być czysta reklamówka, ważne aby była duża i w miarę szczelna. Nie polecam worków strunowych - rosnące ciasto po prostu go rozerwie i ciasto będzie wymagało wyławiania ;-) ) i wrzucić do ciepłej wody. Ciasto jest gotowe, kiedy wypłynie na wierzch. Wałkujemy części ciasta, od dużego, okrągłego talerza wycinamy koło i dzielimy je na osiem części wzdłuż przekątnych. Na brzegu każdego trójkąta układamy nadzienie i zwijamy rogaliki, zakrzywiając je do środka. Posmarować przed upieczeniem rozmąconym jajkiem i posypywać cukrem kryształem. Piec w rozgrzanym piekarniku ok. 20 minut, do zrumienienia.&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://i963.photobucket.com/albums/ae120/fuzjasmakow/rog4.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="640" src="http://i963.photobucket.com/albums/ae120/fuzjasmakow/rog4.jpg" width="426" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="center"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1714626531813872117-4478907505740965343?l=fuzjasmakow.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://fuzjasmakow.blogspot.com/feeds/4478907505740965343/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://fuzjasmakow.blogspot.com/2011/01/zatapiane-rogaliki-krucho-drozdzowe.html#comment-form' title='Komentarze (25)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1714626531813872117/posts/default/4478907505740965343'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1714626531813872117/posts/default/4478907505740965343'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://fuzjasmakow.blogspot.com/2011/01/zatapiane-rogaliki-krucho-drozdzowe.html' title='Zatapiane rogaliki krucho-drożdżowe'/><author><name>Arvén</name><uri>http://www.blogger.com/profile/11849785369507033630</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='21' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/-yzxOahnJlq0/TyWDBmpvMbI/AAAAAAAAAMM/ux9BB7xId2g/s220/DSC039d11%2B-%2BKopia.jpg'/></author><thr:total>25</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1714626531813872117.post-8091554877362146689</id><published>2011-01-30T22:47:00.000+01:00</published><updated>2011-01-30T22:47:48.607+01:00</updated><title type='text'>Co za wieczór, co za noc...</title><content type='html'>&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://i963.photobucket.com/albums/ae120/fuzjasmakow/kotyl.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="426" src="http://i963.photobucket.com/albums/ae120/fuzjasmakow/kotyl.jpg" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="center"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://i963.photobucket.com/albums/ae120/fuzjasmakow/lacedr.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="426" src="http://i963.photobucket.com/albums/ae120/fuzjasmakow/lacedr.jpg" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="center"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://i963.photobucket.com/albums/ae120/fuzjasmakow/sah.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="640" src="http://i963.photobucket.com/albums/ae120/fuzjasmakow/sah.jpg" width="426" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="center"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="center"&gt;...a gdy już opadną emocje zapraszam na:&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://i963.photobucket.com/albums/ae120/fuzjasmakow/marm.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="426" src="http://i963.photobucket.com/albums/ae120/fuzjasmakow/marm.jpg" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="center"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="center"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="center"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="center"&gt;P.S.&amp;nbsp;&lt;a href="http://i963.photobucket.com/albums/ae120/fuzjasmakow/kkjhh.jpg"&gt;klik!&lt;/a&gt; :-)&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1714626531813872117-8091554877362146689?l=fuzjasmakow.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://fuzjasmakow.blogspot.com/feeds/8091554877362146689/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://fuzjasmakow.blogspot.com/2011/01/co-za-wieczor-co-za-noc.html#comment-form' title='Komentarze (18)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1714626531813872117/posts/default/8091554877362146689'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1714626531813872117/posts/default/8091554877362146689'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://fuzjasmakow.blogspot.com/2011/01/co-za-wieczor-co-za-noc.html' title='Co za wieczór, co za noc...'/><author><name>Arvén</name><uri>http://www.blogger.com/profile/11849785369507033630</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='21' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/-yzxOahnJlq0/TyWDBmpvMbI/AAAAAAAAAMM/ux9BB7xId2g/s220/DSC039d11%2B-%2BKopia.jpg'/></author><thr:total>18</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1714626531813872117.post-1573538537884869975</id><published>2011-01-23T21:08:00.001+01:00</published><updated>2011-01-24T14:56:59.525+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='pieczywo słodkie'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='cynamon'/><title type='text'>Cinnamon rolls; długie miłości i sklepy cynamonowe</title><content type='html'>&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://i963.photobucket.com/albums/ae120/fuzjasmakow/cinnamonrolls2.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="410" src="http://i963.photobucket.com/albums/ae120/fuzjasmakow/cinnamonrolls2.jpg" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://i963.photobucket.com/albums/ae120/fuzjasmakow/cinnamonrolls3.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="left"&gt;Pamiętam pierwsze strony przeczytanych&amp;nbsp;&lt;i&gt;Sklepów Cynamonowych &lt;/i&gt;Schulza. Pokonywanie intelektualnych zagadek, wyżyn metafor i wyszukanych porównań; stylu momentalnie enigmatycznego dla ludzi dojrzałych i doświadczonych było dla mnie - wówczas niespełna piętnastoletniej - jak podążanie przez magiczny labirynt. Pokochałam Schulza z pierwszym przeczytanym zdaniem, a w sile swojego uczucia utwierdzałam się potem z każdą kolejną przewracaną stroną, pochłoniętym opowiadaniem, zamykaną okładką i niedosytem po każdej przeczytanej książce.&amp;nbsp;&lt;i&gt;Chcę jeszcze&lt;/i&gt;, powtarzane w myślach.&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div align="left"&gt;Miłość do cynamonu jest tą, którą zaszczepiłam sama w sobie, odnajdując tą najbardziej-zagadkową-z-przypraw na półce z niezliczonymi aromatami zamkniętymi w słoiczkach u mojej Babci. Był czas, że cynamon dodawałam do szarlotki w ilościach hurtowych. Nikt nie podzielał mojego uwielbienia, dlatego posypywałam nim swój osobisty kawałek na talerzyku, starannie odcięty od reszty ciasta - ilościami, których nikt nie był w stanie zjeść. Było dla mnie oczywiste, że kiedyś w końcu upiekę bułki cynamonowe. Cinnamon rolls, cinnamon buns, cinnamon swirls, tyle nazw i jeden smakołyk kryjący się pod nimi wszystkimi. Bułeczki oparłam na&amp;nbsp;&lt;a href="http://whatscookingamerica.net/Bread/CinnamonRollsFantastic.htm"&gt;tym&lt;/a&gt; przepisie, natomiast zdecydowanie polecam zmniejszenie ilości cukru - samo nadzienie jest...dosyć ;-) słodkie, a w połączeniu ze słodkim ciastem i lukrem dla osób, które nie jadają zwykle bardzo słodkich wypieków, mogą okazać się wręcz niezjadliwe. Pomimo tego są idealne - lepkie, sycące i doskonale nadają się do podziału - &amp;nbsp;kilkanaście osób z którymi pracowałam nad dekoracją sali studniówkowej podzieliło mój zachwyt, tuż po tym jak przestali się pytać z której przyniosłam je cukierni ;-)&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://i963.photobucket.com/albums/ae120/fuzjasmakow/cinnamonrolls.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="426" src="http://i963.photobucket.com/albums/ae120/fuzjasmakow/cinnamonrolls.jpg" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="center"&gt;&lt;b&gt;Cinnamon rolls &lt;/b&gt;/na ok. 20 bułeczek/&lt;/div&gt;&lt;div align="center"&gt;&lt;b&gt;Ciasto:&lt;/b&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="center"&gt;100g cukru&lt;/div&gt;&lt;div align="center"&gt;625g mąki*&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div align="center"&gt;2 rozbite jajka&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div align="center"&gt;1/2 łyżeczki soli&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div align="center"&gt;60ml letniej wody &amp;nbsp;&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div align="center"&gt;240ml letniego mleka&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div align="center"&gt;113g stopionego masła&lt;/div&gt;&lt;div align="center"&gt;3 łyżeczki drożdży instant&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div align="center"&gt;1 łyżeczka ekstraktu z wanilii&lt;/div&gt;&lt;div align="center"&gt;&lt;b&gt;Nadzienie:&lt;/b&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="center"&gt;113g miękkiego masła**&lt;/div&gt;&lt;div align="center"&gt;200g brązowego cukru&lt;/div&gt;&lt;div align="center"&gt;5-6 stołowych łyżek cynamonu&lt;/div&gt;&lt;div align="center"&gt;&lt;b&gt;Lukier:&lt;/b&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="center"&gt;Cukier Puder&lt;/div&gt;&lt;div align="center"&gt;Woda&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div align="left"&gt;Mleko i wodę wymieszać, połowę wymieszać z dwiema łyżkami mąki, łyżką cukru i drożdżami. Odstawić na 10 minut. Po tym czasie dodać stopione i przestudzone masło, jajka, sól, cukier i stopniowo wsypywać mąkę. (&lt;b&gt;dokładnie w takiej kolejności&lt;/b&gt;) Po dodaniu połowy mąki wlać resztę mleka z wodą, dodać pozostałą mąkę i zagnieść gładkie, nieklejące się ciasto. Ciasto przykryć suchą ściereczką i odstawić do wyrośnięcia w ciepłe miejsce na około 30 minut. Powinno podwoić swoją objętość. Po tym czasie rozciągnąć ciasto na kwadrat o wymiarach ok. 40x70 cm.&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div align="left"&gt;Masło do nadzienia powinno być miękkie (ja je roztopiłam i smarowałam nim ciasto przy pomocy silikonowego pędzelka). Należy nim pokryć całą powierzchnię a następnie posypać starannie brązowym cukrem wymieszanym z cynamonem. Ciasto zwijać jak roladę i ostrym, długim nożem odkrawać bułeczki (dowolnej grubości), układać je na blasze wyłożonej papierem do pieczenia lub w naczyniu żaroodpornym wysmarowanym masłem. Bułeczki nakryć, znów odstawić w ciepłe miejsce do czasu, aż podwoją swoją objętość - powinny wzajemnie dotykać swoich boków. Bułki piec należy ok. 15 minut.&lt;/div&gt;&lt;div align="left"&gt;Lukier przygotowałam z najprostszego znanego mi przepisu - wymieszałam cukier puder z gorącą wodą w takich proporcjach, by uzyskać względnie gęstą masę. Wodę należy dodawać po odrobinie, bo dość łatwo rozrzedza lukier. &amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div align="left"&gt;Bułeczki są gotowe do spożycia od razu, na ciepło...przestrzegam tylko przez bardzo-bardzo gorącym nadzieniem ;-)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;* może się okazać, że po dodaniu tej ilości Wasze ciasto wciąż będzie klejące. Ja dodałam ok. 30-40g dodatkowej mąki.&lt;br /&gt;** to zbyt wiele masła jak na tak niewielką ilość ciasta. Sugeruję dodać 70-80g, będzie akurat - i nie wypłynie dołem. &amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://i963.photobucket.com/albums/ae120/fuzjasmakow/cinnamonrolls3.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="426" src="http://i963.photobucket.com/albums/ae120/fuzjasmakow/cinnamonrolls3.jpg" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://i963.photobucket.com/albums/ae120/fuzjasmakow/cinnamonrolls2.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="center"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1714626531813872117-1573538537884869975?l=fuzjasmakow.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://fuzjasmakow.blogspot.com/feeds/1573538537884869975/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://fuzjasmakow.blogspot.com/2011/01/cinnamon-rolls-dugie-miosci-i-sklepy.html#comment-form' title='Komentarze (40)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1714626531813872117/posts/default/1573538537884869975'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1714626531813872117/posts/default/1573538537884869975'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://fuzjasmakow.blogspot.com/2011/01/cinnamon-rolls-dugie-miosci-i-sklepy.html' title='Cinnamon rolls; długie miłości i sklepy cynamonowe'/><author><name>Arvén</name><uri>http://www.blogger.com/profile/11849785369507033630</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='21' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/-yzxOahnJlq0/TyWDBmpvMbI/AAAAAAAAAMM/ux9BB7xId2g/s220/DSC039d11%2B-%2BKopia.jpg'/></author><thr:total>40</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1714626531813872117.post-7043888119185446680</id><published>2011-01-20T19:51:00.000+01:00</published><updated>2011-01-20T19:51:54.827+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='makaron'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='obiad'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='tuńczyk'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='ryba'/><title type='text'>Ryba wpływa na wszystko; zapiekanka z tuńczykiem</title><content type='html'>&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://i963.photobucket.com/albums/ae120/fuzjasmakow/tuna.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="426" src="http://i963.photobucket.com/albums/ae120/fuzjasmakow/tuna.jpg" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="left"&gt;Pamiętacie kampanię "Ryba wpływa na wszystko"? Wspomagana przez świetne spoty reklamowe (patrz -&amp;gt; &lt;a href="http://www.youtube.com/watch?v=TqqQHWUITew"&gt;ten&lt;/a&gt; jest moim ulubionym :-) ) zapadała w pamięć - głównie przez niezwykle chwytliwą melodyjkę, która odbijała się potem rykoszetem w głowie przez caaały dzień.&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div align="left"&gt;Jeśli chodzi o ryby, to święta nie jestem. Pomimo wszelakiej dobroci, kwasów omega i nie-omega, niskiej wartości kalorycznej i niezwykłych walorów smakowych, jadam je dosyć rzadko. Ciężko mi jest dostać dobre. Muszę opierać się na rybach mrożonych, a często po odmrożeniu takiego filetu okazuje się, że samej ryby są tam nikłe ilości. Najczęściej jeśli już jem rybę, to tuńczyka. Ale to się chyba nie liczy. Ta zapiekanka jest idealną propozycją na powrót zimy; na ponowne przymrozki, kiedy potrzebujecie czegoś naprawdę ciepłego po powrocie do domu. Gęsta, kremowa, syci szybko i długotrwale. &amp;nbsp;Zapewniam Was, że jeśli raz ją zrobicie - na pewno będziecie do niej wracać :-)&lt;/div&gt;&lt;div align="center"&gt;&lt;strong&gt;Makaronowa zapiekanka z tuńczykiem i kukurydzą&lt;/strong&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="center"&gt;&lt;strong&gt;&amp;nbsp;&lt;/strong&gt;200g makaronu penne&lt;/div&gt;&lt;div align="center"&gt;Puszka kukurydzy konserwowej&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div align="center"&gt;Puszka tuńczyka w sosie własnym&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div align="center"&gt;&lt;strong&gt;sos beszamelowy:&lt;/strong&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="center"&gt;50g masła&lt;/div&gt;&lt;div align="center"&gt;500ml mleka&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div align="center"&gt;100g żółtego sera&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div align="center"&gt;50g mąki pszennej&lt;/div&gt;&lt;div align="left"&gt;Makaron ugotować na półtwardo. Tuńczyka i kukurydzę osączyć z zalewy, wymieszać z makaronem. Przygotować sos: w rondelku rozpuścić masło, wmieszać mąkę i stopniowo dodawać mleko. Sos doprawić do smaku gałką muszkatołową, pieprzem i niewielką ilością soli. Na końcu dodać garść startego żółtego sera, pozostawiając trochę do posypania zapiekanki po wierzchu. Połowę sosu wymieszać z makaronem, ułożyć w naczyniu żaroodpornym i zalać z wierzchu resztą beszamelu. Zatrzeć żółtym serem. Zapiekać ok. 15-20 minut, do zrumienienia się sera. &amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://i963.photobucket.com/albums/ae120/fuzjasmakow/tuna3.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="426" src="http://i963.photobucket.com/albums/ae120/fuzjasmakow/tuna3.jpg" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="center"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="center"&gt;&lt;strong&gt;&amp;nbsp;&lt;/strong&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1714626531813872117-7043888119185446680?l=fuzjasmakow.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://fuzjasmakow.blogspot.com/feeds/7043888119185446680/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://fuzjasmakow.blogspot.com/2011/01/ryba-wpywa-na-wszystko-zapiekanka-z.html#comment-form' title='Komentarze (29)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1714626531813872117/posts/default/7043888119185446680'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1714626531813872117/posts/default/7043888119185446680'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://fuzjasmakow.blogspot.com/2011/01/ryba-wpywa-na-wszystko-zapiekanka-z.html' title='Ryba wpływa na wszystko; zapiekanka z tuńczykiem'/><author><name>Arvén</name><uri>http://www.blogger.com/profile/11849785369507033630</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='21' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/-yzxOahnJlq0/TyWDBmpvMbI/AAAAAAAAAMM/ux9BB7xId2g/s220/DSC039d11%2B-%2BKopia.jpg'/></author><thr:total>29</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1714626531813872117.post-2526346156443733633</id><published>2011-01-15T21:31:00.000+01:00</published><updated>2011-01-15T21:31:54.724+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='deser'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='gorzkie kakao'/><title type='text'>Ekspresem do Włoch; quasi-Tiramisu</title><content type='html'>&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://i963.photobucket.com/albums/ae120/fuzjasmakow/tiramisu2.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="640" src="http://i963.photobucket.com/albums/ae120/fuzjasmakow/tiramisu2.jpg" width="426" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="left"&gt;Każdy, kto mnie choć trochę zna, wie, że jak lubię naprawdę wiele rzeczy (szczególnie te słodkie) tak nie tknę niczego, co zawiera surowe żółtka.&lt;/div&gt;&lt;div align="left"&gt;Niedopieczonego ciasta też nie zjem. Na tym punkcie mam obsesję. &amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div align="left"&gt;Mogę spokojnie powiedzieć, że ma to związek z moim nadmiernym wręcz lękiem o własne zdrowie (ptasia grypa, salmonella, zarazki, blablabla, długo bym mogła wymieniać).I niczym innym. Bo nieraz patrząc na musy czekoladowe, i dostrzegając w przepisie surowe żółtka, w końcu z nich rezygnuję - pomimo, że doskonale wiem, że posmakowałyby mi. Dlatego klasycznego tiramisu nie zrobię, albo inaczej - zrobię, ale nie zjem. Dla siebie przygotowałam więc wersję...quasi-Tiramisu ;-) Czyli deseru o charakterystycznym kawowym smaku, ale nie zawierającego surowych jajek. Z całą pewnością nie podałabym tego rodowitemu Włochowi, ale jak na moje, południowopolskie podniebienie, jest jak najbardziej w porządku. Dobre zwieńczenie leniwej niedzieli.&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://i963.photobucket.com/albums/ae120/fuzjasmakow/tiramisu.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="426" src="http://i963.photobucket.com/albums/ae120/fuzjasmakow/tiramisu.jpg" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="center"&gt;&lt;strong&gt;Deser Tiramisu&lt;/strong&gt; &lt;em&gt;/na dwa kieliszki/&lt;/em&gt;&lt;em&gt;&amp;nbsp;&lt;/em&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="center"&gt;50ml amaretto&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div align="center"&gt;50g cukru pudru&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div align="center"&gt;250ml mocnej kawy&lt;/div&gt;&lt;div align="center"&gt;3 łyżki gorzkiego kakao&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div align="center"&gt;125g serka mascarpone&lt;/div&gt;&lt;div align="center"&gt;200g śmietanki 30% (używam Zotta)&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div align="center"&gt;10 podłużnych biszkoptów (Lady Fingers)&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div align="left"&gt;Serek mascarpone utrzeć na gładką masę z cukrem pudrem. Osobno ubić śmietankę na sztywno, następnie połączyć starannie dodając śmietankę do mascarpone. Na końcu dodać do masy likier Amaretto i starannie wymieszać. Przygotować mocną kawę (ja na niecałe 250ml wody wsypałam ok. 3 łyżek mocnej kawy do ekspresu) i nieco ją przestudzić. Przygotować naczynia (użyłam kieliszków do wina), ułożyć na dnie lekko umoczone w kawie biszkopty. Wystarczy je zamoczyć na sekundę z obu stron, mają być lekko nasączone, ale nie gąbczaste. Następnie ułożyć warstwę z serka mascarpone, ponownie przykryć nasączonymi biszkoptami. Przekładać w taki sposób, aby ostatnią warstwą był serek. Wstawić do lodówki na kilka godzin, a tuż przed podaniem posypać wierzch gorzkim, przesianym kakao.&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://i963.photobucket.com/albums/ae120/fuzjasmakow/tiramisu4.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="center"&gt;&lt;em&gt;&amp;nbsp;&lt;/em&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1714626531813872117-2526346156443733633?l=fuzjasmakow.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://fuzjasmakow.blogspot.com/feeds/2526346156443733633/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://fuzjasmakow.blogspot.com/2011/01/ekspresem-do-woch-quasi-tiramisu.html#comment-form' title='Komentarze (29)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1714626531813872117/posts/default/2526346156443733633'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1714626531813872117/posts/default/2526346156443733633'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://fuzjasmakow.blogspot.com/2011/01/ekspresem-do-woch-quasi-tiramisu.html' title='Ekspresem do Włoch; quasi-Tiramisu'/><author><name>Arvén</name><uri>http://www.blogger.com/profile/11849785369507033630</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='21' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/-yzxOahnJlq0/TyWDBmpvMbI/AAAAAAAAAMM/ux9BB7xId2g/s220/DSC039d11%2B-%2BKopia.jpg'/></author><thr:total>29</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1714626531813872117.post-2420892073271044879</id><published>2011-01-13T22:51:00.000+01:00</published><updated>2011-01-13T22:51:58.967+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='słone korpusy'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='sałatka'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='tuńczyk'/><title type='text'>Karnawał; drobne przekąski i słone babeczki</title><content type='html'>&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://i963.photobucket.com/albums/ae120/fuzjasmakow/tunab.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="426" src="http://i963.photobucket.com/albums/ae120/fuzjasmakow/tunab.jpg" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="left"&gt;Jestem pewna, że byliście w swoim życiu na niejednej imprezie.&lt;/div&gt;&lt;div align="left"&gt;I jestem również pewna, że do pewnej granicy wiekowej ważniejsze od dobrego jedzenia i butelki dobrego wina, było zatańczenie nóg na śmierć (i próba zbyt energicznego wstania dnia następnego, kiedy niemoc w zadeptanych stopach zwala nas z powrotem na łóżko. Albo ból głowy, ale tego nie doświadczam). Wtedy mniejszą wagę przywiązuje się do tego, co w międzyczasie się zje. Z moich osobistych doświadczeń wiem, że po niemal każdej imprezie zostawały całe miski sałatek. I pełne kremów ciasta czy serniki, na które nikt nie miał ochoty. I ja świecić tutaj przykładem nie będę - na stole szukam tego, co nie zawiera kremów (o tym innym razem) i majonezów (może też kiedyś o tym napiszę), czyli w zasadzie najczęściej sięgam po owoce i cukierki...;-)&lt;/div&gt;&lt;div align="left"&gt;Dobre są drobne rzeczy, które zjada się na jeden raz. No dobra. Może dwa.&lt;/div&gt;&lt;div align="left"&gt;Słone babeczki są do tego wręcz idealne - można je napełnić dowolnym nadzieniem, a do tego efektownie wyglądają. Nie można wprawdzie powiedzieć, że jest to najłatwiejsza i najmniej pracochłonna rzecz. Ale na pewno są warte poświęcenia. Poniżej podaję przepis na jedną z moich ulubionych sałatek, która doskonale sprawdza się w roli wypełnienia :-)&lt;/div&gt;&lt;div align="center"&gt;&lt;strong&gt;Kruche korpusy do babeczek&lt;/strong&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="center"&gt;1 żółtko&lt;/div&gt;&lt;div align="center"&gt;szczypta soli&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div align="center"&gt;&amp;nbsp;125g zimnego masła&lt;/div&gt;&lt;div align="center"&gt;Łyżka gęstej śmietany&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div align="center"&gt;1,5 szklanki pszennej mąki&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div align="left"&gt;Masło posiekać nożem z mąką, dodać żółtko, sól i śmietanę. Zagnieść gładkie ciasto, zawinąć w folię i odstawić na 30 minut w chłodne miejsce. Po tym czasie wylepiać foremki do babeczek warstwą ciasta dowolnej grubości (najlepiej jest to robić rozwałkowując niewielki kawałek ciasta i nakładając go z góry na foremkę) i piec przez ok. 15 minut, do zrumienienia.&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div align="center"&gt;&lt;strong&gt;Sałatka z tuńczykiem i serem żółtym&lt;/strong&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="center"&gt;200g sera żółtego&lt;/div&gt;&lt;div align="center"&gt;2 łyżki majonezu&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div align="center"&gt;2 średniej wielkości jabłka&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div align="center"&gt;Puszka kukurydzy konserwowej&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div align="center"&gt;Puszka tuńczyka w sosie własnym&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div align="left"&gt;Ser żółty i jabłka zetrzeć na tarce o grubych oczkach. Połączyć je z majonezem (można dodać mniej jak i więcej - ważne jest, aby wszystko się razem połączyło). Następnie dodać odsączonego z zalewy tuńczyka i kukurydzę, wymieszać. Odstawić do lodówki na minimum 30 minut.&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://i963.photobucket.com/albums/ae120/fuzjasmakow/Dtunab1.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="640" src="http://i963.photobucket.com/albums/ae120/fuzjasmakow/Dtunab1.jpg" width="426" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="center"&gt;&lt;strong&gt;P.S. Dziękuję wam za wszystkie sugestie. Oczywiście, że to Mój blog i to Ja nadam mu ostateczny kształt. Ale to Wy go współtworzycie, i dlatego zależy mi, żeby był jak najbardziej przystępny dla Was - którzy go czytacie. Dlatego pojawiły się już tagi, a wkrótce opracuję alfabetyczny spis wypieków, aby można je było łatwiej odnaleźć. &amp;nbsp;I nadal jestem otwarta na wszelkie sugestie :-)&lt;/strong&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1714626531813872117-2420892073271044879?l=fuzjasmakow.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://fuzjasmakow.blogspot.com/feeds/2420892073271044879/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://fuzjasmakow.blogspot.com/2011/01/karnawa-drobne-przekaski-i-sone.html#comment-form' title='Komentarze (19)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1714626531813872117/posts/default/2420892073271044879'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1714626531813872117/posts/default/2420892073271044879'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://fuzjasmakow.blogspot.com/2011/01/karnawa-drobne-przekaski-i-sone.html' title='Karnawał; drobne przekąski i słone babeczki'/><author><name>Arvén</name><uri>http://www.blogger.com/profile/11849785369507033630</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='21' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/-yzxOahnJlq0/TyWDBmpvMbI/AAAAAAAAAMM/ux9BB7xId2g/s220/DSC039d11%2B-%2BKopia.jpg'/></author><thr:total>19</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1714626531813872117.post-165125813271893166</id><published>2011-01-08T18:59:00.000+01:00</published><updated>2011-01-08T18:59:51.691+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='teoria'/><title type='text'>Prawda czy wyzwanie?</title><content type='html'>&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://i963.photobucket.com/albums/ae120/fuzjasmakow/DSC04616.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="460" src="http://i963.photobucket.com/albums/ae120/fuzjasmakow/DSC04616.jpg" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="left"&gt;Nie wiem, czy nie jest za wcześnie na taki post.&lt;/div&gt;&lt;div align="left"&gt;Wiem, że do dalszego rozwoju jest on niezbędny.&lt;/div&gt;&lt;div align="left"&gt;&lt;strong&gt;Chciałabym poznać Waszą opinię na temat mojego bloga i wszystkiego, co się z nim Wam kojarzy.&lt;/strong&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="left"&gt;Nie oczekuję tutaj tylko ciepłych słów i słodzenia - ucieszy mnie &lt;u&gt;konstruktywna&lt;/u&gt; krytyka, która pomoże rozwinąć mi ten projekt dalej...we właściwym kierunku.&lt;/div&gt;&lt;div align="left"&gt;Możecie pisać o tym, co wam leży na sercu - o tym, że wstępy do przepisów są denerwujące, o tym, że odbiegam od tematu, że przesadzam w tą czy tamtą stronę...Możecie napisać o zdjęciach (cały czas się zastanawiam, czy nie są zbyt jasne? Ustawienia mojego monitora niezupełnie mi pomagają), o przepisach, o tym, co chcielibyście tutaj zobaczyć.&lt;/div&gt;&lt;div align="left"&gt;Możecie pytać - nie tylko to gotowanie i jedzenie. Jeśli chcielibyście wiedzieć coś więcej o mnie...o ile będę w stanie - na pewno odpowiem ;-)&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div align="left"&gt;Jeśli tylko chcecie, możecie dodać komentarze anonimowo. Nie zmienia to faktu, że niezwykle doceniam odwagę podpisania się pod swymi słowy :-)&lt;/div&gt;&lt;div align="left"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="left"&gt;Pozdrawiam i z góry dziękuję za wszystkie opinie; robię to po to, aby móc rozwijać mojego bloga w najlepszym z możliwych kierunków.&lt;br /&gt;A tymczasem zostawiam was w towarzystwie przemiłych panów z grupy Hurts :-)&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1714626531813872117-165125813271893166?l=fuzjasmakow.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://fuzjasmakow.blogspot.com/feeds/165125813271893166/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://fuzjasmakow.blogspot.com/2011/01/prawda-czy-wyzwanie.html#comment-form' title='Komentarze (15)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1714626531813872117/posts/default/165125813271893166'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1714626531813872117/posts/default/165125813271893166'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://fuzjasmakow.blogspot.com/2011/01/prawda-czy-wyzwanie.html' title='Prawda czy wyzwanie?'/><author><name>Arvén</name><uri>http://www.blogger.com/profile/11849785369507033630</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='21' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/-yzxOahnJlq0/TyWDBmpvMbI/AAAAAAAAAMM/ux9BB7xId2g/s220/DSC039d11%2B-%2BKopia.jpg'/></author><thr:total>15</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1714626531813872117.post-4027752636483994386</id><published>2011-01-05T22:54:00.001+01:00</published><updated>2011-01-13T21:09:22.033+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='słodko-kwaśne'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='obiad'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='inne mięsa'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='dania mięsne'/><title type='text'>Wieprzowina w sosie słodko-kwaśnym</title><content type='html'>&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://i963.photobucket.com/albums/ae120/fuzjasmakow/slodkok7.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="426" src="http://i963.photobucket.com/albums/ae120/fuzjasmakow/slodkok7.jpg" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="left"&gt;&lt;b&gt;Storecupboard recipes.&lt;/b&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="left"&gt;Pod tą enigmatyczną nazwą znalazłam dość ciekawy dział z przepisami na stronie BBC. To te przepisy, do których większość składników ma się cały czas w domu. Każdy z Was ma na pewno takie rzeczy, bez których nie wyobraża sobie swojej lodówki czy ulubionej szafki. Ja prawie zawsze mam zapas ananasa i kukurydzy. W puszce. Nie jestem ortodoksyjną fanką zdrowej żywności. Taak, jem kukurydzę z puszki. Nawet łyżeczką. Mam zawsze niezliczone makarony, ser żółty i majonez. I ketchup.&lt;/div&gt;&lt;div align="left"&gt;Podstawą wykonania sosu jest tu właśnie ketchup. Ważna jest tu też wieprzowina; nie jestem fanką czerwonego mięsa i generalnie go nie jadam, ale tutaj to wieprzowina sprawdza się najlepiej. Można, oczywiście, wykorzystać kurczaka, ale z doświadczenia wiem, że marynata nie będzie do niego przylegać i mięso się pokruszy. Najlepiej smakuje z ryżem ;)&lt;/div&gt;&lt;div align="center"&gt;&lt;b&gt;Wieprzowina w sosie słodko-kwaśnym&amp;nbsp;&lt;/b&gt;&lt;i&gt;/porcja dla 3 osób/&lt;/i&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="center"&gt;300g szynki&lt;/div&gt;&lt;div align="center"&gt;1 jajko&lt;/div&gt;&lt;div align="center"&gt;2 łyżki mleka&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div align="center"&gt;2 łyżki mąki pszennej&lt;/div&gt;&lt;div align="center"&gt;1 łyżeczka sosu sojowego&lt;/div&gt;&lt;div align="left"&gt;Mięso pokroić w bardzo cienkie płatki. W misce roztrzepać jajko, dodać mleko oraz sos sojowy, dodać mąkę i połączyć do powstania gładkiej masy. Całkowicie zanurzyć w tym mięso. Smażyć na rozgrzanym oleju, do zrozumienienia. Ciasto ma tendencje do szybkiego przypalania się, więc jeśli mięso nie jest wystarczająco wysmażone, można przez chwilę dusić je pod przykryciem.&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div align="center"&gt;4 łyżki cukru&lt;/div&gt;&lt;div align="center"&gt;6 łyżek ketchupu&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div align="center"&gt;5-6 plastrów ananasa&lt;/div&gt;&lt;div align="center"&gt;4 łyżeczki octu winnego &amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div align="left"&gt;&lt;i&gt;&amp;nbsp;&lt;/i&gt;Sos najwygodniej jest przyrządzić w woku, ale myślę że równie dobrze można wykorzystać zwykłą patelnię. Do woka wsypujemy cukier, na to ocet winny i ketchup i wtedy na średnim ogniu podgrzewamy składniki sosu co jakiś czas je mieszając. Ananasa kroimy w kostkę i wrzucamy do sosu. Ostatnim składnikiem jest syrop z ananasa - &amp;nbsp;dolewamy go tyle, aby lekko rozcieńczyć sos i nadać mu słodycz. Na końcu dodajemy do sosu usmażoną wieprzowinę i mieszamy wszystkie składniki razem.&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://i963.photobucket.com/albums/ae120/fuzjasmakow/slodkok1.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="426" src="http://i963.photobucket.com/albums/ae120/fuzjasmakow/slodkok1.jpg" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="center"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="left"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="center"&gt;&lt;b&gt;&amp;nbsp;&lt;/b&gt;&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div align="left"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1714626531813872117-4027752636483994386?l=fuzjasmakow.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://fuzjasmakow.blogspot.com/feeds/4027752636483994386/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://fuzjasmakow.blogspot.com/2011/01/wieprzowina-w-sosie-sodko-kwasnym.html#comment-form' title='Komentarze (15)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1714626531813872117/posts/default/4027752636483994386'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1714626531813872117/posts/default/4027752636483994386'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://fuzjasmakow.blogspot.com/2011/01/wieprzowina-w-sosie-sodko-kwasnym.html' title='Wieprzowina w sosie słodko-kwaśnym'/><author><name>Arvén</name><uri>http://www.blogger.com/profile/11849785369507033630</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='21' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/-yzxOahnJlq0/TyWDBmpvMbI/AAAAAAAAAMM/ux9BB7xId2g/s220/DSC039d11%2B-%2BKopia.jpg'/></author><thr:total>15</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1714626531813872117.post-6345872613391889685</id><published>2011-01-01T22:21:00.002+01:00</published><updated>2011-01-13T21:46:04.650+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='deser'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='ciasto'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='gorzka czekolada'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='beza'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='kajmak'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='masa krówkowa'/><title type='text'>Karmelowiec</title><content type='html'>&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://kuchnia.bobyy.pl/gfx/00/01/1e/cb/image-4d13801a6c1d1_jpg/640x480_11.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="480" src="http://kuchnia.bobyy.pl/gfx/00/01/1e/cb/image-4d13801a6c1d1_jpg/640x480_11.jpg" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="left"&gt;Karmelowiec to taka hybryda. Ni ciasto, ni deser. Największą jego zaletą jest to, że przygotowuje się je ekspresowo. Wadą - to, że równie ekspresowo zjada. Nie da się go jednak zjeść za dużo - połączenie krówkowego kajmaku, czekolady i kakaowego kruchego ciasta zaspokaja apetyt na słodkości na długi czas. To dobry deser na filmowy wieczór, a jeszcze lepszy - gdy początek Nowego Roku nie jest taki, jak sobie to wymarzyliście, gdy znów spotkało was rozczarowanie, gdy świat za oknem jest szary i znów jest smutno...&lt;/div&gt;&lt;div align="center"&gt;&lt;b&gt;Karmelowiec&lt;/b&gt; &lt;i&gt;/na tortownicę 21-22cm/&lt;/i&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="center"&gt;3 jajka&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div align="center"&gt;&amp;nbsp;60g masła&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div align="center"&gt;60g cukru &amp;nbsp;&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div align="center"&gt;150g pszennej mąki&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div align="center"&gt;16g cukru wanilinowego&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div align="center"&gt;100g gorzkiej czekolady&lt;/div&gt;&lt;div align="center"&gt;2 łyżki gorzkiego kakao&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div align="center"&gt;1/2 szklanki cukru kryształu&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div align="center"&gt;550g krówkowego kajmaku&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div align="center"&gt;1/2 łyżeczki proszku do pieczenia&lt;/div&gt;&lt;div align="center"&gt;1/2 szklanki posiekanych orzechów włoskich&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div align="center"&gt;1 szklanka płatków owsianych (sugeruję górskie)&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div align="left"&gt;Mąkę posiekać z zimnym masłem, dodać trzy żółtka (zachować białka), cukier, cukier wanilinowy, kakao i proszek do pieczenia. Szybko zagnieść, ciastem wylepić wyłożoną papierem do pieczenia tortownicę. Podpiec przez ok. 7-10 minut. Czekoladę posiekać na drobne kawałki, wysypać ją na podpieczony spód, na to wysypać posiekane orzechy włoskie. Na wierzch ostrożnie wykładać kajmak. Białka ubić ze szczyptą soli i połową szklanki cukru. Po ubiciu na sztywną masę dodać płatki owsiane i pokryć masą kajmak. Piec razem jeszcze ok. 15-20 minut, aż do zrumienienia się bezy.&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://i963.photobucket.com/albums/ae120/fuzjasmakow/karmelowieec.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="426" src="http://i963.photobucket.com/albums/ae120/fuzjasmakow/karmelowieec.jpg" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="center"&gt;P.S. Noworoczne życzenia nie działają.&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1714626531813872117-6345872613391889685?l=fuzjasmakow.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://fuzjasmakow.blogspot.com/feeds/6345872613391889685/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://fuzjasmakow.blogspot.com/2011/01/karmelowiec.html#comment-form' title='Komentarze (30)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1714626531813872117/posts/default/6345872613391889685'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1714626531813872117/posts/default/6345872613391889685'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://fuzjasmakow.blogspot.com/2011/01/karmelowiec.html' title='Karmelowiec'/><author><name>Arvén</name><uri>http://www.blogger.com/profile/11849785369507033630</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='21' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/-yzxOahnJlq0/TyWDBmpvMbI/AAAAAAAAAMM/ux9BB7xId2g/s220/DSC039d11%2B-%2BKopia.jpg'/></author><thr:total>30</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1714626531813872117.post-4948667729146584054</id><published>2010-12-27T22:09:00.001+01:00</published><updated>2011-01-13T22:35:16.128+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='masło orzechowe'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='banany'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='śniadanie'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='tosty'/><title type='text'>Nigella vs. polski sport ; Tosty z masłem orzechowym i bananem</title><content type='html'>&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://i963.photobucket.com/albums/ae120/fuzjasmakow/DSC03445.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="426" src="http://i963.photobucket.com/albums/ae120/fuzjasmakow/DSC03445.jpg" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="left"&gt;Dla większości mieszkańców Polski, przynajmniej tych którzy świadomie przeżywali tzw. Małyszomanię, połączenie bułka+banan zapala w głowie neon z napisem "skoki narciarskie". Kiedyś, oglądając kątem oka Nigellę przyuważyłam tosty z bananem (pierwsza reakcja -&lt;i&gt; pfuj&lt;/i&gt;) i masłem orzechowym (druga reakcja - &lt;i&gt;mam w domu chleb tostowy??&lt;/i&gt;). Robiąc je, pomyślałam sobie, że skoczek narciarski raczej by tego nie zjadł (kalorie kalorie) ale np. ktoś kto rąbie zawodowo drzewo miałby z tego śniadania wspaniałą bazę energetyczno-tłuszczową na niemal cały dzień. Ja nie rąbię drzewa. Ani nawet nie uprawiam zawodowo sportu, chociaż i przez tą fazę w swoim życiu przechodziłam i swego czasu należałam nawet do sekcji pływackiej. Nie przepadam też (shame on me) za Elvisem, którego podobno ulubionym tostem była właśnie ta kanapka. Ale uwielbiam masło orzechowe. I tosty. Na słodko i na słono...&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://i963.photobucket.com/albums/ae120/fuzjasmakow/bananas.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="474" src="http://i963.photobucket.com/albums/ae120/fuzjasmakow/bananas.jpg" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="center"&gt;&lt;b&gt;Tosty z masłem orzechowym i bananem &lt;/b&gt;&lt;i&gt;/porcja dla 1 osoby/&lt;/i&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="center"&gt;2 kromki pszennego chleba tostowego&lt;/div&gt;&lt;div align="center"&gt;Łyżka masła orzechowego&lt;/div&gt;&lt;div align="center"&gt;Łyżka masła&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div align="center"&gt;1 średni banan&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://i963.photobucket.com/albums/ae120/fuzjasmakow/DSC03433.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="426" src="http://i963.photobucket.com/albums/ae120/fuzjasmakow/DSC03433.jpg" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="center"&gt;Chleb tostowy lekko podpiec w tosterze. Posmarować obie kromki masłem orzechowym, na tym ułożyć pokrojonego w plasterki banana. Tost posmarować z obu stron masłem i usmażyć na złoto na teflonowej patelni.&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://i963.photobucket.com/albums/ae120/fuzjasmakow/DSC03443.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="426" src="http://i963.photobucket.com/albums/ae120/fuzjasmakow/DSC03443.jpg" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="center"&gt;&lt;span style="font-size: xx-small;"&gt;P.S. Wybaczcie ilość zdjęć, były wyjątkowo fotogeniczne :-)&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1714626531813872117-4948667729146584054?l=fuzjasmakow.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://fuzjasmakow.blogspot.com/feeds/4948667729146584054/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://fuzjasmakow.blogspot.com/2010/12/nigella-vs-polski-sport-tosty-z-masem.html#comment-form' title='Komentarze (23)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1714626531813872117/posts/default/4948667729146584054'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1714626531813872117/posts/default/4948667729146584054'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://fuzjasmakow.blogspot.com/2010/12/nigella-vs-polski-sport-tosty-z-masem.html' title='Nigella vs. polski sport ; Tosty z masłem orzechowym i bananem'/><author><name>Arvén</name><uri>http://www.blogger.com/profile/11849785369507033630</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='21' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/-yzxOahnJlq0/TyWDBmpvMbI/AAAAAAAAAMM/ux9BB7xId2g/s220/DSC039d11%2B-%2BKopia.jpg'/></author><thr:total>23</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1714626531813872117.post-3239333644945040468</id><published>2010-12-24T11:12:00.001+01:00</published><updated>2010-12-24T11:12:40.973+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='święta Bożego Narodzenia'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='życzenia'/><title type='text'>Wesołych świąt!</title><content type='html'>&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://i55.tinypic.com/f3w96e.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="426" src="http://i55.tinypic.com/f3w96e.jpg" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="center"&gt;Mam nadzieję, że spędzicie te święta dokładnie tak, jak to sobie zaplanowaliście.&lt;/div&gt;&lt;div align="center"&gt;Bez zbędnych konfliktów, niedopowiedzeń.&lt;/div&gt;&lt;div align="center"&gt;Mam nadzieję, że na Waszym świątecznym stole niczego nie zabraknie...&lt;/div&gt;&lt;div align="center"&gt;...a już na pewno, że nie zabraknie pod choinką pakunków z Waszym imieniem ;)&lt;/div&gt;&lt;div align="center"&gt;Życzę Wam przede wszystkim zdrowia, bo bez niego brak jest sił, aby realizować dalsze plany.&lt;/div&gt;&lt;div align="center"&gt;Konsekwencji w dążeniu do celu, nawet jeśli droga do niego jest długa i wyboista.&lt;/div&gt;&lt;div align="center"&gt;W tym nowym, nadchodzącym roku życzę Wam spełnienia marzeń&lt;/div&gt;&lt;div align="center"&gt;- ale nie wszystkich. Niech zawsze pozostanie to jedno, którego spełnienie będzie nadawało sens życiu w chwilach, gdy dopadnie Was kompletne zwątpienie.&lt;/div&gt;&lt;div align="center"&gt;I życzę Wam przebojowego wejścia w Nowy Rok - nawet nieco chwiejnym krokiem ;)&lt;/div&gt;&lt;div align="center"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="center"&gt;&lt;b&gt;P.S. Przy tej okazji chciałam podziękować Wam wszystkim, którzy wspierają mnie Tutaj i współtworzą mojego bloga. Gdyby nie Wy, już dawno bym zrezygnowała. Nadajecie sens tym wszystkim działaniom, bo nawet pasja niewiele jest w stanie zdziałać, gdy jej efekty trafiają w próżnię.&amp;nbsp;&lt;/b&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1714626531813872117-3239333644945040468?l=fuzjasmakow.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://fuzjasmakow.blogspot.com/feeds/3239333644945040468/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://fuzjasmakow.blogspot.com/2010/12/wesoych-swiat.html#comment-form' title='Komentarze (13)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1714626531813872117/posts/default/3239333644945040468'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1714626531813872117/posts/default/3239333644945040468'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://fuzjasmakow.blogspot.com/2010/12/wesoych-swiat.html' title='Wesołych świąt!'/><author><name>Arvén</name><uri>http://www.blogger.com/profile/11849785369507033630</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='21' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/-yzxOahnJlq0/TyWDBmpvMbI/AAAAAAAAAMM/ux9BB7xId2g/s220/DSC039d11%2B-%2BKopia.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://i55.tinypic.com/f3w96e_th.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>13</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1714626531813872117.post-3468562216972964880</id><published>2010-12-23T22:25:00.000+01:00</published><updated>2010-12-23T22:25:25.122+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='orzeszki'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='orzechy'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='orzechy włoskie'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='kruche ciasto'/><title type='text'>Ożesz...orzeszki!</title><content type='html'>&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://i963.photobucket.com/albums/ae120/fuzjasmakow/orzeszki.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="426" src="http://i963.photobucket.com/albums/ae120/fuzjasmakow/orzeszki.jpg" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="left"&gt;Jakie smaki łączycie bezpośrednio ze świętami?&lt;/div&gt;&lt;div align="left"&gt;Pokolenie dorastające za czasów PRLu najczęściej przywołuje pomarańcze. Inni czekoladę. Niektórzy wolą śledzie, karpia, barszcz, grzybową albo postne pierogi.&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div align="left"&gt;W moim domu podczas świątecznych przygotowań orzechy są przetwarzane w ilościach powszechnie uznawanych za hurtowe. Właściwie w każdym wypieku znajduje się orzechowy akcent (chociaż o to akurat nietrudno, bo pieczemy jak i gotujemy niewiele - do 300 pierniczków czy 400 pierogów nam daleeko) i dlatego jedną z pierwszych rzeczy które przychodzą mi do głowy na myśl o świętach są właśnie orzechy.&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div align="left"&gt;Orzeszki, kiedy posiada się już właściwą formę, są banalne w przygotowaniu. Formy do orzeszków (patelnie do orzeszków) są dostępne na allegro.&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://i963.photobucket.com/albums/ae120/fuzjasmakow/oszeszky.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="426" src="http://i963.photobucket.com/albums/ae120/fuzjasmakow/oszeszky.jpg" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="center"&gt;&lt;strong&gt;Orzeszki&lt;/strong&gt;&lt;em&gt;&lt;strong&gt; &lt;/strong&gt;/ok. 60 sztuk/&lt;/em&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="center"&gt;4 żółtka&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div align="center"&gt;500g mąki&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div align="center"&gt;1 łyżeczka sody&lt;/div&gt;&lt;div align="center"&gt;1 łyżeczka octu&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div align="center"&gt;200g margaryny&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div align="center"&gt;1/2 szklanki cukru pudru&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div align="center"&gt;4 łyżki gęstej śmietany (18%)&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div align="left"&gt;Wyrobić ciasto, uformować kulę, zawinąć w folię i odłożyć na pół godziny do lodówki. Po tym czasie odrywać z ciasta kawałki i formować kulki wielkości wiśni. Wrzucać je do rozgrzanej formy i smażyć z obu stron przez ok. 1,5 - 2 minuty, do zrumienienia. Kiedy wystygną, odciąć po brzegach nadmiar ciasta.&lt;/div&gt;&lt;div align="center"&gt;&lt;strong&gt;Masa orzechowa:&lt;/strong&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="center"&gt;100g masła&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div align="center"&gt;10 łyżek mleka&lt;/div&gt;&lt;div align="center"&gt;150g cukru pudru &amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div align="center"&gt;150g zmielonych orzechów&lt;strong&gt;&amp;nbsp;&lt;/strong&gt;&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div align="left"&gt;Mleko podgrzać w rondelku, dodać do niego masło i poczekać aż się połączy. Rozprowadzić cukier puder, dodać orzechy i starannie wymieszać. &lt;strong&gt;Aby masa była bardziej wyrazista w smaku, można do niej dodać odrobinę alkoholu.&lt;/strong&gt; Ilość pozostawiam waszym upodobaniom ;) Masę odstawić do ostygnięcia na minimum godzinę-półtorej. Dopiero chłodną przekładać orzeszki i składać.&lt;/div&gt;&lt;div align="left"&gt;Niektórzy sugerują, aby podawać je posypane cukrem pudrem i polewać roztopioną czekoladą - dla mnie to już przesadyzm. Zdecydowanie najlepiej smakują w takiej postaci ;)&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div align="left"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1714626531813872117-3468562216972964880?l=fuzjasmakow.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://fuzjasmakow.blogspot.com/feeds/3468562216972964880/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://fuzjasmakow.blogspot.com/2010/12/ozeszorzeszki.html#comment-form' title='Komentarze (15)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1714626531813872117/posts/default/3468562216972964880'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1714626531813872117/posts/default/3468562216972964880'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://fuzjasmakow.blogspot.com/2010/12/ozeszorzeszki.html' title='Ożesz...orzeszki!'/><author><name>Arvén</name><uri>http://www.blogger.com/profile/11849785369507033630</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='21' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/-yzxOahnJlq0/TyWDBmpvMbI/AAAAAAAAAMM/ux9BB7xId2g/s220/DSC039d11%2B-%2BKopia.jpg'/></author><thr:total>15</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1714626531813872117.post-1936203872283884653</id><published>2010-12-23T01:08:00.000+01:00</published><updated>2010-12-23T01:08:49.194+01:00</updated><title type='text'>niezbyt wigilijnie i mało świątecznie...</title><content type='html'>&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://i963.photobucket.com/albums/ae120/fuzjasmakow/DSC02290.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="426" src="http://i963.photobucket.com/albums/ae120/fuzjasmakow/DSC02290.jpg" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="center"&gt;...już wkrótce kontynuacja ;-)&lt;/div&gt;&lt;div align="center"&gt;spróbujcie zgadnąć co się szykuje...&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1714626531813872117-1936203872283884653?l=fuzjasmakow.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://fuzjasmakow.blogspot.com/feeds/1936203872283884653/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://fuzjasmakow.blogspot.com/2010/12/niezbyt-wigilijnie-i-mao-swiatecznie.html#comment-form' title='Komentarze (8)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1714626531813872117/posts/default/1936203872283884653'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1714626531813872117/posts/default/1936203872283884653'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://fuzjasmakow.blogspot.com/2010/12/niezbyt-wigilijnie-i-mao-swiatecznie.html' title='niezbyt wigilijnie i mało świątecznie...'/><author><name>Arvén</name><uri>http://www.blogger.com/profile/11849785369507033630</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='21' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/-yzxOahnJlq0/TyWDBmpvMbI/AAAAAAAAAMM/ux9BB7xId2g/s220/DSC039d11%2B-%2BKopia.jpg'/></author><thr:total>8</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1714626531813872117.post-2584726108196914206</id><published>2010-12-17T21:22:00.001+01:00</published><updated>2011-01-13T22:30:43.319+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='ciastka'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='rodzynki'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='biała czekolada'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='czekolada'/><title type='text'>Rodzynkowo-czekoladowe ciągutki</title><content type='html'>&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://i963.photobucket.com/albums/ae120/fuzjasmakow/chewy.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="426" src="http://i963.photobucket.com/albums/ae120/fuzjasmakow/chewy.jpg" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt;W tym roku grudzień upływa mi nietypowo. W zeszłym moim jadalnym podarkiem były misternie przyozdobione pierniczki. Ale (chociaż w przypadku niektórych ciast mi się to zdarza) jakoś perspektywa pieczenia trzeci rok z rzędu pierników wcale mnie nie cieszyła. I w ogóle jakieś te świąteczne przygotowania są mało świąteczne. Wracając do domu po zmroku, dzisiaj jadąc 50km nie zauważyłam ani jednego oświetlonego domu. W szale przygotowań do matury, wśród lektur i ćwiczeń znajduję tylko czas na ostatnie świąteczne zakupy (i prezentów niektórych wciąż brak) i od kilku tygodni - na wypiekanie próbnych prezentów. Te ciasteczka też były upieczone w tym celu, i chociaż wyglądem nie powalają na kolana, nadrabiają smakiem. Nie wierzyłam w te "cudownie miękkie i ciągnące w środku ciastka" dopóki nie wyciągnęłam ich z piekarnika. Są na pewno warte upieczenia.&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://i963.photobucket.com/albums/ae120/fuzjasmakow/chewwy.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="432" src="http://i963.photobucket.com/albums/ae120/fuzjasmakow/chewwy.jpg" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="center"&gt;&lt;b&gt;Rodzynkowo-czekoladowe ciągutki&lt;/b&gt;&lt;i&gt; /24 ciasteczka/&amp;nbsp;&lt;/i&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="center"&gt;1/4 szklanki miodu&lt;/div&gt;&lt;div align="center"&gt;1 szklanka rodzynek&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div align="center"&gt;1/2 szklanki brandy&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div align="center"&gt;115g miękkiego masła&lt;/div&gt;&lt;div align="center"&gt;1 łyżeczka cynamonu&lt;/div&gt;&lt;div align="center"&gt;180g białej czekolady&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div align="center"&gt;3 łyżki gorzkiego kakao&lt;/div&gt;&lt;div align="center"&gt;1,5 szklanki mąki pszennej &amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div align="center"&gt;1/4 szklanki brązowego cukru&lt;/div&gt;&lt;div align="center"&gt;3/4 łyżeczki sody oczyszczonej&lt;/div&gt;&lt;div align="center"&gt;1/2 łyżeczki soli gruboziarnistej&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div align="center"&gt;cukier kryształ do obtoczenia&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt;Brandy zagotować z rodzynkami i odstawić do ostygnięcia. W misce wymieszać mąkę, kakao, sól i cynamon. Miękkie masło utrzeć na jasną, puszystą masę z cukrem. Powoli dodać miód, odczekać aż się połączy. Potem stopniowo dodawać mąkę. Rodzynki odcedzić, dorzucić do masy, potem wmieszać pokrojoną w drobną kostkę czekoladę. Formować dłońmi ciasteczka dowolnej wielkości (Martha Stewart sugeruje na jedno ciasteczko przeznaczyć dwie łyżki ciasta) obtaczać je w cukrze i wykładać na blaszkę wyłożoną papierem do pieczenia. Piec ok. 15-18 minut, do momentu w którym nieco urosną i zaczną pękać. W przypadku tych ciasteczek istotna jest każda minuta. Kiedy zauważycie, że cukier i czekolada zaczynają się karmelizować i przypalać (tworząc czarne brzegi) niezwłocznie wyciągnij ciastka z piekarnika. Nie będą wtedy ciągnące w środku, ale nadal zjadliwe ;)&lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt;Tuż po upieczeniu, jeszcze ciepłe są najlepsze - z wierzchu mają cudowną, chrupiącą skórkę, a pod spodem - jeszcze ciepłe, niemal płynne wnętrze.&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://i963.photobucket.com/albums/ae120/fuzjasmakow/chewyy.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="426" src="http://i963.photobucket.com/albums/ae120/fuzjasmakow/chewyy.jpg" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="center"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="center"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1714626531813872117-2584726108196914206?l=fuzjasmakow.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://fuzjasmakow.blogspot.com/feeds/2584726108196914206/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://fuzjasmakow.blogspot.com/2010/12/rodzynkowo-czekoladowe-ciagutki.html#comment-form' title='Komentarze (18)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1714626531813872117/posts/default/2584726108196914206'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1714626531813872117/posts/default/2584726108196914206'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://fuzjasmakow.blogspot.com/2010/12/rodzynkowo-czekoladowe-ciagutki.html' title='Rodzynkowo-czekoladowe ciągutki'/><author><name>Arvén</name><uri>http://www.blogger.com/profile/11849785369507033630</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='21' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/-yzxOahnJlq0/TyWDBmpvMbI/AAAAAAAAAMM/ux9BB7xId2g/s220/DSC039d11%2B-%2BKopia.jpg'/></author><thr:total>18</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1714626531813872117.post-4246648442437100983</id><published>2010-12-11T00:02:00.001+01:00</published><updated>2011-01-13T22:31:01.964+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='rurki'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='masa maślana'/><title type='text'>Vintage baking; rurki z kremem</title><content type='html'>&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://i963.photobucket.com/albums/ae120/fuzjasmakow/rurq1.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="426" src="http://i963.photobucket.com/albums/ae120/fuzjasmakow/rurq1.jpg" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="left"&gt;Rurki z kremem to taka standardowa pozycja w większości cukierni. Im częściej jednak je widuję, tym pewniejsze jest to, że wybiorę coś zupełnie innego. W cukierniach nie znoszę oszukanej masy maślanej na margarynie. I miękkiego, nawilgłego ciasta. I zbrylonego cukru pudru. Spotkałam się też z dziwnym tworem zwanym dumnie "rurką z kremem" a składającym się z waflowej rurki nabitej ptysiową masą. Jedyna złotówka w osiedlowym sklepie, zjedz, wyrzuć woreczek i zapomnij. Ekspertem w dziedzinie rurek z kremem jest moja Mama. Ja nie mam cierpliwości. Ani do nawijania ciasta na foremki. Rwie się, nie chce się wałkować, a bo tu się przykleja a tam odrywa. Dlatego rurki w zasadzie są autorstwa mojej Mamy. Najlepsze.&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://i963.photobucket.com/albums/ae120/fuzjasmakow/rurki.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="426" src="http://i963.photobucket.com/albums/ae120/fuzjasmakow/rurki.jpg" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="center"&gt;&lt;b&gt;Rurki z kremem&lt;/b&gt;&lt;i&gt;&lt;b&gt;&amp;nbsp;&lt;/b&gt;(porcja na ok.40 sztuk)&lt;/i&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="center"&gt;&lt;b&gt;Ciasto:&lt;/b&gt;&lt;i&gt; &lt;/i&gt;&lt;i&gt;&amp;nbsp;&lt;/i&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="center"&gt;250g margaryny&lt;i&gt;&amp;nbsp;&lt;/i&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="center"&gt;&amp;nbsp;500g mąki pszennej&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div align="center"&gt;250ml śmietany 18%&lt;/div&gt;&lt;div align="left"&gt;Wyrobić ciasto, odstawić do lodówki na ok. 3 godziny. Ciasto cienko rozwałkowywać i nawijać na formy (takie foremki można kupić w większych marketach i sklepach z różnym drobnym sprzętem domowym; kosztują ok. 5-7 zł za dziesięć sztuk). Piec na złoty kolor (co zajmie od 15 nawet do 40 minut w zależności od piekarnika)&lt;/div&gt;&lt;div align="left"&gt;Rurki nadziewać&amp;nbsp;&lt;a href="http://fuzjasmakow.blogspot.com/2010/09/lubiekosmos-w-kuchni.html"&gt;masą maślaną&lt;/a&gt; za pomocą szprycy i odstawić do stężenia na ok. godzinę. Przed podaniem posypywać po wierzchu cukrem pudrem.&lt;/div&gt;&lt;div align="left"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="left"&gt;Puste, upieczone korpusy mogą leżeć w chłodnym miejscu, na wyłożonej papierem do pieczenia blaszce i przykryte czystą, suchą ściereczką nawet do trzech dni przed nadziewaniem.&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://i963.photobucket.com/albums/ae120/fuzjasmakow/rurq3.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="426" src="http://i963.photobucket.com/albums/ae120/fuzjasmakow/rurq3.jpg" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="center"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1714626531813872117-4246648442437100983?l=fuzjasmakow.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://fuzjasmakow.blogspot.com/feeds/4246648442437100983/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://fuzjasmakow.blogspot.com/2010/12/vintage-baking-rurki-z-kremem.html#comment-form' title='Komentarze (38)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1714626531813872117/posts/default/4246648442437100983'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1714626531813872117/posts/default/4246648442437100983'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://fuzjasmakow.blogspot.com/2010/12/vintage-baking-rurki-z-kremem.html' title='Vintage baking; rurki z kremem'/><author><name>Arvén</name><uri>http://www.blogger.com/profile/11849785369507033630</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='21' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/-yzxOahnJlq0/TyWDBmpvMbI/AAAAAAAAAMM/ux9BB7xId2g/s220/DSC039d11%2B-%2BKopia.jpg'/></author><thr:total>38</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1714626531813872117.post-5672314555828324569</id><published>2010-12-06T22:13:00.002+01:00</published><updated>2011-01-13T22:30:05.205+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='ciastka'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='migały'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='żurawina'/><title type='text'>Santa Cookies; żurawina i migdały</title><content type='html'>&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://i963.photobucket.com/albums/ae120/fuzjasmakow/santaca.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="426" src="http://i963.photobucket.com/albums/ae120/fuzjasmakow/santaca.jpg" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="left"&gt;Amerykańskie filmy familijne mają w sobie pewną magię. Nawet jeśli są do bólu kiczowate i opowiadają znaną wszystkim na wylot historię, ogląda się je zawsze tak samo przyjemnie. Oglądanie w pewnym okresie roku (tak, właśnie teraz - zimą, gdy za oknem zaspy po kolana, z kubkiem herbaty z miodem i cytryną w zziębniętych dłoniach) sprawia, że od razu robi się człowiekowi cieplej na duszy. Mogłabym oglądać w nieskończoność perypetie Griswoldów czy słynnego już Kevina ;)&lt;/div&gt;&lt;div align="left"&gt;W filmach typowo dziecięcych, w kreskówkach czy krótkometrażowych produkacjach pojawia się natomiast dość ciekawy motyw - zwyczaj (podejrzewam że pielęgnowany wyłącznie w filmowej rzeczywistości) pozostawiania ciasteczek dla Mikołaja - koniecznie ze szklanką mleka. Rano zawsze pozostawały okruszki i odrobina mleka na dnie szklanki - a obok łóżka stos prezentów. Z powodu dzisiejszego święta - i okazji, by Kogoś tymi ciasteczkami obdarować (i nie był to święty Mikołaj!) - upiekłam migdałowo-żurawinowe ciastka.&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://i963.photobucket.com/albums/ae120/fuzjasmakow/santacakes.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="426" src="http://i963.photobucket.com/albums/ae120/fuzjasmakow/santacakes.jpg" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="center"&gt;&lt;b&gt;Kruche ciastka z migdałami w miodzie i żurawiną &lt;/b&gt;&lt;i&gt;/ok.40 sztuk/&lt;/i&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="center"&gt;&lt;b&gt;żurawina:&lt;/b&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="center"&gt;2 łyżki sherry&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div align="center"&gt;180g suszonej żurawiny&lt;/div&gt;&lt;div align="center"&gt;skórka otarta z 1/4 pomarańczy&lt;/div&gt;&lt;div align="center"&gt;&lt;b&gt;&amp;nbsp;&lt;/b&gt;&lt;b&gt;migdały:&lt;/b&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="center"&gt;30g masła&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div align="center"&gt;1/2 szklanki miodu&lt;b&gt;&amp;nbsp;&lt;/b&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="center"&gt;160g płatków migdałowych&lt;/div&gt;&lt;div align="center"&gt;1/2 łyżeczki gruboziarnistej soli&lt;/div&gt;&lt;div align="center"&gt;1/2 łyżeczki esencji waniliowej&lt;/div&gt;&lt;div align="center"&gt;&lt;b&gt;ciasto:&amp;nbsp;&lt;/b&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="center"&gt;230g masła&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div align="center"&gt;50g cukru pudru&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div align="center"&gt;380g mąki pszennej&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div align="left"&gt;Żurawinę zalać alkoholem i wymieszać ze skórką pomarańczową. Zostawić pod przykryciem na godzinę. Płatki migdałowe lekko uprażyć na suchej patelni. W rondelku połączyć masło i miód, podgrzewać do czasu aż nabierze bursztynowej barwy. Wtedy dodać sól, esencję i na końcu połączyć z migdałami. Masę wylać na pergamin, rozsmarować dość cienko i odstawić na pół godziny do ostygnięcia. Miękkie masło utrzeć z cukrem, dodać żurawinę i stopniowo dodawać przesianą mąkę. Do mieszaniny wsypać płatki migdałowe. Jeśli wasza masa miodowo-migdałowa bardzo stwardnieje, możecie spróbować posiekać ją nożem. Ja odrywałam kawałki ciągnącej się masy i stopniowo dorzucałam je do ciasta, żeby równomiernie się rozłożyły. Gotowym ciastem wylepić wyłożoną papierem do pieczenia dużą blachę, a następnie tak zawinąć brzegi do środka, żeby ciasto zawinęło się w podłużny rulon. Ciasto trzymać w lodówce ok. 3 godzin (wtedy najlepiej się kroi) i następnie odkrawać dużym nożem ciastka - dowolnej grubości, byle mniej więcej równej, wtedy najlepiej się pieką. Piec w 150 stopniach ok. 30-35 minut.&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://i963.photobucket.com/albums/ae120/fuzjasmakow/santacak.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="426" src="http://i963.photobucket.com/albums/ae120/fuzjasmakow/santacak.jpg" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="center"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="center"&gt;&lt;b&gt; &lt;/b&gt;&amp;nbsp;...a potem możecie Kogoś nimi obdarować ;)&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1714626531813872117-5672314555828324569?l=fuzjasmakow.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://fuzjasmakow.blogspot.com/feeds/5672314555828324569/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://fuzjasmakow.blogspot.com/2010/12/santa-cookies-zurawina-i-migday.html#comment-form' title='Komentarze (31)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1714626531813872117/posts/default/5672314555828324569'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1714626531813872117/posts/default/5672314555828324569'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://fuzjasmakow.blogspot.com/2010/12/santa-cookies-zurawina-i-migday.html' title='Santa Cookies; żurawina i migdały'/><author><name>Arvén</name><uri>http://www.blogger.com/profile/11849785369507033630</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='21' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/-yzxOahnJlq0/TyWDBmpvMbI/AAAAAAAAAMM/ux9BB7xId2g/s220/DSC039d11%2B-%2BKopia.jpg'/></author><thr:total>31</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1714626531813872117.post-3114261826438001128</id><published>2010-12-05T20:57:00.000+01:00</published><updated>2010-12-05T20:57:05.125+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='teoria'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='urodziny'/><title type='text'>Chaos; czasoucieczki</title><content type='html'>&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://i54.tinypic.com/vrrdbl.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="640" src="http://i54.tinypic.com/vrrdbl.jpg" width="426" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="center"&gt;&lt;strong&gt;5 grudnia&lt;/strong&gt; jest 339. (w latach przestępnych 340.) dniem w kalendarzu gregoriańskim. Do końca roku pozostaje 26 dni.&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://i51.tinypic.com/33bfwhc.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="640" src="http://i51.tinypic.com/33bfwhc.jpg" width="426" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="center"&gt;Obchodzi się wówczas&lt;strong&gt; międzynarodowy dzień wolontariusza&lt;/strong&gt;, a na Haiti - święto jego odkrycia.&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://i51.tinypic.com/21bvm76.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="640" src="http://i51.tinypic.com/21bvm76.jpg" width="426" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="center"&gt;5 grudnia &lt;strong&gt;1867&lt;/strong&gt; urodził się Józef Piłsudski.&lt;/div&gt;&lt;div align="center"&gt;5 grudnia &lt;strong&gt;1901&lt;/strong&gt; urodził się Walt Disney&lt;/div&gt;&lt;div align="center"&gt;5 grudnia &lt;strong&gt;1929&lt;/strong&gt; urodził się - mój ukochany reżyser zresztą - Stanisław Bareja.&lt;/div&gt;&lt;div align="center"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="center"&gt;5 grudnia &lt;strong&gt;1992&lt;/strong&gt; roku, dokładnie osiemnaście lat temu&lt;/div&gt;&lt;div align="center"&gt;urodziłam się Ja.&lt;/div&gt;&lt;div align="center"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="center"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="center"&gt;Dziś bez przepisu. Dzisiaj garść myśli na nadchodzące dni. Teoretycznie dorosłe.&lt;/div&gt;&lt;div align="center"&gt;Wkrótce zapraszam na...&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://i54.tinypic.com/10f7xq1.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="426" src="http://i54.tinypic.com/10f7xq1.jpg" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="center"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1714626531813872117-3114261826438001128?l=fuzjasmakow.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://fuzjasmakow.blogspot.com/feeds/3114261826438001128/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://fuzjasmakow.blogspot.com/2010/12/chaos-czasoucieczki.html#comment-form' title='Komentarze (8)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1714626531813872117/posts/default/3114261826438001128'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1714626531813872117/posts/default/3114261826438001128'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://fuzjasmakow.blogspot.com/2010/12/chaos-czasoucieczki.html' title='Chaos; czasoucieczki'/><author><name>Arvén</name><uri>http://www.blogger.com/profile/11849785369507033630</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='21' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/-yzxOahnJlq0/TyWDBmpvMbI/AAAAAAAAAMM/ux9BB7xId2g/s220/DSC039d11%2B-%2BKopia.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://i54.tinypic.com/vrrdbl_th.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>8</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1714626531813872117.post-6564725441381756834</id><published>2010-11-28T17:53:00.001+01:00</published><updated>2011-01-13T22:30:23.736+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='pierniczki'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='ciastka'/><title type='text'>Adwent; Szwecja i Pepparkakor</title><content type='html'>&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://i963.photobucket.com/albums/ae120/fuzjasmakow/DSC02182.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="428" src="http://i963.photobucket.com/albums/ae120/fuzjasmakow/DSC02182.jpg" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="left"&gt;Lubię zimę.&lt;/div&gt;&lt;div align="left"&gt;Tak jak lubię kraje północy.&lt;/div&gt;&lt;div align="left"&gt;Lubię nietypowe ciepło w domach Szwedów czy Norwegów; ciepło biorące się z sosnowych półek na błękitnych ścianach i wytartych białych desek na podłodze. Ulegam urokowi prostoty, matematycznie odmierzonym dekoracjom, możliwości noszenia swetrów i grubych rajstop niemal przez cały rok. Jestem fanką Ikei; rozwiązań prostych a efektownych. A najbardziej chyba Ikeowego sklepu z jedzeniem, tuż za kasami. Z ciastkami Pepparkakor. W moim domu nie było tradycji pieczenia pierników; dlatego jako dziecko rozmaczałam z uporem maniaka w herbacie twarde jak skała cieniutkie piernikowe ciastka na wagę, kupowane w sklepie po drugiej stronie ulicy. Potem namierzyłam Pepparkakor. Wczoraj upiekłam je sobie sama. Jedno dla Ciebie, jedno dla mnie.&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://i963.photobucket.com/albums/ae120/fuzjasmakow/DSC02159.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="426" src="http://i963.photobucket.com/albums/ae120/fuzjasmakow/DSC02159.jpg" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="center"&gt;&lt;b&gt;Pepparkakor&lt;i&gt; /ok.50 ciasteczek/&amp;nbsp;&lt;/i&gt;&lt;/b&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="center"&gt;1 duże jajko&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div align="center"&gt;150 g miodu&lt;/div&gt;&lt;div align="center"&gt;110 g masła&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div align="center"&gt;szczypta soli&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div align="center"&gt;375g mąki pszennej&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div align="center"&gt;1 łyżeczka cynamonu&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div align="center"&gt;1 łyżeczka mielonego imbiru&lt;/div&gt;&lt;div align="center"&gt;1/4 łyżeczki proszku do pieczenia&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div align="center"&gt;1/4 łyżeczki mielonych goździków&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div align="center"&gt;2 łyżeczki przyprawy do piernika&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div align="center"&gt;100g drobnoziarnistego cukru demerara &lt;b&gt;&lt;i&gt;&amp;nbsp;&lt;/i&gt;&lt;/b&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="left"&gt;Miód podgrzać w rondelku, dodać pokrojone na mniejsze kawałki masło i cukier. Masę podgrzewać do rozpuszczenia się cukru, odstawić na 30 minut do ostygnięcia. Mąkę przesiać i starannie wymieszać z przyprawami i proszkiem do pieczenia (sugeruję przesiać też przyprawy, szczególnie tą do piernika), połączyć z przestudzoną masą miodową. Przepis pożyczyłam od&amp;nbsp;&lt;a href="http://whiteplate.blogspot.com/2008/12/witeczne-pierniczki-imbirowe-ze-szwecji.html"&gt;Liski&lt;/a&gt;, która sugeruje wyrabiać ciasto mikserem. Moje nie było klejące, wyrabiałam je ręką w sporej misce i było dość gładkie bez podsypywania mąką. Ciasto zawinąć w folię i odstawić na ok. dwie godziny do lodówki. Moje przeleżało prawie cztery i było dość twarde, przed wałkowaniem musiałam je rozgrzać w dłoniach. Ciasto wałkować dość cienko, wykrawać ciasteczka i układać na blasze wyłożonej papierem do pieczenia. Uwaga - ciasteczka bardzo szybko płoną i należy wyjąć je z piekarnika w momencie, gdy przyrumienią im się brzegi. W zupełności wystarcza im 8-10 minut.&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://i963.photobucket.com/albums/ae120/fuzjasmakow/DSC02154.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="640" src="http://i963.photobucket.com/albums/ae120/fuzjasmakow/DSC02154.jpg" width="422" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="center"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="center"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="center"&gt;&lt;b&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;Pepparkakor lądują oczywiście w akcji Korzenny Tydzień :)&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/b&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="center"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="center"&gt;&lt;b&gt;Tymczasem na &lt;a href="http://www.imnotcominghome.blogspot.com/"&gt;I am not coming home&lt;/a&gt; wordless Sunday i pierwszy śnieg w obiektywie&lt;/b&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="left"&gt;&lt;i&gt;&lt;br /&gt;&lt;/i&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1714626531813872117-6564725441381756834?l=fuzjasmakow.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://fuzjasmakow.blogspot.com/feeds/6564725441381756834/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://fuzjasmakow.blogspot.com/2010/11/adwent-szwecja-i-pepparkakor.html#comment-form' title='Komentarze (18)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1714626531813872117/posts/default/6564725441381756834'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1714626531813872117/posts/default/6564725441381756834'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://fuzjasmakow.blogspot.com/2010/11/adwent-szwecja-i-pepparkakor.html' title='Adwent; Szwecja i Pepparkakor'/><author><name>Arvén</name><uri>http://www.blogger.com/profile/11849785369507033630</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='21' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/-yzxOahnJlq0/TyWDBmpvMbI/AAAAAAAAAMM/ux9BB7xId2g/s220/DSC039d11%2B-%2BKopia.jpg'/></author><thr:total>18</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1714626531813872117.post-1651497744393085899</id><published>2010-11-27T00:32:00.002+01:00</published><updated>2011-01-13T22:06:01.257+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='ciasto'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='marchewka'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='cynamon'/><title type='text'>Korzenne ciasto marchewkowe</title><content type='html'>&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://i963.photobucket.com/albums/ae120/fuzjasmakow/DSC01690.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="426" src="http://i963.photobucket.com/albums/ae120/fuzjasmakow/DSC01690.jpg" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="left"&gt;Ciasto marchewkowe piekł chyba każdy.&lt;/div&gt;&lt;div align="left"&gt;Przynajmniej raz, żeby przekonać się czy trafia w jego gusta.&lt;/div&gt;&lt;div align="left"&gt;Ja też piekłam.&lt;/div&gt;&lt;div align="left"&gt;Kiedyś wilgotne, ciężkie ciasta - zwane często chlebkami - w ogóle mi nie smakowały. I zakalcowate to, i ciężkie, i w dodatku zapycha. Teraz - szczególnie kiedy przyszła jesień - piekę ich coraz więcej. Im cięższe są, tym lepiej. Im więcej mają w sobie rozgrzewających przypraw, tym lepiej smakują chłodnym porankiem. Kawałek takiego ciasta działa pobudzająco lepiej od kubka kawy na pierwszej lekcji łaciny w poniedziałkowy, mglisty poranek. A na pewno pobudzające są działania, które mają na celu ukrycie próby spożycia takiego ciasta niezauważenie. Niekoniecznie przez znajomych - Oni wiernie śledzą moje poczynania i dobrze wiedzą, jaki zapach wydobywał się u mnie w domu z piekarnika niedzielnym popołudniem. Na razie obyło się bez ofiar ;)&lt;/div&gt;&lt;div align="center"&gt;&lt;b&gt;Ciasto marchewkowe &lt;/b&gt;&lt;i&gt;/na keksówkę 34x11cm/&lt;/i&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="center"&gt;4 jajka &amp;nbsp;&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div align="center"&gt;2 szklanki mąki&lt;/div&gt;&lt;div align="center"&gt;1/2 szklanki oleju*&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div align="center"&gt;2 szklanki startej marchwi&lt;/div&gt;&lt;div align="center"&gt;1/2 szklanki cukru demerara&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div align="center"&gt;1 łyżeczka sody oczyszczonej&lt;/div&gt;&lt;div align="center"&gt;1 łyżeczka proszku do pieczenia&lt;/div&gt;&lt;div align="center"&gt;&lt;b&gt;cynamon, imbir&amp;nbsp;&lt;/b&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="left"&gt;Jajka ubić z cukrem na puszystą masę, dodać marchew utartą na tarce o grubych oczkach a następnie olej. Dodać do mieszanki przesianą mąkę starannie wymieszaną z proszkiem do pieczenia i sodą. Dodać szczyptę soli oraz imbir i cynamon - w dowolnych proporcjach, ja tam nie żałowałam - w końcu o to chodzi, żeby grzało i smakowało...Dokładnie połączoną masę wylać do keksówki wyłożonej papierem do pieczenia, po wierzchu posypać gruboziarnistym cukrem brązowym. Piec 14 minut w 180°C, a następnie 30 w 200°C. Ciasto ostudzić w piekarniku. Najlepsze jest jeszcze ciepłe - rozpływające się wewnątrz, z chrupiącą skórką na wierzchu.&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://i963.photobucket.com/albums/ae120/fuzjasmakow/DSC01697.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="426" src="http://i963.photobucket.com/albums/ae120/fuzjasmakow/DSC01697.jpg" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="center"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="center"&gt;&lt;b&gt;&amp;nbsp;Przepis dołączam do&amp;nbsp;&lt;a href="http://durszlak.pl/akcje/korzenny-tydzien-2010"&gt;Korzennego Tygodnia&lt;/a&gt;&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;(i niezwykle pochwalam istnienie takiej akcji ;))&amp;nbsp;&lt;/b&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1714626531813872117-1651497744393085899?l=fuzjasmakow.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://fuzjasmakow.blogspot.com/feeds/1651497744393085899/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://fuzjasmakow.blogspot.com/2010/11/korzenne-ciasto-marchewkowe.html#comment-form' title='Komentarze (19)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1714626531813872117/posts/default/1651497744393085899'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1714626531813872117/posts/default/1651497744393085899'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://fuzjasmakow.blogspot.com/2010/11/korzenne-ciasto-marchewkowe.html' title='Korzenne ciasto marchewkowe'/><author><name>Arvén</name><uri>http://www.blogger.com/profile/11849785369507033630</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='21' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/-yzxOahnJlq0/TyWDBmpvMbI/AAAAAAAAAMM/ux9BB7xId2g/s220/DSC039d11%2B-%2BKopia.jpg'/></author><thr:total>19</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1714626531813872117.post-5475150622505169301</id><published>2010-11-21T18:18:00.001+01:00</published><updated>2011-01-13T22:33:38.966+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='sernik'/><title type='text'>Chocolate Chip Cheesecake</title><content type='html'>&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://i963.photobucket.com/albums/ae120/fuzjasmakow/chchs.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="426" src="http://i963.photobucket.com/albums/ae120/fuzjasmakow/chchs.jpg" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="left"&gt;Ilekroć piekę sernik na spodzie z kruchych ciastek, przypomina mi się moja pierwsza próba - zakończona traumą - ułatwienia sobie życia. Nie bardzo rozumiałam o co z tym wszystkim chodzi, masa wyszła mi zdecydowanie zbyt rzadka, a piekarnik po upływie czasu pieczenia pływał w maśle z okruchami ciasta. Sernikowa trauma trwała około roku i przez ten czas (naprawdę!) nie upiekłam chyba ani jednego sernika. Jest to o tyle dziwne, że serniki należą do ścisłej czołówki moich ulubionych ciast. Nie oznacza to wcale, że w ciągu tego roku nie zjadłam ani jednego - ale nikt mi nie wmówi, że macie taką samą przyjemność z jedzenia swoich wypieków jak z tych upieczonych przez kogoś innego. Pomijając oczywiście wypieki mamy i babci, bo te działają zbawiennie nie tylko na ciało - raczej przede wszystkim na duszę. Kiedy wyciągałam wiosną tego roku karmelowy sernik Liski z piekarnika, miałam nogi z waty. Ale nic nie pływało. I było idealnie kruche. Od tamtej pory upiekłam kilkanaście serników, z czego większość była stworzona przy pomocy mojej własnej inwencji twórczej. Ostatnio znalazłam gdzieś zdjęcie sernika z takimi łatami w środku. Miałam ochotę zrobić sernik z ciastkami. Dlaczego nie połączyć jednego z drugim?&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://i963.photobucket.com/albums/ae120/fuzjasmakow/chchs2.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="424" src="http://i963.photobucket.com/albums/ae120/fuzjasmakow/chchs2.jpg" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="center"&gt;&lt;b&gt;Chocolate Chip Cheesecake &lt;i&gt;/forma o średnicy 23-25cm/&lt;/i&gt;&lt;/b&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="center"&gt;&lt;b&gt;Spód:&lt;/b&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="center"&gt;&amp;nbsp;300g ciastek Digestive bez czekolady&lt;/div&gt;&lt;div align="center"&gt;110g masła&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div align="left"&gt;Ciastka pokruszyć w malakserze lub - co wypraktykowałam ostatnio i sprawdza się świetnie - zamknąć w woreczku strunowym i skruszyć przy pomocy wałka. Połączyć z roztopionym i lekko przestudzonym masłem. Masą wylepić spód i boki tortownicy wyłożonej papierem do pieczenia. Odstawić w chłodne miejsce na czas przygotowywania masy serowej.&lt;/div&gt;&lt;div align="center"&gt;&lt;b&gt;Masa serowa:&lt;/b&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="center"&gt;3 jajka&lt;/div&gt;&lt;div align="center"&gt;50g cukru pudru&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div align="center"&gt;1 kg twarogu mielonego&lt;/div&gt;&lt;div align="center"&gt;1 budyń waniliowy (60g) &amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div align="center"&gt;1/2 łyżeczki esencji waniliowej&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div align="center"&gt;150g kruchych ciasteczek z czekoladą (użyłam Piegusków z orzechami i czekoladą)&lt;/div&gt;&lt;div align="left"&gt;Ser zmiksować z budyniem i przesianym cukrem pudrem. Dodać po kolei jajka oraz łyżeczkę esencji waniliowej, wciąż miksować. Na ciasteczkowy spód wylać nieco ponad 1/3 masy serowej, posypać połową skruszonych ciastek z czekoladą (sugeruję nie kruszyć ich zbyt drobno, powiedzmy jedno ciastko przełamane na 4-6 części to najbardziej optymalny wariant), zalać kolejną częścią masy, ponownie ułożyć warstwę ciastek i zalać serem. Piec przez ok. 45-50 minut w temperaturze 175°C. Sernik powinien być pozostawiony w piekarniku do całkowitego wystygnięcia. Najlepiej smakuje kolejnego dnia, gdy już kompletnie stężeje. Jest idealny - kremowy, niezbyt słodki dzięki niewielkiemu dodatkowi cukru, i chrupiący dzięki kawałkom orzeszków z ciastek. Polecam!&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://i963.photobucket.com/albums/ae120/fuzjasmakow/chchs3.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="640" src="http://i963.photobucket.com/albums/ae120/fuzjasmakow/chchs3.jpg" width="426" /&gt;&amp;nbsp;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="left" class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;P.S. Dziękuję wszystkim, którzy zostawili pod ostatnim wpisem tyle pełnych ciepła słów i swoich wspomnień - było mi je niezwykle miło przeczytać i bardzo mnie cieszy to, że chcecie się nimi ze mną dzielić :)&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div align="center"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="left"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1714626531813872117-5475150622505169301?l=fuzjasmakow.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://fuzjasmakow.blogspot.com/feeds/5475150622505169301/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://fuzjasmakow.blogspot.com/2010/11/chocolate-chip-cheesecake.html#comment-form' title='Komentarze (22)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1714626531813872117/posts/default/5475150622505169301'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1714626531813872117/posts/default/5475150622505169301'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://fuzjasmakow.blogspot.com/2010/11/chocolate-chip-cheesecake.html' title='Chocolate Chip Cheesecake'/><author><name>Arvén</name><uri>http://www.blogger.com/profile/11849785369507033630</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='21' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/-yzxOahnJlq0/TyWDBmpvMbI/AAAAAAAAAMM/ux9BB7xId2g/s220/DSC039d11%2B-%2BKopia.jpg'/></author><thr:total>22</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1714626531813872117.post-8554056721785863453</id><published>2010-11-14T21:18:00.002+01:00</published><updated>2011-01-13T22:31:53.095+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='rodzynki'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='pieczywo słodkie'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='ciasto drożdżowe'/><title type='text'>Pulchne Bułeczki Pippi Pończoszanki</title><content type='html'>&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://i963.photobucket.com/albums/ae120/fuzjasmakow/DSC01885.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="426" src="http://i963.photobucket.com/albums/ae120/fuzjasmakow/DSC01885.jpg" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="left"&gt;Będąc ostatnio w bibliotece, po &lt;i&gt;"Całuski Pani Darling"&amp;nbsp;&lt;/i&gt;właśnie, dowiedziałam się czegoś - w moim mniemaniu - nieprawdopodobnego. Byłam - i jeszcze przez chwilę będę - dzieckiem kulturalno-kulinarnym. Mimo, że lata mojego dzieciństwa przypadają na okres świetności Pokemonów i panowania Cartoon Network w jego dziewiczej postaci, chętniej niż po komiksy sięgałam po książki. Ukochaną bajką była pierwsza animowanka Walta Disneya (kojarzycie Myszkę Miki i Parowiec?), a w momencie kiedy ukończyłam lat siedem, na dobre wpadłam w matczyne sidła Małgorzaty Musierowicz i jej &lt;i&gt;Jeżycjady&lt;/i&gt;. W ciągu tych kilkunastu lat przeczytałam ten cykl nieskończone ilości razy. I nagle dowiaduję się właśnie tego, co tak mną wstrząsnęło - że młodzież &lt;b&gt;nie umie&lt;/b&gt; czytać Musierowicz. Zwracają te książki twierdząc, że po prostu nie da się przez nie przebrnąć. Po pierwszym szoku i &lt;i&gt;"Jak to w ogóle możliwe?"&lt;/i&gt; dotarłam do sedna sprawy. Po prostu ani Dmuchawiec, ani Zielony Pokój bez komputera, ani pulchna Pulpecja nie mają tyle uroku co amerykański college, różowy laptop i anorektycznie chuda buntowniczka pretendująca do bycia &lt;i&gt;"tap madl"&lt;/i&gt;. Wśród napisanych przez MM książek jest jeszcze jedna, ta, która jest Matką mojej kuchennej miłości. &lt;i&gt;Całuski Pani Darling&lt;/i&gt;. A w niej bułeczki Pippi Pończoszanki.&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://i963.photobucket.com/albums/ae120/fuzjasmakow/DSC01882.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="410" src="http://i963.photobucket.com/albums/ae120/fuzjasmakow/DSC01882.jpg" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="center"&gt;&lt;i&gt;&lt;b&gt;Pulchne Bułeczki Pippi Pończoszanki&amp;nbsp;&lt;/b&gt;&lt;/i&gt;&lt;i&gt;(25 bułeczek o wadze 35-50g)&lt;/i&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="center"&gt;Zaczyn:&lt;/div&gt;&lt;div align="center"&gt;30g świeżych drożdży&lt;/div&gt;&lt;div align="center"&gt;1/2 szklanki mleka&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div align="center"&gt;łyżeczka cukru&lt;/div&gt;&lt;div align="center"&gt;łyżeczka mąki&lt;/div&gt;&lt;div align="center"&gt;W letnim mleku rozpuszczamy pokruszone drożdże z łyżeczką cukru i mąki. W tym czasie przygotowujemy składniki na ciasto właściwe:&lt;/div&gt;&lt;div align="center"&gt;mleko*&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div align="center"&gt;1 jajko&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div align="center"&gt;70g masła &amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div align="center"&gt;2 łyżki cukru &amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div align="center"&gt;500g mąki pszennej&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div align="center"&gt;10g cukru wanilinowego&lt;/div&gt;&lt;div align="center"&gt;1 łyżeczka cynamonu&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div align="center"&gt;300g drobnych rodzynek&lt;/div&gt;&lt;div align="center"&gt;mak do posypania&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div align="left"&gt;Masło rozpuścić i wystudz
